młodszy facet............

10.07.11, 19:08
hej..
musze sie wygadac, moze ktos powie cos ze swojego doswiadczenia, moze nie...
rozwiodłam sie po 10 latach, maz znecał sie psych i fiz. mamy dziecko 6 latka...
przed rozodem jeszcze mieszkalisy jakis czas razem..gehenna...i wtedy poznałam kogos wspaniałego, na kogo moge zawsze liczyc kogo kocham i kto mnie kocha bardzo, z moim synem bardzo dobrze sie dogaduja..jest bardzo dojrzałym emocjonalnie facetem , odpowiedzialnym.mija nam 2 lata nie mieszkamy razem ale mozna powiedziec prawie mieszkamy.
Jest jeden problem..on jest młodszy o 17 lat.,.
meczy mnie ta sytuacja, z moim ex było ciezko, straciłam zaufanie do ludzi..
wiem, ze mam ostatnia chwile na dziecko..boje sie zaangazowac..
głupie to zycie czasem
tak chciałam sie wyzalic...
..
23/40
    • na_pustyni Re: młodszy facet............ 10.07.11, 19:21
      Skoro przez dwa lata nie zawiódł Twojego zaufania, to co Cię męczy?
    • alexa0000 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 19:26
      Pytanie zaadncze: ile on ma lat?
      • alexa0000 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 19:27
        *zasadnicze
        • alexa0000 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 19:28
          Spojrzałam na Twój nick. Ty 41, on 24? No, też bym sie gryzła.
    • kenderken Re: młodszy facet............ 10.07.11, 19:33
      abstrachując od wieku, weź pod uwagę, że

      Cytat
      maz znecał sie psych i fiz
      (...)
      gehenna
      (oraz)
      na kogo moge zawsze liczyc kogo kocham i kto mnie kocha bardzo, z moim synem bardzo dobrze sie dogaduja

      ja bym uważał, czy ta ocena nowego związku nie jest tak entuzjastyczna przez porównanie z poprzednim. To jedno.

      A druga sprawa - jeśli on ma 23 lata, to jeszcze wiele może mu się w życiu zmienić. I to wiele razy. Szczerze - on będzie miał 35, Ty 52. Dla niego będzie to wiek, żeby (zgodnie z tym, co mówią różne bzdurne teorie o kryzysach, etc) rozglądać się za kimś o 30 lat młodszym od Ciebie.
      Oczywiście, tak być nie musi, jeśli się kochacie to nie ma na co czekać. Weź raczej tylko pod uwage punkt pierwszy smile
      • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 19:41
        hmm..on twierdzi ze chce byc ze mna juz zawsze, ze kocha mnie, to jaka jestem..

        ale własnie...ta róznica wieku, niemała..

        do dupy z tym wszytskim..sad
        sorka
        • kenderken Re: młodszy facet............ 10.07.11, 21:10
          greenkoko71 napisała:

          > hmm..on twierdzi ze chce byc ze mna juz zawsze, ze kocha mnie, to jaka jestem..
          >

          Jakby twierdził, że chce być z Tobą na najbliższe 2 miesiące to nie byłoby problemu, prawda? tongue_out

          > do dupy z tym wszytskim..sad

          Wcale nie. Nawet po kryzysie wieku średniego może być ok tongue_out
          • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 21:35
            masz widze bardzo konkretne zdanie na ten temat...

            myslisz ze ze to ma sens...interesuje mnie zdanie faceta, bo jestes facetem,prawda?
            ?
            • kenderken Re: młodszy facet............ 10.07.11, 22:21
              Cytat
              > masz widze bardzo konkretne zdanie na ten temat...
              >
              > myslisz ze ze to ma sens...interesuje mnie zdanie faceta, bo jestes facetem,pra
              > wda?

              Widzisz, nawet jeżeli miałbym zdanie, to byłoby moje, i nie powinnaś się kierować nim tylko swoim zdaniem, swoim rozeznianiem tej drugiej osoby. Moje zdanie jest z pewnością wynikiem moich dotychczasowych przeżyć.

              Ja tylko mówię, że powinnaś zwrócić uwagę na to, czy Ty teraz go nie postrzegasz na plus dzięki tle swojego byłego mężą?
              I czy nie traktujesz jego zainteresowania sobą jako dowodu na to, że jesteś atrakcyjna dla 23-latka?

              Oraz na to, czy jak Ty będziesz mieć lat 50, 55, to czy nadal będziesz atrakcyjną partnerką już nie dla 23-letniego dzieciaka tylko dla ~35 letniego faceta?
              • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 22:43
                Oczywiscie, ze bede się kierowac swoim rozeznaniem ....i swoimi uczuciami...
                Tylko tak wyczułam, ze cos masz wspólnego z tematem..i po prostu byłam ciekawa czy cos takiego przezyłes i jak to postrzega facet..
                Co do przesłosci, no pewnie ze postrzegam go na plus..
                przez mojego meza byłego straciłam kompletnie zaufanie...
                Teraz mi ciezko uwierzyc w wiernosc , szacunek..i czasem odbija sie to na tym zwiazku...
                hm, a czy dla 35 latka kobieta 55 moze byc atrakcyjna...mysle ze i tak i nie..zalezy..nie wiem tego niestety...teraz nie narzekam na powodzenie, jestem uwazana za atrakcyjna kobiete i nie wygladam na swój wiek./..ale co bedzie za 10-15 lat...?
                • kenderken Re: młodszy facet............ 10.07.11, 22:58
                  Cytat
                  a czy dla 35 latka kobieta 55 moze byc atrakcyjna...mysle ze i tak i nie..zalezy..nie wiem tego niestety...teraz nie narzekam na powodzenie, jestem uwazana za atrakcyjna kobiete i nie wygladam na swój wiek./..ale co bedzie za 10-15 lat...?


                  MOŻE być atrakcyjna, naturalnie.
                  Czy będzie, to pewnie zależy.

                  W tej chwili sytuacja, z punktu widzenia faceta, wygląda tak:
                  on - lat 23, ona - 40.

                  Dla niego - ona jest doświadczoną kobietą, o ustabilizowanej sytuacji. Ma pracę, ma do tego 6-letnie dziecko (6-letnie, 6-letnie są fajne, bo to już nawet pogadać można...). To daje bonus do poczucia dorosłości, co w tym wieku jest bardzo pożądane.
                  Oraz - "dojrzała, doświadczona kobieta mną się interesuje, znaczy, że jestem lepszy od jej dotychczasowych facetów". Taka myśl bardzo nakręca młodzież tongue_out

                  Dla Niej - zapewne podoba Jej się, że 23-latek interesuje się Nią, bo dlaczego miałoby się nie podobać? Konkurencja z młodszymi o 20 lat dziewczynami wypada na Jej korzyść.

                  Teraz - fast forward o 15 lat...
                  On - lat 38, Ona - 55.

                  On nie potrzebuje już boostu do poczucia dorosłości, bo dorosły już jest. Nie potrzebuje Twojej ustabilizowanej sytuacji zawodowej, bo sam ma taką. I teraz nie jest już "dojrzała kobieta się mną interesuje". Teraz pojawiają się myśli "a jak to jest być z 20-latką?".

                  Ona - nie wiem co się dzieje, ale zapewne On nie jest już 23-latkiem, którego zainteresowanie było takie podniecające, tylko normalnym, dojrzałym facetem, z którym przeżyła ostatnie 15 lat.

                  Widzisz? Zmieniają się wszystkie elementy, które przyciągały tych dwoje do siebie.
                  I tylko od nich zależy, czy przez te 15 lat wypracowali całą masę innych spraw, które ich będą trzymać, czy nie. Bo jeśli nie... to to się rozwali nie po 15 latach tylko po 6-7.


                  Piszę "on" i "ona", bo jakiekolwiek podobieństwo było przypadkowe. Bo przecież Twoje i jego motywacje mogą być inne.
                  • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 23:05
                    Akurat ustabilizowanej sytauacji materialnej to ja akurat nie mam za bardzo:0)
                    Ja mysle ,ze przyciagamy sie podobnie jak inne pary..chociaz to co napisałes pewnie w jakims procencie tez sie znajduje..

                    po za tym ja za 15 lat równiez moge powiedziec; jak to jest byc znow z 25 latkiem..lub starszym.bo kurcze zawsze byłam z młodszymi///
                    ;00
                    • kenderken Re: młodszy facet............ 10.07.11, 23:11
                      Cytat
                      Akurat ustabilizowanej sytauacji materialnej to ja akurat nie mam za bardzo:0)

                      Ok, no ale możesz wnosić do związku ten owiany tajemnicą dla każdego faceta przed okrągłymi 32 urodzinami element ciepła domowego ogniska.

                      Cytat
                      Ja mysle ,ze przyciagamy sie podobnie jak inne pary...

                      Oczywiście że tak myślisz, jesteś przecież zakochana...

                      Cytat
                      po za tym ja za 15 lat równiez moge powiedziec; jak to jest byc znow z 25 latkiem..lub starszym.bo kurcze zawsze byłam z młodszymi///


                      Ale też nie uznajesz tego w tej chwili za happy end, prawda? tongue_out

                      (zawsze lubiłem wymyślać czarne scenariusze, wybacz..)
                      • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 23:21
                        co do tego ogniska..hm..nie wiem..raczej chuyba nie bardzo, ale niewazne

                        zakochana jestem...tak. on bardziej na ta chwile..smile

                        co do happy endu teraz rzeczywiscie nie uznaje...
                        poniewaz; wierze w w miłosc ... pomimo wszytskiego..głupia chyba jestem..
    • gagunia Re: młodszy facet............ 10.07.11, 20:06
      Nigdy w życiu nie związałabym się z facetem dużo młodszym. 2-3 lata to maksymalna różnica jak dla mnie. Starszy facet przy młodszej żonie będzie czuł się dobrze, ale starsza żona- nigdy. Szczególnie po ukończeniu 45-50 lat.
      Znam jeden taki związek i nie polecam.
      • greenkoko71 Re: młodszy facet............a g 10.07.11, 20:12
        a gdybys sie zakochała...? gdyby była miłosc...tak latwo powiedziec..a trudniej jest odrzucic miłosc..rozsadek walczy z emocjami..
        • imasumak Re: młodszy facet............a g 10.07.11, 20:18
          No i ja się pozwolę z koleżanką Gagunią nie zgodzić, że kobieta przy młodszym mężczyźnie nie będzie się czuła dobrze. Tak jak pisałam niżej, mam 8 lat młodszego męża i różnicy wieku nie odczuwam absolutnie.
          • greenkoko71 Re: młodszy facet............a g 10.07.11, 20:21
            ale wiesz 8 lat to naprawde nie jest duzo...ile ja bym dała za taka róznice..wygladam co prawda duzo młodziej,to opinia ludzi , nie moja:0) ale 17 lat to nie 8....sad niestety...
            on bedzie mial 30 ja 47....sad
            • imasumak Re: młodszy facet............a g 10.07.11, 20:40
              Jeżeli czas będzie na dal dla Ciebie łaskawy, to tak naprawdę różnica wieku nie będzie się rzucać w oczy. A przecież najważniejsze jest, żeby Wam było dobrze ze sobą, prawda?
              • greenkoko71 Re: młodszy facet............a g 10.07.11, 21:06
                tak..i teraz naprawde tej róznicy az tak nie widac...on wyglada na 28 ja na 33...ale cóż z tego...jak chciałabym nie zadreczac sie tym, ale nie potrafie..
      • figrut Re: młodszy facet............ 11.07.11, 11:06
        Starszy facet przy młodszej żonie będzie czuł się dobr
        > ze, ale starsza żona- nigdy. Szczególnie po ukończeniu 45-50 lat.
        > Znam jeden taki związek i nie polecam.\
        Ja też znam taki związek, choć różnica mniejsza (12 lat) i jak najbardziej polecam. Są ze sobą 13 lat i na rozpad tego związku się nie zanosi. Kiedy się poznali, ona była rozwódką z dwójką dzieci (10 i 8 lat), on miał 22 lata. Nikt nie wierzył w to, że to coś trwałego, a jednak przetrwało i trwa do dziś. W te wakacje biorą ślub. Mój konkubent też był ode mnie młodszy, choć zaledwie 4 lata. Nie dało się odczuć żadnej różnicy (ale też i różnica wieku minimalna).
    • imasumak Re: młodszy facet............ 10.07.11, 20:15
      Od ponad dziesięciu lat jestem związana z młodszym o 8 lat mężczyznom i jeśli są jakieś nieporozumienia, to nie tle różnicy wieku.
      Nie wiem jakby to było w przypadku 17 lat różnicy, ale przecież i takie małżeństwa istnieją.
      Jeśli i Ty go kochasz, to po prostu spróbuj. Nie musicie się przecież od razu pobierać, ale może warto razem zamieszkać na serio i obaczyć jak będzie?
      • imasumak Mężczyzną kurde :P 10.07.11, 20:16

    • kiniox Re: młodszy facet............ 10.07.11, 20:53
      Różnica 17 lat to nie jest mało, ale z drugiej strony, czy można być pewnym, że związek z równolatkiem nie skończy się za rok czy dwa? Masz po prostu o jeden powód więcej do obaw o daleką przyszłość. Według mnie - ciesz się tym związkiem, póki jesteście szczęśliwi, a jeśli któregoś dnia przestaniecie być, to przynajmniej zostaną Ci te wszystkie dobre lata, których być może nie byłoby, gdybyś ze strachu z góry spisała go na straty.
      • kasia191273 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 22:25
        malżeństwo z równolatkiem czy facetem starszym niczego nie gwarantuje- Polacy powoli dobijają do 50% rozwodów, co dowodzi powyższego- przecież znakomita większość małżeństw jest wg poprawnego, akceptowanego spolecznie wzorca i połowa tychże się rozpada


    • miniofilka Re: młodszy facet............ 10.07.11, 22:41

      słuchaj swego serca, a nie innych ludzismile
      • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 22:54
        jak na razie serce górą:0
    • ada828 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 23:16
      A czy on chce mieć dziecko?
      • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 10.07.11, 23:21
        tak, chce..
    • cherry.coke Re: młodszy facet............ 10.07.11, 23:36
      Nie mam doswiadczenia, bo moj jest mlodszy o pare miesiecy (za to starszy wygladem i charakterem).
      Ale czytalam kiedys madry watek na innym forum, gdzie ktos napisal, ze jesli w gre wchodzi wielka milosc, ale i spora roznica wieku, to najlepiej zastanowic sie porzadnie, czy jestes gotowa na to, ze bedziesz miala tego zwiazku na przyklad 10 czy 15 lat, a potem rozejdziecie sie w fazie i zwiazek sie sypnie. Bo nie chodzi o wiek metrykalny czy zmarszczki, tylko wlasnie o fazy rozwoju kazdej z osob, i czy sa zgrane, czy kompletnie odmienne. Moze akurat sie zgra, a moze bedzie tego 10 czy 15 lat. Z tym ze byc moze lepiej miec tych troche pieknych lat niz do konca zycia nie miec nic albo miec cos kiepskiego.
      • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 11.07.11, 08:09
        no masz racje...
        ale jednak w naszym kraju ciezko zyc takim zwiazkom...
        • zuzanna56 Re: młodszy facet............ 11.07.11, 08:27
          Pewnie że związek z równolatkiem nie gwarantuje że wszystko będzie dobrze, ale 17 lat to jest bardzo duża różnica wieku, dla mnie byłoby to za wiele, ale rozumiem, że jesteś po prostu zakochana, dlaczego nie spróbować mieć choć kilka lat szczęścia, a może i więcej smile

          (ja mam 41 lat, jestem szczupła, wyglądam i czuję się młodo, ale to nie zmienia faktu, że mam za sobą jakieś doświadczenie, dorastałam w innych czasach i dla mnie 25 latek może być fajnym kolegą z pracy albo miłym studentem, z którym mam zajęcia, ale czuję że to nie facet, ale właśnie młody człowiek, nie partner w miłości, no gdyby miał tak ze 33 lata , to może wink ale jestem szczęśliwą mężatką smile)
        • kenderken Re: młodszy facet............ 11.07.11, 08:29
          Cytat
          ale jednak w naszym kraju ciezko zyc takim zwiazkom...

          Serio, nie rozumiem Cie.
          CO ma do tego "w naszym kraju"? Jeśli się kochacie i w naszym kraju tak ciężko żyć, to się przeprowadźcie. Jak dla mnie, w złych miejscach szukasz przeszkód, ale jak tam chcesz.
          • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 11.07.11, 09:11
            poczytaj sobie wszytskie komentarze, to zrozumiesz...
    • sueellen Re: młodszy facet............ 11.07.11, 08:50
      Carpe diem.
      Drugi 23 latek może już Ci się nigdy nie trafićsmile No i takiego można sobie jeszcze wychowac, starszego ni huhu. Widzę po mojej szwagierce, wprawdzie ma dziewczyna szał zazdrości bo jej młodzik został trenerem zumby ostatnio, ale chlopak robi dla niej wszystko. Juz 2 lata sa razem. Moja kolezanka z pracy ma 49 lat, jej chlopak 25 i tez jest ok. Jakoś poza granicami Polski to działa i nikt nie robi problemow.
      • kenderken Re: młodszy facet............ 11.07.11, 08:52
        Cytat
        Moja kolezanka z pracy ma 49 lat, jej chlopak 25 i tez jest ok

        Oczywiście, że jest ok, tylko - ile znasz takich, którzy "już 15 lat są razem", a nie "już 2"? 2 lata to można być z każdym tongue_out
        • sueellen Re: młodszy facet............ 11.07.11, 09:00
          Nie wiem ile moja koleżanka z pracy jest z tym chłopakiem, ale byli już razem gdy zaczęłam pracę a bylo to we wrześniu 2008 czyli blisko 3 lata. Czy to długo czy krotko, nie wiem. 2-3 lata piechotą nie chodzą.
          • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 11.07.11, 10:44
            o kurcze, to 23 lata róznicy..
      • mama_kotula Re: młodszy facet............ 11.07.11, 08:55
        sueellen napisała:

        > Drugi 23 latek może już Ci się nigdy nie trafićsmile No i takiego można sobie jesz
        > cze wychowac, starszego ni huhu.

        Ja byłam pewna, że wychowuje to się dzieci, ale jak widać się myliłam.

        BTW, jakby ktoś napisał na tym forum "fajnie, że masz starszego o 20 lat męża, jeszcze może cię wychować, jakbyś była starsza, to ni hu hu" to by się gromy podniosły i święte oburzenie.
    • ladyjm Re: młodszy facet............ 11.07.11, 10:24
      pytanie tylko czy ON chce sie angazowac bo nic o tym nie piszesz. Sama roznica wieku widac nie jest dla niego problemem skoro trwa to juz 2 lata.
      • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 11.07.11, 10:39
        on nie ma zadnych watpliwości...
        chce .
        i wiek nie jest dla neigo zadna przeszkoda


        tylko boje sie ze własnie - do czasu...
    • imasumak Re: młodszy facet............ 11.07.11, 10:34
      O przypomniało mi się. Mam kolegę, który przez kilkanaście lat był z kobietą o 15 lat starszą od siebie. I pewnie byliby nadal ze sobą, ale sprawa rozbiła się o dziecko - kiedy ona chciała, on jeszcze nie chciał, a potem jak już chciał, to ona nie mogła, bo miała już ponad 50 lat.

      Ale Ty piszesz, że on chce dziecka.
      • mama_kotula Re: młodszy facet............ 11.07.11, 10:37
        imasumak napisała:
        > O przypomniało mi się. Mam kolegę, który przez kilkanaście lat był z kobietą o
        > 15 lat starszą od siebie. I pewnie byliby nadal ze sobą, ale sprawa rozbiła się
        > o dziecko - kiedy ona chciała, on jeszcze nie chciał, a potem jak już chciał,
        > to ona nie mogła, bo miała już ponad 50 lat.
        >
        > Ale Ty piszesz, że on chce dziecka.

        No i tu bym się zastanawiała. Bo to, że on "chce dziecko" to nie znaczy, że chce teraz w tej chwili zaraz już. To może być na zasadzie "chcę mieć dziecko = niewykluczone, że kiedyś będę chciał spłodzić dziecko, nie wiem kiedy, jeszcze nie teraz". I potem może właśnie wyjść taki zonk, jak napisałaś, że pan ok 30-tki będzie już gotowy na przyjęcie potomka, a pani już nie będzie mogła.
        • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 11.07.11, 10:42
          rozmawialismy o tym, powiedział,ze gdyby teraz pojawiło sie dziecko byłby szczesliwy, ale chce poczekac ok roku ze wzgledu na up[orzadkowanie swoich spraw zw z pracą itp.//

          ja 40 lat koncze w pazdzierniku
          • imasumak Re: młodszy facet............ 11.07.11, 11:16
            Jeszcze jedna historia mi się przypomniała i aż zadzwoniłam do znajomego, żeby sprawdzić co z ta parą.
            Otóż kuzyn mojego kolegi ożenił się w 1993 roku ze swoją nauczycielką francuskiego starszą o 19 lat. DO tej pory są małżeństwem - ona ma 42 lata, ona 61. Dzieci wspólnych nie mają, ona ma syna z pierwszego małżeństwa.
            • imasumak Re: młodszy facet............ 11.07.11, 11:17
              Oczywiście on ma 42 lata.
              • greenkoko71 Re: młodszy facet............ 11.07.11, 12:08
                to pocieszajace ze sa takie parysmile
                dziekismile!!!za przykłady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja