Ślubne obyczaje - oh my god!!!!!

    • malwa51 Re: Ślubne obyczaje - oh my god!!!!! 17.07.11, 12:32
      A ja nie rozumiem o co w ogole chodzi - wiekszosc ma takie wesele jakie chce - no, chyba ze rodzice sponsoruja i maja specjalne zyczenia wink Jak ktos chce zawrzec slub w dzinsach i pojsc po fakcie na hamburgera, jego zycie. Jak ktos inny lubi suknie a la beza i "mydelko Fa" (ew. owoce morza / jazz / kolor czcionki na zaproszeniu dopasowany do stroju kelnera) - tez jego zycie i tez nikomu nic do tego. Tak mysle smile
      Jesli zeni sie / wychodzi za maz bliska osoba, a z opisu wynika, ze przyjecie nie bedzie w naszym guscie, mozna wybrac sie na sam slub i problem z glowy. Albo grzecznie sie wykrecic, jesli slubow jako takich sie nie lubi. Zawsze mozna umowic sie na kawe po calym zamieszaniu, pogratulowac, pogadac itp.

      A jesli zeni sie osoba, na ktorej nam specjalnie nie zalezy - to tu juz chyba problemu nie ma.... Pogratulowac, podziekowac (za zaproszenie) i odmowic. Nad czym tu "oh-my-godowac"?
    • lila1974 Re: Ślubne obyczaje - oh my god!!!!! 17.07.11, 13:31
      Przed moim weselem bywałam na wielu, gdzie zabawy nie były wulgarne ani szczególnie obciachowe ... jednej rzeczy byłam pewna ... na swoim nie zmuszę gości do tej żenady, za jaką uważam tańczenie z Młodymi za kasę na wózek zbieraną do butów (acz sama jako gość w niej uczestniczyłam tongue_out ). Po czym okazało się, że mój grajek tę zabawę zainicjował ... przecież nie rzucę się na niego z pazurami i okrzykiem "po moim trupie"!

      Natomiast na żadnym weselu wcześniej nie było zwyczaju dziękowania rodzicom a jednak ja taką potrzebę odczuwałam. Tego dnia zaczynałam nowy etap w swoim życiu. Chciałam rodzicom podziękować za lata udanego dzieciństwa i coś w co mnie wyposażyli na nową drogę - przekonanie, że miłość istnieje, na co ich miłość jest najlepszym dowodem.

      Uważam, że wesele jest ku temu dobrą okazją. To uroczysty i ważny dzień w naszym ale również ich życiu. Nie pamiętam, czy towarzyszyła nam ta piosenka, ale uważam, że jest bardzo odpowiednia jako oprawa muzyczna w takiej chwili. A że się płacze ... ja mam mokre oczy zawsze, kiedy ją słyszę, a szczególnie teraz, kiedy zdarza mi się usłyszeć, jak śpiewają j ą moje córki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja