moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!!!!!!!

13.05.04, 15:47
przylapalam mojego faceta wczoraj na ogladaniu stron porno.zrobilam mu
straszna awanture,ale on sie wszystkiego wypiera.broni sie tym,ze takie
strony czasem same sie otwieraja.czy to prawda???jestem na niego strasznie
zla i nie wiem czy mam racje.blagam o pomoc bo nie wiem co mam robic.jestem
zalamana.
    • mamulka-kubulka Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 16:10
      czasami rzeczywiscie same sie otwieraja wiec moze to przypadek ale przeciez
      mozna od razu wylaczyc lub zablokowac takie strony. ja tez tego nie pochwalam w
      koncu to my powinnysmy byc jedynymi ktore ogladaja nago a nie jakies dziwki
    • triss_merigold6 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 16:40
      No i? Uważasz, że wrzask jest dobra metodą wychowawczą w stosunku do dorosłego
      człowieka, który nie popełnił żadnej zbrodni tylko popatrzył na gołe, ładne
      kobiety odbywające stosunki z gołymi mężczyznami? Od tego, że on sobie obejrzał
      filmik czy zdjęcia Tobie nie ubyło, widzisz różnice między patrzeniem a
      dotykaniem obcej kobiety, mam nadzieję.
      To świadczy tylko o tym, że Twój narzeczony jest zdrowy, heteroseksualny i jest
      wzrokowcem. Nie zmuszaj człowieka do upokarzających kłamstw (samo się włączyło,
      ciekawe jakoś w pracy nigdy samo mi się nie włącza), nie histeryzuj, pooglądaj
      z nim albo daj facetowi spokój - popatrzy i znudzi się. Porno szybko nudzi bo
      jest schematyczne i dość monotonne.
      • verdana Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 16:58
        A dlaczego ma nie oglądać? Na miejscu twojego narzeczonego zwiałabym gdzie
        pieprz rosnie. Dorosli faceci lubią takie filmy, ogladają się za dziewczynami i
        to chyba normalne. Nie oznacza to, ze ty mu sie nie podobasz. Lepsze zdjecia
        niz zywe dziewczyny (chociaż pamietam, ze mój mąż na plaży pełnej dziewcząt
        topless tak się zagapił, ze wpadł na słup razem z dzieckiem w wózku, na kolejny
        słup wpadł mój nastoletni syn). Jesli o takie rzeczy zamierzasz urzadzać
        awantury, to przygotuj się na bardzo nerwowe życie...
        • triss_merigold6 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 17:00
          To chyba nie do mnie ten tekst tylko do autorki wątku, ja mam takie samo zdanie
          jak Ty verdano.
      • agmar3 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 18.05.04, 16:20
        a ja my czasem razem oglądamy
        pozdrawiam
    • azurr Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 18:11
      Hi hi.A może on chciał się czegoś nauczyć. Obejrzyj też coś razem z nim a
      później wykorzystajcie to w praktyce.
    • alpepe Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 18:46
      ja teraz wiem, co bym zrobiła, zerwałabym z nim. Wiem to niestety post factum,
      gdybyśmy nie mieli dziecka, już byłabym po rozwodzie, moje życie intymne
      praktycznie nie istnieje, jestem jak żywy trup a nie skończyłam jeszcze 28
      lat...
      • libra.alicja Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 19:05
        alpepe napisał:
        moje życie intymne
        > praktycznie nie istnieje, jestem jak żywy trup a nie skończyłam jeszcze 28
        > lat...

        Z tego wynika, że w waszym wypadku to jakas patologia, skoro przez to oglądanie
        nie układa się wasze pożycie.

        Dziewczyny, które wyżej pisały, że nie widzą w tym nic złego miały na myśli
        (tak mi się wydaje przynajmniej) sytuację, gdy partner czasem poogląda sobie
        filmy czy zdjęcia i nie zaniedbuje z tego powodu swojej kobiety.
    • kajoa Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 21:22
      Pooglądaj razem z nimsmile Takie wspólne oglądanie czasem bardzo przyjemnie się
      kończysmile))
      • sowa_hu_hu Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 21:46
        a niech ogląda!!! smile naprawde to dla ciebie taki duży problem? ja sama lubie
        czasami pooglądać...

        pozdrawiam
      • kolorko Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 22:37
        O tak- u mnie wczoraj sie skonczyłowink))
        Mamy na kompie kilka takich filmików i jeden delikatny pornosik nieodmiennie
        działa na mnie stymulująco ( moze dlatego, ze jest tam to, co lubię), z czego
        bardzo cieszy sie mój mąż wink
        pozdrawiam- Ania
        • dagella Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 22:47
          wydawac by sie moglo,ze nie ma w tym nic dziwnego,ale caly sek w tym,ze on nie
          powiedzial:kKOCHANIE,TAK OGLADALEM TE STRONE ALE Z CIEKAWOSCI...on
          powiedzial,ze ta strona sama wyskoczyla i wiem ze mnie oklamal.dlatego tak
          zareagowalam bo nie wiem czy to mozliwe aby strony z nastoletnimi dziewczynkami
          wsadzajacymi sobie paluszki w tylek same nagle wyskakiwaly!!!
          • sowa_hu_hu Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 22:52
            no wiesz... sama napisałas że go przyłapałaś , zrobiłas awanture a on zaczął
            sie wtedy tłumaczyć ze strona sama wyskoczyła... nie dziwie sie facetowi - jak
            miał zareagowac kiedy na niego naskoczyłaś??? zaatakowałas więc sie bronił!!!
            gdybyś spokojnie zapytała , nawet z nutką zazdrości być moze by nie skłamał...
            ale przeciez to nie jest jakiś wielki problem! nie wkurzaj sie tylko idź do
            niego i porozmawiaj albo sama pooglądaj taki film , albo razem z nim... uwierz -
            prawie każdy facet ogląda gołe baby smile nie wiedziałaś o tym??? poza tym czy
            naprawde jestes zazdrosna o jakies napompowane sylikonem lalki barbie? smile

            nie ma o co sie gniewac smile

            wyluzuj smile
          • kateq Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 22:54
            z twojego pierwszego postu wynika ze awantura byla najpierw a wypieranie potem.
            nic dziwnego ze sie przestraszyl. jakby moj narzeczony robil mi awantury o to
            co ogladam w necie bardzo by mnie rozsmieszyl. jestesmy dorosli i mamy do
            siebie zaufanie. a ciekawosc swiata jest rzecza naturalna. ja tez mmu nie robie
            awantur gdy obejrzy sie za jakas wyjatkowo atrakcyjna panna.
            • mamulka-kubulka Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 14.05.04, 14:15
              ja tez bym chciala nie byc zazdrosna ale niestety jestem uwazam ze nie po to
              dbam o siebie i robie wszystko zeby mu sie podobac zeby on musial faszerowac
              sie zdjeciami nagich dziewczyn .A nie czujecie sie dziwnie w lozku kiedy on byc
              moze mysli o tych ktore ogladal a nie o was?????/
              • kajoa Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 14.05.04, 16:13
                W odpowiedzi na Twoje pytanie - nie, nie czuję się dziwnie. Nie uzurpuję sobie
                prawa do kontrolowania o czym mój mąż myśli w każdej chwili dnia czy nocy. Ale
                ponieważ on swoim codziennym zachowaniem daje wyraz temu że to mnie adoruje, że
                to ja jestem dla niego najważniejszą kobietą w życiu, że o mnie dba to nie
                czuję się zagrożona przez plastikowe panienki z netu.
          • triss_merigold6 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 13.05.04, 23:01
            Pewnie się darłaś dlatego ściemnił. Dziwne, robić awanturę dorosłemu
            człowiekowi za to, że ma coś na kompie. Jeszcze bym zrozumiała gdyby
            fascynowały go nagie 6-letnie dziewczynki albo chłopcy, tym faktycznie można
            się niepokoić.
            • danik1 moj narzeczony oglada strony porno!!! Do dagella. 14.05.04, 06:48
              Hej dagella! Musisz porozmawiac ze swoim narzeczonym otwarcie. Krzykiem i
              awanturami nic nie wskurasz. Nie przejmuj sie opiniami innych dziewczyn i nie
              wierz im, ze to normalne. Co innego obejzec sie za ladna dziewczyna na ulicy a
              co innego porno.
      • aisak333 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 14.05.04, 23:45
        może nie dla każdego oglądanie filmów porno jest przyjemnością....może ona tego
        nie akceptuje i nie lubi ???? trochę więcej wyrozumiałości !!!! zupełnie
        zbagatelizowałaś problem !!!!!!
        • aisak333 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 14.05.04, 23:46
          sorki, to było do kajoa smile))))
        • kajoa Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 17.05.04, 10:11
          Ok, może i zbagatelizowałam. Różne rzeczy można lubić albo nie lubić i nie
          akceptować. Rozumiem to. Z drugiej strony dziewczyna jest związana z DOROSŁYM
          człowiekiem.Czy fakt że ona czegoś nie lubi musi pociągać za sobą to że i jej
          partner ma tego nie lubić? Przecież jak napisała "przyłapała go" - więc facet
          nie zmusza jej do oglądania tych zdjęć czy filmów. Jeśli fakt że ogląda sobie
          panienki w necie nie powoduje że zaniedbuje swoją partnerkę to po od razu robić
          awanturę? Myślę że temat dotyczy tak naprawdę granic wolności dorosłego
          człowieka w związku z drugim dorosłym człowiekiem...
          Pozdrawiam, Asia
    • alicjaso Re: uwaga techniczna 14.05.04, 08:53
      Wiem z własnego doświadczenia, że strony porno ładują się czasem same. Nie da
      się tego wyłączyć inaczej niż przez rozłączenie się z siecią, zrestartowaniem
      komputera oraz wyrzyceniem wszystkich linków, które same się ładują
      do "ulubionych" i "historii" w eksplorerze, czy innej wyszukiwarce, a nastepnie
      ponowne ustawienie odpowiedniej strony startowej w ustawieniach z pulpitu, a
      nie w samej wyszukiwarce. Po wszystkim należy ponownie zrestartować komputer.
      Problem powracał wieloktrotnie, mimo, że mieliśmy ustawiony filtr rodzinny.
      Definitywnie zniknął gdy zmienił się nasz numer IP a operator kablówki założył
      lepsze zabezpieczenia.
    • szymanska Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 14.05.04, 09:07
      No to faktycznie straszne. Zastrzel go, a co ! Niech sobie nie pozwala !!!!!
    • kazia76 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 14.05.04, 09:31
      Fakt strony porno czasami same się otwierają.
      Mój mąż i wszyscy moi znajomi faceci regularnie je odwiedzają(moze oni wszyscy
      są zboczeni?)Faceci są wzrokowcami i uwielbiają takie rzeczy,choć nie wszyscy
      się do tego przyznająsmile)Ja osobiście nie widzę w tym nic złego ani dziwnego
      (może też jestem zboczona?)
    • bzik4 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 16.05.04, 16:58
      całkowice Cię rozumiem dagella!
      ja własnie nierozmawiam z moim mężem właśnie dlatego że znalazłam w jego kompie
      pliki z filmikami tej treści sad
      na pytanie co to ma? od razu je skasował i zaczoł przepraszać że ich
      nie ogląda...że znalazły się tam przypadkowo.. że sam by je też wykasował ale
      zapomniał o nich etc...
      w każdym razie strasznie mnie to zabolało!
      gdyby był kawalerem to co innego ale skoro ma mnie to jest mi strasznie
      przykro ...
      nie rozmawiam z nim i nie wiem kiedy się zdobęde bo czuję się zraniona..
      pozdrowionka!
      • silverius Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 17.05.04, 12:03
        A nie uważacie,drogie panie, że to jest narzucanie waszej woli i ograniczenie
        praw? Przecież, jak już wspomniano, nikt nikogo nie zmusza! Jestem facetem,
        kocham moją panią, a też oglądam i co z tego? A i coś podpatrzeć można smile Ale
        tak to jest, jak ktoś nie ma większych problemów na głowie. Brak słów...
        • mamulka-kubulka Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 17.05.04, 13:00
          ciekawa jestem jak bys zareagowal jakby to ona ogladala nagich facetow w
          tajemnicy przed toba tu chodzi przedewszystkim o szacunek do siebie i do osoby
          ktora sie kocha czy nie warto poswiecic ogladania glupich zdjec dla usmiechu i
          spokoju najwazniejszej na swiecie osoby no chyba ze wazniejsze jest
          przywiazanie do panienek. skoro panowie nie potrafia sie poswiecic nawet na
          tyle to gdzie tu jest miejsce na milosc?
          • silverius Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 17.05.04, 14:32
            Oczywiście, że chodzi o szacunek. Przecież nikt nikogo nie zdradza. I faceci
            nie siedzą całymi dniami wlepieni w strony z panienkami. A co do oglądania
            facetów, podstawowa sprawa: nie musi tego robić w tajemnicy. Przecież chodzi tu
            o partnerstwo i akceptowanie kochanej osoby taką jaka jest. Jak czasami znajdę
            jakichś fajnych facetów, sam jej pokazuję. Nie róbmy z igły wideł. Nie ma
            sensu, a tyklo powoduje niepotrzebne konflikty. A tak na marginesie, zakazany
            owoc bardziej smakuje, prawda? Im bardziej będziecie facetom zabraniać, tym
            bardziej będzie ich to ciągnęło...
            • mamulka-kubulka Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 17.05.04, 14:51
              A mozesz mi powiedziec dlaczego dla was facetow to takie wazne i dlaczego tak
              naprawde to robicie bo to mnie zastanawia pozdrawiam ania
              • silverius Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 17.05.04, 15:37
                Naprawdę, nie wiem czy będę w stanie odpowiedzieć Ci na to, w zasadzie proste
                pytanie. Tak myślę i nie znajduję jednoznacznej odpowiedzi. To jest po prostu
                przyjemne a zarazem i ciekawe. A jak bardzo to jest ważne dla faceta, to już
                sprawa bardzo indywidualna. Bo jak trzeba, to bez wielu przyjemności można się
                obejść. Osobiście, jak mam ochotę, to lubię popatrzeć dla samej,
                bezinteresownej przyjemności. Ot tak po prostu, tak samo jak przyjemnie jest
                poleżeć w cieniu w słoneczny dzień, oglądnąć ciekawy film, porozmawiać z
                przyjaciółmi... A, i nasówa mi się jesno skojarzenie, apropos Twojego pytania,
                po co alpiniści włażą na te cholerne góry? Po co żeglarze opływają samotnie
                oceany? Po co piłkarze latają jak wariaci za jakąś tam piłką? Wiem, że oni mają
                szczytne cele, pokonują swoje słabości, ale na te pytania też nie ma
                jednoznaczej odpowiedzi.
                Pozdrowienia...
              • silverius Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 17.05.04, 16:06
                A tak bardziej poważnie, to wydaje mi się, że najbardziej wiąże się to z
                poziomem hormonów i temperamentem danego faceta. Bo, jeżeli ogląda się gołe
                stronki to jednoznacznie myśli się o seksie. I zakładając, czysto teoretycznie,
                że facet uprawia seks ze swoją partnerką, powiedzmy trzy razy dziennie, do tego
                widzi ją cały czas nago, myślę, że nie miałby już ochoty parzeć na inne... smile
              • silverius Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 17.05.04, 16:12
                A na zakończenie jeszcze dodam, że osobiście wolę akty, niż na takie zwykle
                porno. I tarktuję to tak, jakbym podziwiał dzieła sztuki i obrazy słynnych
                malarzy.
    • jotka34 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 19.05.04, 00:02
      Cytat z netu:

      Pornografia w oczach kobiety

      O P I N I A T O R
      Głosem kobiety niech będzie ten tekst. Kobiety, która czuje się upokorzona,
      kiedy jej mężczyzna pooglądawszy setki zdjęć i filmów zaraz potem pragnie się z
      nią kochać. Szepce jej namiętnie, jak bardzo go podnieca. I jaka jest cudowna.
      A Ona przecież doskonale wie, co robił kilka chwil temu. Nie przy niej rzecz
      jasna. I wie, że nie jest cudowną kobietą, pociągającą i seksowną. Jest po
      prostu "pod ręką". To jest jej punkt widzenia i nie ma siły, żeby myślała
      inaczej.

      O różnicach między kobietą i mężczyzną powiedziano już tyle, że nie ma sensu
      tego powtarzać. Ale Ona nigdy nie pogodzi się z faktem rozróżniania przez Niego
      dwóch spraw: miłości i seksu. Nie byłaby kobietą, gdyby uważała to za normalne
      i zrozumiałe. I ciągle ma nadzieję, że to Ona kiedyś dla kogoś będzie tą
      Jedyną. To Ona chce być jedyną pociągającą Go kobietą.

      I dlatego oglądanie pornografii, oglądanie się za innymi kobietami na ulicy,
      choćby bardzo dyskretne (co jest sztuką nader rzadką, Panowie!), jest dla niej
      bolesne i poniżające. Kobiety, które się z tym godzą, nie mają pretensji,
      mówią: "trudno", "co mnie to obchodzi", albo oszukują same siebie albo z ich
      związkiem jest coś nie tak.
      Mój mężczyzna sam przyznaje, że nie chciało mu się zastanowić. Pomyśleć jak ja
      to odbiorę. Próbowałam, starałam się wyjaśnić, co czuję. Doczekałam się
      obietnicy, że to się już więcej nie powtórzy. Obietnicy, która nie zostanie
      zapewne dotrzymana.

      Panowie, pornografia sama pcha się w ręce czy też raczej w oczy. Ale czy to
      znaczy, że mamy bezkrytycznie oglądać wszystko jak leci? Trafiłam już na
      obrazy, które na długo wryły mi się w pamięć, budząc... obrzydzenie. I
      zniechęcenie do seksu. Nie jestem purytanką. Uważam, że "dodatkowe pomoce" w
      rozrywkach z partnerem są jak najbardziej do przyjęcia. Ale za obopólnym
      przyzwoleniem. Kobieta, która wie, że jej mężczyzna nakręca się sam, we własnym
      zakresie, z lubością sięgając najłatwiejszą i najszybszą drogą - internetem -
      do pornografii (a potem oczekuje od niej rozerotyzowania do granic możliwości),
      nigdy nie będzie naprawdę szczęśliwa. Nigdy nie poczuje się naprawdę kochana,
      pożądana, piękna. A kobieta, która to czuje, wie, naprawdę się taka staje.

      W moim przypadku dowiedziałam się o 36 godzinach (!!!) spędzonych przy tej
      tematyce, gdyż nieco lepiej znam się na komputerze niż mój mężczyzna, który
      myślał, że wyczyszczenie historii załatwia sprawę. Wam, czytającym te słowa,
      zapewne to nie grozi. wink
      Ale... Miłość między kobietą i mężczyzną jest jedną z najpiękniejszych
      rzeczy, które mogą nam się przydarzyć na tym świecie. I szkoda zamykać sobie
      drogę do całego głębokiego piękna, jakie ze sobą niesie. A mężczyznę skażonego
      pornografią naprawdę nietrudno rozpoznać. Nie myślę o kilkunastoletnich
      dzieciakach z wypiekami na twarzy! Myślę o tych, którzy przedłużają tę
      przyjemność, korzystają z niej nawet pozostając w związku z kobietą. Ich
      związki są płytkie i puste, nie ma porozumienia głębszego niż fizyczne, nie
      widzą takiej potrzeby, po prostu.

      Jestem przeciwniczką pornografii, ale nie wierzę w zakazy, mimo iż często
      byłyby uzasadnione. Spróbujcie pooglądać erotykę, akty, piękno kobiecego ciała
      widziane oczami artystów. Jeżeli zauważycie, że to Wam nie wystarcza, że
      chcecie widzieć więcej, to... nie jest dobrze. Zastanówcie się, dlaczego.

      Pomyślcie też o tych kobietach, których najgłębsze tajemnice możecie do woli
      oglądać. Czy Waszym marzeniem jest spędzić z nimi życie? Dzień po dniu, godzina
      po godzinie przeżywać wspólnie zwykłe radości codzienności, i cierpienie, i
      ból? Czy tak przedmiotowe traktowanie przeciwnej płci nie przenosi się do
      realnego życia? Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, że niestety tak.
      Zaczyna się często właśnie od braku chęci porozumienia, zastanowienia się nad
      tym, co czuje Wasza partnerka. Kwitujecie to zwykłym tekstem "babskie humorki",
      w najlepszym razie... A od tego już prościutka droga do rozpadu związku. Do
      pustego życia obok siebie, a nie razem.

      Nie chcę być przedmiotem do zaspokajania potrzeb seksualnych. Nie chcę czuć się
      jak stara żona, jak mebel. Chcę być razem, wspólnie, związać się z mężczyzną,
      dzielić z nim życie, radości i smutki, wspierać Go i czuć jego wsparcie. Chcę,
      żeby angażował się w moje życie, nie tylko kupując mi seksowną bieliznę i
      pończochy. Ale żeby wiedział, jakie książki czytam i dlaczego wybrałam takie, a
      nie inne studia, żeby zainteresował się tym co czuję i co myślę, a nie tylko
      jak krótką spódniczkę wkładam.

      Koniec cytatu ze strony:
      zin.pl
      • melka_x Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 19.05.04, 09:36
        > A Ona przecież doskonale wie, co robił kilka chwil temu. Nie przy niej rzecz
        > jasna. I wie, że nie jest cudowną kobietą, pociągającą i seksowną. Jest po
        > prostu "pod ręką". To jest jej punkt widzenia i nie ma siły, żeby myślała
        > inaczej.

        Jest siła. Ja myślę inaczej.

        >Nie byłaby kobietą, gdyby uważała to za normalne
        > i zrozumiałe.

        Jestem kobietą. I uważam to za normalne i zrozumiałe.

        > I dlatego oglądanie pornografii, oglądanie się za innymi kobietami na ulicy,
        > choćby bardzo dyskretne (co jest sztuką nader rzadką, Panowie!), jest dla
        niej
        > bolesne i poniżające. Kobiety, które się z tym godzą, nie mają pretensji,
        > mówią: "trudno", "co mnie to obchodzi", albo oszukują same siebie albo z ich
        > związkiem jest coś nie tak.

        Nie oszukuję sama siebie. Z moim związkiem jest "wszystko tak"

        >Kobieta, która wie, że jej mężczyzna nakręca się sam, we własnym
        >
        > zakresie, z lubością sięgając najłatwiejszą i najszybszą drogą - internetem -
        > do pornografii (a potem oczekuje od niej rozerotyzowania do granic
        możliwości),
        >
        > nigdy nie będzie naprawdę szczęśliwa. Nigdy nie poczuje się naprawdę kochana,
        > pożądana, piękna.

        Też nieprawda.

        >Ich
        > związki są płytkie i puste, nie ma porozumienia głębszego niż fizyczne,

        Nieprawda.

        >Jeżeli zauważycie, że to Wam nie wystarcza, że
        > chcecie widzieć więcej, to... nie jest dobrze.

        Nie jest dobrze, tylko i wyłącznie wtedy kiedy druga strona czuję sie tym
        zraniona.

        > Chcę być razem, wspólnie, związać się z mężczyzną,
        > dzielić z nim życie, radości i smutki, wspierać Go i czuć jego wsparcie.
        Chcę,
        > żeby angażował się w moje życie, nie tylko kupując mi seksowną bieliznę i
        > pończochy. Ale żeby wiedział, jakie książki czytam i dlaczego wybrałam takie,
        a
        >
        > nie inne studia, żeby zainteresował się tym co czuję i co myślę, a nie tylko
        > jak krótką spódniczkę wkładam.

        To nie są zjawiska wzajemnie się wykluczające.

        W pornografii dla większości oglądających pobudzające jest oglądanie pewnych
        sytuacji, a nie konkretnych kobiet (czy mężczyzn).

        LUDZIE SĄ RÓŻNI (także kobiety)
        M.

    • hancik5 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 19.05.04, 09:49
      A mój mąż nie ogląda porno, bo mnie szanuje !!! Nie rozumiem jak można szukać
      podniet w taki sposób, po takich obrazkach żona jest właśnie pod ręką a seks z
      panienką pozostanie w sferze marzeń.
      W ogóle nie uznaję porno i brzydzę się tym, w moim odczuciu, człowiek jest tam
      traktowany jak przedmiot i nie ma to nic wspólnego z miłością.
      Jeżeli ktoś nie radzi sobie z seksem, to może jakąś korzyść by z tego
      wyniósł, ale normalny mężczyzna - kochający żone ? Brrr...
      • melka_x Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 19.05.04, 10:58
        Ale Hanciku po co zaraz to tak oceniać (jak we wklejonym fragmencie)?
        Nie uznajecie pornografii - Twoje prawo i prawo Twojego męża, ale daj żyć innym
        i nie oceniajsmile

        > po takich obrazkach żona jest właśnie pod ręką a seks z
        > panienką pozostanie w sferze marzeń.

        To jest przypisywanie własnych intencji innym. Oglądanie filmów czy zdjęć porno
        naprawdę nie musi oznaczać, że marzy się o seksie z występującymi
        tam 'aktorami'. Ludzie naprawdę są różnismile. Powtórzę: najczęściej pobudzające
        jest oglądanie pewnych sytuacji (trochę tak jak powieszenie w sypialni lustra),
        a nie snucie fantazji o seksie z konkretną osobą.
        Zapewniam Cię Hanciku że można się szanować i jednocześnie akceptować
        pornografię.

        >człowiek jest tam
        >
        > traktowany jak przedmiot

        Tak, masz rację. Człowiek jest tam traktowany jak przedmiot i właśnie dlatego
        nie warto być zazdrosnym(ą). Zdjęcia czy filmy pornograficzne pełnią podobną
        rolę jak wibrator.

        >i nie ma to nic wspólnego z miłością.

        Nikt tak nie twierdzismile

        Pozdrawiam,
        Magda

        • hancik5 Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 19.05.04, 11:27
          Melko, nic na to nie poradzę - pornosy wzbudzają we mnie smutek, że na świecie
          człowiek może tak traktować człowieka. Nie , nie widzę w tym nic dobrego.
          Pozdrawiam Cię i cieszę się, że tak kulturalnie ujęłaś różnicę w naszych
          poglądach.
          Prawdziwa miłość to najważniejsza rzecz na świecie !!!
          • silverius Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 19.05.04, 11:37
            Witaj.
            Nie chciałbym Cię urazić, ale... iluż to ja znam takich ludzi (niekoniecznie
            mężczyzn) którzy tak psioczą na pornografie, a jak im wpadnie w ręce jakaś
            gazetka, to dalej psiocząc przewracają stronę za stroną z wypiekami na
            twarzy... smile
            Być może Twój mąż faktycznie jest inny, ja tego nie wiem. Przytoczyłem tylko
            swoje spostrzeżenia...
          • melka_x Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 19.05.04, 11:51
            > człowiek może tak traktować człowieka

            Hmm... ja myślę o tym w ten sposób; dopóki człowiek nie ma nic przeciwko temu,
            co Ty nazywasz "takim traktowaniem" (bez złośliwoścismile), albo wręcz sobie
            takiego traktowania życzy to wszystko jest w porządku. Inaczej mówiąc nie ma
            problemu, jeśli para ma podobny stosunek do pornografii.

            > Prawdziwa miłość to najważniejsza rzecz na świecie !!!

            Zgadzam się. I różnica między nami jest tylko taka, że Ty uważasz, że miłość
            wyklucza oglądanie pornografii, a ja nie.
            Pozdrawiam,
            Magda
    • mamulka-kubulka Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 19.05.04, 12:27
      wydaje mi sie ze sa to odrebne 3 problemy
      1 pornografia ktorej jedna ze stron nie akceptuje ) i wtedy wszystko zalezy od
      meza czy jest w stanie zrozumiec partnerke i zrezygnowac z ogladania tego typu
      zdjec czy jakis kompropmis rozmowa itp.
      2 pornografia ktora akceptuja obydwie strony czuja sie z tym dobrze
      urozmaicaja w ten sposob swoje zycie seksualne i nie ma w tym nic zlego bo
      nikomu to nie przeszkadza nikt w zwiazku nie czuje sie raniony
      3 i problem ukrywania pornografi (w tajemnicy przed zona przesiadywanie noca
      perzed komputerem z panienkami )i wypieranie sie tego w ztwe oczy
      Kazdy powinien utozsamic sie z ktoras z tych sytuacji bo tak top wynikaja same
      nieporozumienia
    • mamulka-kubulka Re: moj narzeczony oglada strony porno!!!!!!!!!!! 19.05.04, 12:53
      kazdy z nas jest inny ma inne potrzeby.to co nie przeszkadza jednemu moze ranic
      kogos innego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja