do mam których mężowie mają brata/ci żonatego/ych.

12.05.04, 11:09
Drogie e-mamy,chciałabym się was spytać jakie stosunki macie z żonami tych
braci?lubicie się? c.d.n
    • ewa2233 Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 11:12
      TAK ! smile
      • ursgmo Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 11:27
        Mój maż ma dwóch braci ,obu sporo starszych od nas ,ich żony są akurat w tym
        samym wieku obie prawie czterdziestolatki ( ja mam 28 ).Z jedną sie baaardzo
        nie lubię ,bez okazywania sobie jakiejś wrogości, co to to nie ,ale nie lubie
        jej i już. Złośliwa - bez powodu !!! , zawsze jak coś powie to raczej
        przykrego sad( No i najgorsze : bez przerwy pyta czy weźmiemy teściową do
        siebie jak skończymy budować nasz dom !!! tego jej nie mogę darować!!
        A druga ma "dąsy i muchy w nosie", nigdy jej nie dogodzisz, nie wiesz czy
        akurat ma dobry czy zły humor ,i czym jej się narazisz . Ja już przestałam
        zwracać uwagę na jej zachowanie i tej drugiej też i poprostu
        konsekwentnie "olewam" obydwie . Mój maż twierdzi że widać przechodzą baaardzo
        wczesne klimakterium smile)
        • bak23 Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 11:43
          pytam dlatego że ja ze swoją to.. lepiej nie mówić,a wszystkie dotąd
          spotkane "szwagierki" bardzo się lubią i raczej solidaryzują niż się kłócą,być
          może że między nami jest duża różnica wieku?ja już naprawdę nie wiem o co
          chodzi,nigdy z ludźmi się nie kłóciłam bo nie lubię i denerwuje mnie taka
          sytuacja "nieszczerości" w rodzinie,sztuczne uśmiechy przy stole....itd,itp. O
          dziwo z siostrą męża bardzo się lubimy a różnica wieku między nami też jest
          około 10 lat, więc to chyba nie tu problem...
    • gosiaczek73 Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 13:15
      No cóż... ja długo miałam nadzieję, że jakoś się porozumiem ze szwagierką.
      Teraz już przestałam próbować. Jeśli ktoś uważa się za pępek świata, to ja się
      nie będę narzucać. No bo czy normalnym jest obrażanie się i nie odzywanie przez
      2 tygodnie (!!!) za to że nie zaprosiliśmy ich na grilla (szwagier nas do
      siebie nie zaprasza)?
    • jagienka.harrison Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 13:26
      Ha ha ja z bratową myślałam że będę miała dobre układy, nawet na początku tak
      było, ale od czasu ślubu mojego z mężem brat i jego żona zrobili się dziwni...u
      nas to długa historia, zwłaszcza po tym jak niechcący wysłałam do szwagra email
      w którym napisałam co o nim myślę... i była wielka afera... to było ponad rok
      temu, widzieliśmy się tylko raz na Święta i tyle. Unikają nas jak ognia,
      zachowują się jak dzieci... strasznie mi przykro z tego powodu ale przez to
      wszystko nikt już niczego nie udaje, że się lubimy itp. Szkoda że oni nie
      potrafią o tym incydencie zapomnieć bo teść ma Alzheimera i jest z nim
      niedobrze i w takich momentach rodzina powinna się zbliżać.
      • jagienka.harrison Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 13:28
        Ups sorki, nie bratowa, bo brata nie mam, tylko szwagierka. Żona brata męża.
        • bak23 Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 13:35
          smile))))))) Oj Jagienk, nie powinnam tego pisać chyba ale się uśmiałam z tego że
          wysłałaś niechcący maila do szwagra! U nas na razie cisza,nie wiem czy to cisza
          przed burzą,ale jest spokój.A ja to sobie postanowiłam że będę udawała iż
          wszystkie złośliwości mojej szwagierki spłyną po mnie jak po kaczce...
          Przykro mi tylko z tego powodu że ona traktuje mnie jak gówniarę która jej do
          pięt nie dorasta,tym bardziej że dzieje się to w rodzinie....a ja naprawdę
          chciałam żebyśmy się polubiły sad((
          • jagienka.harrison Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 14:38
            Ja miałam podobnie. Szwagierka jest ode mnie 10 lat starsza, Angielka co była
            raz za granicąwink, nawet nie wie gdzie Polska jest, świata poza dziećmi swoimi
            nie widzi (dla mnie są to dwa rozwrzeszczane bachory). Brat męża nawet fajny,
            ale też pod pantoflem żony i dzieci po nim non stop skaczą. Przed naszym ślubem
            wsyłali nam smsa że na weselnym obiedzie ma być dla dzieci pierś z kurczaka,
            frytki i lody waniliowewink i tak to się zaczęło... a ja w swoim emailu napisałam
            że (niby do męża) że "Twój brat może być całkiem miły bez swojej rodziny"
            (chodziło mi o to że jak jest bez żony i dzieci to się inaczej zachowuje) i
            szwagierka to odczytała i obróciła to w ten sposób że to ona jest okropna (a
            jest hehe)... i przepraszałam ją chyba z 5 razy i nic... a potem nam wysłali
            email z wszystkimi wytykami i mój mąż się całkiem na nich wkurzył i ich
            olał...a teraz to cisza, tylko teściowej jest bardzo przykro.
            A szwagierką sie nie przejmuj, będzie coś potrzebowała to Cię polubi! Trzeba
            czasem zacisnąć zęby, być sobą i się nie przejmować. Jest nas wielewink
    • fasolka31 Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 13:42
      A ja bym chciała mieć jakąś szwagierkę, a nie mam.......i smuci mnie to bardzo,
      bo nie mam za bardzo z kim pogadać (dobrze że chociaż mam starszą siostrę, ale
      mieszka troszkę dalej). Bracia mojego męża nie kwapią się do żeniaczki i chyba
      tak juz zostanie, moja teściowa ma tylko mnie i wszystkie świeta u niej są
      nudne bo jesteśmy tylko my dwie (do tego róznica wieku) i sami faceci, a mój
      synek nie ma żadnego kuzyna czy kuzynki (tylko siostry dzieci ale oni są dużo
      starsi 19 i 12 a mój ma 4 lata).
      Także widzicie wy narzekacie a mnie smutno....czasem!
      Pozdrówka
      • eenia Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 14:48
        Moja szwagierka jest w podobnym wieku co ja, ale jestesmy ulepione z calkiem
        innej gliny...nie klocimy sie ale i nie przyjaznimy, jakos nie czuje z nia
        klimatu wspolnego, a bardzo bym chciaia miec w niej kumpele, ale jakos nie
        moge...
    • merigold_triss Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 15:10
      ja mojej nie cierpie....zolza jedna,nauczycielka srodowiska i na dzieci wola
      potwory bachory....jak bylam w cizy podczas spotkania powiedziala mi ze mam w
      brzuchu pasozyta....a potem jak ich maz zaprosil na 1 wizyte u synka to nawet
      chusteczek do pupki nie przyniesli...szkoda gadac...(zreszta jest gruba i ma
      zolte zebysmile-czyli ma za swojesmilesmile
    • gandzia4 Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 12.05.04, 23:14
      Mam jedną młodszą ciut szwagierkę nie widujemy się często a wręcz sporadycznie.
      Owszem lubię ją a te rzedkie kontakty to z powodu pokreconych układów pomiędzy
      braciszkami a naszymi małzonkami. Fajnie mi sie z nią gada głownie przez telefon
      szczególnie ostatnio, bo ona została mamą w lutym a ja zostanę (po raz kolejny)
      mamą w październikusmile)) Wymieniamy się ubrankami z dzieci dla dzieci, a nawet
      odziedziczyłam po niej spódniczkę ciążówkę.
    • l.e.a Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 13.05.04, 08:20
      Lubię nie/żonę mojego szwagra, różnimy się bardzo charakterami ale zawsze się
      dogadujemy, i chciałabym abyśmy sie częściej spotykały, wtedy prawdopodobnie
      mogłybyśmy się bardziej zblizyć i do tego dążę smile
      Pozdrawiam Was serdecznie - lea
    • joannamichal Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 13.05.04, 11:14
      Mój mąż ma dwóch braci. Ze szwagierką, która mieszka w tym samym mieście co my
      i jest starsza ode mnie o jakieś 10lat, to zupełnie nie mam kontaktu. Jestem od
      niej młodsza ale to ona zachowuje się jak nastolatka. Ma 34 lata a kkiedy się z
      nią rozmawia cały czas się tylko śmieje. W rodzinie chyba nikt jej za to nie
      lubi. Nawet teściowa, która się napoczątku cieszyła, że taka z niej wesoła
      dziewczyna, zaczyna się wkórzać jej postawą nastolatki. Jej 12-letnia córka
      jest bardziej poważna. Natomiast moja druga szwagierka mieszka dosyć daleko od
      nas, więc żadko się widujemy. Mamy ze soba jednak świetny kontakt i potrafimy
      gadać ze sobą godzinami, chociaż jest starsza ode mnie o 21 lat. Też jest typem
      śmieszki, ale kiedy trzeba jest poważna.
    • robszym Re: do mam których mężowie mają brata/ci żonatego 13.05.04, 11:43
      Oj, ja nie luię, nie lubię.
      Jest infantylna, ma dość dziwaczne poczucie humoru i jest nieszczera.
      Poza tym wazeliniara jest straszna, z teściową przyszłą wybiera suknię ślubną,
      pisze do niej 10 maili dziennie, tam dla przyszłego teścia przesyła całuski...
      dla mnie to nie jest układ normalny. Swoich teściów traktuję normalnie, sądzę
      że oni mnie też, ale są jakieś granice w zachowaniu. Ja staram się być
      naturalna po prostu. Nikomu nie nadskakuję, ciekawe, czy taka będzie po ślubie?
Pełna wersja