Z seriii - młode matki a krainie fizjologii...

11.07.11, 21:56

...swych pociechwinkp

Mam koleżankę, która niedawno została mamą po raz drugi.
Ilekroć jestem u niej, staję się świadkiem specyficznego rytuału pt "Wyciskanie kupy"- otóż kumpela moja bez względu na to czy dziecię jej wygląda jakby chciało tę kupę zrobić czy też nie- kładzie go na kocyku i "wyciska"...proceder ten to czasem około pół godz. z naszego spotkania zamienionego w wymuszone czynności fizjologiczne tego dziecka...

I teraz- podpowiedzcie starej matce, co to zapomniała jak to jest miec w domu 4-miesieczniakawink- czy takie przymuszanie jest zasadne? Dzieciak wesoły, uchachany..no ale może dlatego, że kupa jest właśnie wyciśnięta?winkp
Pamiętam, że przy jej pierwszym dziecku był też podobny problem- przy tamtym "pomagała" sobie termometrem, później chłopiec wylądował nawet u lekarza bo miał potworne zaparcia...

no nie wiem...niemniej- trochę mnie to dziwi, ale może ja się nie znam i tak trzeba...
    • dziennik-niecodziennik Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:02
      idiotyzm.
      • konwalka Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:04
        mam dość fekalnych klymatów na dziś
        spadam stad
    • kai_30 Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:05
      yyy... ale jak: wyciska? jak pryszcza? big_grinbig_grinbig_grin
      • kali_pso Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:16

        wink

        Dzieciak jest kładziony na plecach, ona nóżki mu zgina i przyciska do brzuszka...
    • lolinka2 Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:05
      specyficzne zboczenie???? choćby nieuświadomione....
      • kali_pso Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:16

        ...nie wiem...dla mnie to też obsesyjnie wygląda...
    • karro80 Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:08
      eee nigdy kupy nie wyciskałam z dziecka, a zaprcia miało...na ojomach dawali czopka... w skrajnych przypadkach robi się lewatywę.
    • super-mikunia Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:20
      i ona to robi przy tobie... (??) stawia ci kawkę i ciasteczka, po czym rozkłada to niemowlę... i zaczyna wyciskać.. (??) o kurczę...
      • kali_pso Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:26

        Tiaaaa...i nawet nie chodzi o moje doznania w tym momencie- tylko o sens tych zabiegów, kiedy wyraźnej potrzeby nie dostrzegam...
        • super-mikunia Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:35
          widocznie bardzo zależy ci na tej znajomości skoro jeszcze tam przychodzisz i szukasz jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia dla zachowania swojej przyjaciółki big_grin
          • kali_pso Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:35

            Lubię ją - cała tajemnicasmile
    • wespuczi Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:25
      dziekuje, fajnie tak przy kawie..
      w kazdym badz razie, dobra metoda na wygenerowanie zaparc jako numer jeden problemu zdrowotnego smile
      cos sie pannie porabalo..
    • narsen Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:32
      O matko...
    • aneta-skarpeta Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:35
      mi kazali robic takie masaze dziecku, poniewaz termoment w pupe, czopki nie rozwiazuja problemu tylko w sposob sztuczny uwalniaja zapracie. mi lekarze odradzali, namawiali aby uzywac tego typu rozwiazan w soatecznosci

      dziecko ma problem z zaparciami bo sie nie rusza ( w dyzum uproszczeniu) i do momenty az nie bedzie bardziej mobilne i bedzie samo umialo sobie pomoc z zaparciami dobrze robia mu takie gimnastyki

      nie chodzi tuttaj o obsesje wyciskania, ale regularne masowanie, gniecenie nozkami

      moja bratowa miala duze probemu ze swoja corką, poradzilam jej takie masaze, po 1 corka przeszczesliwa bo wszelkie formy gniecenia jej sa dla niej bosko przyjemne i nie ma problemow z kupką

      bratowa obserwuje i jak dziecko dlugo nie robi to wtedy masuje , albo jak widzi ze jest niewyrazne
      • kali_pso Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:38

        Napisałam- obsesja- bo :

        - widzę to ZAWSZE jak jestem u niej
        - to samo robiła przy pierwszym dziecku i skończyło się dramatycznie...

        Powiedz mi tylko- czy to nie jest tak, że ten dzieciak nie czuje w końcu sam z siebie takiej potrzeby, bo przecież zawsze jest ten sztuczny przymus? czy tutaj koło się nie zamyka a jego fizjologia nie uzależnia się od zachowań matki?
        • naomi19 Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:52
          czy to nie jest tak, że ten dzieciak nie czuje w końcu sam z siebie takiej potrzeby, bo przecież zawsze jest ten sztuczny przymus?
          Nie, nie jest tak.
          Poza tym mało kto wie, co sie dzieje, gdy przynajmniej raz dziennie się nie wyróżni, w przyadku dzieci takie zaarcia są szczególnie szkodliwe. Ja akurat nie robiłabym tego przy koleżankach, ale na pewno to lepsze niższtuczne wywoływanie wypróżnienia.
          Jak najbardziej popieram takie masaże, nawet w jodze są pozycje/ćwiczenia ułatwiające wypróżnianie. Lepsze to, niż sytuacja, gdy dziecko nie robi kupy przez tydzień, a matka nawet nie zauważa.
          Warto by wiedzieć jak ważne jest wypróżnianie, co się dzieje, gdy człowiek się zbyt rzado wypróżnia, np raz na 2 dni, no za przeroszeniem, coś z tym kałem się dzieje w organiźmie. Może ona w związku z zaparciami młodszego dziecka ma tę świadomość i dlatego masuje i kontroluje. Wcale jej się nie dziwię. Dziwię tylko, że przy kawie z koleżanką. Może pomyślała, że się nie oburzysz, że zginanie nóżek dziecka Cię nie urazi.
          • aneta-skarpeta Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:54
            dla mnie takie masaze w czasie moje wizyty to nie problem, nie jest to ani obrzydliwe, ani jakies krepujace, ot forma zabawy, cwiczenia, ktore w zasadzie nie przeszkadza w plotkowaniu
          • kali_pso Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 23:00

            Ale ja się nie oburzam...uśmiech tego małego zasrańca wynagradza mi wszelkie...hmmmm..doznaniawinkp

            Za 20 lat będę miała mu co opowiadaćwinkPPPPPPP
        • aneta-skarpeta Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:52
          nie wiem jak jest u niej, powiem jak bylo u mnie

          masaze i gimnastyka kupkowawink zaczely sie bo syn mial zaparcia i nie umial sobie z nimi jako noworodek poradzic, dodatkowo był kolkowy i bąkowy- generalnie wszystko z jednego tematy

          nie stosowalam gimanstyki codziennie, przez godzine o 17stej- obserwowalam dziekco, najpierw bylo to regularne, ale szybko przeszłam na gimnastyke jak jest potrzeba

          i nie wiem jak ona gimnastykowala dziecko- ja nie wyciskalam kupki, tylko kreciłam koleczka nóżkami, delikatnie przyciskalam do brzuszka, generalnie gimnastyka- zeby jelita pracowaly

          ale nie bylo to meczenie, a raczej forma zabawy

          i po jakims czasie- niepamietam, ale nie od razu- dziekco sie wyproznialo

          dla mnie to nie było wyciskanie na siłe, chyba ze nazywamy wyciskaniem na siłe gimanstyke doroslej osoby, ktora dbaaby jej sie jelita nie zastały

          natomiast jak lekarz argumentował nie podawanie termomentru w pupe albo czopka?
          to tak jakby pani brała tabletki typu xenna, to organizm sie przywyczaja do ułatwiaczy i potem sam nie umie sobie poradzic
          natomiast gimnastyka nie jest sztucznym przyszpieszaczem, bo ono za rok samo zacznie tą gimnastyke w sposob naturalny uprawiac- wtedy tez odchdza najczesciej problemy- jesli to nie wina diety czy czegos innego

          ale jesli kolezanka nachalnie wyciska kupke za kazdym razem to jest nadgorliwa i tyle
          • kali_pso Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 22:57

            Mały nie jest kolkowy ani bąkowy, a to co ona robi właśnie nie przypomina gimnastyki ani tym bardziej zabawy- nachodzi dana pora i ma być kupka i już.
            Tego mi chyba brakuje w tym wszystkim- podążania za dzieckiem właśnie....
            • karro80 Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 23:04
              ej masaż brzucha to ja też znam, ale to nie tak, ze sie ze srodka coś wyciska...tylko brzucho masuje jak coś(wygląda to normalnie)a potem dzieciak robi co ma. Ale przy kafce średnia przyjemnośćbig_grin
            • kali_pso Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 23:10

              Dlatego nie nazwałam tego masażem, ale "wyciskaniem"...
    • cherry.coke Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 23:09
      Mnie sie to kojarzy z kocietami. Opiekowalismy sie kiedys osieroconymi, malutkimi kocietami i weterynarz powiedzial, ze trzeba im masowac brzuszki, zeby wspomagac ruchy jelit, bo jeszcze nie dzialaja im dobrze same. No ale to chodzilo o generalne wspomaganie trawienia, a nie o wyciskanie na konkretny moment smile
    • nangaparbat3 Re: Z seriii - młode matki a krainie fizjologii.. 11.07.11, 23:36
      "Masaż brzuszka" brzmi normalnie i miło - "wyciskanie kupy" to jakis koszmar. A co z odciąganiem napletka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja