zęby - jestem załamana :-(((((((((((((((((((

15.05.04, 22:22
Właśnie przed momentem wyleciała mi koronka z górnej czwórki.
Pięknie, jestem szczerbata na całego.
Korona była zamocowana w pozostałym korzeniu, obawiam się, że ten korzeń
będzie do usunięcia i... nie wiem co dalej... implant? Podobno cena takiej
atrakcji to ok. 5 000 zł. Taaa... może w przyszłej dziesięciolatce...
Jestem po prostu załamana moimi zębami. Jeżeli trafnie przewiduję i ten
korzeń będzie do usunięcia, to już czwarty ząb którego się pozbędę. Na litość
boską mam dopiero trzydzieści lat... I żebym o te cholerne zęby nie dbała...
No, może w dzeciństwie to nie bardzo, ale od nastolatki żyję ze szczoteczką
prawie, że przyspawaną do zębów i co rusz to biegam do dentysty.
Już nigdy się nie uśmiechnę, mój uśmiech szóstki odsłania a co dopiero dziurę
po czwórce. Normalnie chce mi się płakać.
Dziewczyny, czy Wy też macie takie problemy z zębami? czy to ja taka pechowa?
    • s.a.m.m.y Re: zęby - jestem załamana :-((((((((((((((((((( 15.05.04, 22:35
      Czekaj, spokojnie. Może tylko klej puścił.
      Poza tym czy koronę miałaś osadzoną na własnym zębie czy na sztyfcie, bo to
      różnica.
      A jeżeli na sztyfcie to czy wypadł cały sztyft czy tylko korona.

      Mnie się to raz zdarzyło w 6. Po prostu puścił klej. Poszłam i osadziłam
      jeszcze raz. Do tej pory jest OK smile

      Poza tym zawsze, jeżeli okaże się, że musisz go wyrwać, zrobic most, a nie od
      razu implanty. Z implantami jest jeden problem, nie każdy organizm je toleruje,
      a gdy odrzuca wychodzą razem z okostną i nic się nie da zrobić.

      pozdrawiam
      sammy
      • szymanka Re: zęby - jestem załamana :-((((((((((((((((((( 15.05.04, 23:15
        Słuchaj sammy, ja nie bardzo mogę się zorientować w tym całym zębowym
        nazewnictwie (moja dentystka jest dobra, ale nic nie mówi tylko mruczy pod
        nosem) ale wydaje mi się, że korona była na sztyfcie.
        Wypadła mi korona (ta biała część) z takimi dwoma metalowymi pręcikami które
        były osadzone w moim korzeniu. Rozumiem że te metalowe ustrojstwa to sztyft,
        tak?
        A o co chodzi z tym mostem? Jak to technicznie wygląda?

        Miranda wiem, to wredne co napiszę, ale pocieszające jest to, że nie tylko ja
        się muszę tak męczyć smile (oj, dobrze, że chociaż wirtualnie mogę się uśmiechać)
        Nie, z Poznania nie jestem... a czemu ?
        • s.a.m.m.y Re: zęby - jestem załamana :-((((((((((((((((((( 15.05.04, 23:52
          2 metalowe pręciki/ Kurcze coś Ty w tym zębie miała? Chyba, że ten sztyft pękł
          Ci na 2 części. W czwórce, jak i w każdym innym zębie daje się metalowe
          pojedyncze sztyfty. Tylko w jedynjach i dwójkach (najczęściej dolnych) jeżeli
          kanał jest wąski daje się wkłady koronowo-korzeniowe z kompozytu. Natomiast nie
          spotkałam się z dawaniem dwóch wkładów do jednego zęba. (Co nie znaczy, że się
          czegoś takiego nie stosuje)

          MOSTY -to stała proteza uzupełniająca brak od jednego do kilku zębów. Filary
          stanowią oszlifowane zęby zaś przęsłami są zęby brakujące . Ostatnio dużą
          popularnością cieszą się tzw. techniki adhezyjne, gdzie brakujący ząb zostaje
          przyklejony do zębów sąsiednich, lub wykorzystywane są wypełnienia w zębach
          ograniczających lukę, gdzie nie musimy szlifować zębów.

          pozdrawiam
          sammy

          • misiabella Re: zęby - jestem załamana :-((((((((((((((((((( 16.05.04, 18:56
            Wszystko wskazuje na to,że masz problem z górną czwórką, której korzeń ma dwa
            kanały-stąd dwa,jak piszesz, pręciki.
            Nie w każdym zębie dajemy jeden wkład. Tam, gdzie ząb ma dwa, albo trzy kanały
            i kanały te są ustawione pod niekorzystnym kątem,stosuje się wkłady dwu-,lub
            trójdzielne.
            Jednak Ty prawdopodobnie masz jeden wkład, ale odzwierciedla on po prostu
            wygląd korzenia, który jest podwójny. To normalne.
            Mosty adhezyjne-fajna sprawa, ale zęby muszą spełniać tak wiele warunków,że
            mosty te są rzadkością.Inną sprawą jest umiejętne wypreparowanie zębów. Nie
            każdy lekarz to potrafi.
        • mirinda11 Re: zęby - jestem załamana :-((((((((((((((((((( 16.05.04, 17:24
          tak tylko pytalam....mam taka daleka znajoma i ona wlasnie ma podobnie na
          nazwisko.to tyle pozdrawiam papa
    • mirinda11 Re: zęby - jestem załamana :-((((((((((((((((((( 15.05.04, 22:49
      kurcze czuje to samo co ty. latam do dentysty jak głupia i robie co tylko
      mozna. jeden jest "naprawiony" to okazuje sie ze drugi sie sypie i tak na
      okragło. Chciałabym tak pójść do dentysty żeby dał mi jakąś narkoze i wyleczył
      wszystkie zęby za jednym zamachem...no ale tak chyba nie robią co???smile
      • mirinda11 Re: zęby - jestem załamana :-((((((((((((((((((( 15.05.04, 23:06
        a tak na marginesie.mam pytnie...szymanka jestes moze z poznania???smile
    • misiabella Re: zęby - jestem załamana :-((((((((((((((((((( 15.05.04, 23:42
      szymanka napisała:

      > Właśnie przed momentem wyleciała mi koronka z górnej czwórki.
      > Pięknie, jestem szczerbata na całego.
      > Korona była zamocowana w pozostałym korzeniu, obawiam się, że ten korzeń
      > będzie do usunięcia i... nie wiem co dalej... implant? Podobno cena takiej
      > atrakcji to ok. 5 000 zł. Taaa... może w przyszłej dziesięciolatce...
      > Jestem po prostu załamana moimi zębami. Jeżeli trafnie przewiduję i ten
      > korzeń będzie do usunięcia, to już czwarty ząb którego się pozbędę. Na litość
      > boską mam dopiero trzydzieści lat... I żebym o te cholerne zęby nie dbała...
      > No, może w dzeciństwie to nie bardzo, ale od nastolatki żyję ze szczoteczką
      > prawie, że przyspawaną do zębów i co rusz to biegam do dentysty.
      > Już nigdy się nie uśmiechnę, mój uśmiech szóstki odsłania a co dopiero dziurę
      > po czwórce. Normalnie chce mi się płakać.
      > Dziewczyny, czy Wy też macie takie problemy z zębami? czy to ja taka pechowa?

      Może spróbuję Ci pomóc. Wszystko zależy od tego,czy oprócz korony odłamał Ci
      się także oszlifowany pod nią ząb. Jeżeli nie-sprawa jest prosta. Po prostu
      idziesz do lekarza i przyklejasz.Jeżeli odłamał ci się również podszlifowany
      ząb to, o ile masz dobry korzeń (musisz zrobić rtg),będziesz miała najpierw
      robiony wkład koronowo-korzeniowy (zwany też niekiedy "sztyftem").Na wkładzie
      nowa koronka.Piszesz,że koronka była zamocowana na korzeniu.Może chodzi Ci o
      ten wkład? Ale co? Korona wypadła Ci razem z wkładem?
      Jeżeli już nie da się nic zrobić z korzeniem,to pozostaje rzeczywiście most.
      Implanty są dość drogie, natomiast ryzyko ich odrzucenia jest naprawdę
      niewielkie,o ile lekarz jest fachowcem. Efekty ich stosowania są niesamowite.
      Nie spotkałam się z tym,by ich noszenie miało skutki uboczne.
      • aspidisca Re: zęby - do Misiabelli 24.05.04, 22:40
        Czesc, chcialam Ci zadac pytanie, bo widze ze sie orientujesz w temacie:
        kiedy wiadomo ze implant sie nie przyjal, tzn kiedy najpozniej moga wystapic
        symptomy odrzucenia wszczepu?

        wlasnie jestem kilka dni po zabiegu i zachodze w glowe...
        A slyszalas moze o implantach Nobel Biocare?
        dzieki,
        Aga mama Uli
Inne wątki na temat:
Pełna wersja