poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:((((

29.06.11, 11:37
Jak w temacie wątku.
Moje rozgoryczenie sięgnęło dna!!!!!
Szukam pracy już od 10miesięcy, na poważnych rozmowach kwal. byłam chyba na 7, reszta to akwizycja, do której nie nadaję się i nie mam predyspozycji fizycznych.
Jestem rozgoryczona, ponieważ dziś byłam się pytać o pracę w jednym zakładzie pracy chronionej no i miła Pani w dziale personalnym powiedziała, że nie ma raczej przyjęć, a jedyne kogo szukają to personelu sprzątającego - no super perspektywa pracy dla osoby " po studiach", pomijając fakt, że sama powiedziała, że to praca dla osoby z podstawowym/zawodowym wykształceniem, więc nawet nie mogę posprzątać, bo mam zbyt wysokie kwalifikacje. To był gwóźdź do trumny....
Na większość złożonych przeze mnie cv otrzymuję negatywne odpowiedzi bądź nie otrzymuję wcale.
Szlag mnie trafia, bo w mojej okolicy pracodawcy potrzebują wielu telemarketerów, a ja przez tą cholerną wadę wymowy nie mogę podjąć takowej pracy.
Pracy po prostu dla mnie nie ma i już i nie ma co się czarować, że to się zmieni.
Najgorsze jest to, że wiele osób dziwi się że można tak długo na Śląsku być bezrobotną i oskarżają mnie o lenistwo i wybrzydzanie.
Nawet przychodzą mi takie myśli, że sama sobie jestem winna, bo trzeba było nie studiować dziennie i nie studiować w ogóle, bo w przypadku osoby niepełnosprawnej jest to porażka.
Posiadam orzeczenie o niepełnosprawności, które niby powinno mi pomóc, ale tak się składa, że u nas szukają takich osób do sprzątania, czy do ochrony, a ja mam zbyt wysokie kwalifikacje.
Pojawiają się, owszem, oferty dla osób niepełnosprawnych do pracy w biurze, ale często jednym z wymogów jest posiadanie prawa jazdy, którego jak na złość nie mogę mieć ze względów zdrowotnych.
No więc od dziś już nie szukam zarobku, bo to nie ma sensu.
Przepraszam za mój kolejny chaotyczny post, ale po prostu jestem załamana, bo nawet znajomi nie chcą mi pomóc, uważając, że jestem leniwym nierobem!
    • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 11:43
      1. Jakie studia skonczylas i jakie masz doswiadczenie?
      2. Jakich prac nie mozesz wykonywac ze wzgledu na niepelnosprawnosc?
      3. Czy ktos pomogl Ci profesjonalnie ulozyc CV?
      • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 12:14
        d.o.s.i.a napisała:

        > 1. Jakie studia skonczylas i jakie masz doswiadczenie?
        > 2. Jakich prac nie mozesz wykonywac ze wzgledu na niepelnosprawnosc?
        > 3. Czy ktos pomogl Ci profesjonalnie ulozyc CV?
        >
        >
        Ad1.
        Ukończyłam międzynarodowe stosunki ekonomiczne. Doświadczenie w biurze,pomoc w sekretariacie, ogólne prace biurowe.
        Ad2.
        Wszystkie prace związane z obsługą klienta czy wymagające kontaktu z ludźmi ze względu na wadę wymowy plus "inny wygląd" twarzy.
        Ad3.
        Tak, doradca zawodowy z UP

        • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 12:33
          > Ad1.
          > Ukończyłam międzynarodowe stosunki ekonomiczne. Doświadczenie w biurze,pomoc w
          > sekretariacie, ogólne prace biurowe.

          No to git. Ja z podobnym wyksztalceniem zaczynalam jako popoludniowa sekretarka smile Rozejrzyj sie po agencjach pracy tymczasowej, czy nie maja takich stanowisk. Mnostwo firm, zwlaszcza korporacji, firm prawniczych itp. gdzie potrzebuja staffu od rana do wieczora, tworzy takie stanowiska. Moze to byc popoludniowa sekretarka, czy osoba do pracy w tzw. faks-roomie (kserowanie, wysylanie przesylek, majling itp.). Do takiej pracy przyda sie obsluga sprzetu biurowego, swietna znajomosc Worda (bezwzrokowe pisanie-jesli nie umiesz, to mozna sie nauczyc w dwa tygodnie). To pomoze Ci zaczepic sie, zdobyc doswiadczenie biurowe, obycie z duza firma, awansowac itp. Otwiera to droge do wielu innych stanowisk w przyszlosci.

          > Ad2.
          > Wszystkie prace związane z obsługą klienta czy wymagające kontaktu z ludźmi ze
          > względu na wadę wymowy plus "inny wygląd" twarzy.

          ok. Praca jak wyzej na ten przyklad takiego kontaktu nie wymaga, wiec moze to byc cos dla Ciebie.
          Rada od serca - nie wspominaj o swojej niepelnosprawnosci. Pamietaj, ze dyskryminacja z powodu niepelnosprawnosci jest w Polsce zabroniona prawnie - jesli kiedykolwiek uslyszysz "nie przyjelismy pani, bo Pani jest niepelnosprawna" to mozesz takiego pracodawce nawet pociagac po sadach dla przykladu. Powinnas zostac zatrudniona ze wzgledu na kwalifikacje, a nie wyglad. Tak naprawde to jest b. niewiele stanowisk na ktorych wymagany jest kontakt z klientem, a nawet jesli to co z tego. Aplikuj!
          Dla pocieszenia powiem Ci, ze w mojej firmie (korporacja miedzynarodwa) pracuje dwoch starszych prawnikow na wozkach inwalidzkich, a trzeci (chyba) z poparzona twarza i wada wymowy (ma doslownie pol twarzy w kolorze zywej czerwonej plamy i wykrzywione usta - wlasnie wszedl do mojego pokoju big_grin ha, ha, ale jaja). Ci wszyscy ludzie pracuja na odpowiedzialnych stanowiskach i spotykaja klientow z wyzszej polki kierownictwa najwiekszych firm na swiecie. Owszem, zwracaja uwage, ale co z tego??? Niepelnosprawnosc NIE JEST OBIEKTYWNA PRZESZKODA!

          > Ad3.
          > Tak, doradca zawodowy z UP
          Moze popros jakiegos doradce zawodowego z prawdziwego zdarzenia? Bo na umiejetnosci sprzedania sie doradcy z UP nie liczylabym.
          • marycha1433 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 13:47
            Dosia bycie sekretarką czy pomocą biurową nie wymaga dobrego wyglądu???nie bądź śmieszna,poczytaj jakie są oferty pracy nawet z agencji tymczasowych i jakie maja pracodawcy wymagania - w co drugiej jest miła aparycja.
            A opisany przez ciebie facet - facet brzydki ujdzie w tłoku, od kobiety wyglądu się wymaga
            • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 14:22
              > Dosia bycie sekretarką czy pomocą biurową nie wymaga dobrego wyglądu???nie bądź
              > śmieszna,poczytaj jakie są oferty pracy nawet z agencji tymczasowych i jakie m
              > aja pracodawcy wymagania - w co drugiej jest miła aparycja.

              Mila aparacyjna to nie to samo co brak niepelnosprawnosci. Mozna byc niepelnosprawnym i miec mila aparycje i dobry wyglad - byc schludnie ubranym, wychowanym, otwartym, pogodnym. Niepelnosprawnosc tu w niczym nie przeszkadza. Nie przesadzaj i nie powielaj stereotypow. Wada wymowy i twarzy to nie jest wada wykluczajaca bycie sekretarka. Znam ksiegowa, ktora ma taka wade, znam sekretarke grubo ponad 100kg i jakos nikomu to nie przeszkadza.
              • marycha1433 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 14:30
                d.o.s.i.a napisała:

                > Mila aparacyjna to nie to samo co brak niepelnosprawnosci. Mozna byc niepelnosp
                > rawnym i miec mila aparycje i dobry wyglad - byc schludnie ubranym, wychowanym
                > , otwartym, pogodnym. Niepelnosprawnosc tu w niczym nie przeszkadza. Nie przesa
                > dzaj i nie powielaj stereotypow. Wada wymowy i twarzy to nie jest wada wyklucza
                > jaca bycie sekretarka. Znam ksiegowa, ktora ma taka wade, znam sekretarke grubo
                > ponad 100kg i jakos nikomu to nie przeszkadza.
                >

                Księgowa może mieć taka wadę jak autorka wątku, bo do swej pracy nie potrzebuje kontaktu z ludźmi.
                Sekretarka może być otyła, ale musi mieć ładną twarz i ładny głos, żaden normalny pracodawca nie zatrudni sekretarki/pomocy biurowej z wadą twarzy, no chyba, że jest masochistą. Przeciez to na twarz ludzie zwracaja uwagę przy pierwszym kontakcie, prawda?tongue_out Sam mam firmę i nie widzę autorki z taką niepełnosprawnością w mojej firmie, chyba, żej ako sprzataczkę, bo do pracy w biurze nie ma predyspozycji.
                • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 15:20
                  > że jest masochistą. Przeciez to na twarz ludzie zwracaja uwagę przy pierwszym k
                  > ontakcie, prawda?tongue_out Sam mam firmę i nie widzę autorki z taką niepełnosprawności
                  > ą w mojej firmie, chyba, żej ako sprzataczkę, bo do pracy w biurze nie ma predy
                  > spozycji.

                  Po pierwsze mowie o sekretarkach popoludniowych - takich, ktorych praca polega na przepisywaniu, przygotowywaniu korespondencji, poprawianiu dokumentow. W czym tu przeszkadza niepelnosprawnosc jaka ma autorka??? Rece, o ile mi wiadomo, posiada dwie. Wystarczy.

                  Po drugie nie mowie o paniach na recepcji tylko o stanowisku sekretarki/pomocy biurowej. Nie myl pojec! Sekretarki bardzo rzadko maja kontakt z klientami, a nawet jesli tak TO CO Z TEGO??? Klient ucieknie czy co, bo ktos do niego powie cos niewyraznie??? Rzeczywisicie strrrrrrrrrrrraszne. Skoro w mojej firmie prawnik ze spalona polowa twarzy moze spotykac sie z prezesami najwiekszych bankow i firm miedzynarodowych, to chyba autorka moze byc takze popoludniowa sekretarka z wada wymowy. Nie sadzisz?

                  Sam mam firmę i nie widzę autorki z taką niepełnosprawności
                  > ą w mojej firmie, chyba, żej ako sprzataczkę, bo do pracy w biurze nie ma predy
                  > spozycji.

                  Nie wiedzialam, ze czyjes predyspozycje do pracy w biurze mozna ocenic po opisie jego wygladu... Powodzenia w kierowniu firma. To, ze powielasz (i w dodatku wierzysz) w bzdurne stereotypy niestety nie wrozy zbyt dobrze i niezbyt swiadczy o Twojej inteligencji. Wyjedz ze swojej wsi, to zobaczysz jak niepelnosprawni moga normalnie pracowac w milionie roznych zawodow.
                  • marycha1433 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 15:29
                    A myslisz, że jak pracodawca szuka takiej sekretarki na popoludnia i będzie miał wiele kandydatek na to miejsce, to wybierze akurat autorkę wątku?nawet osoby z grupami inwalidzkimi często normalnie wyglądają, więc nawet gdyby szukali osoby z grupą inwalidzką,to autorka wątku ma małe szanse na taka pracę.
                    I nie powielam stereotypow,tak to wyglada ze strony pracodawcy
                    • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 15:39
                      > A myslisz, że jak pracodawca szuka takiej sekretarki na popoludnia i będzie mia
                      > ł wiele kandydatek na to miejsce, to wybierze akurat autorkę wątku?

                      Nie wiem kogo wybierze. Jesli bedzie sie kierowal doswiadczeniem i kultura osobista kandydata, to autorka watku byc moze ma szanse, jesli takowe posiada. Jesli jest burakiem (albo Toba) to zapewne nie ma szansy nawet jesli bilaby innych kandydatow na glowe.

                      > I nie powielam stereotypow,tak to wyglada ze strony pracodawcy

                      Moze ze strony Ciebie jako pracodawcy. Znam wielu pracodawcow, ktorzy kieruja sie merytorycznymi kryteriami przy wyborze kandydata, a nie jakas ich niepelosprawnoscia, ktora w niczym nie przeszkadza. Pamietaj, ze Ty takze tworzysz swiat wokol siebie.
                      • marycha1433 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 15:51
                        d.o.s.i.a napisała:


                        >
                        > Nie wiem kogo wybierze. Jesli bedzie sie kierowal doswiadczeniem i kultura osob
                        > ista kandydata, to autorka watku byc moze ma szanse, jesli takowe posiada. Jesl
                        > i jest burakiem (albo Toba) to zapewne nie ma szansy nawet jesli bilaby innych
                        > kandydatow na glowe.
                        >
                        Naiwna jesteś
                        >
                        > Moze ze strony Ciebie jako pracodawcy. Znam wielu pracodawcow, ktorzy kieruja s
                        > ie merytorycznymi kryteriami przy wyborze kandydata, a nie jakas ich niepelospr
                        > awnoscia, ktora w niczym nie przeszkadza. Pamietaj, ze Ty takze tworzysz swiat
                        > wokol siebie.

                        Pracodawcy też kierują się niepełnosprawnością kandydata, choćby po to by nie załatwic się, zatrudniając osobe, która będzie często chodzić na zwolnienia lekarskie.O tym nie pomyślałaś?
                        • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 16:30
                          > Naiwna jesteś

                          Na szczescie nie mieszkam w Polsce i ograniczonych pracodawcow nie spotykam.

                          > Pracodawcy też kierują się niepełnosprawnością kandydata, choćby po to by nie
                          > załatwic się, zatrudniając osobe, która będzie często chodzić na zwolnienia lek
                          > arskie.O tym nie pomyślałaś?

                          Rany, ja nikomu w firme nie zagladam. Wolisz ladna a glupia, a niepelnosprawna a madra to sobie ja zatrudnij. Ja Ci nie bronie. Tylko nie twierdz, ze to normalne i tak ma byc.
                          A co maja zwolnienia lekarskie do dziewczyny z wada wymowy, to juz przysiegam nie pojmuje.
                        • po-trafie Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 11:25
                          > Naiwna jesteś

                          To, ze jest wielu pracodawcow zachowujacych sie ponizej poziomu czy pewnych standardow nie znaczy, ze oczekiwanie ich jest naiwnoscia. Jest niesprawiedliwym i przykrym to co piszesz, to tak jakby stwierdzic ze majac do wyboru na to samo stanowisko np w IT kobiete i mezczyzne pracodawca oczywiscie wybierze mezczyzne. Bo tak.
                          Nie jest naiwnoscia propagowanie, wspieranie i czekiwanie postawy oceniania kandydatow pod katem ich faktycznych umiejetnosci, doswiadczenia, checi nauki i przydatnosci na jakims stanowisku.
                          Kiedy wchodzi sie do open space biurowego nie ma sensu oczekiac od kazdej osoby przy biurku wygladu jak z kalendarza. Sa osoby starsze i mlodsze, mniej i bardziej foremne, atrakcyjne i mniej atrakcyjne. Jesli autorka watku bedzie miala szczescie spotkac pracodawce innego niz ty moze zostac zatrudniona ze wzgledu na swoja pracowitosc, a nie wyglad.

                          > załatwic się, zatrudniając osobe, która będzie często chodzić na zwolnienia lek
                          > arskie.

                          Moze cie to zaskoczy, ale wg wielu badan osoby z orzeczeniem o niepelnopsprawnosci sa duzo bardziej pracowite i maja mniej absencji (i chorobowej i nieraz urlopowej, unikajac dni wolnych jak ognia) niz osoby pelnosprawne, prawdopodobnie dlatego ze chca udowodnic swoja wartosc. Sa dokladne i bardzo szanuja swoja prace. I spotkalam wielu pracodawcow doceniajacych takie wartosci.

                          Swiadczylam kiedys uslugi dla firm zatrudniajacych osoby niepelnosprawne, odwiedzajac je w calej Polsce i spedzajac pare dni w kazdej, wiec nie pisze z kapelusza.
                        • marychna31 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 21:26
                          > Pracodawcy też kierują się niepełnosprawnością kandydata, choćby po to by nie
                          > załatwic się, zatrudniając osobe, która będzie często chodzić na zwolnienia lek
                          > arskie.O tym nie pomyślałaś?
                          A dlaczego osoba z wadą wymowy i niekształconą twarzą miała by częściej chodzić na na zwolnienia lekarskie?
                    • imasumak Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 12:53
                      marycha1433 napisał:
                      I nie powielam stereotypow,tak to wyglada ze strony pracodawcy

                      Bzdura. Tez jestem pracodawcą i wcale to tak nie wygląda z mojej strony.
            • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 11:21
              marycha1433 napisał:

              > Dosia bycie sekretarką czy pomocą biurową nie wymaga dobrego wyglądu???nie bądź
              > śmieszna,poczytaj jakie są oferty pracy nawet z agencji tymczasowych i jakie m
              > aja pracodawcy wymagania - w co drugiej jest miła aparycja.
              > A opisany przez ciebie facet - facet brzydki ujdzie w tłoku, od kobiety wyglądu
              > się wymaga

              Sorry, ale dla mnie jesteś burakiem.
              Swoją drogą, to zyczę Ci, abyś nigdy nie został ojcem dziecka z niepełnosprawnością podobną do mojej.
          • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 11:14
            d.o.s.i.a napisała:

            > Rada od serca - nie wspominaj o swojej niepelnosprawnosci.
            >

            Niestety Kochana nie jest to możliwe, ponieważ moja niepełnosprawność jest widoczna, więc nie mam innego wyborusmile
            • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 13:36
              Chodzilo mi o to, zebys nie wspominala o niepelnosprawnosci w CV, ani w liscie motywacyjnym. Ani przez telefon, ani nic. Idziesz na rozmowe jak gdyby nigdy nic - jakbys byla zupelnie sprawna osoba. Nie robisz, ani nie mowisz nic, co by dotknelo tematu niepelnosprawnosci. Nie patrzysz przepraszajaco, nie tlumaczysz sie. Patrzysz rozmowcy w oczy, usmiechasz sie. Jesli Ty nie bedziesz kierowac uwagi rozmowcy na swoja wade, tylko bedziesz najzwyczajniej to olewac, to rozmowca tez po chwili przestanie zwracac na to uwage. Moze to nie jest najlepsze okreslenie, ale najblizej oddaje sens mojej wypowiedz: masz po prostu rznac glupa i udawac, ze wszystko z Toba w porzadku smile Mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi. Oczywiscie nie chodzi mi o przesade: jesli bedziesz zgrywac chojraka, to bedzie jeszcze gorzej. Po prostu zachowujesz sie naturalnie i kulturalnie. Jesli ktos zapyta o niepelnosprawnosc, udajesz zdziwienie: "niepelnosprawnosc? jaka niepelnosprawnosc? Ach, to smile Nie, absolutnie moja niespelnosprawnosc w niczym nie przeszkadza. Moge spytac dlaczego pan pyta?"
              • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 14:06
                d.o.s.i.a napisała:

                > Chodzilo mi o to, zebys nie wspominala o niepelnosprawnosci w CV, ani w liscie
                > motywacyjnym. Ani przez telefon, ani nic. Idziesz na rozmowe jak gdyby nigdy ni
                > c - jakbys byla zupelnie sprawna osoba. Nie robisz, ani nie mowisz nic, co by d
                > otknelo tematu niepelnosprawnosci. Nie patrzysz przepraszajaco, nie tlumaczysz
                > sie. Patrzysz rozmowcy w oczy, usmiechasz sie. Jesli Ty nie bedziesz kierowac u
                > wagi rozmowcy na swoja wade, tylko bedziesz najzwyczajniej to olewac, to rozmow
                > ca tez po chwili przestanie zwracac na to uwage. Moze to nie jest najlepsze okr

                Mądrze prawisz kobietkosmile
                Tylko z tym niezwracaniem uwagi na niepełnosprawność może być malutki problem, ponieważ ona sama się rzuca w oczy, jak rozpoczynam rozmowę. Myślę, że mój wyraz twarzy może zniechęcać potencjalnego chlebodawcę, ponieważ ze względu na zaburzona mimikę mogę się uśmiechać tylko jednostronnie, albo nie uśmiechać wcale. A jak się nie uśmiecham, to wyglądam ponuro...
                Ale może masz rację?Zrobię, jak radzisz, przestanę wpisywać niepełnosprawność do dokumentów.
                > eslenie, ale najblizej oddaje sens mojej wypowiedz: masz po prostu rznac glupa
                > i udawac, ze wszystko z Toba w porzadku smile Mam nadzieje, ze wiesz o co mi chod
                > zi. Oczywiscie nie chodzi mi o przesade: jesli bedziesz zgrywac chojraka, to be
                > dzie jeszcze gorzej. Po prostu zachowujesz sie naturalnie i kulturalnie. Jesli
                > ktos zapyta o niepelnosprawnosc, udajesz zdziwienie: "niepelnosprawnosc? jaka n
                > iepelnosprawnosc? Ach, to smile Nie, absolutnie moja niespelnosprawnosc w niczym
                > nie przeszkadza. Moge spytac dlaczego pan pyta?"
                >
                >
                >
                • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 14:54
                  Acha. Jeszcze jedno. Przestan o sobie mowic, ze jestes niepelnosprawna. Bo nie jestes. To, ze niewyraznie mowisz i masz cos z twarza, to nie jest zadna niepelnosprawnosc - znam kupe ludzi, ktorzy gadaja tak, ze nie idzie ich zrozumiec. Niepelnosprawnosc to jest jak jestes na wozku i chodzisz nie mozesz, albo nie masz reki, albo robisz pod siebie - cos co w jakis sposob ogranicza motoryke, albo funkcje psychiczne. Wada twarzy nie jest niepelnosprawnoscia, co najwyzej wada kosmetyczna - nie ogranicza ani Twojej motoryki, ani psychiki - mozesz wykonywac kazda prace, do ktorej masz predyspozycje/umiejetnosci.

                  Pewnie jestes pod opieka logopedy - jesli nie, to zadbaj o to, rob cwiczenia z dykcji, nie olewaj tego. Zawsze mozna cos poprawic.
                  Nie obwiniaj swoich niedoskonalosci za niepowodzenia, bo sie tak zapetlisz, ze nie wyjdziesz z tego zakletego kola. Podchodz do swojej twarzy i wady wymowy z humorem i naturalnoscia - to jest na pewno trudne, ale takze ludziom pozwala oswoic sytuacje jesli widza, ze Ty nie robisz z tego tragedii. Psychika tak dziala, ze w obliczu nieznanej i niezrecznej sytuacji, kiedy mozg nie wie jak zareagowac, najczesciej przejmujemy czyjesc zachowanie - jesli druga osoba sie smieje to my tez bedziemy sie smiac, jesli jest smutna to my bedziemy czuc sie zaklopotani.
                  • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 21:44
                    d.o.s.i.a napisała:



                    >
                    > Pewnie jestes pod opieka logopedy - jesli nie, to zadbaj o to, rob cwiczenia z
                    > dykcji, nie olewaj tego. Zawsze mozna cos poprawic.


                    Dzięki za słowa pocieszeniasmile****
                    Niestety logopeda mi nie pomoże, bo to ma podłoże neurologiczne.
                    Na szczęście nie bełkoczę, tylko seplenię - w moim przypadku inaczej wymawiam pewne głoski plus dochodzi jeszcze zmieniona barwa głosu,tragicznie nie jest bo generalnie jestem rozumiana przez otoczenie, najwyżej czasem coś powtórzę, jak ktoś mnie nie zrozumie.
                    Ale praca wymagając kontaktu z ludźmi odpada wg lekarzy, choć ja uważam, że skoro generalnie ludzie wiedzą co mówię, to chyba tak źle ze mna nie jest.
                    W ostatnich wyborach samorządowych w Polsce w listopadzie byłam nawet członkiem komisji wyborczej i jakoś nie wzbudziłam kontrowersji, nawet ludzie chętniej ze mną rozmawiali niż z pozostałymi członkami owej komisjismile
                    • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 01.07.11, 10:53
                      > Na szczęście nie bełkoczę, tylko seplenię - w moim przypadku inaczej wymawiam p
                      > ewne głoski plus dochodzi jeszcze zmieniona barwa głosu,tragicznie nie jest bo
                      > generalnie jestem rozumiana przez otoczenie, najwyżej czasem coś powtórzę, jak
                      > ktoś mnie nie zrozumie.

                      Powiem szczerze, ze nie mam pojecia dlaczego wiec okreslasz siebie jako osobe niepelnosprawna. I w dodatku wpisywalas to w CV. Mam nadzieje, ze wiecej sie tak nie bedziesz okreslac.

                      > Ale praca wymagając kontaktu z ludźmi odpada wg lekarzy,

                      Gdyz...??? Uprzejmie przepraszam, ale to nie lekarzy broszka gdzie i z kim pracujesz. Jak bedziesz chciala to i na wybory miss mozesz isc i nikt Ci nie zabroni.

                      > W ostatnich wyborach samorządowych w Polsce w listopadzie byłam nawet członkiem
                      > komisji wyborczej i jakoś nie wzbudziłam kontrowersji, nawet ludzie chętniej z
                      > e mną rozmawiali niż z pozostałymi członkami owej komisjismile

                      Bo dokladnie tak jest! To, ze ludzie boja sie niepelnosprawnych, czy ludzi z jakas widoczna wada wynika z tego, ze im sie to wmawia, ze powinni. A sami niepelnosprawni podsycaja ten stereotyp. W rzeczywistosci, jak widzisz ludzie sie z Toba dogaduja, wzbudasz sympatie, wiec nic nie stoi na przeszkodzie, zebys pracowala wsrod ludzi. Przyznam, ze osobiscie wolalabym byc w banku obsluzona przez Ciebie, niz przez wypicowana lale z pazurami i tepym usmiechem na twarzy.
        • osa551 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 16:57
          Ukończyłam międzynarodowe stosunki ekonomiczne.

          Ja też, po czym od razu przekwalifikowałam się na finanse i księgowość, bo studia są piękne, ale wiele chleba z tego nie ma.

          Zastanów się nad kwalifikacjami z księgowości.
          • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 19:30
            osa551 napisała:

            > Ukończyłam międzynarodowe stosunki ekonomiczne.
            >
            > Ja też, po czym od razu przekwalifikowałam się na finanse i księgowość, bo stud
            > ia są piękne, ale wiele chleba z tego nie ma.
            >
            > Zastanów się nad kwalifikacjami z księgowości.

            Myslałam o tymsmile)))
            Seriosmile
            Tylko jest jeden podstawowy problem - jestem zbyt tępa jeśli chodzi o rachunkowość i przedmioty ścisłe, no chyba, żebym się zmusiłasmile
            Drugi problem - out of cashsmile
        • alexandra74 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 21:20
          Co rozumiesz pod pojęciami:
          - praca w biurze
          - pomoc w sekretariacie
          - ogólne prace biurowe?

          W moim regionie to najbardziej "chodliwa" fucha. Wszelkie stanowiska dot. tych "ogólnych prac biurowych" są od dawna poobsadzane, a co druga osoba chciałaby pracowac w "biurze" czy w "urzedzie", bo ma "doświadczenie" (zazwyczaj 6 miesięczny staż przy przewalaniu papierów, kserowaniu i innym zapchajdziurstwie). Ale na pytanie: co pani umie, czesto zapada kłopotliwe milczenie.
    • estragonka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 11:44
      dowiedzialas sie w UP na temat dofinansowania dizalalnosci? mialam isc w tamtym kierunku i sie podowiadywac. byly pracodawca cos namieszal bo nie moze byc takiej sytuacji jaka opisywalas w tamtym watku. jestem tego pewna bo mam u siebie osoby na stazach i tak dalej.
      • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 11:52
        estragonka napisała:

        > dowiedzialas sie w UP na temat dofinansowania dizalalnosci? mialam isc w tamtym
        > kierunku i sie podowiadywac. byly pracodawca cos namieszal bo nie moze byc tak
        > iej sytuacji jaka opisywalas w tamtym watku. jestem tego pewna bo mam u siebie
        > osoby na stazach i tak dalej.

        Już nie jestem zarejestrowana w UP ze względu na brak jakiejkolwiek pomocy z ich strony.
        Tak, może i mój były pracodawca coś namieszał, skoro otrzymał na mnie dofinansowanie z PFRON tzn na stworzenie stanowiska pracy dla osoby niepełnosprawnej, a w dokumentach widnieje, że jest tak, że to niby ja otrzymałam dofinansowanie na działalność gospodarczą i dlatego UP nie może mi pomóc.
        Coś pewnie pokombinowali, by móc po kilka razy otrzymać pomoc z UP...
        sorki nie mam teraz do tego głowy....nie myslę teraz logicznie....
        • estragonka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 12:05
          miniofilka napisała:

          >
          > sorki nie mam teraz do tego głowy....nie myslę teraz logicznie....

          no to wybacz, nitk tego co Ciebie nie zrobi. rozumiem niechec bo nie mozesz znalezc pracy. ale jakby chciala to wiele mozesz zmienic. TY. nikt inny.
    • lola211 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 11:50
      A jaki kierunek konczylas?
      Korzystalas z doradztwa zawodowego?
      • laaisa Pytanie kluczowe: jakie studia masz? 29.06.11, 11:55
        i jakie dodatkowe umiejętności, predyspozycje. Poza tym, kwalifikacje zawsze można zaniżyć, nie ma obowiązku informowania jakie ma się wykształcenie. NIe chcą mgr do sprzątania? ze średnim przyjmą- jeśli masz nóż na gardle.
        • ankaanka Re: Pytanie kluczowe: jakie studia masz? 29.06.11, 11:59
          www.inwestycjawkadry.info.pl/ poszukaj szkoleń, jest masa fajnych projektów dla osób bezrobotnych.
          • miniofilka Re: Pytanie kluczowe: jakie studia masz? 29.06.11, 12:01
            ankaanka napisała:

            > www.inwestycjawkadry.info.pl/ poszukaj szkoleń, jest masa fajnych projektów dla osób bezrobotnych.

            Dzięki, zaraz się z tym zapoznamsmile
        • miniofilka Re: Pytanie kluczowe: jakie studia masz? 29.06.11, 12:00
          laaisa napisała:

          > i jakie dodatkowe umiejętności, predyspozycje. Poza tym, kwalifikacje zawsze mo
          > żna zaniżyć, nie ma obowiązku informowania jakie ma się wykształcenie. NIe chcą
          > mgr do sprzątania? ze średnim przyjmą- jeśli masz nóż na gardle.

          To wtedy będę mieć lukę w cv....
          • dziennik-niecodziennik Re: Pytanie kluczowe: jakie studia masz? 29.06.11, 12:02
            ale to nie problem, wolno mieć luki w CV smile
          • lola211 Re: Pytanie kluczowe: jakie studia masz? 29.06.11, 12:02
            I co z tego?
            Nie ma obowiazku podejmowania pracy zaraz po szkole.
          • laaisa Re:jakie studia masz? 29.06.11, 12:03
            skoro tak się uczepiłaś tego wykształcenia-odpowiedz. Sporo kierowników zaczynało od stażu, ale widzę, że mimo braku kwalifikacji, predyspozycji....jakiejkolwiek pracy nie weźmiesz bo....i tutaj mamy litanię życzeń. Użalać się potrafisz i nie odpowiadać na pytania - może pójdź w tym kierunku.
            • rosapulchra-0 Re:jakie studia masz? 29.06.11, 14:37
              Tu masz odpowiedź suspicious O tu!
          • misself Re: Pytanie kluczowe: jakie studia masz? 30.06.11, 12:12
            miniofilka napisała:

            > To wtedy będę mieć lukę w cv...

            Jak nie znajdziesz pracy, to też będziesz mieć lukę w CV.
            Jeśli potrzebujesz pieniędzy, to lepiej robić cokolwiek i zarabiać niż nie robić nic.
    • sofi84 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 11:56
      to się nie przyznawaj, że masz studia i już. wykreśl je z CV i dawaj świadectwo ze szkoły średniej i już po kwalifikacjach
      • sofi84 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 12:01
        coś średnio wiarygodnie brzmi to dofinansowanie na Ciebie z UP pracodawcy. Pracodawca dostaje dofinansowanie do stanowiska pod warunkiem, że nie zwolni chyba z niego przez 2 czy nawet 3 lata (tu dokładnie nie pamiętam). Poza tym to są dokumenty które on składa, że Ciebie zatrudnia, składa Twoje orzeczenie o niepełnosprawności i inne takie - UP ma procedury przecież. Jeśli dostałabyś Ty dofinansowanie to na Twój nr konta z Twoją firmą na Twoje nazwisko a nie cudze. Oni pilnują swoich pieniędzy o ile mi wiadomo. Nie bardzo wiem o jaką sytuację chodzi, ale to raczej nie tylko mało prawdopodobne, ale chyba niemożliwe, żeby on dostał Twoją kasę?
        • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 12:07
          sofi84 napisała:

          > coś średnio wiarygodnie brzmi to dofinansowanie na Ciebie z UP pracodawcy. Prac
          > odawca dostaje dofinansowanie do stanowiska pod warunkiem, że nie zwolni chyba
          > z niego przez 2 czy nawet 3 lata (tu dokładnie nie pamiętam). Poza tym to są do
          > kumenty które on składa, że Ciebie zatrudnia, składa Twoje orzeczenie o niepełn
          > osprawności i inne takie - UP ma procedury przecież. Jeśli dostałabyś Ty dofina
          > nsowanie to na Twój nr konta z Twoją firmą na Twoje nazwisko a nie cudze. Oni p
          > ilnują swoich pieniędzy o ile mi wiadomo. Nie bardzo wiem o jaką sytuację chodz
          > i, ale to raczej nie tylko mało prawdopodobne, ale chyba niemożliwe, żeby on do
          > stał Twoją kasę?

          To było jakos tak załatwione, że firma utworzyła stanowisko pracy imienne na mnie, ale w dokumentach widnieje cos takiego, że to niby ja podjęłam środki na działalność gospodarczą...muszę się dokładnie dowiedzieć. Tak, pracodawca przez dwa lata nie może zwolnić taKiej osoby, ale po dwóch latach wymienił sobie mnie na córkę swej kierowniczki sekretariatu notabene też niepełnosprawnąsmile
          I teraz UP odmówił mi pomocy argumentując, że niedawno takową pomoc otrzymalam i w pierwszej kolejności na staże i inne instrumenty rynku pracy w pierwszej kolejności mogą liczyc osoby, które nie korzystały z takiej pomocy.
          • zdecydowana_brunetka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 15:29
            Gdybyś dostała dotację na rozpoczęcie działalności, zapamiętałabyś chociaż bezmiar papierologiczny i procedury wink
            Dowiedz się dokładnie, co i kto dostał "na ciebie".
      • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 12:01
        sofi84 napisała:

        > to się nie przyznawaj, że masz studia i już. wykreśl je z CV i dawaj świadectwo
        > ze szkoły średniej i już po kwalifikacjach

        Tak, tylko, że wtedy będę mieć olbrzymią dziurę w cv.....
        • laaisa Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 12:08
          "Tak, tylko, że wtedy będę mieć olbrzymią dziurę w cv..... " ale może będziesz mieć pracę. Ambicja nie pozwala?
          • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 12:11
            laaisa napisała:

            > "Tak, tylko, że wtedy będę mieć olbrzymią dziurę w cv..... " ale może będzies
            > z mieć pracę. Ambicja nie pozwala?

            O nie, to nie taksmile
            Kiedyś tak zrobiłam, czyli ukryłam wykształcenie wyższe, a zostawiłam swoje doświadczenie zawodowe ( a pracowałam w biurze wczesniej) i pracy sprzataczki nie otrzymałam, bo nie mam takiego doświadczenia a inne osoby startujące na to stanowisko takowe posiadałysmile
            • laaisa Jakie masz to wykształcenie? n/t 29.06.11, 12:16
              • miniofilka Re: Jakie masz to wykształcenie? n/t 29.06.11, 12:18
                wykształcenie wyższe można powiedzieć, że ekonomicznesmile
                • laaisa Re:jasne 29.06.11, 12:22
                  zwykłe lepienie garnków za czesne, nie obraź się, ale to tak jakby ktoś skoczył kurs makijażu i mówił, że jest po ASP.
                  • miniofilka Re:jasne 30.06.11, 11:23
                    laaisa napisała:

                    > zwykłe lepienie garnków za czesne, nie obraź się, ale to tak jakby ktoś skoczył
                    > kurs makijażu i mówił, że jest po ASP.

                    Ukończyłam dobrą szkołę prywatną, która cechuje się wysokim poziomem nauczania, gdzie nieuki i osoby, które myślą, że za czesne kupią sobie wykształcenie szybko odpadają.
                    A na czesne zarobiłam sobie pracując popołudniami na lewo w drukarni.
                • c2h6 Re: Jakie masz to wykształcenie? n/t 29.06.11, 12:23
                  miniofilka napisała:

                  > wykształcenie wyższe można powiedzieć, że ekonomicznesmile

                  To weź się wyszkol na księgową.
                  • marycha1433 Re: Jakie masz to wykształcenie? n/t 29.06.11, 13:54
                    jak jest bezrobotna i nie ma kasy, to za co ma się wyszkolić?
              • laaisa Re: cofam pytanie 29.06.11, 12:19
                zdajesz sobie sprawę, że to ta kategoria mgr'ów, o których lepiej zapomnieć ? Nie kończyłaś ich na Uniwersytecie, prawda? Czemuż się tak uparła na te studia wyższe?
                • imasumak A kto powiedział, że dobry ekonomista, to tylko 29.06.11, 12:27
                  po uniwersytecie?
                  O Akademiach Ekonomicznych nie słyszałaś?
                  • laaisa Re: A kto powiedział, że dobry ekonomista, to tyl 29.06.11, 12:29
                    słyszałam, słyszałam, domyślam się jedna, że w tym przypadku nie mówimy o żadnej z ww,a mamy do czynienia z WYŻSZĄ szkołą....
                  • agazagie Re: A kto powiedział, że dobry ekonomista, to tyl 29.06.11, 15:35
                    No... Akademii Ekonomicznych już dosyć długo nie ma. Wszystkie zostały przekształcone właśnie w Uniwersytety Ekonomiczne.
                    • imasumak Re: A kto powiedział, że dobry ekonomista, to tyl 29.06.11, 16:51
                      Dość długo, to oznacza 5-6 lat, bo wtedy Akademie Ekonomiczne przekształcały się w Uniwersytety.
                      Czyli większość trzydziestolatków +, w tym autorka wątku, nie miało szans na ekonomię uniwersytecką.
    • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 12:17

      >Acha nie sugerujcie się moim wyglądem na podstawie zdjęć, bo do nich pozuję, by nie było widać choroby.
      Niepełnosprawność od razu słychać i widać, jak zaczynam mówić.
    • kosc_ksiezyca Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 13:09
      Mój Tato, wykształcenie wyższe, II grupa inwalidzka, ochroniarz.

      Można? Można.

      Jak pani Ci powiedziała, że masz za wysokie wykształcenie do sprzątania, a Tobie NAPRAWDĘ zależy na pracy, to trzeba było jej to powiedzieć, że chcesz pracować i mają się tym nie sugerować. A Ty wiecznie rozczarowana, załamana, poddająca się etc. Nie da się tych wątków czytać.

      Weź się w garść, nikt tego za Ciebie nie zrobi.
      • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 11:28
        kosc_ksiezyca napisała:

        > Mój Tato, wykształcenie wyższe, II grupa inwalidzka, ochroniarz.
        >
        > Można? Można.
        >
        > Jak pani Ci powiedziała, że masz za wysokie wykształcenie do sprzątania, a Tobi
        > e NAPRAWDĘ zależy na pracy, to trzeba było jej to powiedzieć, że chcesz pracowa
        > ć i mają się tym nie sugerować. A Ty wiecznie rozczarowana, załamana, poddająca
        > się etc. Nie da się tych wątków czytać.
        >
        > Weź się w garść, nikt tego za Ciebie nie zrobi.

        A ile lat ma Twój tata?
        Chyba nie 30 i nie jest kobietą?
        Zresztą nie zamierzam pracować za 4 zł/godz, bo tyle u nas oferują agencje ochrony osobom bez licencji agenta ochrony.
        BTW próbowałam i w ten sposób.
        • kosc_ksiezyca Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 12:56
          Czego Ty chcesz, tak naprawdę? Kuźwa, tak wybrednej, roszczeniowej i niezaradnej baby dawno nie widziałam. Bez sensu jest w ogóle odpowiadanie na te Twoje lamenty, bo i tak Ci się nie podoba wszystko, co nie głaszcze Twojej biednej, niedocenianej główki. Powodzenia w dalszym użalaniu się nad sobą, bo w pracy to raczej nie.
          • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 13:57
            kosc_ksiezyca napisała:

            > Czego Ty chcesz, tak naprawdę? Kuźwa, tak wybrednej, roszczeniowej i niezaradne
            > j baby dawno nie widziałam. Bez sensu jest w ogóle odpowiadanie na te Twoje lam
            > enty, bo i tak Ci się nie podoba wszystko, co nie głaszcze Twojej biednej, nied
            > ocenianej główki. Powodzenia w dalszym użalaniu się nad sobą, bo w pracy to rac
            > zej nie.

            Rozumiem, że dla Ciebie jestem roszczeniowym człowiekiem, bo nie chcę pracować za 4zł/h? Wiesz, za taką kwotę naprawdę nie opłaca się mi pracować, tym bardziej, jeśli jeszcze do pracy miałabym dojechać - akurat mieszkam w takim miejscu w Tychach, że do każdego hipermarketu musiałabym dojechać autobusem, więc jeszcze muszę doliczyć pieniądze na bilet. Więc nie zarobię na siebie, niestety. I to nie jest kwestia rodzaju pracy, tylko bardzo niskiego wynagrodzenia, które zwyczajnie mi się nie kalkuluje.
            Najedzony nie rozumie głodnego, prawda?
            Pozdrawiamsmile
            • kosc_ksiezyca Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 14:21
              Bla, bla, bla. Grochem o ścianę.

              Nie pozdrawiam :]
            • mdere Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 16:46
              I dobrze że nie chcesz pracować za 4zł/h. Przecież za takie pieniądze nie da się przeżyć! A co dopiero godnie żyć.

              A kosc_ksiezyca zapraszam do siebie na dorabianie w weekendy. Sprzątanie mieszkania, raz w miesiącu mycie okien. Znaj me dobre serce, zapłacę 4.5zł za godzinkę.
          • ikcort Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 15:38
            > Czego Ty chcesz, tak naprawdę? Kuźwa, tak wybrednej, roszczeniowej i niezaradnej
            > baby dawno nie widziałam. Bez sensu jest w ogóle odpowiadanie na te Twoje
            > lamenty, bo i tak Ci się nie podoba wszystko, co nie głaszcze Twojej biednej, niedocenianej
            > główki. Powodzenia w dalszym użalaniu się nad sobą, bo w pracy to raczej nie.

            A ja dawno nie widziałem kogoś równie bezczelnego, co Ty, szczylówo. Zupełnie nie widzę u Autorki postawy roszczeniowej, ma rzeczywisty problem, a nie wydumany i szuka na forum poradę czy wsparcia.

            Przypomnę Ci może, że Ty nie tak dawno przypełzłaś na forum z płaczem, że... facet Ci nie odpisał na SMS-a. Jesteś typową bez powodu zadowoloną z siebie kobietką, której się wydaje, że jej głupawe problemiki są istotne, a rzeczywiste problemy innych to wymysł i "postawa roszczeniowa".

            PS Twoje zdjęcie profilowe jest wyjątkowo trafnie dobrane: właśnie tak sobie Ciebie wyobrażam, czytając Twoje posty.
            • kosc_ksiezyca Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 15:47
              Dzięki smile
              • ikcort Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 15:58
                > Dzięki smile

                No i widzisz? Nawet jak Cię obsztorcować, to się cieszysz. Ja wiem, że teraz będziesz pokazywać, jakie to masz fantastyczne poczucie własnej wartości i jak wszystko po Tobie spływa, ale niestety w ten sposób dowodzisz jedynie mojej wcześniejszej tezy. Zresztą nieważne. Ważne jest tot, że nie miałaś prawa w ten sposób się odnieść do autorki postu i nalegam, żebyś była łaskawa to przyjąć do wiadomości.
                • kosc_ksiezyca Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 16:05
                  Co ja mam Ci odpisać, jak i tak wszystko będzie potwierdzeniem Twojej zajebistej tezy, nie-szczylu starszy ode mnie o 4 (!) lata?
              • squarito Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 16:05
                Hahhaha, na Twoim miejscu prosta koleżanko zapadłbym się ze wstydu pod ziemię.... smile Buahahha... i co? Kolega z powodu którego płakałaś napisał smsa? O biedactwo... Tak ciężko Cię życie doświadcza...
                • kosc_ksiezyca Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 16:14
                  Nadaję z podziemia. smile
    • bell82 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 14:11
      Rozgoryczona? Znajomy szuka pracy juz od dwóch lat - wykształcenie wyzsze, doswiadczenie w branzy handlowej dosyc spore i nic..był juz na kilkudziesieciu rozmowach..to co on ma powiedziec? Aha i powiedz mądrym kolezanka ze on tez ze slaska ;]
      • laaisa W dalszym ciągu nie wiemy nic o kwalifikacjach 29.06.11, 14:46
        bo wykształcenie wyższe, niepełnosprawność to jest wszystko o czym piszesz, a i jeszcze brak prawa jazdy. Co kryje się pod terminem KWALIFIKACJE? Dlaczego już nie pracujesz w biurze?
        • marycha1433 Re: W dalszym ciągu nie wiemy nic o kwalifikacjac 29.06.11, 15:13
          oj, czytanie ze zrozumieniem sie kłania co niektórym.
          Laska napisała, że szef ją wymienił na córke kierowniczki sekretariatu.
          • laaisa Re: W dalszym ciągu nie wiemy nic o kwalifikacjac 29.06.11, 15:16
            i... czyżby w domyśle było kumoterstwo, tylko?
            • marycha1433 Re: W dalszym ciągu nie wiemy nic o kwalifikacjac 29.06.11, 15:20
              laaisa napisała:

              > i... czyżby w domyśle było kumoterstwo, tylko?

              nie wiem, niemój problem ale
              może od początku jej nie akceptowali i tylko czekali na moment, gdy będzie mozna ją zwolnić?
              no bo gdyby nie wywiązywała się z obowiązków, to juz na początku by się jej pozbyli
              • marycha1433 Re: W dalszym ciągu nie wiemy nic o kwalifikacjac 29.06.11, 15:24
                acha i w przypadku niewywiązywania się z obowiązków czy przy konfliktach z współpracownikami firma mogła zerwać z laską umowę juz przed upływem dwóch lat.
                Więc po prostu albo nie akceptowali jej od początku, albo kumoterstwo
        • marycha1433 Re: W dalszym ciągu nie wiemy nic o kwalifikacjac 29.06.11, 15:17
          laaisa napisała:

          > bo wykształcenie wyższe, niepełnosprawność to jest wszystko o czym piszesz, a i
          > jeszcze brak prawa jazdy. Co kryje się pod terminem KWALIFIKACJE? Dlaczego ju
          > ż nie pracujesz w biurze?

          A cos taka ciekawa????Pracę jej załatwisz, czy co?
          A brak prawa jazdy to może byc przyczyna bezrobocia autorki wątku.
          • laaisa Re: W dalszym ciągu nie wiemy nic o kwalifikacjac 29.06.11, 15:23
            a co , nie mogę wiedzieć? Powie lub nie- jej sprawa, pytam tylko.
            • imasumak Jakbyś była faktycznie zainteresowana pomocą, 29.06.11, 16:55
              to byś już wiedziała.
    • nutka07 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 15:09
      To wez jej Antek cwaniaku zasponsoruj.
    • anitat Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 15:55
      To nie tylko Twój problem, ja mam podobny, ale w Częstochowie, tu jest jeszcze gorzej. Mam wykształcenie wyższe, też podyplomowe, 15 lat doświadczenia zawodowego w tym kilka na stanowisku kierowniczym, orzeczenie o niepełnosprawności - umiarkowane (choruję na SM) i teraz po rocznej przerwie rehabilitacyjnej tez nie mogę znaleźć pracy. Właśnie zastanawiam się, czy nie "przerobić" CV i zrobić sobie luki w zatrudnieniu i nie zmienić nazw stanowisk pracy, bo "za poważnie" brzmią i może coś sobie znajdę, choćby za najniższą krajową. A ja nie mam widocznych wad, jeszcze chodzę i mam czynne prawo jazdy.....
    • sarenka46 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 16:04
      jakie studia skonczylas?i znasz angl/niemiecki?
      szukasz w okolicy katowic?
      • imasumak Sarenko, Miniofilka zna angielski i hiszpański 29.06.11, 17:30
        mieszka 20 km od Katowic, ewentualny dojazd nie stanowiłby problemu, bo na linii Tychy - Katowice jest mnóstwo miejskich połączeń.
        Jak masz jakiś konkret, pisz do niej na maila gazetowego smile
        • miniofilka Re: Sarenko, Miniofilka zna angielski i hiszpańsk 29.06.11, 23:02
          imasumak napisała:

          > mieszka 20 km od Katowic, ewentualny dojazd nie stanowiłby problemu, bo na lini
          > i Tychy - Katowice jest mnóstwo miejskich połączeń.
          > Jak masz jakiś konkret, pisz do niej na maila gazetowego smile

          Dzięki za wsparcie Imasumaksmile))))))))
      • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 23:09
        sarenka46 napisała:

        > jakie studia skonczylas?i znasz angl/niemiecki?
        > szukasz w okolicy katowic?

        Ukończyłam międzynarodowe stosunki ekonomiczne na GWSH, znam dość dobrze angielski i hiszpański, trochę też rumuński i rosyjski, uczę się sama włoskiego. Doświadczenie w biurze. Kurs kadrowo-płacowy, w poprzedniej pracy pomagałam trochę w sprawach kadrowych. Poszukuję pracy w miastach: Tychy, Bieruń Stary, Lędziny, Katowice, Mikołów ew. Chorzów, niestety inne miejscowości nie wchodzą w rachubę, ponieważ nie mogę mieć prawa jazdy.
        A dlaczego Pani pyta?
    • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 16:33
      > Skoro masz rentę, a masz bo masz umiarkowany stopień niepełnosprawności, to cze
      > mu będąc chora na SM chcesz zabierać pracę innym?

      big_grin big_grin
      Sluchaj, Tobie to chyba jeszcze zycie po dupie nie dalo, skoro uwazasz, ze praca to nalezy sie tylko pieknym i zdrowym. Obys tak dotrwala, w dobrym zdrowiu, do emerytury. Bo inaczej bys spiewala, gdyby niepelnosprawnosc dotyczyla Ciebie.
      Uwazasz, ze osoba z SM nie ma prawa pracowac? Moze od razu sobie trumne kupic i sie w niej polozyc (uprzejmie przepraszam kolezanke powyzej za takie sugestie)...?
      • michal2708 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 12:21


        > > Skoro masz rentę, a masz bo masz umiarkowany stopień niepełnosprawności,
        > to cze
        > > mu będąc chora na SM chcesz zabierać pracę innym?

        d.o.s.i.a napisała:
        >
        > big_grin big_grin
        > Sluchaj, Tobie to chyba jeszcze zycie po dupie nie dalo, skoro uwazasz, ze prac
        > a to nalezy sie tylko pieknym i zdrowym. Obys tak dotrwala, w dobrym zdrowiu, d
        > o emerytury. Bo inaczej bys spiewala, gdyby niepelnosprawnosc dotyczyla Ciebie.
        > Uwazasz, ze osoba z SM nie ma prawa pracowac? Moze od razu sobie trumne kupic i
        > sie w niej polozyc (uprzejmie przepraszam kolezanke powyzej za takie sugestie)
        > ...?
        >

        W całej rozciągłości popieram Cię d.o.s.i.u!!! Należy jeszcze dodać że orzeczenie o niepełnośprawności nie jest jednoznaczne z przyznaniem renty. Znam sprawę z autopsji bo mam żonę chorą na SM z orzeczeniem umiarkowanego stopnia niepełnosprawności ale bez renty. Na szczęście jeszcze pracuje. Jedyną "ulgą" jest karta parkingowa.
    • odcienie.szarosci Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 16:39
      ach ta Polska az zal czytac takie postyuncertain
      https://www.suwaczki.com/tickers/c55f43r8zos8ma01.png
      • wioskowy_glupek Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 19:10
        U mnie to samo sad prawie 30 na karku a doświadczenia ledwie półtorej roku... Bo nigdzie roboty znaleźć nie można. Niestety fizycznej ze względu na stan zdrowia wykonywać nie mogę.
    • mdere Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 17:15
      Co za chamstwo, brak słów.

      Co to w ogóle za paranoja z tym "zabieraniem pracy"?!
    • imasumak Jako pracodwaca 29.06.11, 17:22
      twierdzę, że wiek 40+ nie stanowi problemu, w przypadku kiedy są odpowiednie kwalifikacje.
      Myślę, że w tym przypadku chodzi o tę przerwę rehabilitacyjną - potencjalny pracodawca boi się, że w przyszłości coś takiego się może powtórzyć.
    • mdere Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 17:22
      To się aż prosi o bana!

      Do autorki wątku: nie przejmuj się, na forach zawsze się trafiają frustraci. I powodzenia w szukaniu pracy! Teraz i zdrowe osoby z wyższym wykształceniem nie dostają pracy od ręki.
    • imasumak A tego nie doczytałam wcześniej 29.06.11, 17:26
      Marycha, klepiesz bez sensu. Renta w tym kraju to jest ledwie zapomoga. Dlaczego osoba która ma doświadczenie i odpowiednie wykształcenie ma ustępować pola innym?

      marycha1433 napisał:

      Skoro masz rentę, a masz bo masz umiarkowany stopień niepełnosprawności, to cze
      mu będąc chora na SM chcesz zabierać pracę innym?
    • anitat Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 17:50
      Już odpowiadam: mam właśnie 40-tkę, nie mam renty. Nie każdy, kto ma orzeczenie o niepełnosprawności, nawet umiarkowane, musi mieć zawsze rentę. Ja po pierwsze do tej pory mogłam i uważam, że nadal mogę pracować i moje schorzenie tylko utrudnia a nie umożliwia wykonywanie pracy. A jak może słyszałaś ZUS niezbyt chętnie "daje" renty. Poza tym ZUS orzeka o zdolności do pracy, a nie "daje" renty. Renta - świadczenie pieniężne jest tylko rekompensatą za to, że nie możesz wykonywać pracy w zawodzie wyuczonym lub dotychczas wykonywanym. Zresztą spróbuj za tą rentę wyżyć. Powodzenia. Ja do tej pory pracowałam zawsze na cały etat. A orzeczenie dawało mi możliwość pracy 7 godzin dziennie i dodatkowy urlop rehabilitacyjny, nie dam rady pracować dłużej. A "wymagania" co do szukanej pracy każdy jakieś tam ma i w moim przypadku np. nie mogę pracować fizycznie (ze względu na specyfikę SM - m.inn. słabość mięśni), a nie chcę pracować jako akwizytor/telemarketer, bo się po prostu do tego nie nadaję - trzeba mieć predyspozycje do sprzedaży, ja ich nie mam. A i wiek tu na pewno gra jakąś rolę. Być może za Twoją namową wystąpię o rentę i będziesz mnie finansować ze swoich podatków, choć nie chciałabym i zawsze tego unikałam. Ale najpierw będę na pewno szukać, próbować przekonywać pracodawców, może jakieś kursy czy szkolenia, może przekwalifikowanie... Na pewno nie zamierzam siedzieć w domu i płakać, albo wyżywać się na innych na forum. Wypowiedziałam się w tym wątku tylko dlatego, żeby pokazać, że problem autorki wątku nie jest odosobniony, i nie polega tylko na problemie ze znalezieniem pracy bo ma się jakieś widoczne wady. Problem jest większy i bardziej ogólny, a niestety szczególnie dotyka i zawsze dotykał wykształconych niepełnosprawnych. Moim zdaniem część winy za taki stan ponoszą niestety nieuświadomieni w sprawach niepełnosprawnych pracodawcy.
    • inguszetia_2006 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 19:23
      miniofilka napisała:
      Jak w temacie wątku. Moje rozgoryczenie sięgnęło dna!!!!!
      Witam,
      Trzymam kciuki za Ciebie. Domyślam się, że czujesz się fatalnie, ale to przejściowe. Jako że babcia nauczyła mnie stawiać kabałkę, to z myślą o tobie wyciągnęłam karty. Możesz wierzyć lub nie, ale chociaż wysłuchajwink Primo: jak robiłaś ostatnio jakieś ważne badania, to wszystko będzie o.k, secundo: twoja sytuacja finansowa zaraz się zmieni. Nie ma mowy o żadnym spadku, ani magicznej wygranej. Nie chodzi o duże pieniądze, raczej o spokój finansowy. Wszystko razem siedzi w kartach dobrych wiadomości, więc musisz czekać na "posłańca"-e'mail, telefon etc.
      Pozdrawiam,
      Inguszetia
      • imasumak Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 19:28
        i chodzi też o to, że mimo kontrowersji, Miniofilka skupia wokół siebie dobrych ludzi smile
        • sarenka46 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 23:08
          wysyłam pwsmile może a nóż:..-)
          Pozdrawiam
          • sarenka46 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 29.06.11, 23:15
            p.s wyslalam na twoj nick.gazeta.pl maila
      • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 11:18
        Inguszetia, oby tak się stałosmile
        Ja podchodzę neutralnie do wszelkiego rodzaju wróżb, ale coś w tym jestsmile
        Mi z kolei niedawno znajoma postawiła tarota, z którego wynikało, że moim przeznaczeniem jest dom i rodzina i podtrzymywanie ogniska domowego. Wg niej właśnie praca jest dla mnie czymś przejściowym, więc nie wiem, co o tym wszystkim sądzićsmile
        Dzięki za słowa otuchywink
    • imasumak Spie...j babo z takimi radami 29.06.11, 19:24

    • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 01:04
      Przepraszam za ten wątek, ale po prostu już jestem bezsilna wobec tej sytuacji.
      Już nie będę marudzić ani pisać o sobie.
      Muszę być silna i tyle.
      • jjod Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 01:13
        To jaką Ty masz twarz?
        • jjod Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 01:21
          Sorry, znalazłam już zdjęcia.
          • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 09:42
            Nie sugeruj się zdjęciami, bo do nich odpowiednio pozujęsmile
            Chorobę widać jak zaczynam mówićsmile
    • gazeta_mi_placi Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 10:12
      W bazie ngo dość często szukają kogoś z niepełnosprawnością (www.ngo.pl - zakładka ogłoszenia).
      A może poszukaj w fundacjach i stowarzyszeniach zajmujących się niepełnosprawnymi i chorymi, oni często chętnie przyjmują do prac biurowych, na recepcję itp. niepełnosprawnych.
      • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 11:19
        gazeta_mi_placi napisała:

        > W bazie ngo dość często szukają kogoś z niepełnosprawnością (www.ngo.pl - zakła
        > dka ogłoszenia).
        > A może poszukaj w fundacjach i stowarzyszeniach zajmujących się niepełnosprawny
        > mi i chorymi, oni często chętnie przyjmują do prac biurowych, na recepcję itp.
        > niepełnosprawnych.
        >

        Dzięki, znam dobrze ten serwiswink
        • 0ldjoanna Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 11:52

          Powodzenia Miniofilko, będzie dobrze, zobaczysz smile. Niestety o pracę jest cholernie trudno, nawet w dużych aglomeracjach i nie jest to nic dziwnego, ze ktoś szuka już długo - Twoim znajomym zapewne przeszłoby zdziwienie, gdyby znaleźli się w podobnej sytuacji. Powodzenia smile
    • lovelovekisskiss Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 10:52
      Nie dość, że jesteś bezczelna, to jeszcze nie wiesz, o czym piszesz.
      • miniofilka Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 11:00
        powiedz mi, dlaczego Imasumak jest bezczelna?to już nie można wyrazić swego zdania?Kobieta jest bezpośrednia i to jej się chwalismile
        • lovelovekisskiss Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 11:28
          marycha1433 napisał:
          > Wadę wymowy można leczyć u logopedy, a twarz zoperować u chirurga plastycznego.
          > Proste,nie?tongue_out

          Nie sądzisz, że to bezczelne?
        • imasumak Ale Lovelovekisskiss nie pisał/a do mnie ;) 30.06.11, 12:43

          • miniofilka Lovelovekisskiss przepraszam:) 30.06.11, 13:21
      • kokosz11.1 Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 17:02
        Dlaczego piszesz, ze jestes niepelnosprawna, przeciez skonczylas studia. Znam wielu ludzi
        napewno pelnosprawnych, ktorym to sie nie udalo. Mysle, ze masz kompleks z powodu
        wymowy. To nie jest problem, nie poddawaj sie, walcz - zycze powodzenia!!!
    • d.o.s.i.a Re: poddaję się, nie szukam już zatrudnienia:(((( 30.06.11, 12:08
      Miniofilko. A probowalas nawiazac kontakt z jakimis fundacjami zajmujacymi sie aktywnoscia niepelnosprawnych na rynku pracy? Moze moglabys popracowac tam jako wolontariusz, wkrecic sie, zobaczyc co i jak. Pomoc komos i sobie przy okazji. Mysle, ze warto zaangazowac sie w cos takiego. Nie musisz miec zylki spolecznika, mozesz po prostu pomoc w takiej fundacji w biurze, w akcjach spolecznych - to jest ogromne pole zdobywania doswiadczenia, a przy okazji pozyteczna dzialalnosc.

      Zachecam Cie do obejrzenia filmu dokumentalnego "Beaty and the Beast: Ugly face of prejudice" zrealizowanego przez Adama Pearsona, chlopaka z ogromna deformacja twarzy, ktory m.in. pokazuje ludzi podobnych sobie (ludzi bez rak, z chorobami genetycznymi, po wypadkach) i to jak sobie radza w zyciu. To wszystko w zderzeniu ze steoretypami dotyczacymi wygladu itp. Bardzo dobra seria: sprobuj moze na YouTube znajdziesz.

      Moze to pomoze Ci wyjsc troche poza Twoja niepelnosprawnosc i zrozumiec, ze tak na prawde nie ma ona zadnego znaczenia dla Twojej kariery zawodowej.
    • tow.janwinnicki Uwaga!!!!!!!! 30.06.11, 12:40
      Właśnie weszłaś na jeden z ostatnich etapów rozczarowania brakiem pracy - apatia i zniechęcenie. Twoja krzywa spadła do zera. Właśnie TERAZ (a nie na początku procesu poszukiwania) MUSISZ powiedzieć sobie: PIERDOLĘ, ZNAJDĘ PRACĘ, ŻEBY NIE WIEM CO!. Inaczej popłynęłaś na bardzo długo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja