I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE

14.05.04, 16:38
ECZYTAJCIE JAKIE TO NIEDORZECZNE,SMUTNE I KRZYWDZACE...KOBIETY STRACILY
SWOICH MEZOW NIBY DLA SLUSZNEJ SPRAWY I CO IM POZOSTANIE?

Wdowy po żołnierzach zbyt młode na rentę

Żona podpułkownika Hieronima Kupczyka, pierwszego Polaka zabitego w Iraku
jest za młoda na rentę - pisze "Super Express".

Wojskowe przepisy mówią, że rentę po śmierci żołnierza dostaje żona, która
skończy 50 lat. Jolanta Kupczyk ma 43 lata. Żołnierze, którzy zginęli w
sobotę, mieli po 34 lata. Wdowy są więc za młode! To nie makabryczny żart,
tylko obowiązujące prawo.

Pani Kupczyk, wdowa po ppłk. Hieronimie Kupczyku, dostaje teraz 1 tys. zł
wynagrodzenia.

Wojskowe przepisy są bezwzględne. Jeśli ginie żołnierz zawodowy, a jego żona
zostaje bez jakichkolwiek środków do życia, wówczas renta jej się należy.
Jeśli jednak wdowa pracuje i dostaje grosze niewystarczające na utrzymanie
siebie i rodziny, jak w przypadku pani Kupczyk - renta jej się nie należy.

Jak dowiedział się "Super Express", Jerzy Szmajdziński, minister obrony
narodowej, już zasygnalizował potrzebę zmian przepisów w kwestii rent.
Formalnego wniosku w sprawie nowelizacji ustawy jednak wciąż nie ma i raczej
nie będzie.

Zdecydowana większość żołnierzy na misjach to młodzi ludzie, którzy mają
młode żony. Albo więc Sejm poprawi bezsensowne przepisy, albo kandydaci do
misji powinni żenić się... ze starszymi paniami - pisze "SE".

DLA MNIE TO BEZ SENSU...NIGDY W ZYCIU SWOJEGO MEZA NIE POSCILABYM NA ZADNA
WOJNE, MISJE ITP...WIEM,ZE ZOLNIERZ MA OBOWIAZEK CHRONIC KRAJ I OJCZYZNE ALE
ZA JAKA CENE?TAK NASZE PANSTOW DBA O RODZINY "BOHATEROW"?


ASIA MAMA KACPERKA

    • mabrulki Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 14.05.04, 18:39
      Zainteresował mnie temat bo mój mąż jest od paru dni zawodowym,wcześniej na
      kontrakcie. Nigdy bym go nie puściła na żadną misję ale przyznam szczerze że do
      niedawna to chodziło tylko o rozłąkę (moim zdaniem związak na odległość umiera
      śmiercią naturalną). Teraz gdy są ofiary wśród polskich żołnierzy...to
      straszne.Z drugiej strony rozumiem motywację tych co wyjeżdżają-pensja poniżej
      oficera wbrew obiegowym opiniom nie jest wcale taka duża.Ludzie wyjeżdżają bo
      powrocie mogą wreszcie kuypić mieszkanie czy samochód.
      • e5121 Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 14.05.04, 19:05
        Nie wiem co kieruje żołnierzami, którzy wyjeżdzają do Iraku. Jeśli rozkaz albo
        przekonania to współczuję. Ale jeśli chęć zdobycia sławy i pieniędzy to
        przepraszam, ale nie popieram. Żal mi tych żon żołnierzy, żal mi ich, ale
        jeszcze bardziej żal tzw. morderców Irakijczyków, którym ktoś wdarł sie do
        kraju. W imię czego? A co nam do tego/ w naszej historii nie raz byliśmy i
        irakijczykami i najeźdzcami niestety. Choćby Zaolzie, dziwię się, że Czesi
        podają nam ręce. Ci którzy jadą zarobic na wojnie to przykro mi, ale takich mi
        nie żal.Wiem, ze za chwilę zostanę odsądzona od czci i wiary...
        • mabrulki Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 14.05.04, 19:30
          Niestety to jest smutna prawda,trochę poznałam to środowisko i nie znam
          nikogo,kto by wyjechał w imię jakichś idei (zresztą jakich?),wszyscy jadą dla
          kasy.Ale nie rozumiem co cię tak dziwi.To jest taka sama sytuacja jak kiedy mąż
          pracuje w inym mieście niż mieszka rodzina i przyjeżdża na weekendy-w polskich
          realiach dość częsta sytuacja.Nie chodzi o to,żeby zarobuić kupę forsy,tylko o
          przetrwanie.Tam jadą chłopaki,którzy z żoną i małymi dziećmi mieszkają katem u
          rodziców.Na kredyt ich nie stać.Czemu się dziwisz że chcą skorzystać z okazji
          na poprawienie swojej sytuacji.
    • fasolka31 Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 14.05.04, 19:06
      Myślę iż ten problem dotyczy wszystkich młodych żon, bo nie tylko
      giną żołnierze. Jest to bardzo przykre i tragiczne, ale z drugiej strony
      pomyślcie co mają mówić młode żony górników, kierwców, ratowników, strażaków
      itd? - którzy zginęli wykonując swoją pracę.
      Czy im renta też w takim wypadku nie powinna się należeć?
      Jestem za równością całego społeczeństwa a nie tylko nie których grup
      zawodowych.
      Zapewne nie zgodzicie sie ze mną, bo oni robią to w imię Polski....dla mnie to
      nie ma znaczenia, bo liczy się człowiek jako jednostka, niezaleznie jaki zawód
      wykonuje.
      Najlepiej by było gdyby wszyscy otrzymywali rentę, ale to raczej jest
      niemożliwe. Niestety.
      • joasiiik25 Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 14.05.04, 19:38
        Autor: mabrulki
        Data: 14.05.2004 19:30 ---------------------------------------------------------
        -----------------------
        Niestety to jest smutna prawda,trochę poznałam to środowisko i nie znam
        nikogo,kto by wyjechał w imię jakichś idei (zresztą jakich?),wszyscy jadą dla
        kasy.Ale nie rozumiem co cię tak dziwi.To jest taka sama sytuacja jak kiedy mąż
        pracuje w inym mieście niż mieszka rodzina i przyjeżdża na weekendy-w polskich
        realiach dość częsta sytuacja.Nie chodzi o to,żeby zarobuić kupę forsy,tylko o
        przetrwanie.Tam jadą chłopaki,którzy z żoną i małymi dziećmi mieszkają katem u
        rodziców.Na kredyt ich nie stać.Czemu się dziwisz że chcą skorzystać z okazji
        na poprawienie swojej sytuacji.


        to przykre,ze wlasnie w naszym kraju panuje taka sytuacja...ze mlodzi
        ludzie,ktorzy maja cale zycie przed soba decyduja sie na takie MISJE....strach
        strach i strach...czemu ci w rzadzie sami nie wysla swoich synow?

    • libra.alicja Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 14.05.04, 19:44
      joasiiik25 napisała:
      > Wojskowe przepisy mówią, że rentę po śmierci żołnierza dostaje żona, która
      > skończy 50 lat. >

      Pewnie dlatego, że jeśli kobieta nigdy nie pracowała, to w tym wieku ma
      niewielkie szanse na znalezienie pracy. Natomiast młode kobiety mogą póść do
      pracy, tak jak inne młode wdowy, które zostają bez środków do życia.

      Poza tym wszyscy żółnierze są ubiezpieczeni, wdowy dostają około 150 tysięcy
      złotych, to jest mniej więcej równowartość 5 lat pensji. Nie zostaja więc
      zupełnie bez środków do życia. Dlaczego państwo miałoby utrzymywać do końca
      zycia zdrowe młode wdowy, jesli nie jest tak w wypadku innych grup zawodowych?
      • lady68 Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 18.05.04, 14:37
        dokładnie tak jest. Każdy który tam wyjeżdza wie jakie ponosi ryzyko, jadą tam
        z własnej nie przymuszonej woli, nikt na nich nie wymusza tej decyzji. Mam tam
        dwóch kolegów. Jadą tam zarobić kasę. Są ubezpieczeni na wypadek śmierci. Takie
        jest ryzyko to wszystko. Żony bardzo często ich nawet na to namawiają ze
        względu na złą sytuację fionansową. To wszystko.
    • mabrulki Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 14.05.04, 19:48
      Tak,a w ogóle ta debilna decyzja żeby wysłać kontyngent,no bo przecież musimy
      pomóc naszym wielkim przyjaciołom!!!!Sami sobie nie poradzą!Irak sprawą polską!
      A Amerykanie nawet nie zauważyli że tam jesteśmy...I w ogóle,Polacy łatwo
      zapominają historię,jesteśmy chyba jedynym krajem który zawsze i wszędzie musi
      pomóc nie patrząc na własną sytuację.A potem się dziwimy gdy inni nie są tak
      altruistyczni.
    • mabrulki Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 14.05.04, 19:53
      To była oczywiście odp.do joasik
    • pio1303 Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 19.05.04, 21:32
      Nie wiem czemu wam żal tylko wdów po żołnierzach. Sama jestem żoną żołnierza
      zawodowego, ale ta sytuacja dotyczy również żon cywilów. Renta po zmarłym mężu
      należy się żonie wyłącznie w przypadku, gdy ta ukończy 50 rok życia w ciągu 5
      lat od śmierci męża. Jeśli jest młodsza to nie ma zmiłuj się. Z tego co
      piszecie wynika, że wdowy po wojskowych jeśli nie mają żadnego dochodu, to
      jednak otrzymają rentę nawet gdy są młodsze niż 50 lat. W cywilu nikt o to nie
      dba. Nikt nie spyta się czy masz za co żyć. Tak było z moją mamą. Tata zmarł,
      gdy mama miała 48 lat. I co - musiała czekać do 50tki by starać się o rentę po
      tacie. Nikt jednak nie napisał, że żona po Kupczyku zachowała mieszkanie, a jej
      córka póki będzie uczyła się, będzie dostawała rentę po ojcu.Nikt też nie
      napisał, że renta córki będzie naliczona prawdopodobnie ze średnich zarobków za
      ostatnie 6 m-cy ( w przypadku Kupczyka będą to nie tylko dochody uzyskane w
      kraju ale również te osiągnięte w Iraku).

      To na razie tyle w tym temacie
      • madeyowa Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 21.05.04, 14:52
        Dokładnie jest tak jak napisała pio1303.
        Mój tata był żołnierzem zawodowym. Zmarł w wieku 42 lat. Mama musiała czekać do
        ukończenia 50 lat, żeby przejść na rentę po nim. Jednak wcześniej razem z
        bratem dostawaliśmy niemałą rentę po tacie(do chwili ukończenia nauki, do 25
        roku życia). Wysokość tej renty uzależniona jest od lat wysługi(czyli lat
        pracy), od stopnia oraz okoliczności śmierci żołnierza(czy była ona związana ze
        służbą czy nie).
      • madeyowa Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 21.05.04, 14:55
        Oprócz tego wszyscy mieliśmy prawo do mieszkania służbowego, które zajmowaliśmy
        przez kilka lat. Mieliśmy prawo, ponieważ mama wykupiła to mieszkanie na
        własność. Dosłownie za grosze. Więc wcale nie jest tak zle być żoną żołnierza
        zawodowego.
        • madeyowa Re: I BADZ ZONA ZOLNIERZA...SMUTNE 21.05.04, 14:57
          Renty po zmarłych oficerach wcale do małych nie należą.
Pełna wersja