Kiedy blog umiera...

30.06.11, 11:05
W ostatnim czasie dwa blogi, które czytałam regularnie nagle ucichły. Pisały młode kobiety o pracy, rodzinie, polityce, emigracji. Nawet nie to, że mi jakoś bardzo szkoda (mimo, że szkoda), ale człowiek zaczyna po ludzku się martwić. Wiem, dziecinada. A może też tak macie?
    • mruwa9 Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:15
      nie czytam blogow.
      • kropkacom Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:20
        Przepraszam, że tak prosto z mostu - i co w związku z tym?
    • kropkaa Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:18
      Mam jeden ukochany kulinarny; miał przerwę, ale autorka napisała, co się dzieje. Już wróciła i dalej pieczemy smile
    • moofka Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:24
      i forum od rana do nocy i blogi jeszcze na to
      odchodzisz od kompa w ogole?
      • kropkacom Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:26
        Chyba powinnam jeszcze blog prowadzić dla psychofanów. Ech...

        A Ty nie w pracy?
        • moofka Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:31
          w pracy a jakze smile
          • kropkacom Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:33
            To pracuj.
            • moofka Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:35
              pracuje jako samodzielny specjalista i mi kropkacom nie musi grafiku ukladac
              teraz otoz odpoczywam smile
              • kropkacom Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:38
                I odpoczywasz specjalistko dogryzając na forum Kropce? Fiu, fiu... big_grin
                • moofka Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:48
                  tam dogryzam zaraz, wyluzuj sie
                  se wchodze na ulubione forum po prostu
                  nic na to nie poradze ze w kazdym watku jestes
                  tez mnie to wpienia czasem tongue_out
                  • kropkacom Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:53
                    Ojej... Tio stjaśne. :d
          • kocianna Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:35
            Z doświadczenia powiem, że napada czasami brak weny. Albo zwyczajny, nieoczekiwany urlop, o ktorym nie było czasu napisać. Choć zwykle zmierzch bloga jest zauważalny, bo posty pojawiają się coraz rzadziej. A wierny czytelnik może zawsze zostawić komentarz...
    • kali_pso Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:26

      Mnie się wydaje, tak czysto po ludzku, że jesli nie jest to życiowa tragedia polegająca na zamienieniu się w trupa autora takiego bloga, czymś małostosownym jest takie znikanie...toż blogerki wiedzą, że mają czytelników, jesli sa to blogi prywatne, nie wierze, że nie nawiązały się tam jakieś głębsze relacje, że one nie wiedzą o tych, co regularnie wchodzą i je czytają...tak...tak to net, ale pomimo wszystko ludzie się przywiązują, angazują itp.- dla spokoju tych czytaczy wartoby chyba dać info- Kochani, kończę pisać. Ot, taki zwykły komunikat. Myślę, że to jest ok.
    • martysinka Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:38
      Nie czytam blogów.
    • dziennik-niecodziennik Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 11:44
      jak ucichają to pal sześć, zagladam co jakiś czas i przeważnie wracają po jakimś czasie.
      ale jak jeden z blogów, ktorego autorka pisała regularnie i z wyraxną satysfakcją - znienacka, ot tak, z dnia na dzień, bez słowka uprzedzenia zniknął... poczułam się dziwnie smile
    • nisar Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 12:52
      Normalnie mnie to nie boli, ale...

      Jest taki blog: "Mikołajkowo", o maluchu z SMA (o ile nie pokićkałam skrótu). I tam 10 czerwca jest wpis, że Mikołajek kończy roczek, a fotorelacja z imprezy wieczorem. Od tego czasu nie ma żadnego wpisu i w tym konkretnym przypadku mnie to niepokoi. Poza tym - spoko.
      • kocianna Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 14:20
        Ja uwielbiałam blogi Wiecznej i jeszcze jednej forumki, która się udziela jeszcze od czasu do czasu. Wieczna po prostu zamilkła, ta druga zamknęła bloga. Może przeoczyłam pożegnanie, może go wcale nie było... ale z tego, że ona się czasem na formu odzywa, wnoszę, że żyje i wszystko jest OK. A blog można zamknąć, bo np. w pracy zakazali. Albo partner zabronił. Albo ktoś z wiernych czytelników dopiekł na maksa. Decyzję podejmuje się bardzo emocjonalnie i nieodwołalnie...
        • w_miare_normalna Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 14:34
          ja czytam dwa blogi- martyny kruk i adriany nowak. Obie ciężko chore, jedna z białaczką, druga z rakiem kości. czytam te blogi już baaardzo długo i o ile z Mama martyny jest kontakt cąły czas tak z Adriana nie ma od kwietnia, więc się zaczynam denerwować, chociaż na nk nie ma żadnej informacji żeby było coś nie tak. Także mam nadzieję, ze to zaniedbanie po prostu, bo kiedyś adriana zaznaczyła, że blog przypomina jej ciągle o chorobie.
          tego się trzymam.
    • kosheen4 Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 15:10
      czytam. nie lubię kiedy umierają. ale czasem wracają, tak jak zapiski-tesciowej.blog.pl (uwielbiam!)
    • mloda0242 Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 15:24
      nie dziecinada, też tak mam; piszę wtedy maila do autora/autorki z pytaniem czy wszystko ok i do tej pory zawsze dostawałam odpowiedź że ok; co więcej - sama jestem autorką wygaszonego bloga, mnie też kilka osób za priv spytało czy ok;

      ja piszę i czytam od 6 lat i dla mnie dziwna byłaby sytuacja odwrotna: gdyby czytający nie interesowali się czy u autora nic złego się nie stało, przecież blog jest formą interakcji;

      nie wiem czy nie pokręcę bo to blog którego nie czytam, ale autorka zimno bodajże w WO była jakiś czas temu i stwierdziła, że nie czuje żadnego związku z czytającymi jej bloga od lat... dziwne to było;
      • dzoaann Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 18:25
        na jednym z moich ulubionych blogow cisza od jakiegos czasu i niby wiem, ze piszaca nie ma czasu itp, ale jakos tak smutno... człowiek sie przywiązuje...
        zimno tez czytam, ale tam jakos czuje, ze własnie tego kontaktu nie ma... jakby przestała pisac, tobym nie miała tego uczucia pustki..
    • asia.asz Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 16:00
      oj matka polka od dawna nie pisala, moze i ja sie zapytam co u niej, choc pewnie zalatana jak to ona, uwielbiam jej blogasmile
    • rosapulchra-0 Re: Kiedy blog umiera... 30.06.11, 16:27
      Spotkałam się z tym zjawiskiem na moim blogu. Jakiś czas się nie odzywałam, sporo osób odezwało się do mnie prywatnie, żeby się dowiedzieć, co się ze mną dzieje, bo się martwili przedłużającą się ciszą na moim blogu. To było bardzo miłe i zobowiązało mnie do tego, żeby choć raz w miesiącu coś napisać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja