rosapulchra-0 Komentarz: państwo o wrażliwości komornika 13.07.11, 14:06 Wilczyński stwierdza, że potrzebne było ogromne wyczucie i kompetencje psychologiczne kogoś z zewnątrz. - Słuszne wydają się więc wyrażane przez psychologów i prawników wątpliwości, czy kuratorzy sądowi są przygotowani na wypadek podobnych sytuacji (widoczna na nagraniu pani kurator nie reaguje nawet, gdy podczas jednego z nieudanych widzeń ojciec ryczy nad głową dziecka do matki: Czy zrealizujesz decyzję sądu?) - pisze w TP Wilczyński. Wilczyński krytykuje tez opieszałość sądów, ponieważ od 2009 roku toczy się sprawa ws. znęcania męża (J.) nad żoną (L.) - być może rozwiązanie tej kwestii byłoby kluczowe ws. uznania, kto powinien zajmować się dzieckiem. - Nawet jeśli wszystkie działania zaangażowanych w sprawę instytucji były zgodne z literą prawa, konkluzja tej historii jest nieubłagana: 5 lipca o siódmej rano państwo w sprawie pięcioletniego dziecka zadziałało ze skutecznością i wrażliwością komornika wynoszącego telewizor. Przez kilka poprzedzających dramat lat samo zachowywało się jak bezradne dziecko - kończy dziennikarz. Jednym z argumentów obrończyń tatusia i jego działań jest argument domniemania niewinności. Oczywiście żadna z tych pań nawet słowem nie pisnęła, że ciągnąca się sprawa o znęcanie się nad byłą żoną, jest konsekwencją opieszałości sądu. Trzykrotnie zmieniano sędziego prowadzącego, oczywiście to o niczym nie świadczy, najzupełniej nie ma wpływu na przebieg sprawy o przekazanie dziecka ojcu. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Komentarz: państwo o wrażliwości komornika 13.07.11, 14:44 rosapulchra-0 napisała: > Jednym z argumentów obrończyń tatusia i jego działań jest argument domniemania > niewinności. Oczywiście żadna z tych pań nawet słowem nie pisnęła, że ciągnąca > się sprawa o znęcanie się nad byłą żoną, jest konsekwencją opieszałości sądu. T > rzykrotnie zmieniano sędziego prowadzącego, oczywiście to o niczym nie świadczy > , najzupełniej nie ma wpływu na przebieg sprawy o przekazanie dziecka ojcu. Hmmm... teraz ojciec jest też winny zmian w składzie sędziowskim? A to, że już w jednej sprawie wytoczonej przez byłą teściową został uniewinniony też nic nie znaczy? Też winny, mimo wyroku uniewinniającego? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Komentarz: państwo o wrażliwości komornika 13.07.11, 15:09 Czy ktoś tu mówił o winie ojca w kontekście opieszałości sądu? Czytać nie umiesz? Ze zrozumieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Komentarz: państwo o wrażliwości komornika 13.07.11, 18:34 Najbardziej bulwersująca, a także wiele dajaca do myslenia na temat powiazań towarzysko-zawodowych, jest "tempo" w jakim rozpatrzono zażalenie matki na decyzję, na podstawie której wyniesiono w końcu dziecko z jej mieszkania. Matka złożyła je natychmiast po decyzji, w maju, rozpatrzono je po wykonaiu "odbioru" dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Sa jakieś wieśći co w sprawie? 15.07.11, 23:51 Będzie jatki ciąg dalszy. www.dziennikbaltycki.pl/stronaglowna/427358,o-losach-piotrusia-zadecyduja-w-poniedzialek,id,t.html Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: Sa jakieś wieśći co w sprawie? 16.07.11, 00:13 Dalej sprawa imho ma marne szanse na to, by była udostępniona publicznie - teraz będzie walka sądowa. Mało który młody i słabo opłacany dziennikarz ma siłę, zeby się w tym grzebać. Społeczeństwo tez słabo odróżnia np. ograniczenie od odebrania władzy rodzicielskiej, nie mówiąc o niuansach. Mamy tu notatkę, w której podkreśla się kwestię, ze pełnomocnik matki zarzucił ojcu odurzenie lekami. Nie podaje jednak w jakiej sprawie, a przeciez jest to kluczowe... Ostatnią konkretną informację jaką mam jest ta, ze pełnomocnik matki złozył na policji zawiadomienie, ze dziecko zostało "porwane". Nie ma odpowiedzi na pytanie, czy policja i prokuratura sie tym zainteresowały oraz w której sprawie rozpatruje sie wniosek o uzycie leków (a tych spraw w sadzie szanowni rodzicie maja dobre kilka). Sama w ogóle koncepcja, aby z uzycia leków (nawet tych z polecenia psychiatry) ucznic ZARZUT jest kuriozalna i budzi pytania, czy to adwokat matki jest debilem, czy dziennikarzyna rzeczywiscie cos takiego podniósł w nadziei, ze ludzie sie zbulwersuja i beda nadal pamietac o sprawie, a szef o jego notatce. Osoby decyzyjne - np minister sprawdiedliwosci, ktory chyba ma jakąs kontrolę nad sądami, czy tez rektor uczelni pana J. mają pobożną nadzieję, ze wszystko sie rozejdzie po kosciach. Za tydzien nikt nie bedzie pamietał o tragedii dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Sa jakieś wieśći co w sprawie? 16.07.11, 14:23 Zgodzę się z przewidywaniem, że sprawa sie wyciszy, bo się zwyczajnie znudzi Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Sa jakieś wieśći co w sprawie? 16.07.11, 14:42 interwencja.interia.pl/news?inf=1668718 Nie mam wtyczki, więc nie wiem, czy są w reportażu jakies nowe wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
el_jot Trochę ot 16.07.11, 21:11 Tu trochę o p. Jodzio jako wykładowcy grono.net/psychologia-ug/topic/369281/sl/dla-poczatkujacych/ Odpowiedz Link Zgłoś
el_jot Re: Trochę ot 16.07.11, 21:24 I jeszcze z forum Trójmiasto: Wklejam z portalu ocen.pl: Komentarze użytkowników: kilargis - 2011-07-09 21:16:22 Przeintelektualizowany bufon kamelek88 - 2011-03-28 21:57:58 Prawda jest taka, że jak ma dobry humor to niesamowicie sympatyczny człowiek z niego wychodzi - do pogadania i do pośmiania. Jak ma gorszy dzień... no to nie ma co ukrywać potrafi zepsuć humor swojemu rozmówcy i to w trybie natychmiastowym. Mam nadzieję, że jego opryskliwość w tych sytuacjach wynika z wrodzonego sarkazmu, a nie bycia nieszczęśliwym człowiekiem. dalia - 2007-06-22 01:38:49 nie wiem jak taki człowiek mający problemy z nawiązywaniem relacji interpersonalnych z innymi ludźmi może być psychologiem....to raczej pomyłka misiekzwanymisiem - 2007-04-17 08:39:21 taki bufonek. troche niesympatycznie bywało. gorąco nie polecam lekmed - 2007-02-07 20:27:11 Przdmiot ok, gościu wporzo, aczkolwiem mógłby być bardziej liberalny... je suis - 2006-12-08 18:48:44 Bardzo ciekawe tematy zajęć,ale też bardzo "afatyczne",bardzo je lubiłam(niemarząc jednak o wybraniu kolejengo jego przedmiotu),choć o prof.UG dr hab. już nie mogę tego powiedzieć.Mocno specyficzny człowiek(ach ta poprawność polityczna)Nie można o nim powiedzieć"miły człowiek". student133 - 2006-06-22 21:26:55 zarozumiały pępek neurologicznego świata irysek_ - 2006-06-05 19:19:15 kawał wiedzy. postrach. duże emocje. zajecia z nim to balansowanie pomiedzy specyficznym poczuciem humoru a brutalnym chamstwem. zaliczenie powoduje u wielu rozstrój żołądka i przypomina kulminacyjną scenę z filmu o mordercy przed którym uciekasz wąskim korytarzem. ja zaliczylam wszystko, co z nim mialam bez wiekszych problemow ale strach byl. i mial wielkie oczy. ludwik - 2006-05-29 22:06:08 Mam szacunek do jego wiedzy, natomiast jako człowiek w kontaktach ze studentem jest naprawde specyficzny.Jednak wierze, ze się kiedyś zmieni:] pajeczyca - 2006-05-20 00:36:39 Nie lubiłam Jego przedmiotu,nie interesował mnie po prostu.Robi trudny test,jest kilka odpowiedzi do wyboru w jednym zadaniu,są tez punkty ujemne.Osobiście nic do Niego nie mam,odpowiada :"dzień dobry",wiec nie jest z Nim jeszcze tak źle.Ale dziwny człowiek.Co rok są problemy,bo nie wszyscy mają szczęście zaliczyc Jego przedmiot,potem są odwołania,rozmowy z Nim i nie jest za ciekawie.Jeśli powie:"nie",to juz nie zmienia zdania,ma swoje zasady,których się trzyma.Taki typ człowieka.Jak dla mnie,to był ok. issa - 2006-04-08 19:19:54 tego, ze jest inteligentny i zna sie na neuro nie mozna nie przyznać ale jakby tak jeszcze trochę nad kontaktami ze studentami popracował to mogłoby być duzo lepiej, szkoda tylko, że jest postrachem na pierwszym semestrze w zasadzie nie było aż tak źle, zaciskając zęby przy nie najlepszych komentarzach i ucząc się można było zaliczyć bez problemu co nie oznacza, że bez dużej dawki strachu. Dracena - 2006-03-30 00:51:31 Bardzo kompetentny wykładowca. Stawia konkretne wymagania.Do zaliczenia poprostu trzeba się solidnie przygotować. ranja - 2006-02-21 21:23:21 Na pewno b. inteligentny. Teoretyk i badacz, ale relacje interpersonalne bez komentarza. Fajny na pierwszym roku, jako doktor jeszcze, profesura w jego przypadku = chamstwo i wywyższanie się. Stracił w moich oczach zwyczajnie ooo - 2006-02-01 23:37:25 kompetentny ainahm - 2006-02-01 00:27:35 "Niech się pan tak nie gorączkuje, bo panu zwieracze puszczą.." -do studenta proszącego o wpis. Poczucie humoru czy chamstwo? gojak - 2006-01-27 11:27:11 Ja go lubiłam. Nie miałam u niego żadnej poprawki, może dlatego nie miałam okazji do odkrycia jego prawdziwego ja sunsik - 2006-01-22 13:02:38 dziwny, ale zgadzam isę z wypowiedzią piespawlowa dla starszych roczników sympatyczniejszy i milszy. Wymagający, ale potrafiący nauczyć. Dzięki niemu do dziśpamietam wiele z neuropsychologii. hermionka - 2006-01-07 20:44:08 na bmz było fajnie ale procesami poznawczymi mnie zabił - psycholog ale bez podstawowych cech psychologa... niestety piespawlowa - 2005-11-01 09:47:39 wykłada tez diagnoze neuropsychologiczną...na 1 i 2 roku nieprzyjazny i dość niemiły ale bardzo sprawiedliwy i umie nauczyć...na wyższych latach zmienia się nie do poznania - jest przesympatyczny, dowcipny, zabawny...tylko ten hab lekko mu do głowy uderzył nuwe - 2005-10-29 04:20:40 Jasne zasady, trudne przedmioty. Wielu narzeka, ale wystarczy sie tylko uczyc. kita - 2005-10-27 01:24:44 i to jak bardzo szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Mamuniu ratuj 19.07.11, 19:12 W zeszłym tygodniu były u ojca kuratorki w celu ocenienia stanu dziecka. Rozmawialy tylko z nim, z dzieckiem nie. Pełnomocnik matki wnioskował o badania na obecnosc leków-pediatry, neurologa i jeszcze kogoś, nie pamiętam. Do sądu wpłyneło zaswiadczenie od pediatry, tego samego, który diagnozował Kubę/Piotra po odebraniu matce. Wniosek matki odrzucono i dziecko zostaje na razie z ojcem. Pełnomocniczka ojca powiedziała, że będzie sie mógł z matka widywać, na pytanie kiedy, odpowiedziała,że na razie jest to przedwczesne. Sąd za kilka dni ma ureguolowc kwestie widzen z matką. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_madzia Re: Mamuniu ratuj 19.07.11, 23:22 Po prostu granda prze z duże G, i to w biały dzień Odpowiedz Link Zgłoś