Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozstrzyg

07.07.11, 18:40
Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozstrzygnięta w naszych osobistych sumieniach? Pytanie do forumek wierzących, takich jak szyszunia.
    • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 18:50
      Ja nie jestem wierząca, ale tak mi się przypomniała przeprowadzona kiedyś rozmowa z Terlikowskim na temat zmuszania dzieci do chodzienia do kościoła.
      Terlikowski mówił wtedy, że zmusza dzieci do praktyk religijnych tak jak zmusza je do mycia żebów. Oczywiście dzieci wolałyby zębów nie myć, ale on jest ojcem, jest starszy, mądrzejszy i za nie odpowiedzialny, więc je zmusza dla ich własnego dobra.
      Myslę, że tak nas właśnie traktują gorliwi wyznawcy - jako ubezwłasnowolnione, głupiotkie dzieci, za które trzeba myśleć i decydować, bo same nie dostąpiły łaski wiary i nie wiedzą co czynią...
      • cherry.coke Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 18:55
        Dokladnie tak - patrz moja niegdysiejsza dluga dyskusja z Szyszunia na temat "dlaczego wierzacy uwazaja, ze maja prawo modlic sie za kogos, kto sobie tego nie zyczy".
        • szyszunia11 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 10.07.11, 00:46
          cherry.coke napisała:

          > Dokladnie tak - patrz moja niegdysiejsza dluga dyskusja z Szyszunia na temat "d
          > laczego wierzacy uwazaja, ze maja prawo modlic sie za kogos, kto sobie tego nie
          > zyczy".

          hehe, mam nadzieję, że Kropka faktycznie popatrzy na tamtą dyskusję, by doczytać MOJE w tej sprawie stanowisko, bo naturalnie za inne osoby wierzące i być może traktujące niewierzących z góry/z politowaniem czy jak tam jeszcze - nie jestem w stanie odpowiadać...
          • szyszunia11 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 10.07.11, 00:50
            a gdyby jeszcze nadal były wątpliwości chętnie wyjaśnię ponownie, dlaczego właśnie tak uważamsmile no bo w istocie - tak uważamsmile
      • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:54
        No ta ale to trzeba mieć mentalność dziecięcia i wiele kompleksów...
    • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:02
      Myślę ze we własnym sumieniu powinniśmy także rozstrzygnąć kwestię losów chłopca z wątku; "mamuniu ratuj.."a raczej powinni jego rodzice.......... a tam tyle oburzonych głosów...
      Zarodek nie krzyczy "mamuniu ratuj"..łatwiej go spuścić w zlewie nie ?
      • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:06
        Polska nie jest odosobnioną zamkniętą wyspą i ma bardzo dobrze prosperujące podziemie aborcyjne. Rzucając kłody pod nogi nikogo nie uratujesz...
        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:11
          Odnosi się to wszelkich innych zasad także, wiesz ile osób kradnie? A mimo to cały czas w kodeksie jest na to paragraf.
          • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:17
            Nie znam kraju gdzie kradzież jako taka jest z paragrafu uznana za pożyczkę. Możesz mi przybliżyć o co ci chodzi?
      • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:07
        kozica111 napisała:

        > Myślę ze we własnym sumieniu powinniśmy także rozstrzygnąć kwestię losów chłopc
        > a z wątku; "mamuniu ratuj.."a raczej powinni jego rodzice.......... a tam tyle
        > oburzonych głosów...
        > Zarodek nie krzyczy "mamuniu ratuj"..łatwiej go spuścić w zlewie nie ?
        Tak, zarodek nie jest w pełni ukształtowanym człowiekiem, nie odczuwa bólu, nie ma świadomości istnienia. Naprawde nie widzisz różnicy?
        Czy w takim razie poronienie to też zabójstwo (przeciez poronienie wystepuję zazwyczaj w tych samych tygodniach, w których kobieta może dokonac aborcji)?
        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:13
          "Tak, zarodek nie jest w pełni ukształtowanym człowiekiem, nie odczuwa bólu, nie
          > ma świadomości istnienia."
          O Duch Święty się odezwał, dobra masz pamięć.
          Może wyskrobiesz kogoś kto mógł w przyszłości wynaleźć lekarstwo na raka, warto?
          • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:17
            kozica111 napisała:

            > "Tak, zarodek nie jest w pełni ukształtowanym człowiekiem, nie odczuwa bólu, ni
            > e
            > > ma świadomości istnienia."
            > O Duch Święty się odezwał, dobra masz pamięć.
            > Może wyskrobiesz kogoś kto mógł w przyszłości wynaleźć lekarstwo na raka, warto
            > ?
            Albo np. Hitlera, to dopiero strata, no nie?
            • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:18
              No zabił wielu niewinnych........A Ty co postulujesz?
              Tamtych też nikt nie słyszał.
              • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:22
                kozica111 napisała:

                > No zabił wielu niewinnych........A Ty co postulujesz?
                > Tamtych też nikt nie słyszał.
                Odpowiedz na drugie pytanie:
                Jak nazwiesz w takim razie poronienie? Jak nazwiesz fakt, że organizm kobiety czasem sam z siebie pozbywa się zarodka? Przecież do poronienia dochodzi w tych samych tygodniach, w których kobiety zazwyczaj dokonują aborcji.
                Czy to zabójstwo ze strony matki natury?
                • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:25
                  Ludzie czasem umierają, wiesz...tacy co maja 30 lat, 50....10......i kilka dni.......taki los.Ten Kto dał życie może je odebrać........Ty nie dajesz, jesteś tylko nośnikiem, nie rozporządzaj niczym co nie stworzyłeś/aś.Mała różnica, ale istotna.
                  • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:28
                    kozica111 napisała:

                    > Ludzie czasem umierają, wiesz...tacy co maja 30 lat, 50....10......i kilka dni.
                    > ......taki los.Ten Kto dał życie może je odebrać........Ty nie dajesz, jesteś t
                    > ylko nośnikiem, nie rozporządzaj niczym co nie stworzyłeś/aś.Mała różnica, ale
                    > istotna.
                    To KTO dał te życie? Nie wiem jak Ciebie, ale mnie Duch Święty nie natchnał, więc nie rozumiem.
                    • jjod to n/y 07.07.11, 19:30
                    • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:30
                      Dlatego Ci łatwiej i tylko częściowo z tego będziesz rozliczona bo nie rozumiesz.
                      • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:34
                        kozica111 napisała:

                        > Dlatego Ci łatwiej i tylko częściowo z tego będziesz rozliczona bo nie rozumies
                        > z.
                        A jak wyznaje Allaha, to jak zostane rozliczona?
                        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:39
                          Wg wiedzy i świadomości.Proste.Tak jak np dziecko ; poziom pojmowania - poziom odpowiedzialności.Dlatego prawo ustanawiają mądrzejsi.
                          • semihora Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:37
                            > Dlatego prawo ustanawiają mądrzejsi.

                            I dlatego tacy jak ty nie powinni się w temacie prawa udzielać.
                  • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:29
                    > nie rozporządzaj niczym co nie stworzyłeś/aś.Mała różnica, ale
                    > istotna.

                    Kwestia wiary.
                  • cherry.coke Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:29
                    kozica111 napisała:

                    > Ludzie czasem umierają, wiesz...tacy co maja 30 lat, 50....10......i kilka dni.
                    > ......taki los.Ten Kto dał życie może je odebrać........

                    Znaczy mama i tata? Po narodzeniu tez?

                    > Ty nie dajesz, jesteś tylko nośnikiem, nie rozporządzaj niczym co nie stworzyłeś/aś.Mała różnica, ale istotna.

                    Dlaczego twoje wierzenia maja byc prawem dla wszystkich? Chcesz, zeby boskie pochodzenie zycia bylo w kodeksie karnym?
                    • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:32
                      A czemu kwestia zabijania jest traktowana jako "boska" a złodziejstwo już nie?Zlikwidujmy wszelkie kodeksy w takim razie...
                      • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:33
                        kozica111 napisała:

                        > A czemu kwestia zabijania jest traktowana jako "boska" a złodziejstwo już nie?Z
                        > likwidujmy wszelkie kodeksy w takim razie...
                        W takim razie John Dillinger to diabeł wcielony?
                        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:36
                          Nie, to zdolny i szybki człowiek, który miał więcej rozumu niż moralności.
                          • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:38
                            kozica111 napisała:

                            > Nie, to zdolny i szybki człowiek, który miał więcej rozumu niż moralności.
                            Lepszy rozum niż moralność.
                            • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:40
                              Nie ma prawdziwej moralności bez rozumu i wiedzy.
                  • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:30
                    naprawdę uważasz, że kobieta jest tylko nośnikiem?
                    to w takim razie pewnie bardzo łatwo będzie wyjąć ów zarodek z kobiety i włożyć go do pudełka, niech tam sobie dalej dojrzewa
                    • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:33
                      Tak się już dzieje.Umniejsza to role rodzicielstwa ale nie umniejsza wartości życia tego dziecka.
                      • cherry.coke Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:34
                        Alez nikt ci nie zabrania byc nosnikiem, milego nosnikowania.
      • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:27
        jak ta ustawa zostanie uchwalona, kobiety też już nie będą miały prawa głosu
        zawsze będą zajmowały te drugie miejsce i będą mniej warte niż zarodek
        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:29
          Zarodek może być kobietą.
          • wespuczi Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:45
            gdzie sciera, nie dosc, ze ekran musze czyscic to jeszcze pol stolu..
      • hellulah Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 09.07.11, 18:58
        > Zarodek nie krzyczy "mamuniu ratuj"..łatwiej go spuścić w zlewie nie ?

        Tak. Właśnie dlatego można go spuszczać w zlewie, że od krzyczenia "mamuniu ratuj" dzieli zarodek jeszcze długa, długa droga, a i w odpływie zlewu się zmieści.
    • violon-czela Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:05
      Ty pytasz czemu aborcja nie może być sprawa indywidualnego sumienia, ktoś inny zapyta dlaczego sprawa morderstwa, kradzieży czy oszustwa i eutanazji itp itp nie może być rozstrzygana w naszych sumieniach?

      co do osób wierzących jeśli uważają, że aborcja to morderstwo to jak to sobie wyrażasz, że będą stać i patrzeć na to jak KTOŚ ich zdaniem zabija? tak jakbyś ty stała i patrzyła na zabójstwo człowieka..Taki maja światopogląd i tyle.



      • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:09
        Są pewne wartości ogólne w naszej części świata, gdzie aborcja regulowana konkretnymi przepisami nie jest morderstwem. Za to morderstwo noworodka jest nim. Reszta to tylko nasza wiara i sumienie.
        • chomiczkami Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 10.07.11, 00:56
          Ja tam nie wiem, czy to taka znowu wartość ogólna, że aborcja to nie zabójstwo. Chyba nie ogólna, skoro tak wiele osób uważa ją za mord.
          (A drugie wiele nie uważa).
      • cherry.coke Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:17
        > co do osób wierzących jeśli uważają, że aborcja to morderstwo to jak to sobie w
        > yrażasz, że będą stać i patrzeć na to jak KTOŚ ich zdaniem zabija? tak jakbyś
        > ty stała i patrzyła na zabójstwo człowieka..

        Osoby wierzace jak najbardziej stoja i patrza, jak ktos zabija. Zabijaja tez same. Nazywa sie to kara smierci i dotyka calkiem sporej liczby osob niewinnych. Amerykanskie srodowiska wspierajace kare smierci, polowanie z bronia na nielegalnych imigrantow itp. to w wiekszosci ludzie wierzacy, juz nie mowiac o naszych swoiskich skinach.
    • cherry.coke Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:25
      Swoja droga tez mnie to zawsze dziwi. Skoro katolikow wedlug KK jest w Polsce 95%, to przeciez wystarczy, zeby tych 95%:
      a) samemu nie grzeszylo usuwaniem.
      b) zaoferowalo sie adoptowac niechciane dzieci owego 5%. Przeciez statystycznie nie/bezplodnych katolickich par jest duzo wiecej.
      I po klopocie!
      • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:28
        Katolik nie równa się ideał.Mielibyśmy raj na ziemi gdyby tak było.
        Gdyby wszystkie te osoby co kochają świnki morskie, robią manicure pieskom, umiały kochać byłoby naprawdę fajnie.
        • cherry.coke Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:32
          To proponuje, zeby ksieza pilnowali katolikow z ambony i konfesjonalu. A nie uzywali kodeksu karnego jako lekarstwa na swoja nieudolnosc.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:34
            Ja nie jestem księdzem, ani nawet zakonnicż,aaaaaaaaaa nawet nie jestem dziewica konsekrowaną.........co więcej lubię wino, fajki i wesołe życie a zabijanie dzieci jakoś mnie boli..........i co?
            • cherry.coke Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:35
              No to aborcja mozesz sie w takim razie nie przejmowac.
              • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:37
                cherry.coke napisała:

                > No to aborcja mozesz sie w takim razie nie przejmowac.
                Zwłaszcza, że nie ma orzykazanie: nie abortuj/nie dokonuj aborcji
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:38
                Przejmuje się tak jak i cała reszta bezprawia, a Ty nie..to czemu tak się rzucasz na ograniczanie Twojej "wolności"?Hipokryzja?
                • cherry.coke Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:43
                  kozica111 napisała:

                  > Przejmuje się tak jak i cała reszta bezprawia, a Ty nie..to czemu tak się rzuca
                  > sz na ograniczanie Twojej "wolności"?Hipokryzja?

                  Jesli masz za duzo czasu, radze dawac na msze za dusze "dzieci" niezagniezdzonych. Przeciez to prawdziwa hekatomba, dusz milijony.
                  • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:44
                    Dam za Ciebie, wyjdzie taniej.
            • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:36
              Nie zabijaj.
              • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:40
                Kogo? Czego?
                • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:41
                  Sorry, dopiero dojrzałam, że nie przytaczasz przykazania dlatego pytania cofam.
            • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:53
              kozica111 napisała:

              > Ja nie jestem księdzem, ani nawet zakonnicż,aaaaaaaaaa nawet nie jestem dziewic
              > a konsekrowaną.........co więcej lubię wino, fajki i wesołe życie a zabijanie d
              > zieci jakoś mnie boli..........i co?

              a mnie boli to, że będą zabijane kobiety
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:57
                Różnica jest jedna; na 100000 przypadków może /może!/ kobieta przypłaci to śmiercią /doskonale wiecie że to skrajne przypadki i mimo zapisu lekarz i tak będzie ratował matkę/ i doskonale wiecie że ten zapis w chwili obecnej sankcjonuje zabijanie dzieci jest wytrychem do naciągania prawa dla komfortu matek z wpadkowych ciąż.Więc bez demagogi.
                • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:57
                  jesteś tak naiwna czy hmmmm z całym szacunkiem głupia sądząc, że tylko jedna kobieta na 100000 umrze ponieważ nie będzie można dokonać aborcji z powodu zagrozenia życia dla matki?
                  • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:04
                    podaj statystyki, chyba znasz.........?
                    • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:13
                      nie, jeszcze nie znam, ale jak uchwalicie te swoje chore prawo, to szybko będzie o tych statystykach głośno
                      czekam takoż jak mężowie, rodzice, bracia, dzieci zmarłej zaczną państwo polskie podawać do sądu za zamrodowanie jej w świetle prawa
                      • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:15
                        "Uchwalimy" ? tzn kto?
                • veritas A skąd to przekonanie? 07.07.11, 21:31
                  >doskonale wiecie że to skrajne przypadki i mimo zapisu lekarz i tak będzie ratował matkę
                  A skąd to przekonanie?
                  ------------------------------
                  Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                  • kozica111 Re: A skąd to przekonanie? 07.07.11, 21:36
                    Z obserwacji.
                    • veritas A skąd to przekonanie? 07.07.11, 21:48
                      Jak rozumiem, z obserwacji we współczesnej Polsce, gdzie jeszcze lekarze nie idą za to do więzienia.

                      Skąd przekonanie, że po zmianie ustawy to się nie zmieni?
                      ------------------------------
                      Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
    • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:37
      Polska nie ma w konstytucji zapisu, że jest państwem wyznaniowym. I ustawy powinny to uwzględniać.
      • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:42
        Zakaz mordowania nie wynika tylko z wiary a z praw moralnych, świeckich, podobnie jak zakaz kradzieży.Odczepcie się od KK bo wam na rozum ta nienawiść do KK uderza.
        • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:45
          Tak, zakaz mordowania tak.
          Ale aborcja to nie jest morderstwo.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:47
            Uzasadnij.
          • jjod Mam do Ciebie pytanie, Kozica 07.07.11, 19:47
            Dlaczego obrońcy ,,życia nienarodzonego'' zawsze na pierwszym miejscu stawiają płody i embriony? A jak już np. dziecko przyjdzie na świat, to przestają interesować się jego losem?
            Co z tego, że np. nie ma co jeść, jest bite, ciężko chore, najważniejsze, że nie zostało zduszone w zarodku, no nie?
            • kozica111 Re: Mam do Ciebie pytanie, Kozica 07.07.11, 19:52
              Kogo masz na myśli mówiąc obrońcy życia? Dla mnie chore jest dopuszczanie do aborcji jak i olewanie żyjących dzieci, głod na prowincji i psy na 20 cm łańcuchu.......ja nie jestem "obrońcą życia" ale twierdze że aborcja to zło..............
              I jeszcze jedno skoro moja sąsiadka wywala pety za okno to mam pluć na gołębie bo ona je karmi? Dziwna logika.
        • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:46
          Aborcja legalna nie jest uznana za morderstwo. No chyba, że mówimy o Kościele.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:48
            Uzasadnij Kropkacom, co Ty myślisz a nie Kościół czy Państwo.
            • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:53
              Kościół uznaje aborcję za morderstwo.
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:57
                Ale co Ty myślisz?
                • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:00
                  Nie wiem o co TOBIE chodzi? Chcesz zdać moje zdanie na temat aborcji?
                  • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:01
                    Tak, bo cytujesz cudze opinie i światopoglądy a ja jestem ciekawa Twojej opinii.To chyba najistotniejsze by się wypowiadać w wątku/ bez złośliwości/?
                    • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:04
                      Aborcja jest morderstwem.
                      • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:12
                        Uznaje, że dla wierzącego to morderstwo. Niech więc wierzący nie mordują.
          • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:49
            Gdyby aborcja była morderstwem, to by nie było tego tematu, Byłaby w pełni zakazana i tyle. A nie jest.
            A przecież nie mogę zatłuc sąsiada, ponieważ np. nie ma zdolności wokalnych, prawda?
            • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:54
              Aborcja jest morderstwem.Kwestia definicji i dojrzałości społeczeństwa.
              Morderstwo- świadome pozbawienie człowieka życia.
              Dla porządku- kara śmierci wykonywana w świetle prawa z księdzem u boku to tez morderstwo.
            • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:03
              aborcja nie jest uznawana za morderstwo z tej prostej przyczyny, że zarodek do 12 tyg. cięzko jest uznać za człowieka.
              Czy nam się to podoba czy nie, do 12 tygodnia nie ma rozwiniętego samodzielnego układu nerwowego, więc nie jest uznawany przez bioetyków za samodzielną jednostę człowieczą.

              Co innego płód 8-miesięczny, ale takich ciąz nie wolno usuwać praktycznie nigdzie. I nikt przy zdrowych zmysłach tego nie postuluje.
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:06
                Bioetyk nie powinien stanowić o 2 człowieku.
                W wyniku wielu chorób dochodzi do uszkodzenia systemu nerwowego, uśpijmy tych ludzi po co zajmują miejsce.Bioetyk uważa .......żałosne.
                • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:11

                  dla mnie żałosne jest to, to uważa ksiądz.
                  Znacznie cenniejsze jest dla mnie zdanie lekarza, naukowca, badacza tematu, a nie jakiegoś pana w czarnej sukience, który nie ma pojęcia ani o ciąży ani o życiu.


                  kozica111 napisała:

                  > Bioetyk nie powinien stanowić o 2 człowieku.
                  > W wyniku wielu chorób dochodzi do uszkodzenia systemu nerwowego, uśpijmy tych l
                  > udzi po co zajmują miejsce.Bioetyk uważa .......żałosne.


                  • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:19
                    A dla mnie jest cenne zdanie matki, takie prawdziwe a nie księdza bo co ksiądz o tym wie.
                    • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:25
                      matki?
                      takiej matki, która chce usunąć, też?
                      czy tylko takiej matki, która uważa tak jak ty?
                • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:02
                  kozica111 napisała:

                  > Bioetyk nie powinien stanowić o 2 człowieku.
                  > W wyniku wielu chorób dochodzi do uszkodzenia systemu nerwowego, uśpijmy tych l
                  > udzi po co zajmują miejsce.Bioetyk uważa .......żałosne.
                  żadne ksiądz nie powinien stanowić o innym człowieku a tym bardziej o zlepku komórek i stawiać go wyżej na żyjącego, pełnowartościowego człowieka
                  tym bardziej, jak się swoją wiedzę opiera na bajce o stworzeniu świata a nie realnych faktach
                  • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:16
                    Dlatego ksiądz nie równa się sejm, senat i prezydent......Serio myślisz że u nas kryptowodzem jest jakiś zakamuflowany "czarny"?
        • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:55
          kozica111 napisała:

          > Zakaz mordowania nie wynika tylko z wiary a z praw moralnych, świeckich, podobn
          > ie jak zakaz kradzieży.Odczepcie się od KK bo wam na rozum ta nienawiść do KK u
          > derza.
          na rozum?
          oj ie, my myślimy samodzielnie a wy jak wam ksiądz każe i dlatego takie niektórzy głupoty później wypisują
          • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:58
            To można zabić: www.istotne.pl/g2530.php , ale czegoś takiego: trymestr.pl/fotos/zarodek02.html nie można.
            I to jest istotna róznica pomiędzy aborcją a morderstwem.
            Morderstwo dokonuje się na człowieku, aborcji na czymś, z tego może powstać człowiek.
            • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:00
              Czy definicja z wikpedi determinuje Twoje myślenie, emocje, sumienie? Gratuluję.
              Wiesz ze pomidor to owoc?>
              • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:02
                kozica111 napisała:

                > Czy definicja z wikpedi determinuje Twoje myślenie, emocje, sumienie? Gratuluję
                > .
                > Wiesz ze pomidor to owoc?>
                Własnie moje sumienie mówi mi, że aborcja nie jest złem. Mówi mi również, że rzekomy syndrom poaborcyjny mają tylko i wyłącznie kobiety, które zostały zmuszone do usunęcia ciąży.
                Popieram aborcję, także u tych kobiet i nastolatek, które zaliczyły wpadkę.
                • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:04
                  I masz do tego prawo-podobnie jak ja do stanowiska że to jest zło i jest to niewłaściwe.
                  • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:13
                    kozica111 napisała:

                    > I masz do tego prawo-podobnie jak ja do stanowiska że to jest zło i jest to nie
                    > właściwe.

                    tyle że ty i tobie podobni próbujecie narzucić swoje stanowisko całej reszcie.
                    • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:16
                      Podobnie jak narzucono reszcie że zabranie samochodu pana mecenasa z posesji to przestępstwo.A tyle osób głodnych.. może sprzedać brykę i nakarmić,Kali się kłania.
                      • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:24
                        Przepraszam, ale cię nie rozumiem.
                        No cóż, może to dlatego, że ja nie wierzę w moralnosc, ale w normy społeczne.
                        Wbrew tego, co nam próbuja wmówić sukienkowi, nie ma czegos takiego jak moralnosc sama w sobie.
                        Człowiek jest zwierzęciem społecznym i tak jak stada mapł, koni, czy wilków, ustanowił pewne normy zachowania w grupie, które pozwalają nie eskalować nadmiernie konfliktów.
                        Kradzież, morderstwo, gwałt, kazirodztwo - te i inne przypadki sa zabronione w 99 % ludzkich społeczności, bo przyzwolenie na nie dobrowadziłoby do rzezi i samounicestwienia wspólnoty.
                        Dlatego naszą normą kulturową jest usiąść, wypracować kompromis i zawrzeć go w prawie.
                        Bóg nie ma tu nic do rzeczy. Nie uważam za kompronis racji tylko jednaj strony, która postanowiła przyjąć jeden z wielu religijnych światopogladów za jedyny słuszny i każe mi żyć według niego.
                        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:31
                          Sukienkowi - to ma rozbić dyskusje? czemu za wynik kompromisu uważasz zgodę na aborcję?
                          Może kompromis taki; matka rodzi a wychowanie przejmuje państwo?
                          • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:40
                            kozica111 napisała:

                            czemu za wynik kompromisu uważasz zgodę na
                            > aborcję?
                            bo duża część społeczeństwa tego chce. na tym polega kompronis. dlatego nie mamy aborcji na życzenie, ale mamy w uzasadnionych przypadkach.

                            > Może kompromis taki; matka rodzi a wychowanie przejmuje państwo?
                            w domu dziecka? pogadaj z wychowankami tych instytucji. to nie jest zycie jak w Madrycie.

                            Ja uznaję za słuszne takie rozwiązanie, jakie było obiecane przy uchwalaniu obecnej ustawy, ale nigdy nie weszło w życie.
                            Uważam, że jako społeczeństwo powinniśmy postawić na edukację seksualną, dostępność środków antykoncepcyjnych, a w przypadkach, kiedy los "wymknie się" takiemu scenariuszowi (gwałt, pęknięta prezerwatywa u nastolatki) zezwolić na zabieg.
                            Musimy jako społeczeństwo obliczyć koszty i korzyści rozwiązań aborcyjnych. Produkcja dzieci śmiertelnie chorych, narażanie kobiet na powikłania po nielegalnych aborcjach, czy nawet "produkcja" dzieci, których matki nie chcą i oddawanie ich na wychowanie państwowym molochom wychowawczym - to wszystko jest znacznie kosztowniejsze i gorsze od porządnej lekcji wychowania seksualnego i refundowanej pigułki.
                            Aborcja powinna być traktowana jako ostateczność, ale nie zakazywana pod każdym warunkiem
                            • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:44
                              Za pecha nie powinno płacić dziecko.Jak się wymknie to niech się urodzi- będzie komu wychować.
                              wejdź na Bociana tam za dzieckiem wyją /tak wyją a nie plączą/ dziesiątki par.
                              • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:57

                                i tu się z tobą zgadzam - także uważam, że państwo powinno propagować łatwą adopcję.
                                Zachęcić dziewczynę do urodzienia dziecka, znalexć jeszcze w czasie ciąży odpowiednich rodziców adopcyjnych, załatwić wszystko jeszcze na progu szpitala - to byłoby rozwiązanie znacznie lepsze od skrobanki.
                                Ale u nas jak zwykle - nie bo nie, a dalej martw się człowieku sam(a).
                              • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:09
                                ale kto wychowa skoro matka umrze? dlaczego za pecha ma płacić dorosły, pełnowartościowy człowiek?
                                i kto zapłaci za śmierć matki?
                                • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:18
                                  wychowa.........a zresztą matki tak łatwo nie umierają, to populizm, zapewniam Cie ze bez względu na przepisy lekarz i tak będzie ratował matkę.
                                  • veritas Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:32
                                    >zapewniam Cie ze bez względu na przepisy lekarz i tak będzie ratował matkę.
                                    Znów - skąd to przekonanie? (odpowiedź raz wystarczy smile )
                                    ------------------------------
                                    Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
                                    • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:37
                                      Z obserwacji, drugi raz mówię. Pytasz o konkretny szpital, nie powiem.
                                  • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 07:11
                                    pytam się jeszcze raz, kto wychowa jak zabraknie matki? Ciotki? Państwo?
                                    Poza tym twoje takie lekkie przeświadczenie, że kobiety nie umierają jest typowe dla tego typu spraw.
                                    • iwles Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 12:27

                                      ojciec ?
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:59
            No tak, najłatwiej zamknąć komuś usta nawiedzonym klechą.A rzeczowe argumenty?
        • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 19:59
          kozica111 napisała:

          > nienawiść do KK

          Nie wkładaj mi w usta (wirtualne) słów, które są mi obce.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:02
            Nie każe Ci powtarzać.
        • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:01
          Część państw uznaje aborcję w związku z czym nie jest to kwestia wiary, a ustawodawstwa.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:03
            W której części jesteśmy?
            Część państw uznaje wielożeństwo.............ile masz siostrzyczek?
            • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:04
              kozica111 napisała:

              > W której części jesteśmy?
              > Część państw uznaje wielożeństwo.............ile masz siostrzyczek?
              Wiesz, że nie zyjemy XVII wieku?
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:08
                A co a wiek do tego? Poczytaj.... w USA pełno takich sióstr, już nie mówiąc o krajach islamskich.
                • jjod Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:10
                  Witam w moim świecie
            • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:04
              Nie widzę nic złego w wielożeństwie.
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:11
                Bo Ciebie nie dotyczy?
                • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:34
                  W jakim sensie?
                  • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:42
                    Jesteś mormonka? A może Wyznania islamskiego i Twój mąż ma 2, 3 żonę? Jeśli tak to masz rację bo wiesz o czym mówisz.
                    • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:07
                      W związku z tym o prawie do aborcji powinny decydować te kobiety, które ją przeżyły, bo wówczas wiedzą o czym mówią?
                      • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:18

                        wiesz, byłoby naprawdę bardzo dobrze, gdyby o prawie dotyczącym prokreacji decydowały kobiety.
                        tak jak w KK, świecie zdominowanym przez mężczyzn, decyzje podejmuje pan, któremu przy nominacji na urząd oglądają klejnoty, jakby to była jego najważniejsza predyspozycja do pełnienia urzędu.
                        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:22
                          Kurde jakie klejnoty Ola ? big_grin

                          Kobiety by mogły decydować gdyby im się chciało pupy ruszyć i robi coś oprócz przecierów.Ale się nie chce i to serio nie jest żaden spisek ino tzw, priorytety.
                          • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 11:03
                            Ja sobie co roku obiecuję, że zrobię przeciery, konfotury i co...który to już rok tak sobie obiecuję?
                            big_grin
                            • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 11:04
                              *konfitury
                      • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:19
                        Powinny mieć na pewno głos./ i maja jako wyborcy/..........wejdź na forum aborcja zobaczysz jaki byłby kierunek...
                        • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 11:02
                          Trudno przewidzieć jaki byłby.
                          Na pewno uważam, że w Anglii wysoce nieetyczne jest usuwanie ciąży zgodnie z prawem chyba do 20 tygodnia...ja w 20 tyg. wiedziałam już, że będę miała córkę.
                          Nigdy nie miałam przeprowadzonego tego zabiegu i nigdy nie chciałabym mieć.
                          Chciałabym jedynie, żeby ustawa została zachowana w takiej formie jaka obecnie w Polsce obowiązuje i przestrzegana , bo uważam ją za właściwą.
                          Nie jestem zwolenniczką aborcji na życzenie, a już na pewno nie pokrywanie kosztów tego zabiegu w ramach NFZ.
                          • chomiczkami Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 10.07.11, 01:02
                            I ja to właśnie w pełni popieram. Niech zostanie jak jest. Absolutnie nie finansować z NFZ, bo i tak ledwo zipie.
    • kura17 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:09
      > Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozstrzygnięta w naszych osobistych
      > sumieniach? Pytanie do forumek wierzących, takich jak szyszunia.

      przeciez to bylo tlumaczone juz wiele razy.
      sporo osob, nie tylko wierzacych, uwaza, ze zarodek/plod jest CZLOWIEKIEM od chwili powstania (polaczenia sie komorek rozrodczych). i dla nich aborcja jest zabiciem tego czlowieka, niechby i byl uzalezniony zupelnie od organizmu matki, nieczuly na bol, nie odczuwajacy jeszcze moze niczego. ale w ich swiatopogladzie to jest czlowiek (fakt, w bardzo wczesnym stadium rozwoju) i jako takiego go traktuja. a jesli traktuja zarodek jako czlowieka, to sprzeciwiaja sie jego zabiciu i uwazaja, iz maja prawo walczyc o prawa istoty slabszej i niewinnej (w tym wypadku zarodka/plodu). i to robia (walcza).

      ja rowniez uwazam, ze zarodek jest czlowiekiem "od poczecia". doskonale pojmuje tragiczne sytuacje, gdy ciaze trzeba usunac (gwalt, zagrozenie zycia/zdrowia, choroba plodu), nawet mi sie w glowie nie miesci protestowac przeciw aborcji w takich wypadkach. natomiast mam juz duzo bardziej ambiwalentne podejscie do "aborcji na zyczenie", z wygody, aby nie komplikowac zycia, itp itd. wprawdzie ja osobiscie ABSOLUTNIE nie mam zamiaru ingerowac w wybory innych i wlasnie zostawiam te sprawy ich sumieniu, to jednak uczciwie przyznaje, ze mierza mnie takie "glupie" aborcje. CHCIALABYM wierzyc, ze aborcja dla kazdej kobiety to bardzo trudna decyzja i nie jest nigdy podejowana lekko, ale wszyscy dobrze wiemy, ze to nieprawda i ze sporo jest ciaz, a potem aborcji bezmyslnych, glupich. nie mnie osadzac te osoby, nie mnie rozsadzac, ktore aborcje sa glupie, a ktore nie, nie mnie zabraniac. niemniej nie potrafie ich "popierac", nie potrafie powiedziec bez watpliwosci, ze decyzja nalezy "wylacznie do kobiety". bo dla mnie ta kobieta nosi w sobie czlowieka, nawet jesli jest o plod 5-tygodniowy... ale poniewaz to MOJE sumienie sie burzy, wiec zostawiam to mojemu sumieniu.

      nie popieram wprawdzien dzialan organizacji pro-life, ale w sumie je rozumiem. zreszta z wiekiem moje stanowisko w sprawie aborcji robi sie coraz bardziej konserwatywne - odpowiada mi ustawa w obecnym ksztalcie, moze z jakims dodatkiem o spolecznych powodach do aborcji. NIE odpowiada mi PRAKTYKA, jaka teraz w polsce obowiazuje, uwazam ze trzeba to koniecznie zmienic i zapewnic bezwzgledna dostepnosc aborcji w dozwolonych przypadkach. natomiast nie ma we mnie osobiscie przyzwolenia na aborcje "na zyczenie", czyli bez ograniczen. ale nie ma tez we mnie checi narzucania moich "wierzen" w to, kiedy zaczyna sie czlowiek innym. fakt, ze ja w cos wierze, nie oznacza, ze inni tez musza. w niektorych przekonanie, ze maja UNIWERSALNA racje, jest na tyle silne, ze walcza o wprowadzenie swoich przekonan w zycie.
      • semihora Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 22:02
        > zreszta z wiekiem moje stanowisko w sprawie aborcji robi sie coraz bardziej kon
        > serwatywne -

        Czyli: im mniej mnie kwestia niechcianej ciąży i ewentualnej aborcji dotyczy, tym bardziej staję się anti-choice? To akurat nie jest konkretnie o tobie, po prostu to częsta praktyka.
        • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 07:17
          podpisuję się
          czym ktoś starszy, szczególnie już w okresie kiedy ciąża nie grozi, tym bardziej jest nastawiony na "nie" jeśli chodzi o aborcję
          najwięcej do powiedzenia mają starsze babcie spod koscioła i sukienkowi
          -
          "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
    • imasumak Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sumienia 07.07.11, 20:14
      muszą być jakieś regulacje prawne. Aczkolwiek, to do czego obecnie dążą środowiska kościelne, to jest oczywisty absurd.
      Nie może być tak, żeby dopiero co poczęte życie, było ważniejsze od życia matki.
      Poza tym zaostrzenia spowodują tylko rozwój podziemia aborcyjnego.
      • kozica111 Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:18
        Poza tym zaostrzenia spowodują tylko rozwój podziemia aborcyjnego.

        Sorry co to za argument?
        Dajcie swoim dzieciom wódki - bo jak zabronicie to będzie bardziej kusić.
        • kropkacom Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:28
          Nasze dzieci jak dorosną posmakują alkoholu. Prohibicja sprawiłaby tylko to, że złamały by przy tym prawo.
          • kozica111 Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:33
            No jasnesmile Ale żeby dorosnąć muszą się urodzić.Wolność..ok, ale jeśli nie odbiera wolności 2 człowieka- teraz pytanie......co bardziej ogranicza wolność; czy zakaz odebrania życia dziecku /za zgoda matki, z inicjatywy/ czy też zakaz życia dla dziecka....
            • kropkacom Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:38
              Przykro mi, ale prawda jest taka, że wiele zarodków nie doczeka swoich narodzin. Jesteś dorosła i powinnaś to już ogarnąć.
              • kozica111 Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:40
                Zgoda.Ale to nie była decyzja człowieka i to jest ta różnica.
                • wuika Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:44
                  Może wsadzaj jeszcze do więzień kobiety, które np. nie leczą przypadłości, które są powodem poronień. Np. nieleczona tarczyca, nieleczona niedomoga lutealna, nieleczona skrajna insulinoodporność - przez to wszystko są poronienia i - uważaj! - w przypadku diagnozy i braku leczenia, decyzja kobiety. Dorzuć do tego spiralę oraz tabletki po. Będziesz miała wspaniale zapełnione więzienia osobami, które odważyły się podjąć jakąś decyzję.
                  • kozica111 Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:52
                    Nie da się, musiałabym się zamknąć wpierw za palenie fajek.Nieeeeeeeeeee?
                    Jak sie nie ma argumentów...Wuika...
                • kropkacom Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:50
                  > Zgoda.Ale to nie była decyzja człowieka i to jest ta różnica.

                  Ale śmierć to śmierć.
                  • kozica111 Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 21:05
                    Głupia śmierć a śmierć to różnica.
                    • kropkacom Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 21:07
                      Głupie to jest gadanie głupot.
        • wuika Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:39
          Podziemie aborcyjne to zło. Nie tylko dlatego, że jest wielką wylęgarnią hipokryzji - wszak większość doktorów robiących skrobanki oficjalnie stoi obok biskupów przy przecinaniu wstęgi podczas otwierania nowego oddziału i nigdy, przenigdy na tym oddziale aborcji nie zrobią, bo im sumienie purpurą zalane nie pozwala. Nie tylko dlatego, że, jak mówią raporty, warunki higieniczne są niedostateczne i narażają kobiety na ryzyko infekcji i jeszcze gorszych spraw. Na dodatek sankcjonuje aktualny absurdalny porządek - wg. prawa można to i to, ale jak ma się pieniądze, można jeszcze to, tamto i owamto.
          • kozica111 Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:46
            ba znam biskupa który jest najlepszym kumplem faceta prowadzącego podwójne życie? I co? Co to ma do tego?czy moralność a raczej jej brak księży usprawiedliwia aborcje?Ktoś ma za TO zapłacić?
        • imasumak Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 07.07.11, 20:39
          kozica111 napisała:

          Sorry co to za argument?

          Racjonalny. Może się ustosunkuj do pozostałych?
          • asia_i_p Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 08.07.11, 12:17
            Z tą racjonalnością można by podyskutować.
            Przypominam nieśmiało, że kiedy była dyskusja o zakazie klapsów, wtedy fakt, że 80% Polaków stosuje kary cielesne był argumentem ZA tym zakazem. Podobnie w momencie wprowadzania praw intelektualnych piractwo nadal trzymało większość rynku.
            W zasadzie tylko w przypadku aborcji wszyscy godzą się na argument, że to byłoby martwie prawo.
            • imasumak Re: Bo aborcja nie może być wyłącznie kwestią sum 08.07.11, 14:25
              Ale ja nie piszę o tym, że wprowadzenie ustawy antyaborcyjnej będzie sprzyjać rozwojowi podziemnej aborcji - tę ustawę już mamy.
              Ja piszę, że jej zaostrzenie poprzez wprowadzenie absurdalnych zapisów (bo takim jest zakaz aborcji w przypadku gwałtu czy zagrożenia życia), spowoduje rozwój podziemia.
    • wuika Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:17
      Bo osoby wierzące wiedzą lepiej i chcą, żeby świat był ułożony wg. ich światopoglądu.
      • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:20
        Nie.Wiara nie ma nic do tego tylko wrażliwość i wiedza.Katolicyzm to słowo wytrych dla konformistów aborcyjnych.
        • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:36
          kozica111 napisała:

          > Wiara nie ma nic do tego

          Owszem. W tym kraju ma.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:38
            To twoje zdanie i Twój wybór, mi nikt nic nie narzucił, ale ja myślę.
            • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:45
              To moje zdanie.
              Nie mój wybór.
              Widzisz, Tobie nikt nie narzuca natomiast Ty ciągle narzucasz mi swoje wizje sugerując brak myślenia, wyobraźni itd. tylko dlatego, że mam inne zdanie i inną wizję od Twojej.
            • attiya Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:07
              ty myślisz?
              niech mnie Allach, Światowid i inne bóstwa chronią od takiego myślenia uncertain
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:10
                fajny masz opis, ale powinno być odwrotnie.
        • wuika Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:36
          Wybacz, ale też jestem wrażliwa i mądra (mam na to papiery od psychologa, żeby nie było, że jeszcze przemądrzała) i jakoś nie uważam za stosowne narzucanie mojego światopoglądu wszystkim dookoła tylko z tej racji, że jest mój. Dostrzegam możliwość pomyłki, która może nastąpić pomimo dogłębnego przemyślenia tematu. Dociera do mnie, że mogę się gdzieś machnąć w podstawach i wtedy cała reszta też będzie wymagała korekty. Na dodatek, umiem uwzględnić uwarunkowania, choćby kulturowe, które powodują, że czynność A w takim środowisku jest błędem i wypaczeniem, a w środowisku B już nie. Żeby było tego mało, moja wrażliwość sięga tak daleko, że nie zbawiam świata na umór, pozwalając (na ile w ogóle moje zdanie czy chcenie czegoś może na to coś wpływać) ludziom popełniać błędy. Nie jestem alfą i omegą, za to posiadam w sobie pewne pokłady tolerancji, które nie idą w parze z potępianiem innych tylko dlatego, że postępują inaczej, niż wg. mojego kodeksu moralnego.
    • hakeldama Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:19
      Myślę, że sprawa nie może zostać rozstrzygnięta w naszym sumieniu z bardzo prostego powodu - otóż wszystkie religie monoteistyczne, wyznające wiarę w 1 Boga zawierają w swoich naukach paradygmat jedynej słuszności i nieomylności. Wyznawcy muszą być o niej przekonani. Zeby tą wiarę utrzymać, należy posłużyć się psychologicznym wzmocnieniem - a mianowicie - wszyscy dokoła muszą przestrzegać jej zasad. Taki mechanizm - wszyscy tak robią, to jedyna słuszna droga. Aby owieczki z niej nie zboczyły, wszelakie odstępstwa są surowo karane. Widać to w islamie, widać w chrześcijaństwie, widać u Żydów. No bo co sobie myśli taka owieczka, gdy widzi, że ktoś sobie żyje w wolnym związku, ma prawo usunąć chory płód i jakoś grony z nieba na nią nie spadają, wręcz przweciwnie, żyje sobie spokojnie dalej. Może wtedy zacząć powątpiewać w słuszność swojego wyboru i też chcieć żyć inaczej. Więc, hierarchowie nie mogą do tego dopuścić. Religia to niebezpieczna rzecz, gdy chce podporządkować sobie życie ludzi. To narzędzie służące manipulacji w celu wyciągnięcia korzyści przez tych, którzy mianowali siebie głosem Boga na ziemi. Dlatego Kościól nam nie odpuści.
      • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:37
        Problem jest inny; problemem jest alergia na kościół katolicki.Gdyby teraz KK wprowadził nakaz spożywania kiełbasy jałowcowej dumne ematki zostałyby wegetariankami.
        Zaślepia was nienawiść do sukienkowych, czarnych, pingwinów itp; nie interesuje was życie dzieci, interesuje was walka ze skostniałym KK, nie czujecie sie wolne, świadome, przenosicie swoje domowe schizy /ojciec, mąż, szef, ksiądz/ na poziom ogólny, nie tedy droga.
        • hakeldama Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:42
          Kozico - nie zgodzę się z tym - kwestią jest, dlaczego jakakolwiek organizacja sprzedająca produkt pt. życie wieczne, którego notabene jescze nikt nie zweryfikował, czy jest prawdziwy, maiłaby komukolwiek narzucać cokolwiek? Dlaczego nie na zasadzie dobrej woli - odpowiedź w moim poprzednim poście. Rząd dusz i portfeli.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:49
            Nie rozumiemy się- ja nie jestem przeciwna aborcji bo tak kościół "mówi" mam w nosie zdanie kościoła tak serio, jestem anty bo to dla mnie oczywiste zło- i nie kapuje kompletnie tej dwulicowości; wszyscy piszczą bo świnka morska tęskni a życie dziecka ot tak do kosza bo "raczej nie czuje" pogięło Was?
        • wuika Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:42
          Bejbe, od czegoś coś, co nazywasz nienawiścią, się wzięło. Gdyby czarni nie uważali za stosowne wpierdzielać się w każdą jedną możliwą i niemożliwą dziedzinę, byle tylko umocnić swoją władzę i wzmocnić szeregi, pewnie by mnie ziębili. Ale jeśli posyłasz dziecko do przedszkola i musisz się tłumaczyć, że nie będzie chodziło na religię, mimo, że powinno być całkiem odwrotnie, jeśli dziecko w szkole podstawowej albo ma marnowane godziny, bo religii nie ma na ostatnich/pierwszych lekcjach, albo ma obniżaną ocenę z tego jakże ważnego przedmiotu (często w wymiarze równym np. fizyce czy j. angielskiemu), bo nie biega co tydzień do kościoła, jeśli nie możesz iść do sklepu w święto kościelne, bo inaczej owieczki za nic nie pojmą, co oznacza "dzień święty święcić", to mam prawo czuć do nich co najmniej brak sympatii, a jak mi podnoszą ciśnienie, alergię i chęć wysłania ich w kosmos bez biletu powrotnego. Bo się wtryniają, gdzie nie ich miejsce, sami sobie na tę niechęć zasłużyli.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:51
            O popatrz a ja się nie tłumacze, mówię nie bo nie.Dziecię jeszcze nie ochrzczone, przenosicie niechęć do czarnych na problem.Obiektywizmu więcej.
        • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:48
          Ogłoś się jeszcze Chrystusem Narodów i będziemy w domu, bo myślisz za innych, wiesz za innych, czujesz za innych, mało tego - osądzasz...czyli nie, w sumie nie jesteś Chrystusem.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:51
            Jestem Chytrusem, ale wolę mówić że oszczędna.
            • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:56
              smile
        • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:52

          to nie jest kwestia zaślepienia i nienawiści, ale odruchu obronnego.
          Jeśli ktos łazi za mna jak cień, mówi mi co mam myśleć, jak żyć, co jesć, pić, kiedy i z kim spać, to to budzi mój sprzeciw.
          Gdyby kościół zajął się życiem seksualnym swoich wiernych, byłby mi co najmniej obojętny.
          Ponieważ narzuca mi swój światopogląd, który jest rażąco sprzeczny z moim - zaczynam się bronić jak osaczone zwierzątko
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:54
            czyli przyznajesz że masz problem?
            • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:59
              tak - mam problem ze zbyt dużym wpływem obcego mi związku wyznaniowego na moje życie i rzeczywistość wokół mnie.
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:05
                Dlatego apeluję /lol/ o obiektywizm.
                • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:12

                  co to za obiektywizm?
                  KK chce całkowitego zakazu aborcji
                  ja chcę prawa do aborcji w trudnych życiowych przypadkach.

                  KK chce propagowania naturalnych metod planowania rodziny
                  ja chcę refundowania antykoncepcji

                  KK chce zmusić do nauki religii wszystke dzieci
                  ja chcę neutralnej światopogladowo szkoły

                  KK chce zakazu handlu w niedzielę
                  ja mam wtedy czas na kino i zakupy

                  KK twierdzi ze zwierzęta nie mają duszy
                  ja uważam, ze mój pies jest o niebo lepszą istotą niz połowa parlamentu.

                  Oni mają wpływ na moje państwo, ja mam tylko jeden jedyny głos raz na 4 lata.
                  Obiektywizm byłby kapitulacją wink
                  • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:14
                    I ok gdybyś podała to stanowisko na początku a nie jechała centralnie po temacie tylko dlatego że "wymyślony" prze KK.
                    • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:20
                      przedwstawiłam swoje stanowisko jakieś 200 postów temu. nie doczytałaś wink
      • donna.jagodka Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:54
        jestem osobą wierzącą, ale jednocześnie jestem za państwem świeckim, laickim, kościół w Polsce jest bardzo specyficzny - paradoksalnie lata komunizmu go wzmocniły... jakis publicysta określił polksi koścół "kościołem triumfującym", podczas gdy kościół na Zachodzie jest 'kościołem pokornym'...
        jestem za tym, żeby prawodastwo było niezawisłe... nawet od tak silnego lobby, jak hierarchowie kościoła katolickiego. w związku z tym aborcja powinna być kwestia sumienia - przecież i tak istnieje podziemie aborcyjne i turystyka aborcyjna...

        jeszcze sporo wody w polskich rzekach upłynie, zanim kosciół sie zmieni. na szczęście kościół katolicki ma w sobie takie bogactwo, że nawet jeśli jest w nim stuknięty Rydzyk (Ojciec Geotermalnywink, to są w nim i jezuicki (wraz z ich niezwykłymi rekolekcjami), są dominikanie i są zakony misyjne, które rozia wiele dobrego w krajach Trzeciego Świata. ja należę do kościoła mądrego, rozumiejacego ludzi, pokornego. kościół inny mnie wkurza. amen.
        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 20:56
          To nie powinna być dyskusja o ułomności KK ...........owszem taka istnieje ale co do tego mają dzieciaki? dać im w dziób bo je grzeszny ksiądz broni? Litości.
          • ola Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:02

            dlaczego to nie może być dyskusja o kościele.
            obywatelski projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji został napisany na kolanie biskupów, podpisy zbierano po mszach. Wiadomo tez, ile w tym kraju strategicznych decyzji zostaje podjętych na suto zakrapiuanych kolacyjnach u biskupa Głodzia
            • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:06
              Może... ale nie powinien, bo cena dal 3-komórkowców zbyt duża.
    • inguszetia_2006 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:08
      kropkacom napisała:

      > Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozstrzygnięta w naszych osobistych su
      > mieniach? Pytanie do forumek wierzących, takich jak szyszunia.
      Witam,
      Nie jestem wierząca,ale ci odpowiem. W interesie każdego starzejącego się państwa, społeczeństwa etc. jest zakaz aborcji. No chyba, że państwo jest otwarte na ludność napływową. Polsce to jednak nie grozi, bo w sumie mamy kiepski socjal. Kto za 600 zł utrzyma rodzine? No nikt, umówmy się, nikt. Pardon, może jakiś magik;-P Rozmawiałam z Holendrami, z Anglikami i oni mają serdecznie dość ludności napływowej. W szczególności Holendrzy, którzy tak serio, serio - są faszystami i to strasznymi. Z tego tez powodu aborcja nigdy nie będzie rozstrzygana w "osobistych sumieniach", bo to nie jest słuszne z punktu widzenia istnienia Państwa. Aborcja to zabijanie potencjalnych płatników Vat i to nie jest dobry interes zabijać nienarodzonych. Poza tym, zabijanie nienarodzonych jest faktycznie paskudne. Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Jestem niewierząca, ale moja humanistyczna jaźń krzyczy - "nie zabijaj". Aha, oczywiście, matka jest zawsze najważniejsza. Tutaj dyskusji nie ma i nie będzie, przynajmniej dla mnie.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:12
        O i to jest obiektywna opinia, nie podgrzana, pasująca mi tak fifty fifty ale zdrowa i logiczna.
        • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:23
          Aborcja było dokonywana, jest i będzie. Przy legalnej aborcji na życzenie, co zaskakujące, jest także miejsce na zmianę decyzji. Przy tej nielegalnej nie ma.
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:26
            Można wyjść serio.
            A kradzieże tez są, pobicia, zdrady............i też to tak miękko się akceptuje?
            • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:31
              Jak się ktoś decyduje na tak dramatyczny krok jak usunięcie ciąży i wie, że nie może z nikim o tym nawet rozmawiać, bo jest to nielegalne, nie wyjdzie.
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:34
                Toż to nie jest dramatyczny krok a samo dobro; co to za mecyje albo 3 komórki albo "nieplatnik" z zespołem Downa, nie przesadzaj............gdzie tu dramat widzisz..................ekh.
                • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:41
                  Zakładam, że mieszasz dwie sprawy. Ba, robisz to całkowicie świadomie. Nawet jeśli ktoś nie uznaje aborcji jako morderstwa nie znaczy, że traktuje ją (aborcję) jak wizytę u stomatologa.

                  Jeśli nie będziesz używała racjonalnych argumentów a tylko ironię nie zamierzam odpisywać.
          • donna.jagodka Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:30
            kropkacom napisała:

            Przy legalnej aborcji na życzenie, co z
            > askakujące, jest także miejsce na zmianę decyzji. Przy tej nielegalnej nie ma.

            Jak to? Przecież można wstać i wyjść...
            • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:32
              Teoretycznie to wszystko można.
              • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:35
                Praktycznie też, tam myślisz przywiązują?
                • kropkacom Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:42
                  Myślę, że mało wiesz o realnych a nie wydumanych problemach.
              • donna.jagodka Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:38
                pewnie chodzi Ci o zwrot kosztów, tak?

                a oglądałyście "Cztery miesiace, trzy tygodnie i dwa dni"? Rumuński, genialny, zdobył Złotą Palmę w Cannes kilka lat temu... o podziemiu aborcyjnym za Causecsu... podziemia generuja straszny stres i dramaty... po co to? dać dostęp, edukować, rozmawiać z tymi kobietami - pomóc a nie straszyć!!!!!
      • donna.jagodka Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:23
        . Poza tym, zabijanie nienarodzonych jest faktycznie
        > paskudne. Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Jestem niewierząca, ale moja humanisty
        > czna jaźń krzyczy - "nie zabijaj". Aha, oczywiście, matka jest zawsze najważnie
        > jsza. Tutaj dyskusji nie ma i nie będzie, przynajmniej dla mnie.

        Oczywiście, że nie zabijaj!!!!!!!!!!!!
        Ale zamiast straszyć, tumanić - niech pojawi sie dobry program w TV na temat etyki; niech pojawi sie w nim ksiądz, etyk, feministka, psycholog psychiatra... Niech pomówią o dramatach kobiet, depresji poaborcyjnej, niech zaproszą kobiety, które tę decyzje podjęły i te, które zdecydowały nie zabić... Debata jakaś, a nie zakazy i stawianie do kąta.
        My to zresztą jesteśmy niepoważnie traktowani generalnie: przez niektóre kręgi kk, przez tv... jak idioci...
        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:25
          Bo się dajecie, w sensie dajecie się podpuszczać.A potem na złość "czarnej babci" odmrożę sobie uszy.
          • donna.jagodka Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:29
            ? jacy wy? kto się daje podpuszczać?
            • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:31
              No właśnie, pytanie do poprzedniczki.
          • krejzimama Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:29
            >A potem na złość "czarnej babc
            > i" odmrożę sobie uszy.

            Weź skocz z jedenastego piętra na ten durny łeb.
            • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:32
              Ale stań na dole. Może trafię.
              • donna.jagodka Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:39
                big_grin wariatki!
              • krejzimama Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:42
                Stane, stane. Z widłami.
                • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:44
                  Tylko miotły nie zapomnij bo mogę z daleka nie poznać.
            • donna.jagodka Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:35
              tylko bez takich, panie kochane! poza tym my tu o ochronie życia... smile ogólnie - poczętego, narodzonego i pyskatego jak kozica też! big_grin
      • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:23
        inguszetia_2006 napisała:

        > Aha, oczywiście, matka jest zawsze najważnie
        > jsza. Tutaj dyskusji nie ma i nie będzie, przynajmniej dla mnie.

        O to mi również chodzi. To, że nie zrobię aborcji na życzenie nie oznacza, że nie chciałabym uzyskać do niej prawa gdyby było zagrożone moje życie, a w perspektywie miałabym osierocenie własnej córki.
      • hakeldama Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:29
        Inguszetio - ale jakim cudem osoby z downem i innymi ciężkim upośledzeniami zostaną ci płatnikami vatu i będą wyrabiać PKB? Przecież oni będą ciężarem dla społeczeństwa, które będzie musiało się nimi zaopiekować, jeżeli już w tej westii rozpatrujemy sprawę. Więc gdzie tu interes dla starzejącego się państwa?
        • donna.jagodka Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:32
          nie, to kościół lobbuje - na pewno nie ekonomiści!!!
          • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:49
            Spędziłam trochę czasu na patologi ciąży, niemiły czas........ciąże były dość zaawansowane....kobiety z zatruciem ciążowym, ostra niewydolnością nerek, nie dającym się opanować nadciśnieniem.......dzieci 20 tygodniowe, 25 tygodniowe......machały raczkami, nóżkami.....tętno było słychać na całej sali.
            Nigdy priorytetem dla lekarzy było ocalenie dziecka za wszelką cenę, ważna była matka, jej życie...Ale jak te kobiety się broniły.Gotowe były na głowie stanąć by urwać dla dziecka jeszcze tydzień, dzień.
            • izabellaz1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:55
              Też byłam. Wiem. Z podziwem prawdziwym patrzyłam na dziewczynę, która leżała plackiem od wielu miesięcy: najpierw z jedną ciążą, potem z drugą, ta była trzecia...(mam nadzieję, że nie zakończyła się w 17 tygodniu i urodziła upragnioną córeczkę)
        • veritas zakaz aborcji a przyrost naturalny 07.07.11, 21:46
          Argument o przyroście naturalnym jest spóźniony o c. 20 lat.

          Na początku lat 90-tych, kiedy legalnych aborcji było kilkadziesiąt (sto kilkadziesiąt?) tysięcy, szermowano nim dla delegalizacji aborcji. Po wprowadzeniu zakazu okazało się iż legalnych aborcji jest b. mało (teraz około 500 - co ma zerowy wpływ na stopę narodzin; pomijając już fakt, że jak już zauważono głównie byłyby to osoby głęboko upośledzone). A zarazem - uwaga! - liczba narodzin się nie zwiększyła. Jesteśmy krajem z bardzo restrykcyjną ustawą, jeszcze bardziej restrykcyjną praktyką i bardzo niskim przyrostem naturalnym. To współczesna Polska jes najlepszym dowodem na to, że jedno z drugim nie ma wiele wspólnego.

          Nb Polki bardzo chętnie rodzą w UK, która ma bardzo liberalne przepisy (gdzieś czytałam o dzietności niemal 2,5)

          ------------------------------
          Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
      • semihora Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 21:58
        Z tego tez powodu aborcja nigdy nie będzie rozstrzygana w
        > "osobistych sumieniach", bo to nie jest słuszne z punktu widzenia istnienia Pań
        > stwa. Aborcja to zabijanie potencjalnych płatników Vat i to nie jest dobry inte
        > res zabijać nienarodzonych.

        Stalin zakazał aborcji, namawiając kobiety do rodzenia dzieci dla narodu. Uważał, że bycie matką nie jest prywatną sprawą kobiety, lecz bardzo ważną sprawą społeczną. W nazistowskich Niemczech też dążono do zwiększenia liczby ludności i dlatego antykoncepcja i aborcja były zakazane. "Każde dziecko, które kobieta wyda na świat, to bitwa, bitwa stoczona dla dobra narodu" - tak patrzył na tę kwestię Hitler.

        Tak mi się skojarzyło...

        A płód to nie tylko potencjalny płatnik, lecz też potencjalny bezdomny, bezrobotny, ktoś potrzebujący finansowego wsparcia. Co więcej - zryta psychika niechcianego dziecka może się obrócić przeciwko państwu na różne sposoby, więc państwo może na tym stracić, a nie zyskać. To jest świetny interes, który przynosi kokosy.
        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 22:06
          To także potencjalny odkrywca, naukowiec, lekarz, rolnik, zdolna anestezjolog, lub po prostu brat, siostra, matka naszych wnuków...ot.
          • veritas Polecam książkę "Freakonomics" 07.07.11, 22:19
            Polecam książkę "Freakonomics". W jednym z jej rozdziałów autorzy dowodzą, iż spadek przestępczości w USA był związany z wprowadzeniem na początku lat 70 dostępności aborcji.

            Przerywane są zwykle ciąże niechciane (+> często zaniedbane dzieci) / często w środowiskach ludzi biednych i niewykształconych, których potomstwo statystycznie (oczywiście nie przesądza to o jednostkach) raczej zaludniało więzienia niż uniwersytety

            [Cała książka jest ciekawa i nie o aborcji smile ].
            ------------------------------
            Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
            • wioskowy_glupek Re: Polecam książkę "Freakonomics" 07.07.11, 22:36
              Kozico przykro mi to mówić ale jesteś wyjątkową hipokrytką... Jak wszyscy tzw. obrońcy życia. Obchodzi was tylko embrion ale już człowiek żyjący nie ?

              Tzw. mordowanie embrionu spędza Ci sen z powiek, ale już śmierć jego matki kiedy ciąża jest zagrożona Cie nie interesuje, ponieważ jak to pięknie napisałaś jest tylko nośnikiem embrionu...

              Wyjątkowo obrzydliwe, stwierdzenie, czyli ratujmy embrion w imię życia matki, bo przecież ona jest tylko nośnikiem. No tak ale ten embrion może być dziewczynką czyli też gatunkiem podczłowieka, nośnikiem bez prawa do życia a jedynie płodzenia dzieci...

              Ciekawe zasady moralne, nie ma co...

              Osobiście uważam że obecna ustawa antyaborcyjna jest bardzo dobra.
    • pali-kotka Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 22:53
      A mnie bulwersuje lekko powiedziane "przecież może oddać", w praktyce wygląda to tak: najpierw 9 miesięcy niechcianej ciąży (i niech spróbuje nie dbać o siebie przecież pod sercen nosi dzieciątko), potem poród w polskich warunkach z obowiązkowym nacięciem, a po porodzie spokojnie może "oddać" dzieciątko,co z tego że mleko kapie z piersi, krew leci z krocza i hormony szaleją, pielęgniarki się nie odzywają do wyrodnej ktora dala d...
      Niestety w polskich warunkach nie wyobrażam sobie spokojnego oddawania dziecka, po pierwsze nawet chciana ciąża bywa ciężkim przezyciem, u nas niestety nie ma co liczyć na wsparcie podczas oddawania dziecka, sama organizacja życia, utrzymanie się w ciązy (a jak kobieta będzie musiała leżć?), utrata pracy, ostracyzm (wyrodna matka), zryta psychika niechcianego dziecka niestety powodują, że aborcja jawi się jako mniejsze zło.
      Niechciane ciąze to nie domena patologii, jeśli taka pojawi się w biednej ale dobrej rodzinie? Czy ktoś wyobraża sobie, że matka chodząca w ciązy 9 miesięcy odda dziecko i spokojnie wytłumaczy starszym, że go nie chciała?
      Niestety, ci co najgłosniej krzyczą w obronie zycia, często z równym zacięciem uprzykrzają "takim " kobietom życie i jedno i drugie robią w imię miłości bliźniego. Życie jest cholernie skomplikowane i nikomu nic do cudzych wyborów.
      A aborcję i kradzież dzielą lata swietlne.
    • specjalniedla130xe Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 07.07.11, 22:54
      Wj 21, 22

      " 22 Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną, jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. "

      Przepraszam jeśli już było.
      • izak31 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 09:02
        Religia ogłupia i to widac w tym wątku. Naprawdę trzeba byc baaardzo inteligentnym aby. pomimo wiary, wiedziec,ze inni mają prawo do swoich pogladów i sumienia. A tego wielu osobom brakuje.
        Nawet jesli chciałabym usunąc ciąze bo mi się odechciało to jest to moja sprawa, moje ciało i to ja ponosze konsekwencje swojej decyzji. i to ostatnie jest koronnym argumentem za to aby nikt za mnie tej decyzji nie podejmował.
        • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 12:09
          Gdybyś TYLKO Ty ponosiła konsekwencje nie byłoby sprawy.

          Problem jest w tym że decyzja w sposób mocno dramatyczny / bo skutkującym śmiercią/ rzutuje na drugiego człowieka.
          Chcesz decydować o swoim ciele a odmawiasz dysponowania własnym ciałem poczętemu dziecku.

          Jak trzeba być zaślepionym antyklerykałem by tego nie widzieć.
          • nasturcja0-1 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 13:49
            Ale płód nie czuje nic, ba, nie wie nawet, ze istnieje - jest pasozytem w ciele matki, dlatego tez uwazam aborcję we wczesnym stadium za obojętną moralnie, to kobieta sie liczy, nie zas niewykształcony i nic nie rozumiejacy płód.
            • kozica111 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 14:39
              Najbardziej ten brak wykształcenia go pogrąża.
          • izak31 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 13:56
            no nie kłoci się to z moim sumieniem bo dla mnie dziecko jest wtedy kiedy moze funkcjonowac poza organizmem matki. I nie trzeba byc antyklerykałem tylko miec odrobinę zdrowego rozsądku.
    • asia_i_p Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 12:06
      Ponieważ to nie jest kwestia sumienia, tylko faktów.
      Są dwie możliwości: płód jest człowiekiem albo nim nie jest.
      Jeżeli płód nie jest człowiekiem, to nie ma co mieszać do tej decyzji sumienia, o ile się go zabije bezboleśnie.
      Jeżeli płód jest człowiekiem, ochroną życia ludzkiego zajmuje się prawo, a nie sumienia.
    • demonii.larua Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 12:35
      Proste, z przyczyn ekonomicznych. Państwo osiąga mniejszy przyrost naturalny (tym samym traci liczbę potencjalnych dostarczycieli podatku), podziemie aborcyjne traci kurę znoszącą złote jajca, a lobby katolickie traci twarz. Interesy pani, interesy.
      • kolpik124 Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 12:45
        Dodaj jeszcze Strefę 51, Illuminatów i Klub Bilderberg.
        • demonii.larua Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 08.07.11, 12:57
          Zapomniałaś wspomnieć o komisji trójstronnej, zamachach z 11 września i o lądowaniu Apollo na łysym.
    • owuosiona Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 09.07.11, 19:59
      Ja bym chciała, żeby te wykształcone ematki z klasy średniej, mające dom z ładnymi firankami, z mężem a czasem bidetem, z wykształceniem co najmniej średnim a czasem MBA, mające czas i kasę, by po niedzielnym kościele ciasto upiec spędziły sobie dzień jak pracownik interwencyjny opieki socjalnej, czy policji chociażby. Żeby zanim będą wyrokować o życiu innych kobiet zobaczyły ich biedę, nędzę, ich gromadkę społecznie upośledzonych i niedojadających dzieci, ich zachlanych facetów, którzy wchodzą na swoją babę, a jak nie, to zleją. Dla mnie ferowanie wyroków z Waszej wygodnej pozycji to czyste sku...syństwo, bo nie macie pojęcia o czym mówicie.
      Załatwcie sprawę dzieci narodzonych. Jak dacie mi pewność, że każdy wyrwany śmierci zarodek przeżyje życie godnie, sama się pod ustawą podpiszę.
    • ewenekgosia Re: Dlaczego kwestia aborcji nie może zostać rozs 10.07.11, 20:03
      chcialam powiedziec ze tez jestem zyciem poczetym, tylko takim donoszonym i doroslym. Plod jest owszem zlepkiem komorek ale z tego zlepka jednakowoz marchewka nie wyorsnie wiec czy to juz czlowiek czy jeszcze nie mozna sobie odlozyc, interesujaca kwestia tak w ogole ale tutaj zupelnie nieprzydatna.
      Jesli aborcja jest morderstwem kary za jej przeprowadzenie bylyby rownie surowe jak za morderstwo a nie sa, nawet w Wenezueli czy Nikaragui, szczegolnie Nikarague polecam zwolennikom pro-life, tam to jest raj. Aborcja prawnie nie jest zadnym problemem moralnym, tylko zagrywka przedwyborcza. Wiadomo ze zadne panstwo nie zrowna jej z morderstwem, wiadomo ze zaden pawdziwie wierzacy czlowiek zadnej z religii jej nie wykona, bo aborcji zakazuja wszystkie religie- koran pod tym wzgledem jest najbardziej liberalny, ale na szczescie uczeni w pismie sa bardziej mahometanscy niz Mahomet wiec aborcja w krajach islamskich jest zakazana. Tak wiec w zasadzie stawka w Polsce rozgrywa sie o rzad dusz ateistow- zaden wyznawca zadnej z religii nie potrzebuje przepisow panstwowych bo wie ze to zle. Ateiscie nie wiedza i trzeba ich ochronic przed nimi samymi.
      Wiadomo ze lekarz i tak bedzie ratowal zycie kobiety? Says who? W momencie gdy przy tak "liberalnej ustawie" Polska placi ciezkie odszkodowania za bledy w sztuce lekarskiej i odmawianie kobietom w ciazy naleznych im praw bo procedury potencjalnie zagrazaja zycia plodu, coz takiego stanie sie przy ustawie bardziej restrykcyjnej ze nagle zaczna leczyc i ratowac?
      Na szczescie sa paszporty. Mozna wyjechac, i sprowadzic aborcje do tego czym jest w istocie- dramatycznego wyboru osobistego. I mozna tego wyboru dokonac. Aborcja nadal bedzie dostepna tak jak jest dostepna teraz, i ogolnie nic sie nie zmieni. NO ale wyborczo bylo, chlopaki zaglosowali zgodnie z sumieniem, uffff.... mozna na weekend sie rozjechac w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja