rulsanka
12.07.11, 01:01
Refleksje po wizycie w national gallery w londynie, w której artystyczne wizje Matki Boskiej z Dzieciątkiem to główny temat. Zauwazyłyście, że dzidziuś w stajence jest stanowczo za duży jak na noworodka? Weź uródź takiego - cud. Dzidziuś jest goły kompletnie (siusiak wyeksponowany) i dość duży w scenach karmienia. Nigdy nie patrzy na matkę. Matka ubrana dokładnie, tylko pierś odsłonięta. W tylko 2 obrazach Jezusek się uśmiecha i nawiązuje kontakt z otoczeniem. W reszcie jest przedstawiony w pozie, która miała być błogosławieństwem, ale wychodzi na to, że wygrał model i dziecko ucieka (charakterystyczny wygibas). Ciekawe jest widzieć prawdziwe dzieci w tych obrazach, bo matka jakaś taka ikoniczna.