A o tym nie dyskutujecie?

12.06.11, 00:01
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9757950,Sejm__nie_mozna_zabronic_gejom_bycia_rodzicami_zastepczymi.html
    • angazetka Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 00:15
      Cud się stał pewnego razu smile
      • zupaslonia Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 00:17
        No bo ja się cieszę!!! Ale wiem, że dyskusję zacięte się dzieją a tu cisza...
        • cherry.coke Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 00:24
          To chyba byla bardziej kwestia prawa niz czyjegos oswiecenia, wiec i emocji malo smile
          Ale tu ciekawy artykul, jesli znacie angielski:
          www.irishtimes.com/newspaper/features/2011/0330/1224293350640.html
          • zupaslonia Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 00:29
            Wiem.... wiem, wiem.... Tak z ciekawości pytam co o tym na ematce się myśli..
            I na razie miło zaskoczona jestem.
    • choinka.pl Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 00:24
      nie, bo niby o czym ? Jestem za i tyle w temacie.
      • sueellen Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 00:59
        A ja jestem przeciw. NIe lubie gejow i drażnią mnie bo są tacy... nienaturalni (i nie chodzi mi o seks ale zachowanie ogólnie). I jestem nietolerancyjna w tym względzie. Jawny homoseksualizm mogłabym chyba wybaczyć tylko mojemu dziecku.

        Poza tym, uważam że to tylko głupia "moda" tak jak adhd czy dysleksja. Wiekszość homoseksualistów to najczęściej "artyści" - lepiej się sprzedaje i jest o czym gadać (patrz Tatu), Dzieci z adhd to w 90% po prostu rozpuszczone szczeniaki wychowywane bezstresowo, a dyslektycy to zwyczajne lenie. Nie znam ani jednego dysklektyka wsród moli książkowych ale za to znam całą masę "dyslektyków", którym nie zdarzyło się przeczytać ani jednej szkolnej lektury.

        Podsumowując, homoseksualizm to moim zdaniem kolejna głupia moda elyt i sposób na wyróżnienie się z tłumu. I żeby nie było, mieszkam w mieście przyjaznym gejom gdzie sobie mogą robić co chcą i coraz lepiej odróżniam pokazówki mające wyłacznie na celu zabłyśnięcie na salonach, choćby pokroju daily mail czy faktu. Dlatego dzieci bym w to nie mieszała.
        • cherry.coke Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 01:05
          90% gejow to ty po prostu nie zauwazasz, bo sie niczym nie wyrozniaja.
        • angazetka Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 01:08
          Udała ci się naprawdę duża sztuka - jeden niezbyt dlugi post, a tyle powodów, by wszystko mi opadło.
        • policjawkrainieczarow Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 03:51
          Dzieci z adhd to w 90% po prostu rozpuszczone szczeniaki
          > wychowywane bezstresowo, a dyslektycy to zwyczajne lenie. Nie znam ani jednego
          > dysklektyka wsród moli książkowych ale za to znam całą masę "dyslektyków", któ
          > rym nie zdarzyło się przeczytać ani jednej szkolnej lektury.

          Cos w tym jest. Ja nie znam ani jednego muzyka wsrod gluchych.
          • truscaveczka Re: A o tym nie dyskutujecie? 15.06.11, 16:54
            Moja mama jest dyslektyczką, emerytowaną bibliotekarką i jest bardziej oczytana ode mnie, polonistki wink
          • hotya Re: A o tym nie dyskutujecie? 15.06.11, 19:17
            Policja! Wygrałaś dzisiejsze wydanie mojego prywatnego konkursu na mistrzynię ciętej ripostysmile
        • kai_30 Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 14:15
          Suellen - zapraszam do nas.

          Ja - mól książkowy od zawsze, lekka dysleksja, błędów robię bardzo mało, wyszkolona jestem. Mój nieślubny - mól książkowy od zawsze, dyslektyk i dysgrafik, błędy sadzi jak szalony ogrodnik. Mój najstarszy syn (trzynastolatek) - czyta książkę za książką, pasjonuje go fantastyka, "połknął" wszystko, co z tej kategorii mamy na półkach (tak z pięć metrów bieżących wink), dyslektyk, dysgrafik, dysortografik, błędów nie robi tylko pisząc w Wordzie i internecie (spellcheck big_grin). Fakt - lektur nie czyta, bo uważa je za śmiertelnie nudne, woli kolejny tom Pratchetta tongue_out

          Średni syn - głeboka dysleksja, dysgrafia, dysortografia i ADHD na dodatek. Czytanie sprawia mu olbrzymią trudność (składa literki jak pierwszoklasista, a ma prawie 11 lat), ale czyta. Z mozołem. Jest jedynym z najgrzeczniejszych i najspokojniejszych dzieci w klasie, mimo (a raczej z powodu big_grin) ADHD, bo nie ma nadpobudliwości ruchowej, a sam deficyt uwagi.

          Prosty człowiek jesteś, Sueellen, oj prosty. Ciekawam, ilu jest gejów w Twoim bezpośrednim otoczeniu, tylko nie masz o tym pojęcia, bo nie stroją się w barwne piórka i nie chodzą na Gay Pride.
        • black-cat Re: suellen, co ty wiesz o ... 12.06.11, 17:17
          Ilu homoseksualistów w swoim życiu widziałaś / znałaś / znasz? Chyba bardzo niewielu. Na podstawie kilku gejów - artystów wyciągasz dziwne wnioski. Osoby homoseksualne niczym nie różnią się od osób heteroseksualnych. Oczywiście, jest wśród nich jakiś odsetek barwniejszych postaci (tak jak i wśród hetero), ale zapewniam Cię, że niejednokrotnie nie masz pojęcia, że osoba, z którą rozmawiasz nie umówiłaby się z Tobą na randkę dlatego, że jesteś kobietą.
          • sueellen Re: suellen, co ty wiesz o ... 15.06.11, 00:07
            Wielu, naprawdę wielu.

            Mieszkam w Lodynie więc gejów tu u mnie dostatek i tych nienarzucających się i tych z piórkami. Nie znam ani jednego geja który by mnie nie irytował i zachowywał się w sytuacjach zwykłych, codziennych jak hetero. Geja wyczuję po maksymalnie 5 minutach rozmowy a często szybciej. Gorzej z lesbijakimi, przyznaję chciaż już coraz się orientuję. Niestety jednego geja mam w rodzinie mojego m.

            Mój eks był "dyslektykiem" - czytaj leniem, który w życiu przeczytał jedną książkę pod tytułem rogaś z doliny roztoki. Podobnych dyslektyków miałam jeszcze kilku w klasie. Żaden nie skalał się czytaniem lektur. Ciężko było ich uwalić z polskiego, na szczęście znalazły się nauczycielki którym udało się z innych przedmiotów bo już o zaświadczenie z dysalgebry czy dysdatii historycznej było ciężej.

            I cieszę się że jestem prostą kobietą i proste życie wiodę, bo kiedy patrzę na tych "złożonych" i ich życie to zamienić bym się z nimi nigdy w życiu nie chciała.
            • truscaveczka Re: suellen, co ty wiesz o ... 15.06.11, 17:26
              nieprosty.blogspot.com/2011/06/ekspresja.html
              A dyskalkulia istnieje, mój mąż i jego siostra są znakomitymi przykładami.
              Są rzeczy na niebie i ziemi, o których się nie śniło matołom i ksenofobom.
            • kiniox Re: suellen, co ty wiesz o ... 15.06.11, 17:30
              Za długo już żyję, żeby mnie miały takie poglądy specjalnie zaskakiwać, czy bulwersować. Mnie tylko zaskakuje jedno - moda? Jaka moda? Chyba taka moda niezmienna co najmniej od tysiącleci?
        • czarnaalineczka Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 17:22
          konkurs na najglupszy post roku oglosili ?
    • makarona1 Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 00:37
      A ja jestem przeciwna. I co z tego?
      • czar_bajry Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 01:19
        Też jestem na nie, ale pomijając moje przekonania to kolejny sejmowy temat zastępczy a na dodatek typowy chwyt wyborczy.
        • ylunia78 Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 10:26
          Ale macie jakiś znajomych gejów?Znacie jakiś gejów?
          • wuika Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 11:08
            Ja znam, ale oni mają gdzieś zajmowanie się dziećmi. Nie lubią i nie chcą.
            • angazetka Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 11:10
              Znam lesbijkę, która owszem, dzieci mieć by chciała, adopcji nie wyklucza. Na ile ją znam - matką byłaby świetną.
          • czar_bajry Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 11:17
            Znam i mam znajomych- gejów, a posiadanie dzieci lub prowadzenie rodzinnych domów dziecka nie jest celem ich życiatongue_out
            Ja osobiście nie mam nic do gejów, już wielokrotnie o tym pisałam, nie odpowiada mi tylko nagła moda na bycie tolerancyjnym.
            • angazetka Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 11:39
              To nie moda, to elementarna przyzwoitość.
              • duzeq Re: A o tym nie dyskutujecie? 15.06.11, 15:40
                Tolerancja polega na tym, ze sie szanuje czlowieka. Bez wgledu na swiatopoglad czy orientacje seksualna.
                Tolerancja ani elementarna przyzwoitosc nie polega na wykorzenianiu wlasnych pogladow, zapatrywan czy wierzen religijnych.
          • black-cat Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 17:28
            Znam. Wielu, mam również w rodzinie. Żaden z nich nie chce mieć dzieci. Chcieliby mieć tylko możliwość zawierania związków partnerskich, dziedziczenia po sobie, brania wspólnych kredytów itp. Uwielbiam robić z nimi ciuchowe zakupy.
            Znam też jednego geja - ojca dwojga dzieci, który zostawił żonę dla kochasia (wyjątkowego idioty) po blisko 10 latach małżeństwa. Odkąd odszedł z domu jakoś nie kwapi się do opieki nad synami. Niedawno miał duży stres bo kochasiowi wyszedł pozytywny wynik testu na HIV, a u niego rozpoznano kiłę. Cudowny tatuś, prawda?
            Znam też 2 lesbijki w związkach. Mają swoje dzieci. Ojcowie nieznani.
            • kiniox Re: A o tym nie dyskutujecie? 15.06.11, 17:28
              No to ja po raz kolejny żyję w niszy. Znam gejów, bo nawet na zdrowy rozum w ogóle nie ma takiej możliwości, żeby jakiegoś nie znać, zbyt wielu ich jest w społeczeństwie. I niektórzy z tych gejów mają swoje własne dzieci, którymi się zajmują w większym lub mniejszym wymiarze. Stąd ja zupełnie nie rozumiem problemu na linii geje-dzieci.
    • sadosia75 Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 11:44
      A o czym tu dyskutować? Oglądałam wystąpienie Legierskiego i jakiegoś polityka ( chyba tego wykluczonego z PO za żarty o lesbijkach ) i jestem trochę zażenowana tym co polityk mówił i bardzo miło zaskoczona wypowiedziami P. Krystiana.
      Rzeczowe argumenty kontra paplanie.
      Polska jak widać idzie w normalnym kierunku i istnieje jeszcze szansa na to, że pary homoseksualne będą wreszcie miały możliwość stworzyć związki na równych prawach z heteroseksualnymi.
    • koza_w_rajtuzach Re: A o tym nie dyskutujecie? 12.06.11, 18:13
      osobiście nie chce mi się o tym decydować. Jak dla mnie nie ma ani jednego powodu dla którego geje mieliby nie mieć prawa adoptować dzieci, ale wiem, że jestem raczej w tym odosobniona.
    • alabama8 Re: A o tym nie dyskutujecie? 15.06.11, 07:46
      Oj tam, wszystkie głupie jesteście. Przecież od dawna wiadomo, że lepszy jest dom dziecka-bidul (gdzie starsi koledzy biją, poniżają i dupczą młodszych) od rodziny zastępczej złożonej np. z dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet.
      Wogóle to powinno się zakazać wychowywania dzieci w patologicznych rodzinach niepełnych - gdzie dzieckiem zajmuje się sama matka, albo matka z babką. Patologia to też rodzina gdzie ojciec przez pół roku w delegacji, albo taka gdzie tato codziennie pracuje do późna. Już przecież bidul lepszy. Jedna matka (na dwóch etatach) jest o niebo lepsza od dwóch matek z których jedna siedzi w domu. Jeden ojciec (alkoholik) jest o niebo lepszy od dwóch ojców gejów. Polska dla Polaków, Ziemia dla Ziemniaków, Księża na Księżyc!
      • ciastolina84 Re: A o tym nie dyskutujecie? 15.06.11, 18:11
        Hmmmm... ale dzieci jakos w tym mi brak, bo dyskusja tylko na temat czy geje i lesbijki mogą wychowywać dzieci, a czy dzieci tego chcą. A jeśli chcą to jaka będzie reakcja otoczenia skoro mieszkamy w kraju gdzie większość to mochery i inni "wyjątkowo" tolerancyjni ludzie. Ja pamiętam jak moja koleżanka w podstawówce była linczowana z faktu, że pochodziła z rodziny Świadków Jehowy, a co jeśli by miala dwóch tatusiów albo dwie mamusie... Może nad tym się trzeba zastanowić, czy takie dziecko nie miało by z tego powodu wiecej szkody niż pożytku??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja