faceci sa pokopani...

08.06.11, 23:15
Rozśmieszyło mnie szczerze ostatnie wydarzenie z życia znajomej.
Dziewczyna w stałym kilkuletnim związku od dłuzszego czasu para żyła jak stare dobre małżenstwo a więc jak to mieszkając z facetem obiadki , romantyczne tłuste kolacyjki po pólnocy, lody grille pizze piwkowanie ,jak wypady to oczywiscie na pyszne żarełko itd co drugi facet tak funkcjonuje ze swoją zoną a poźniej się dziwią że ta przytyta! No bo koleżanka faktycznie kiedyś laska , w tym związku bardzo utyła on miał prosciej bo jak żarł wiecej wyglądał męzniej ( bardzo przystojny facet) ona zbrzydła. Więc co on zrobił ?wyprowadził sie i zerwał bo stwierdził ze nie ma się co oszukiwac , ona już go nie kręci fizycznie a on jest samiec. Więc płakała 2,5 miesiąca ze stresu nie jadła i co? I zrobiła się szczuplusienka , zrobiła sie z niej laska ... a co on zrobił ? otóz on do niej wrócił.
Smieję się z niej że teraz bedzie musiała patrzec i oblizywac sie jak on zamówi pizze , to dopiero będzie tortura!
big_grin
    • lolinka2 Re: faceci sa pokopani... 08.06.11, 23:19
      koleżanka mi dziś napisała: "faceci są jak kible - zajęci albo posrani"

      a małżonek uzupełnił: "albo spłukani, przy czym jedno nie wyklucza pozostałych"
      • kolpik124 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:45
        Szanowny małżonek do jakiej grupy zalicza swoją osobę?


        lolinka2 napisała:

        > koleżanka mi dziś napisała: "faceci są jak kible - zajęci albo posrani"
        >
        > a małżonek uzupełnił: "albo spłukani, przy czym jedno nie wyklucza pozostałych"
        • lolinka2 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 09:30
          szanowny małżonek utrzymuje, że jest jedyny w swoim rodzaju, a ja - co ciekawe - się z tym w pełni zgadzam smile
      • hexe28 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:04
        a mi mówili, że jak telefon: albo źle łączy, albo zajęte tongue_out
        • tosterowa Re: faceci sa pokopani... 10.06.11, 10:30
          dokładniej: albo zajęty albo pomyłka.
    • marghe_72 Re: faceci sa pokopani... 08.06.11, 23:20
      a ona go przyjęła z otwartymi ramionami?
      • tezee Re: faceci sa pokopani... 08.06.11, 23:25
        no tak a jak , oczywiście że przyjęła bo ona go kocha przez 2,5 miesiąca sensu życia nie widziała a teraz jest szczesliwa bo ma znów i faceta i figurę, ciekawe tylko jak zamierza funkcjonować dalej...
        • wuika Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 07:51
          Faceci, jak faceci, ale baby nie? suspicious
          • laaisa Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 07:54
            Każda rozsądna kobieta wie, jakie są skutki jedzenia po 18. Na siłę chyba jej nie karmił.
            • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:03
              > Każda rozsądna kobieta wie, jakie są skutki jedzenia po 18. Na siłę chyba jej n
              > ie karmił.

              Buahahaha.
              Tu chyba problem nie w jedzeniu.
            • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:09
              Zapamiętać: NIGDY nie jeść po 18, bo mnie facet zostawi!
              ROTFL
              • wuika Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:15
                Ale spoko, potem wróci wink
              • laaisa Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:16
                albo zdradzi...
                • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:18
                  Na pewno będzie winne temu jedzenie po 18! big_grinbig_grinbig_grin
                  • laaisa Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:28
                    Akurat w temacie zdrady jestem laikiem, wierzę Ci na słowo, że nie to jest powodem.
                    • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:34
                      CytatAkurat w temacie zdrady jestem laikiem
                      Wiele tak myślało. Ja też. Życie ci to zweryfikuje. Zapewniam.
                      (jeśli próbujesz być złośliwa, to sorry - zły adres, nie rusza mnie to tongue_out)
                      • laaisa Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:41
                        mnie też.
            • angazetka Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 09:44
              Nie jestem rozsądna i nie wiem. Co gorsza - jem po 18. Miałabym nie jeść siedem godzin?
              • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 09:52
                No to Cię facet zostawi albo zdradzi. Wróżka laaisa ci to przepowie big_grin
                • laaisa Re: 09.06.11, 09:54
                  Ty przepowiadasz, że ja przepowiem...lepiej żebyśmy nie miały ze sobą nic wspólnego.
                  • rosapulchra-0 Re: 09.06.11, 11:01
                    laaisa, nie dość, że napisałaś bzdurę, którą nie tylko ja ci wytknęłam, to teraz się zwyczajnie ośmieszasz na siłę odbijając piłeczkę. Nawet zabawne to jest big_grin
        • duch_mariana Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 17:09
          > ciekawe tylko jak zamierza funkcjonować dalej...

          Może po prostu przestanie się obżerać jak prosiak i zrozumie, że kobiety w rozmiarze XL albo XXL są po prostu nieatrakcyjne.
          • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:20
            Ale pan siedząc obok nadal będzie mógł jak świnia żreć?
            • duch_mariana Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:44
              Jeśli będzie żarł i się spasie jak świnia, to powinien liczyć się z tym, że dla części kobiet będzie nieatrakcyjny. Ja nie mówię w imieniu wszystkich facetów, że nie podobają się im kobiety XXL, tylko mówię to w swoim imieniu. Każdy niech robi ze swoim ciałem co chce, tylko pretensję niech ma do siebie, a nie do drugiej osoby. Bo to nie facet jest dupkiem, tylko ona się zapuściła. Widać zależało mu na niej, skoro do niej wrócił.
              • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:52
                On też już spasiony, więc raczej żadnej chętnej na zastępstwo nie znalazł. Wszakże wiadomo, że lepiej znane zło, niż nieznane dobro.
              • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:53
                Nie,nie zależało mu NA NIEJ,tylko na dupce w spodniach 12 latki,że ciebie zacytuje.
                I TAK FACET JEST DUPKIEM.Bałabym się z takim związać.Bo taki zawsze znajdzie powód by rzucić w piz....
                Co ciekawe,jakoś wzięcia nie miał skoro wrócił.....
                • tezee Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 22:26
                  Uwierzcie na słowo facio na prawdę fajny wizualnie ,nawet jak żre to wygląda mężniej nie jest spasiony , widocznie ma większe zapotrzebowanie na kalorie niż koleżanka.
                  Branie ma ,jestem przekonana bo przystojny dobrze wykształcony ale cholerny narcyz z niego i chyba dlatego kwestia atrakcyjności kobiety z którą tworzy związek jest dla niego najważniejsza.
                  • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 10.06.11, 09:34
                    Branie ma,ale żadna tak piękna jak na powrót schudnięta była dziewczyna.Taaaaaaaaaaa
              • nenia1 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:58
                Tak będziesz. Dla mnie będziesz. Nie lubię opasłych facetów, lubię patrzeć na szczupłe męskie ciało i nie dziwię się facetom, że nie podoba im się zamiana szczupłej kobiety
                w kaszalota po ślubie.
                Atrakcyjność fizyczna, fizyczny pociąg do osoby, z którą się zyje to bardzo ważny element związku i lepiej nie traktować dosłownie powiedzenia "miłość jest ślepa" bo miłość zaczyna się często właśnie od zmysłu wzroku.

                Nie wiem dlaczego przyjęło się uważać, że jak ktoś kocha to musi znieść wszystko.
                Dlaczego więc ten co kocha nie zacznie dbać o siebie, tak by być atrakcyjnym dla swojego partnera, tylko żre jak opętany, jak w opisanej historii.

                Gdyby facet chciał mieć za żonę grubaskę, to by wybrał grubaskę.

                Oczywiście, że takie porzucanie i powroty świadczą o jakiejś kiepskiej kondycji intelektualnej
                obojga, bo takie sprawy można rozwiązać inaczej, ale juz sam opis odżywiania tych dwojga skłania ku temu, ze najmądrzejsi to oni nie są.
                • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 22:15
                  Ależ ty masz skłonność do przekręcania faktów..
                  • nenia1 Re: faceci sa pokopani... 10.06.11, 10:57
                    Może napisz konkretnie o co ci chodzi?
              • alexandra74 Re: faceci sa pokopani... 10.06.11, 12:07
                Bo to nie facet jest dupkiem, tylko ona się zapuściła. Widać zależ
                > ało mu na niej, skoro do niej wrócił.

                Buhahahah. Na wolnosci wystukał na boku, co sie dało. Wrócił, bo wikt i opierunek ma za frajerbig_grin
    • klubgogo Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:03
      Ta opowieśc brzmi jak jakaś groteska.

      A tak nawiasem mówiąc, gdy zakochałam się w moim przyszłym mężu, jedzenie też zaczęło nam bardziej smakowac, ale bez przesady, nie żeby się obżerac. Ale oponki na brzuchach pojawiły się dopiero grubo po ślubie, tylko małe oponki. Dlatego myślę, że w tej historii to dziewczyna jest pokopana, skoro jadła i jadła i przestała o siebie dbac. Małzeństwo/trwały związek nie oznacza bowiem, że można sobie odpuścic.
      • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:08
        Ojej, naprawdę trzeba być niewolnikiem własnego ciała, żeby utrzymać faceta przy sobie? surprised
        To na tym miłość i przywiązanie polega? surprised A ja myślałam, że na czymś zgoła innym..
        • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:14
          Ale tam nic nie było o miłości.Ona pana kręciła,bo on samiec.
          • tezee Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 10:57
            Samiec ale muszę powiedzieć że wyjątkowo przystojny i nie kryje że chce mieć przy sobie atrakcyjną kobietę laskę ,pasztetowa do niego nie pasuje najwyrazniej stwierdził wink
            • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 19:41
              Jakoś innej nie ustrzeliła w trakcie "odpodobania".Ciekawe....
        • klubgogo Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:17
          Przepraszam bardzo, dbanie o siebie nie oznacza, że jest się niewolnikiem własnego ciała.
          • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:23
            Wydawało mi się, ale pewnie się mylę, że ludzie nie są ze sobą tylko ze względu na wygląd i dbałość o niego. Oczywiście, że dbać o siebie należy, ale nie powinno być to podstawą do budowy związku.
          • ma_dre Re: faceci sa pokopani... 10.06.11, 10:48
            wrecz przeciwnie wink niewolnikiem to sie jest wtedy jak sie zre, zre i nie moze przestac wink
        • duch_mariana Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 17:17
          > To na tym miłość i przywiązanie polega? surprised A ja myślałam, że na czymś zgoła innym..

          Nie o to chodzi. Tylko jak facet wchodzi w związek z kobietą, która może się zamieniać na spodnie z dwunastolatką, a po kilku latach w te same spodnie nie wlezie, albo jej pękną na dupie, to coś jest nie tak. Może komuś nie przeszkadzają oponki, fałdki, wałeczki, ale mi przeszkadzają i nie mam ochoty na seks z taką kobietą. Dla mnie jest nieatrakcyjna. Jak z seksem cienko to co dalej robić z takim związkiem?
          • anorektycznazdzira Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 17:44
            Coś nie tak to jest wtedy, jak się dorosła kobieta może na te spodnie z 12latka zamieniać. Zupełnie prawidłowe za to jest, że one pękną tongue_out
            • duch_mariana Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:39
              Dzisiejsze dwunastolatki często mają masę ciała taką, jaką powinny mieć kobiety. Czyli jakieś 45-55 kilo. I taką wagę trzeba utrzymywać, a nie obżerać się pizzą, hamburgerami, żłopać browary i hodować zwały tłuszczu.
              • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:00
                A przy jakim wzroście? suspicious
                Bo ja ten przykład mam 171 cm i przy preferowanej przez ciebie wadze wyglądałabym, delikatnie mówiąc, niezdrowo suspicious
              • deodyma Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:15
                duch_mariana napisał:

                > Dzisiejsze dwunastolatki często mają masę ciała taką, jaką powinny mieć kobiety
                > . Czyli jakieś 45-55 kilo. I taką wagę trzeba utrzymywać, a nie obżerać się piz
                > zą, hamburgerami, żłopać browary i hodować zwały tłuszczu.

                widzisz, nie kazdy mezczyzna lubi wieszaki.
                moj maz mi jeczy, ze powinnam chociaz 5 kg przytyc, bo jestem za chuda.
                waze na dzien dzisiejszy juz 53 kg przy 164 cm wzrostu a maz powinien troche schudnac, z czego swietnie zdaje sobie sprawe.
                czy powinnismy sie w takim razie rozstac, bo ja mam za malo tego ciala jrgo zdaniem a on ma go za duzo?
                chyba nie tylko to sie w zyciu liczy.
          • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 19:45
            Serio są faceci,co sądzą,że wybrana całe życie będzie jak w dniu poznania?
          • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:10
            duch_mariana napisał:

            > > To na tym miłość i przywiązanie polega? surprised A ja myślałam, że na czymś zgo
            > ła innym..
            >
            > Nie o to chodzi. Tylko jak facet wchodzi w związek z kobietą, która może się za
            > mieniać na spodnie z dwunastolatką, a po kilku latach w te same spodnie nie wle
            > zie, albo jej pękną na dupie, to coś jest nie tak. Może komuś nie przeszkadzają
            > oponki, fałdki, wałeczki, ale mi przeszkadzają i nie mam ochoty na seks z taką
            > kobietą. Dla mnie jest nieatrakcyjna. Jak z seksem cienko to co dalej robić z
            > takim związkiem?

            Dobrze, że dodałeś, że mówisz za siebie. Bo już się zaniepokoiłam poważnie, czy to możliwe, że wszyscy faceci mają pedofilskie zapędy? Dwunastolatki powiadasz? Naprawdę rajcują cię dziecięce dupki? surprised Poza tym myślę sobie, że MUSISZ (bardzo nie lubię tego słowa suspicious) mieć bardzo ubogie życie emocjonalne, jeśli ważniejsze jest dla ciebie walenie (dwunastoletniej!) dupki od miłości (MIŁOŚCI, nie seksu suspicious). Swoją drogą jakoś dziwnie jestem przekonana, że sam NA PEWNO nie posiadasz figury Adonisa. W końcu pracujesz jako kierowca autobusu, tak? Siedząca praca przez kilka/kilkanaście godzin dziennie nie sprzyja szczupłej sylwetce..
            • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:19
              Ajtam,ajtam.
              Jak się mówi,ona przytyła,on zmężniałsmile
            • duch_mariana Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:35
              > ? Naprawdę rajcują cię dziecięce dupki? surprised Poza tym myślę sobie, że MUSISZ (bar
              > dzo nie lubię tego słowa suspicious) mieć bardzo ubogie życie emocjonalne, jeśli wa
              > żniejsze jest dla ciebie walenie (dwunastoletniej!) dupki od miłości

              Ja tak napisałem? Naprawdę? Pokaż no mnie to, bo nie widzę. Ja napisałem jedno, Ty zrozumiałaś drugie. Że nie kręcą mnie tłuste dupska, wały tłuszczu i bary jak u pływaka, to od razu muszę mieć pedofilskie zapędy? Może jak po prostu lubię drobne, szczupłe, delikatne kobietki a nie jakieś monstrum, że kupując ponton będę musiał dobrze sprawdzać wyporność, czy aby na pewno płynąc z nią nie złapiemy peryskopowej. Albo wskakując do basenu nie wychlapie mi dupą wody. Nie chciałbym też zostać przygnieciony w łóżku przez jakiegoś kloca. 70 kilo to dobra waga dla faceta, ale nie dla kobiety. Byłem na basenie odkrytym parę dni temu i jakieś 8 na 10 dziewczyn i kobiet to serdle i balerony z figurą bałwanka nadtopionego przez wiosenne słońce. Rozlazłe brzuchy, grube uda, szerokie panoramiczne dupy, szerokie bary, podwójne podbródki. Nie dziwię się temu facetowi, że zostawił kobietę bo się roztyła. Jakoś potrafiła schudnąć. Znaczy się można jak się chce. Jeśli mimo to widzę spaślaki na ulicach, to znaczy że im się nie chce. A lobby widzę broni swojej i wmawia normalnemu, zdrowemu facetowi pedofilskie zapędy tylko dlatego, że nadwaga u kobiet mu zajebiście przeszkadza.
              • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:39
                70 kg to FACET?
                • duch_mariana Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:40
                  No trochę cienki, ale może być.
                  • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:43
                    Buahahaha
                    Otóż popierdułka to nie facet.
                    Nie nie może być.
                    Takiego bym w du..pe kopnęła.
                    • duch_mariana Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:44
                      A 78 kilo przy 182 cm?
                      • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:55
                        A 70 przy 160?
                        A 70 przy 189?
                        Daj spokój...........
                    • czarnaalineczka Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:56
                      no przy jego 150 w kapeluszu to juz chlop jak dab ;P
                      • mozambique Re: faceci sa pokopani... 10.06.11, 11:03
                        a klejnoty jak żołędzie !
              • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:09
                A wnioskuję, na podstawie twojego jakże szczegółowego i obrazowego opisu otyłych kobiet, że raczej te tłuste brzuchy, grube uda i rozległe tyłki to cię rajcują. Żaden facet, któremu aż tak się nie podobają osoby przy kości, nie opisuje AŻ tak malowniczo ich wszystkich krągłości. Tobie MUSI, no po prostu MUSI się to podobać! big_grin
                Jakoś nic nie napisałeś na temat własnej, osobistej figury. Adonisie suspicious
                BTW, jeśli facet waży 70 kg, to musi być bardzo niski, żeby dobrze wyglądać. Zdecydowanie nie wiesz, o czym piszesz suspicious tongue_out
              • tezee Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 22:36
                taaa jak się chce to można... akurat tej kobiecie musi się zwalić na łeb nieszczescie ewentualnie musi ją spotkać życiowa tragedia żeby schudła ,
                ona nie jadła ze stresu bo ją zostawił gdyby tego nie zrobił za cholerę by nie było takiego efektu ... no chyba że by ją spotkała jakas inna tragedia życiowa w międzyczasie.
      • tezee Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 10:53
        no ale jak sobie to wyobrażacie że on wsuwa lody pod kołdra przy filmie a wy szklankę wody ? on je dobry obiadek w knajpie gdzie przybyliscie razem a wy zajadacie listek sałaty , przeciez to frustrujące. Fakt ja widziałam już taki obrazek w kilku lokalach siedzi koles z panną u niego na talarzu mięsiwo z frytkami u niej sałatka składająca się z pomidora i sałaty oczywiscie pani stara się być twarda ale cały czas wyżera facetowi jego obiad , smiechu wartewink


    • deodyma Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:09
      pokopani to oni sa oboje.
      jesli ona przyjelo go z otwartymi ramionami, to bardziej, niz on.
    • fajnykotek Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:36
      Jeśli tak jest jak piszesz, to strasznie mi żal tej pani sad. Kocha tego buraka, a on najwyraźniej traktuje ją wyłącznie przedmiotowo tongue_out. Czyli jak pani się zestarzeje/przytyje/znudzi - to znowu ją zostawi, bo on jest samiec smile. I znajdzie sobie kolejną naiwną, która będzie go karmić, opierać, itp.
      • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:39
        Oboje są siebie warci. Pani żal, bo zakochana głupio i dopóki na oczy nie przejrzy, to raczej nic jej nie skłoni do zmiany stanowiska. A pan.. no cóż.. pan i władca i pewnie ta rola bardzo mu się podoba.
      • thegimel Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:43
        Dokładnie. A już nie daj Boże jak pani w ciążę zajdzie i przytyje, nawet jak po ciąży schudnie to i tak pan może się uprzedzić. A jeśli np. ciąża będzie zagrożona i seksu nie będzie, to już w ogóle pan samiec się poczuje w pełni usprawiedliwiony, żeby taką bezużyteczną samicę zostawić.
    • dziub_dziubasek Kobiety też 09.06.11, 08:41
      skoro po takiej akcji przyjmuja pana z powrotem z otwartymi ramionami.
      • rosapulchra-0 Re: Kobiety też 09.06.11, 08:50
        Są gorsze akcje, po których panie przyjmują panów z otwartymi ramionami. To, to jest pikuś. Ale lepiej będzie dla pani, jeśli zapędy pana się nie rozszerzą na inne płaszczyzny ich życia, co jest, niestety, prawdopodobne.
    • kropkacom Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 08:45
      Co by tu napisać? Hmmm... Może to - faceci mają przyzwolenie na tłuszczyk i zmarchy. Babki - nie. A Faceta bym nie przyjęła po czymś takim.
    • adwarp Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 10:39
      "jak stare dobre małżenstwo a więc jak to mieszkając z facetem obiadki , romantyczne tłuste kolacyjki po pólnocy, lody grille pizze piwkowanie ,jak wypady to oczywiscie na pyszne żarełko itd co drugi facet tak funkcjonuje ze swoją zoną"

      naprawdę tak się jada w małżeństwach?

      u nas obiady, tak, ale romantycznej, tłustej kolacji nie mogę sobie wyobrazić...na lody nie chodzimy, ile tych "grilli" można zjeść w ciągu roku?

      Poza tym nie wszyscy porzucają kobiety, bo przytyły
      np Brosnan, czy Kammelsmile
      • nika_75 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 10:58
        adwarp napisała:
        > Poza tym nie wszyscy porzucają kobiety, bo przytyły
        > np Brosnan, czy Kammelsmile

        To showbiznes, a na codzień, na polskiej ulicy co trzeci facet idzie za rękę z kobietą której daleko do idealnej wagi i nie uwierzę, że każdy z nich ma na boku jakąś laskę.

        • deodyma Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:33
          wielu panom tez do idealnej wagi daleko i jest ich coraz wiecej.
    • jul-kaa Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 17:24
      Faceci? Dla mnie raczej ta panna jest pokopana.
      • emitka1.1.9 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 17:41
        jul-kaa napisała:

        > Faceci? Dla mnie raczej ta panna jest pokopana.
        DOKLADNIE!!!!!!!!!!!!!!!
        i co ona sobie niby mysli ze bedzie ja teraz kochal? do kiedy? do pierwszego czy trzeciego paczka big_grin wybacz ale laska jest anormalna! co to za milosc? zycie sobie marnuje z kims kto jest z nia tylko dla jej figury...
    • anorektycznazdzira Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 17:39
      Po pierwsze przytycie w takich okolicznościach nie jest oczywiste ani nawet bardzo prawdopodobne. Jak ktoś się rusza i czasem zamówi sałatkę zamiast golonki to nie tyje.
      Ale to mniejsza, niech tam, jej się zdarzyło. DLACZEGO ONA MU POZWOLIŁA wrócić???
      Rany boskie, dziewczyna na łeb upadła? Wierzy, że kalendarz jej do tyłu bije od dzisiaj czy co? Będzie, nawet jeśli nie tyła, to zwyczajnie się starzała. Po drodze ciąże, jakieś życiowe zawirowania a partner-kretyn od razu ją wymieni na chudszy a później to i młodszy model. Masochistka jakaś? Z obniżonym poczuciem już nie wartości ale godności? Ja nie rozumiem suspicious
    • freakwave Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 19:50
      poradz kolezance aby idiote utuczyla jak wieprza a potem kazala wypie...c
      • freakwave Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 19:51
        freakwave napisała:

        > poradz kolezance aby idiote utuczyla jak wieprza a potem kazala wypie...c

        zapomnialem dodac powod wypie...nia "bo ci nie staje - za gruby jestes"
    • triss_merigold6 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:02
      Zawsze może panna próbować wyglądać jak moja bywsza znajoma - kobieta koło 40-tki wychudzona do tego stopnia, że widać jak skóra opina jej się na kościach policzkowych i szczęce, a stawy kolanowe były wystające jak jabłka. Nosiła bardzo nastolatkowe ciuchy w rozmiarze 32. Dość upiorne wrażenie, szczerze mówiąc.
    • deela Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 20:42
      faceci są pokopani? a ta laska to głupia c_pa, o jak ja bym pogoniła dziada, o jakżebym pogoniła - choćby mi serce miało pęknąć z żalu, bym mu pokazała gdzie raki zimę spędzają
      nie no ona tak serio? facet daje d_py na pierwszym zakręcie a ona wskakuje mu w objęcia?????
      głupia c_pa bez godności
    • jantarowo Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:06
      strach sie bac co bedzie jak szanowny pan zachce miec dziecko, a potem sie zdziwi, ze panna ma coraz wiekszy brzuch:p podola, nie podola... dla mnie to on glupi , a ona jeszcze glupsza...
    • na_pustyni Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:40
      Łaskawie wrócił? Ciekawe, czy dalej taki mężny wink
    • ma_dre Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:47
      no i dobrze gosciu zrobil! popieram. jesli nic innego do niej nie docieralo... (a pewnie nie docieralo) to musial znalezc sposob by jej dac wystarczajaco poteznego kopa w motywacje uncertain
      trza miec szacunek do wlasnego ciala... nie widziala w co sie zmienia? Ja rozumiem, ludzie, ktorzy od dziecka maja problemy z nadwaga, zdarza sie... juz i tak czasem maja ciezko, ja im dokopywac nie bede. Ale kobieta ktora po kilku latach z laski robi sie hm.... zaniedbana, bo jelenia juz upolowala to starac sie przecie nie musi...? To mi sie nie miesci w glowie. A dla samej osobistej satysfakcji nie potrzeba jej bylo ladnie wygladac? Nie wkurzalo jej ze nikt sie juz za nia nie oglada?
      • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 09.06.11, 21:53
        Ludzie są różni. Dla jednych, jak dla ciebie, wygląd ma znaczenie, dla innych inne wartości (np. duchowe) są ważniejsze od wyglądu. No po prostu nie musisz rozumieć kogoś, kto ma inne priorytety.
        • ma_dre Re: faceci sa pokopani... 10.06.11, 10:42
          Cialo jest nam dane JEDNO na cale zycie, nalezy je szanowac. Szkoda ze zdajesz sie tego nie pojmowac.
          Tak, wyglad ma dla mnie znaczenie, czy wnioskujesz z tego ze olewam wartosci duchowe? Wobec tego jestes dosc prymitywna, zeby nie powiedziec binarna... Ja tez mam inne priorytety, co nie znaczy, ze musze przy tym spasc sie jak niedzwiedz.
          Czy slyszalas kiedys o higienie zycia? Nie? jestes z mlodszego postPRLowskiego pokolenia wychowanego na Bravo Girl?
          • rosapulchra-0 Re: faceci sa pokopani... 10.06.11, 11:54
            Jesteś głupia. Nigdzie nie zasugerowałam tego, co mi zarzucasz, ani tym bardziej nie napisałam tego wprost. W dodatku dorabiasz śmieszne teorie na mój temat big_grin
      • gryzelda71 Re: faceci sa pokopani... 10.06.11, 09:39
        Potem ją rzuci,bo włos się przerzedzi,potem zauważy zmarszczkę wokół ust,potem siwy włos.
        I dobrze jej tak,wstydu nie ma starzeć się.
    • yoko0202 a żarcie o północy jest obowiązkowe? 09.06.11, 21:49
      bo naprawdę w większości przypadków wystarczyłoby normalnie jeść zamiast żreć żeby utrzymać figurę.

      tak tak ja wiem, że wygląd nie jest najważniejszy, ale przyznam się szczerze, że jak mi kiedyś facet zaczął przekraczać 130kg [bynajmniej nie z powodu przygotowywania się do zawodów kulturystycznych...] to mu wprost powiedziałam, że ma schudnąć. wyglądał obrzydliwie i w ogóle nie miałam na niego ochoty. I nie, nie chodzi o to, że ktoś oczekuje, że partner/ka będzie o siebie dbać i wyglądać dokładnie tak samo za 50 lat, ale w perspektywie dajmy na to 5 lat - to chyba w miarę sensowne oczekiwania, nie?



      tezee napisał:

      > Rozśmieszyło mnie szczerze ostatnie wydarzenie z życia znajomej.
      > Dziewczyna w stałym kilkuletnim związku od dłuzszego czasu para żyła jak stare
      > dobre małżenstwo a więc jak to mieszkając z facetem obiadki , romantyczne tłus
      > te kolacyjki po pólnocy, lody grille pizze piwkowanie ,jak wypady to oczywiscie
      > na pyszne żarełko itd co drugi facet tak funkcjonuje ze swoją zoną a poźniej s
      > ię dziwią że ta przytyta! No bo koleżanka faktycznie kiedyś laska , w tym związ
      > ku bardzo utyła on miał prosciej bo jak żarł wiecej wyglądał męzniej ( bardzo
      > przystojny facet) ona zbrzydła. Więc co on zrobił ?wyprowadził sie i zerwał bo
      > stwierdził ze nie ma się co oszukiwac , ona już go nie kręci fizycznie a on jes
      > t samiec. Więc płakała 2,5 miesiąca ze stresu nie jadła i co? I zrobiła się szc
      > zuplusienka , zrobiła sie z niej laska ... a co on zrobił ? otóz on do niej wró
      > cił.
      > Smieję się z niej że teraz bedzie musiała patrzec i oblizywac sie jak on zamówi
      > pizze , to dopiero będzie tortura!
      > big_grin
      • ma_dre Re: a żarcie o północy jest obowiązkowe? 10.06.11, 10:45
        zaraz cie zadziobia, no chyba ze skupia sie na mnie wink
        tak, masz racje, dorzuce ze zdrowy, zadbany wyglad powinnismy utrzymywac zwlaszcza ze wzgledu na nas samych a nie na ewentualnego partnera uncertain
    • feel_good_inc Z babami jeszcze gorzej 10.06.11, 11:59
      Ładna, inteligentna, zdrowa psychicznie.
      Wybierz dwa.
    • alexandra74 pokopane to są takie baby, like your friend 10.06.11, 12:03
      co to znaczy: jak stare dobre małżeństwo. Stare to jest nasze, 18 letni staż. Ale tłustych obiadków i kolacji nie jadamy, więc tłuszczem nie ociekamy.

      Śmiac się nie ma z czego, jest nad czym zapłakac, że niczego sie dziewczyna nie nauczyła.
    • princess_yo_yo smiechu warte 10.06.11, 12:25
      No bo koleżanka faktycznie kiedyś laska , w tym związ
      > ku bardzo utyła on miał prosciej bo jak żarł wiecej wyglądał męzniej ( bardzo
      > przystojny facet) ona zbrzydła.

      prosze wytlumacz w jaki sposob otluszczony facet wyglada mezniej, bo jakos nie wierze ze te piwka i pizze automatycznie sie zamienialy w miesnie a z tego co piszesz oboje to zarloki i kanapowe lenie. i co teraz twoja kolezanka wziela sobie z poworotem tego spaslaka? najwyrazniej masz takie samo podejscie jak ona - gruby facet jest piekny, gruba baba sie zapuscila - zalosne!
      • tezee Re: smiechu warte 10.06.11, 12:37
        OJP nie chcesz to nie wierz nie zamierzam podsyłać linka do jego profilu na portalu społecznościowym żeby udowadniać że akurat facio choć sobie dogadza spasły choć to niesprawiedliwe w waszej ocenie fakty są takie ze nadal jest przystojnym wysokim brunetem i nie fantazjujcie na temat jego zwałów bo jak to czytam to sikam. Co więcej wydaje mi się osobiście ze tu jest pies pogrzebany, facet jest narcyzem , skończył architekturę ma dobry fach w ręku świetnie zarabia wygląda rewelacyjnie wie że jest dobrą partią więc wyśrubował wymagania co do kobiety z którą tworzy związek Jak poznawał koleżankę ta była najfajniejszą laską w jego otoczeniu.
        • tezee Re: smiechu warte 10.06.11, 12:40
          miało być choć sobie dogadza spasły nie jest.
        • alexandra74 Re: smiechu warte 10.06.11, 12:43
          całkiem powaznie - jako dobra kolezanka spróbuj przemówić kobiecie do rozumu, zeby pogoniła patałacha.
        • deodyma Re: smiechu warte 10.06.11, 13:19
          tezee napisał:

          > OJP nie chcesz to nie wierz nie zamierzam podsyłać linka do jego profilu na por
          > talu społecznościowym żeby udowadniać że akurat facio choć sobie dogadza spasły
          > choć to niesprawiedliwe w waszej ocenie fakty są takie ze nadal jest przystoj
          > nym wysokim brunetem i nie fantazjujcie na temat jego zwałów bo jak to czytam t
          > o sikam. Co więcej wydaje mi się osobiście ze tu jest pies pogrzebany, facet je
          > st narcyzem , skończył architekturę ma dobry fach w ręku świetnie zarabia wygl
          > ąda rewelacyjnie wie że jest dobrą partią więc wyśrubował wymagania co do kobi
          > ety z którą tworzy związek Jak poznawał koleżankę ta była najfajniejszą laską w
          > jego otoczeniu.

          tak niby rewelacyjnie wyglada ten narcyzik i jak sie roosatal z tamta, zadna sie na niego nie rzucila?
          mnie tez smieszy fakt, ze jak kobieta przytyjje, to znaczy, ze sie spasla i brzydnie a facet tymczasem przytyje i meznieje/przystojniejebig_grin
          znam takich paru i do przystojnych oraz rewelacyjnie wygladajacych, to im daleko\.
          oczywiscie im sie wydaje, ze sa rewelacyjnibig_grin
          • tezee Re: smiechu warte 10.06.11, 13:34
            buahaha jakże mi przykro ale muszę to obiektywnie przyznać ,mnie owszem jego postawa mierzi równie mocno jak was drogie panie ale nie bedę konfabulowała dla waszej uciechy że jest spasionym tłukiem z gniazdem na głowiewink Taki lajf on żreć może wiecej bo jest facetem i ma inne zapotrzebowanie na kalorie widocznie a koleżanka ma tendencje do tycia i ewentualnie swietna figura kosztuje ją masę wyrzeczeń oczywiscie najłatwiej chudnie gdy spadnie jej na łeb jakieś nieszczęscie.
            ja np nie obżeram się jak świnia ale jem normalnie bez wyrzeczeń i wyglądam modelkowato bo nie mam tendencji do tycia genetycznie albo mam od wielu lat jakieś życie wewnętrzne robale o których nie wiem tego jeszcze nie sprawdzałam -)Nie będe jednak pisała że inne baby to wieprzowiny bo się zapuszczają gdyż sama nie wiem czy bym dała radę być laseczką przy tendencji do tycia , czy potrafiłabym sobie odmawiać jedzenia.
            • alexandra74 Re: smiechu warte 10.06.11, 13:40
              a to tutaj jest pies pogrzebany. Też masz cos z narcyzowatości, ten jej superatrakcyjny facet z toba przestawał jak od tamtej nawiał. Ale później wrócił, co jest kolejnym dowodem na jego patałachowatośc. Współczuje przyjaciółce.
              • tezee Re: smiechu warte 10.06.11, 13:46
                Ja jestem w związku małżeńskim i nie cudzołożę. Nie uprawiam sexu poza moim bardzo udanym wieloletnim związkiem przypieczętowanym papierem , nie interesują mnie inni faceci bo mam szczęsliwą rodzinę więc wypraszam sobie.
                • alexandra74 Re: smiechu warte 10.06.11, 13:48
                  jak masz szczęśliwa rodzine to sie na niej skoncentruj, a nie na przystojnych męznych partnerach swoich przyjaciółek.
                  • tezee Re: smiechu warte 10.06.11, 14:02
                    ale na czym ja się koncentruję sorry bo opisałam historię jakich wiele na forum , wez koło i pier się w czoło.
                    • alexandra74 Re: smiechu warte 10.06.11, 14:11
                      koncentrujesz się na pustym zadufanym facecie i szerzysz opinię, że stare małżeństwa spedzaja czas od grilla do tłustych kolacyjek.
                      • rosapulchra-0 Re: smiechu warte 10.06.11, 14:15
                        @alexandra74, sorry, ale nie dość, że upraszczasz znacznie sprawę, to jeszcze insynuujesz rzeczy, których autorka posta nie napisała nigdzie. Może więcej opanowania?

                        idę sobie kolczyk wsadzić w nos, nie kłócić mi się tu suspicious
                        • alexandra74 Re: smiechu warte 10.06.11, 14:24
                          a da sie jeszcze bardziej uproscić? wiecej opanaowania - to do mnie...??
            • deodyma Re: smiechu warte 10.06.11, 16:00
              Taki lajf on ż
              > reć może wiecej bo jest facetem i ma inne zapotrzebowanie na kalorie widocznie
              > a koleżanka ma tendencje do tycia i ewentualnie swietna figura kosztuje ją mas
              > ę wyrzeczeń oczywiscie najłatwiej chudnie gdy spadnie jej na łeb jakieś nieszcz
              > ęscie.


              rozumiem, ze facet moze miec wieksze zapotrzebowanie na kalorie, ale smieszne jest samo to, ze facetowi mozna sie spasc a kobiecie juz nie.
              to znaczy, ze facet dbac juz o siebie nie musi?
              spasie sie, jak swinia i nadal jest przystojny?big_grin
              • baltycki Re: smiechu warte 10.06.11, 16:14
                deodyma napisała:

                > facetowi mozna sie spasc a kobiecie juz nie.
                > to znaczy, ze facet dbac juz o siebie nie musi?
                > spasie sie, jak swinia i nadal jest przystojny?big_grin

                Nie, i nie bede dziwil sie kobiecie ktora zwiazala sie z przystojnym, szczuplym facetem, gdy opusci go po "spasieniu sie".. to juz inny facet, nie o takim marzyla, nie z takim chciala zyc.
                No chyba, ze przezyli juz ze soba 30 lat..
          • princess_yo_yo Re: smiechu warte 10.06.11, 14:21
            ja znam lepsze przypadki, spasiony facet (szesciopaka na brzuchu juz tam dawno nikt nie widzial o ile kiedykolwiek jakies sflaczale miesnie tam albo gdziekolwiek byly) komentuje jak jego zonie/dziewczynie 'przybylo' a laska zamiast skwitowac sytuacje komentarzem 'przyganial kociol garnkowi' to obmysla jak by schudnac.
            rozumiem ze w tradycyjnym spoleczenstwie takie przyzwolenie na zapuszczonych mezczyzn to norma i kobiety sie same do tego przyczyniaja ale najwyzszy czas sie opamietac chyba.
            co do autorki watku, tak, jestem pewna ze on jest adonisem co meznieje od kupy jedzenia i siedzenia na dupie a z jego dziewczyny zrobila sie spasiona pokraka - normalnie genetyczny wybryk natury, lol
        • laaisa Bez linka do foto ta historia to ściema, dawaj go. 10.06.11, 14:37
          • tezee Re: Bez linka do foto ta historia to ściema, dawa 10.06.11, 16:10
            No chyba żartujesz że ja upublicznię jego wizerunek , uważam że nietaktem jest opowiadanie o życiu innych , zrobiłam to tylko dlatego że ludzie ci są anonimowi więc może niech tak zostanie. Śmieszy mnie że jedyną kontrę jaką wymysliłyscie na takie buraczane zachowanie faceta jest wytykanie mu nadwagi której nie ma ale ok widzę że nie jesteście dziś w formiewink
            • lacitadelle Re: Bez linka do foto ta historia to ściema, dawa 10.06.11, 16:14
              > i więc może niech tak zostanie. Śmieszy mnie że jedyną kontrę jaką wymysliłysci
              > e na takie buraczane zachowanie faceta jest wytykanie mu nadwagi której nie ma
              > ale ok widzę że nie jesteście dziś w formiewink

              Chyba nie czytasz ze zrozumieniem - jedyna sugerowana kontra na takie zachowanie faceta to spuszczenie go na drzewo.

              Wytykanie nadwagi to jest kontra na Twoje pisanie, że facet nie tyje, tylko "mężnieje".
              • tezee Re: Bez linka do foto ta historia to ściema, dawa 10.06.11, 16:18
                OJP uroiłaś że facio ABSOLUTNIE I KONIECZNIE musi mieć spasioną d**** i fest zad jak je a ja ci klepie po raz enty że niekoniecznie uffffff
                • lacitadelle Re: Bez linka do foto ta historia to ściema, dawa 10.06.11, 16:27
                  > OJP uroiłaś że facio ABSOLUTNIE I KONIECZNIE musi mieć spasioną d**** i fest z
                  > ad jak je a ja ci klepie po raz enty że niekoniecznie uffffff

                  czytaj uważniej - ja sobie nic nie roję (to moja pierwsza wypowiedź w tym wątku tak w ogóle), tylko Ci tłumaczę, co piszą dziewczyny, bo pomyliłaś kwestie.

                  A tu cytat z Twojej pierwszej wypowiedzi:

                  "w tym związku bardzo utyła on miał prosciej bo jak żarł wiecej wyglądał męzniej"
                  • tezee Re: Bez linka do foto ta historia to ściema, dawa 10.06.11, 16:29
                    no bo dokładnie tak jest on nie ma nadwagi , wygląda bardzo dobrze i męsko ma fajne ciało co mialam napisać jak takie są fakty ?
                    • tezee Re: Bez linka do foto ta historia to ściema, dawa 10.06.11, 16:33
                      i aż zapytam koleżanki jak będzie ku temu okazja czy on jest aktywny fizycznie bo jakoś mnie to do tej pory nie interesowało , w du *pie miałam generalnie gdzie i czy w ogóle facio ten spala kalorie big_grin Wiem że sobie dogadzali oboje żarłem a efekty powyzszego były akurat widoczne na niej , tyle.
                      • gryzelda71 Re: Bez linka do foto ta historia to ściema, dawa 10.06.11, 18:59
                        Teraz wyszło,że tylko ona przytyła.Im więcej piszesz tym sytuacja inaczej wygląda.
                        A ty lecisz na niego,czy co?
                        • tezee Re: Bez linka do foto ta historia to ściema, dawa 10.06.11, 19:28
                          przecie mam gały i jako heteroseksualna kobieta potrafię ocenić atrakcyjność faceta , muszę od razu ostrzyć na niego zęby? Mam swojego jak pisałam też jest niczego sobie na szczęscie.
                    • lacitadelle Re: Bez linka do foto ta historia to ściema, dawa 10.06.11, 16:39
                      To raczej Twoja opinia, a nie fakty, bo fakt jest taki, że tycie to przybranie na wadze (bez względu na płeć), a wpływ tegoż na wygląd to już kwestia gustu oceniającego.

                      Ale to raczej wątek w tej dyskusji poboczny - facet zachowuje się jak burak i dziewczyna po prostu powinna go olać, bo nie jest wart jej zainteresowania.
    • leeloo2002 to Twoja znajoma jest kopnięta 10.06.11, 19:45
      Facet oczywiście jest burakiem, ale jeszcze bardziej zdumiewa mnie postawa znajomej która pozwoliła mu do siebie wrócić
      • carmelax Re: to Twoja znajoma jest kopnięta 10.06.11, 19:52
        A nie myślicie że jest coś w tym że jak się jest z przystojnym facetem dodatkowo tzw.dobrą partią, to trzeba całe życie do niego równać , dbać o siebie i to nie tylko o zewnętrzność.

        Przecież chyba normalne, że facet z tzw wyższej półki nie weźmie sobie otyłej sklepowej tylko będzie mierzył wysoko.

        Dlatego uważam że bycie w związku z idealną pięknością ,bądź super menem musi być strasznie męczące i stresujące wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja