którą nianię?-zagłosujcie, proszę

14.05.04, 16:23
Jestem po kilku spotkaniach z nianiami- mam parę typów, ale nie wiem, którą z
pań wybrać. Sytuacja: ja po porodzie sama z dwulatkiem i noworodkiem,
potrzebuję kogoś na 4-5 g. dziennie do zajęcia się starszym, żeby nie czuł
się opuszczony- do przebrania, nakarmienia, zabawy, spaceru i sprzątnięcia po
nim, ew. drobna pomoc przy domu. Ja w domu będę, ale planuję zajmować się
młodszym i domem i odsypiać.
Kandydatki: 24 lata, nieśmiała, drobna, obgryzione do skóry paznokcie; ale
wykształcenie pedag., doświadczenie, poglady na wych. podobne moim; na pewno
nie pomoże przy domu.
30 lat, doświadczona opiekunka, referencje, b. pewna siebie, nie biega i nie
dżwiga (przy tuszy); nie pomoże przy domu. Tu mam problem, bo wygląda na
idealny typ, ale COŚ mi nie pasuje.
45 lat, spokojna, miła, doświadczona, w garsonce i wygląda na pedantkę.
Rzuciła okiem na bałagan i stwierdziła, że chętnie również posprząta. Tylko,
czy mały będzie miał w niej dobrego towarzysza zabaw?
35 lat, wykszt. ped. i ekonom., ale wygląda na przygnębioną. Deklaruje zabawę
i drobną pomoc.
To moje typy, reszta odpada. Pomóżcie, proszę. Może o coś jeszcze dopytać?
Ogólne kryteria spełniają- zdrowie, punktualność, dyspozycyjność- w
deklaracjach oczywiście. Kogo wybrać?
    • mjasia Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 14.05.04, 16:38
      Ja bym raczej nie wybierala takich, ktore dekraruja na wstepie, ze nie pomoga w
      domu. Przeciez ty nie bedziesz miala na to czasu!
      Ja bym wybrala taka, ktora zraczej zrobi ci wszystko w domu (tez ugotuje ci
      obiad) i ewentualnie wyjdzie na spacer z dziecmi (jednym, drugim, badz
      obojgiem) a wtedy ty znajdziesz czas i na odsypianie i na to zeby troche uwagi
      poswiecic tez starszemu bo on tez cie bedzie szczegolnie potrzebowal.
      • mjasia Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 14.05.04, 16:39
        sorry za "dekraruja", chyba mam dzis zly dzien
    • jagusia7 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 14.05.04, 16:45
      Ja bym wybrała tę 45-letnią. Taka ciocia-babcia, może okazać się ciepła i miła,
      a tego chyba mały będzie najbardziej potrzebował. I przytuli, i poczyta, i na
      sacer pójdzie...a przy wolnej chwili jeszcze Ci pomoże w domu.
      Ostatnia - też wygląda interesująco, może wcale nie jest przygnębiona, tylko
      zestresowana rozmową?
      Pierwszej bym nie wzięła, bo mam koleżanki z wykształceniem pedagogicznym i
      psychologicznym i dziecka bym im nie powierzyła, bo mają zbyt "teoretyczne"
      podejście, kontakt z dzieckiem traktują jako formę dokształcania się. No i co
      będzie, jeśli znajdzie sobie lepszą pracę?
      Druga - skoro coś Ci nie pasuje, może po prostu od początku czujesz do niej
      niechęć, coś takiego nieraz trudno przełamać. Zdaj się na intuicję.
      Aha, i zwróć uwagę na to, z którą dziecko czuje się najlepiej i jak one się do
      niego odnoszą, to najważniejsze.
      Życzę wyboru tej najlepszej.
    • krishka Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 14.05.04, 19:28
      głosuję za panią nr 3 (45 l). A że w garsonce? To bardzo miłe, że starała się
      na "rozmowie kwalifikacyjnej" wyglądać ładnie. Widocznie się przejęła i chciała
      na Tobie wywrzeć dobre wrażenie. Opiekunką mojego siostrzeńca też jest pani ok.
      45 lat, bardzo schludna, pomocna i w ogóle przemiła ciocia. Czasem przyprowadza
      swoją córkę (11 lat) i pięknie się z Młodym bawią. A co do dziewczyny po szkole
      pedagogicznej... własnie taka była poprzednia opiekunka Młodego. Szybciutko z
      niej zrezygnowali. Nie twierdzę, że taka szkoła to przeszkoda obiektywna, ale
      widocznie nie przesądza o szczególnych predyspozycjach do opieki nad dziećmi.
      • verdana Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 14.05.04, 19:34
        Zdecydowanie nie ta pewna siebie. Po pierwsze, czujesz, ze coś jest nie tak. Po
        drugie, moze nie wykonywac twoich poleceń. Po trzecie, moze zdominować dziecko
    • ligia76 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 14.05.04, 19:42
      Stawiam na 45-latkę.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • ochotka69 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 14.05.04, 21:36
        Obstawiam 45-latkę wydaje sie najbardziej normalna.
    • misiek25 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 15.05.04, 14:41
      Jajestem/bylam wlasciwie na etapie szukania, wic opisane przez Ciebie typy sa
      mi bardzo dobrze znane. Ja nie wybraBa bym zadnej z tych kobiet. napewno.
      szukala bym dalej.
    • izabela9 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 15.05.04, 16:53
      Ja stawiam na młodą osobę. Dziecko z młodą osobą lepiej się czuje bo może
      siępobawić poszaleć młoda osoba bardziej się domówi z dzieckiem. Ja mam mlodą
      nianię /24 lata/ i jest ok. Moje dziecko jest bardzo zadowolone i wybawione.
      Pozdrawiam
      • new5 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 15.05.04, 18:52
        ja myslę ze pani po 40.moa.łam juz młodszą-chmm 36lat,przuy tuszy ,szkoda
        słow.Obecnie mam 53 letnia pania i jest super!!!
    • elli_k Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 15.05.04, 19:17
      Witaj!
      Ja raczej stawiałabym głównie na pomoc w domu. Wydaje mi się, że starsze
      dziecko szczególnie Cię teraz potrzebuje. Może poczuć sie odrzucone jeśli Ty
      będziesz zajmowała się głównie młodszym, a nim jakaś obca osoba. Wydaje mi się,
      że w tej sytuacji najlepsza byłaby pomoc domowa, która czasami pomoże przy
      dzieciach np. spacer.
      Pozdraiwam i życzę dobrego wyboru!
      Ela.
    • maura6 Re: którą nianię?-ustal priorytety !!! 15.05.04, 23:38
      Moim zdaniem - żadna z nich nie będzie wystarcająco odpowiednia. Szukałabym
      dalej (wiem, że to trwa, sama mam drugie dziecko i miałam i mam nianie) ale
      warto poświęcić czas i energię żeby wybrać tę najbrdziej odpowiednią.

      ALE UWAGA - moim zdaniem ustal priorytety, na czym bardziej Ci zależy niani (do
      starszego czy młodszego czy do obydwu) czy na pomocy w domu. Nie chodzi o to,
      że ona opiekując się starszym nie może posprzątać czy ugotować, ale o to co ma
      większe dla Ciebie znaczenie. Np. dla mnie najważniejsze była dobra opieka nad
      synkiem. Wobec tego skupiałam się na: kontakcie z dzieckiem, obyciu, wiedzy nt
      dzieci (np jakie potrzeby są dla dziecka w tym wieku najistotniejsze, itp.),
      jej gotowości do zabawy i opieki, nastawienia na potrzeby małego, a poza tym
      sprawności (także wiek, tusza itp) i prawdopodobieństwa wykonania tego co
      deklaruje. (nie mogłam przyjąć pani, która nie mogła usiść na dywanie i bawić
      się z nami, mimo że wszyscy się tak bawiliśmy)
      Dopiero kiedy niania spełniła te warunki, brałam pod uwagę elementy dodatkowe,
      jak sprzątanie, gotowanie, prasowanie. Ale podkreślam to zależy od priorytetów,
      co jest najwazniejsze, bo inne cechy będą wtedy najistotniejsze.

      Dobrze się zastanów i pamiętaj (jestem fachowcem od rekrutacjismile pierwsze
      wrażenie (te 5 sek) jest najważniejsze, jeśli poczułaś negatywne emocje na
      widok pani - odrzuć. Moje obydwie opikunki wybrałam po dokładnym przepytaniu,
      sprawdzeniu itp, ale podstawowym i decydującym kryterium było jak się poczułam,
      gdy ją zobaczyłam (a były takie, których się przetraszyłamsad - znajomi
      twierdzą, że mam wrażliwość dziecka, może to czasami pomaga.

      powodzenia
      Jola z rodzinką
    • evee1 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 16.05.04, 16:09
      Z tych opisanych wybralabym pewnie te najstarsza, ale zawsze zdawalbym
      sie na swoja intuicje i to jak mi sie z nia rozmawialo.
      Nie wiem jakie sa Twoje priorytety, gdybym to byla ja, to szukalabym
      osoby, ktora przede wszystkim chetnie robilaby cos w domu, a ewentualnie
      zajmowala sie drugim dzieckiem. W gruncie rzeczy najlepiej jakbys
      Ty mogla sie obojgiem zajmowac, bez koniecznosci prania, prasowania
      sprzatania i gotowania. Wtedy starszy synek tez bylby zadowolony,
      bo mialabys czas nie tylko dla niemowlaka, ale i dla starszego.
    • nilka13 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 16.05.04, 17:12
      Dziękuje bardzo za rady. Teraz relacja- przespałam się przed podjęciem decyzji
      i: zrezygnowałam z pani nr 1- bo zdawała się być b. wrażliwa i nerwowa, a tego
      w moim domu już nadmiar; z ostatnią dodatkowo rozmawiałam przez telefon i nadal
      odnoszę wrażenie, że jest przygnębiona (kłopoty materialne, niesłusznie
      wyrzucona z pracy itd.), chociaż poza tym zrobiła dodatnie wrażenie i wyraźnie
      rozjaśniła się przy rozmowie o dzieciach;
      umówiłam się powtórnie z pozostałymi: pani po 45, wesoło i bez zdenerwowania
      rozmawiała ze mną przez telefon, ćwiczy, pływa (czyli sprawna fizycznie) i
      zapewnia, że chętnie i usiądzie na podłodze i pobiega w zabawie)- właściwie
      zdecydowałam się na nią. Taka zastępcza fajna babcia, spokój i pogoda ducha
      najlepsze teraz dla mojego malucha. Niestety, dziś oddzwoniła, że ma
      korzystniejszą propozycję i rezygnuje. Szkoda.
      Ta 30-latka (jak ja)- rozgadana, energiczna, sypie przykładami z porzednich
      prac, prawie odnajdujemy wspólny język (podobny styl wychowywania), aż tu
      nagle... zwierza mi się, że JEJ DZIECKO TEZ MIAŁOBY TERAZ 2 LATA! Straciła
      ciążę w początkowych miesiącach...
      Teraz na pewno zaufam pierwszemu wrażeniu.
      Bardzo dziękuję za wszystkie uwagi. Wszystkimi nadal się kieruję i szukam dalej.
      • evee1 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 17.05.04, 09:14
        > Ta 30-latka (jak ja)- rozgadana, energiczna, sypie przykładami z porzednich
        > prac, prawie odnajdujemy wspólny język (podobny styl wychowywania), aż tu
        > nagle... zwierza mi się, że JEJ DZIECKO TEZ MIAŁOBY TERAZ 2 LATA! Straciła
        > ciążę w początkowych miesiącach...
        Nilka, ale dlaczego to ja dyskredytuje? Tak tylko pytam. To sie w gruncie
        rzeczy zdarza nie tak znowu rzadko.
        A w ogole, to czy jestes w stanie sprawdzic jakies referencje, porozmawiac
        z osobami, ktorych dziecmi wczesniej sie niania opiekowala.
      • judytak Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 17.05.04, 09:58
        nilka13 napisała:

        > Ta 30-latka (jak ja)- rozgadana, energiczna, sypie przykładami z porzednich
        > prac, prawie odnajdujemy wspólny język (podobny styl wychowywania), aż tu
        > nagle... zwierza mi się, że JEJ DZIECKO TEZ MIAŁOBY TERAZ 2 LATA! Straciła
        > ciążę w początkowych miesiącach...

        moja niania urodziła swoje dziecko w podobnym czasie, jak ja
        i dała mu na imię tak samo, jak ja
        urodziła przedwcześnie, tak jak ja
        jej dziecko umarło następnego dnia, moje przeżyło

        zaczęła u mnie pracować, jak moje dziecko miało 1,5 roku
        wszystko z nią gra
        jest wesoła, rozsądna, dzieci ją lubią :o)

        pozdrawiam
        Judyta
        • jokrru żadną 17.05.04, 11:31
          Z nianią jak z miłością,
          musi między Tobą i dzieckiem (o ile nie jest niemowlakiem)
          a nianią
          "coś zaiskrzyć"
          tak, że już się wie, że to ta.

          Najwyraźniej nie masz takiego odczucia co do
          żadnej, skoro napisałaś ten post,
          chyba, że już wiesz a od nas oczekujesz
          (niepotrzebnie) jedynie potwierdzenia.
          Zgadzam się też, że wszelkie uogólnienia
          są niedobre.

          Poszukaj jeszcze albo pomyśl o kimś jedynie do
          sprzątania, gotowania, prasowania, robienia zakupów,
          a dziećmi zajmij się sama,
          w ten sposób starsze nie poczuje się odtrącone
          tak zrobiła moja koleżnaka, która miała podobną różnicę wieku
          między dziećmi i uznała to rozwiązanie za idealne.

          Pozdrawiam,
          K.

          A na mnie najgorsze wrażenie zrobiły poobgryzane paznokcie,
          "te same poglądy" też wydały mi się w tym kontekście nieszczere,
          i jeszcze nie podobała mi się kandydatka pedantyczna
          (jak można bawić się z dzieckiem nie robiąc przy tym bałaganu ?!)
    • mamulka-kubulka Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 17.05.04, 10:36
      ja mam mloda 24 lata studetke pedagogiki i jest swietna ma wspanialy kontakt z
      kubusiem i widze ze on uczy sie wielu nowych ciekawych rzeczy .Mysle ze dla
      takiego malucha odpowiednia jest mloda zwinna osoba pozdrawiam ania]
    • nilka13 Re: którą nianię?-zagłosujcie, proszę 17.05.04, 10:52
      Hej-
      tak właśnie myślałam, że to wzbudzi kontrowersje, ale decyzję już podjęłam.
      Fakt, że ta dziewczyna przezyła prawie 3 lata temu tragedię, nie dyskredytuje
      jej w moich oczach jako człowieka, to chyba oczywiste. Jednak nawet z
      największego współczucia nie zaryzykowałabym zatrudnienia obcej osoby, która
      już na pierwszym spotkaniu zrobiła na mnie niepokojące wrazenie, a na drugim-
      nagle, odrywając sie kompletnie od tematu rozmowy, uczyniła mi takie (głęboko
      prywatne przecież) wyznanie. Gdyby miało to miejsce później, kiedy choć trochę
      poznałybyśmy się? Sposób, w jaki to się odbyło i atmosfera spotkania dały mi do
      myślenia. Staram sie nie byc nietolerancyjna, ale zasady nie będę ryzykować
      dzieckiem. Czytałam wiele wypowiedzi mam na temat kryteriów doboru niani i
      zauważyłam, że większość było bardzo restrykcyjnych, wręcz ingerujących w
      prywatność (np posiadanie narzeczonego, licznej rodziny- jako element
      dyskwalifikujący!). Nie widzę powodu, żebym właśnie ja dla "idei" drżała o
      swojego synka. Natomiast gdyby to nie była obca kobieta (z ogłoszenia), moje
      podejście byłoby mniej radykalne.
      Nadal jestem ciekawa, co o tym myślicie. Pozdrowienia- Nilka
      • jokrru tak myślałam, że Ty już zdecydowałaś. 17.05.04, 11:41
        Nasze posty "minęły się w drodze",
        stąd nie przeczytałam Twojego ostatniego.

        W momencie pisania postu już wiedziałaś i bardzo dobrze !!!
        Więc jednak coś zaiskrzyło !

        Życzę powodzenia,
        K.
        • kajami1 Re: tak myślałam, że Ty już zdecydowałaś. 17.05.04, 14:36
          Ja na pewno nie wzięłabym młodej czy bezdzietnej.
          Sama na początku studiów dorabiałam jako opiekunka.
          Dzieciaki mnie uwielbiały, traktowały mnie bardziej jak starszą siostrę niż
          nianię. Rodzice byli zachwyceni.
          Ale...
          Gdy teraz patrzę na mojego szkraba, a szczególnie na jego "genialne wyczyny" i
          pomyślę o tym czasie jak byłam nianią to włos mi się jeży na głowie.
          Nie dlatego, że byłam nieodpowiedzialna bo tego mi nikt nigdy nie mógł zarzucić
          (nawet ja sama)ale dlatego, że nie byłam w stanie sobie wyobrazić jakie pomysły
          może mieć dziecko.
          Moim zdaniem tylko osoba, która odchowała swoje dzieci jest w stanie "nadążyć"
          za rewelacyjnymi pomysłami dziecka bo ona z autopsji wie jak nieprzewidywalne
          potrafią być maluchy.

          Nasza niania ma 56 lat. Odchowanych 2 dzieci i 4 wnuków.
          Codziennie 3 godziny "lata" z młodym po górkach. Nie chodzi na place zabaw bo
          twierdzi, że nie potrafi "grzać" ławki i prowadzić "ambitnych" konwersacji z
          babciami innych maluchów (oczywiście nie generalizuje). Ona woli pokazać
          Miśkowi konika polnego, pozrywać z nim kwiatki czy poturlać się z nim w trawie.
          I, o ironio, to Misiak wraca z tych spacerków padnięty a nie ona.

          Pozdrawiam.
          Kasia
Pełna wersja