sueellen
05.07.11, 22:15
Może jakiś kryzys (wieku "średniego") przechodzimy, ale z kim nie rozmawiam, kazdy albo chodzi na siłownie, fitnes, Zumby bumby, gra w piłkę, biega czy uprawia bardziej egzotyczne sporty. Ja i siostra mojego m namiętnie ćwiczymy pilates, mój m golf i tenis, kolega kitesurfing, moj ojciec rower i siatkówka itd itp, kolezanki z pracy to samo. Niemal codziennie widze tego czy tamtego sasiada biegnącego przez park. Kazdy ma jakiś sport a jeszcze ze 2 lata temu malo kto ze znajomych czy rodziny cokolwiek robił (albo się nie przyznwali?). Teraz każdy. Jakaś epidemia sportowców?