zaczepiaja Was faceci?

19.07.11, 09:36
No u mnie kleska na calej linii - zaobserwowalam znaczna zmiane przedzialu wiekowego facetow, ktorzy mnie zaczepiaja...
Nigdy tego nie lubilam, zwlaszcza gdy ten 'podryw' byl taki gowniarski. Milo jest gdy mezczyzna (zwlaszcza przystojny) sie jakos cieplo usmiechnie i rzuci nienatretne spojrzenie i na tym koniec ale jakies teksty typu 'lala', 'laska', bleeee.

No ale czlek docenia co mial dopiero teraz... Wczoraj oblesny gosc w samochodzie obok (w wieku mojego taty) otwiera okno - myslalam, ze chce mi cos powiedziec w temacie mojego samochodu a ten mruga mi okiem i szczerzy paskudne zeby i cos tam belkocze... zebralo mi sie na wymioty. Na szczesie zrobilo sie zielone i odjechalam czym predzej...

Nie jest to watek samochwalczy - przeciwnie.... no masakra.... jestem stara sad

A jak tam u Was obserwacje? Jestescie w obrebie zainteresowan mlodych facetow czy emerytow....
    • lelija05 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 09:39
      Tak, zaczepiają, mają tak od trzech do ośmiu lat i zazwyczaj się pytają, czy mogą pożyczyć łopatkę big_grin
      • penelopa40 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 09:42
        ja to muszę być nie tylko - teraz - stara ale i pewnie okropnie brzydka, bo nigdy mnie nikt nie zaczepiał...
    • dentek_85 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:01
      niestety mam ten sam problem. Tylko staruchy, najczęściej podpici. Ostatnio w windzie taki mnie zagaił i do mnie mówi, ze mógłby ze mną tą windą do piekła zjechać...mało na niego nie zwymiotowałam. A gdzie Ci piękni, młodzi?
      • dziub_dziubasek Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:09
        >A gdzie Ci piękni, młodzi?

        Pewnie już zajęci ....
      • zawsze-soffie Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 12:14
        "A gdzie Ci piękni, młodzi?"

        Przy pięknych młodych dziewuszkach?
    • dziub_dziubasek Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:08
      Niestety zaczepiają. Od lat nastoletnich zaczepiali mnie łysiejący panowie z brzuszkiem po 40...
      Teraz jest niestety podobnie tyle, że różnica wieku się zmniejszyła.
      Z miłych zaczepek to kiedyś zaczepił mnie Włoch (tak ze dwadzieścia parę lat miał, ja też) i próbował mnie na kawę zaprosić. Przystojny był, nie ukrywam, ale jako stateczna już wówczas mężatka z propozycji nie skorzystałam.
    • miniofilka Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:13
      dulcymea11 napisała:

      > No u mnie kleska na calej linii - zaobserwowalam znaczna zmiane przedzialu wiek
      > owego facetow, ktorzy mnie zaczepiaja...
      > Nigdy tego nie lubilam, zwlaszcza gdy ten 'podryw' byl taki gowniarski. Milo je
      > st gdy mezczyzna (zwlaszcza przystojny) sie jakos cieplo usmiechnie i rzuci nie
      > natretne spojrzenie i na tym koniec ale jakies teksty typu 'lala', 'laska', ble
      > eee.
      >
      > No ale czlek docenia co mial dopiero teraz... Wczoraj oblesny gosc w samochodzi
      > e obok (w wieku mojego taty) otwiera okno - myslalam, ze chce mi cos pow
      > iedziec w temacie mojego samochodu a ten mruga mi okiem i szczerzy paskudne zeb
      > y i cos tam belkocze... zebralo mi sie na wymioty. Na szczesie zrobilo sie ziel
      > one i odjechalam czym predzej...
      >
      > Nie jest to watek samochwalczy - przeciwnie.... no masakra.... jestem stara sad
      >
      > A jak tam u Was obserwacje? Jestescie w obrebie zainteresowan mlodych facetow c
      > zy emerytow....

      jak dobrze byc brzydką jak noc czasamismile
      nikt mnie nie zaczepiawink
      • dulcymea11 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:20
        miniofilka napisała:
        > jak dobrze byc brzydką jak noc czasamismile
        > nikt mnie nie zaczepiawink

        a Ty myslisz, ze takim zaczepialskim oblesnym gosciom to uroda roznicuje.... zwlaszcza, gdy widzi tylko kawalek kobity w samochodzie (z fotelikiem dzieciecym z tylu)....
        • dziub_dziubasek Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:21
          Mnie kiedyś próbował jakiś koleś w autobusie poderwać i nie przeszkadzało mu nawet, ze w 8 m-cu ciązy jestem...
          • dulcymea11 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:23
            dziub_dziubasek napisała:
            > Mnie kiedyś próbował jakiś koleś w autobusie poderwać i nie przeszkadzało mu na
            > wet, ze w 8 m-cu ciązy jestem...

            no to juz hardcore jest....
            • dziub_dziubasek Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:27
              No owszem, a trzeba by być ślepym żeby mojego ośmiomiesięcznego brzuszyska nie zauważyć, zwłaszcza, ze lato było a ja w ciążowej sukience...
              • whitney85 Re: zaczepiaja Was faceci? 21.07.11, 18:56
                Zauważył zauważył. Mnie jeden chciał na kawę zaprosić (nawet nie taki stary) kiedy miałam już spory brzuszek. Nie powiem, schlebiło mi to bo myślałam wtedy, że jestem totalnie nieatrakcyjna.
                A co do tematu - młodym zazwyczaj brakuje odwagi, no chyba że są w grupie.
        • rosapulchra-0 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:33
          Fotelik można odpiąć, do bagażnika schować, więcej miejsca będzie - on tak ten fotelik widzi.
    • na_pustyni Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:17
      Mam identyczne spostrzeżenia.
      Poza tym ci kolesie z budowy to jakby coraz młodsi, hehe.
      • dziub_dziubasek Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:20
        No tak, zapomnialam o kolesiach z budowy. Zawsze odkąd pamiętam pogwizdywali i zaczepiali jak szłam. Widać swojego wyczuli bo mam zawód z budownictwem związany. Ale co ciekawe jak się oficjalnie na budowie w kasku pojawiam to jakiś respekt czują (a jak idę przy tej samej budowie "prywatnie" to od razu są zaczepki).
        • dulcymea11 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:22
          dziub_dziubasek napisała:
          > No tak, zapomnialam o kolesiach z budowy. Zawsze odkąd pamiętam pogwizdywali i
          > zaczepiali jak szłam. Widać swojego wyczuli bo mam zawód z budownictwem związan
          > y. Ale co ciekawe jak się oficjalnie na budowie w kasku pojawiam to jakiś respe
          > kt czują (a jak idę przy tej samej budowie "prywatnie" to od razu są zaczepki).

          O i mamy juz rozwiazanie problemu zaczepiania przez kolesi z budowy!
          Kask na glowe, kajet i dlugopis w reke i idziemy - i niech no ktorys gwizdnie tylko big_grin
          • lelija05 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:25
            A ja miałam kiedyś koleżankę, która pierwsza gwizdała na budowlańców, twierdząc, że skoro jest równouprawnienie, to jej się też należy big_grin
            • dulcymea11 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:28
              lelija05 napisała:
              > A ja miałam kiedyś koleżankę, która pierwsza gwizdała na budowlańców, twierdząc
              > , że skoro jest równouprawnienie, to jej się też należy big_grin

              Tego nie probowalam ale istnieje chyba ryzyko, ze ci panowie to mogliby jakos nadinterpretowac takie gwizdanie przez kobiete i porzucic aktualne zajecie i co wtedy? Nogi za pas?
              • dziub_dziubasek Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:30
                Zależy co wtedy. jak lubisz adrenalinę i przygody to nie trza uciekać tongue_out
              • lelija05 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:33
                Ja byłam tylko raz świadkiem takiego gwizdnięcia i panowie byli rozśmieszeni i speszeni zarazem.
                No i to było paru starszych gości.
              • dziennik-niecodziennik Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 12:25
                jak co wtedy, nie. przecież Cie nei zgwałcą smile
                • dziub_dziubasek Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 12:26
                  A kto ich tam wie? wink
                • dulcymea11 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 13:02
                  dziennik-niecodziennik napisała:
                  > jak co wtedy, nie. przecież Cie nei zgwałcą smile

                  Ale wez sobie wyobraz - idziesz i gwizdzesz, panowie zeskakuja z tych swoich rusztowan i co? O to wlasnie sie rozchodzi smile
                  Mogliby nie zrozumiec, ze Ty sobie gwizdzesz bo jest rownouprawnienie i tak sobie ich zaczepiasz bez 'drugiego dna'.

                  Oni wiedza po co zaczepiaja kobiety smile Ja nie bardzo wiem po co mialabym ich zaczepiac

              • kepucha Re: zaczepiaja Was faceci? 20.07.11, 12:12
                dulcymea11 napisała:

                > lelija05 napisała:
                > > A ja miałam kiedyś koleżankę, która pierwsza gwizdała na budowlańców, twi
                > erdząc
                > > , że skoro jest równouprawnienie, to jej się też należy big_grin
                >
                > Tego nie probowalam ale istnieje chyba ryzyko, ze ci panowie to mogliby jakos n
                > adinterpretowac takie gwizdanie przez kobiete i porzucic aktualne zajecie i co
                > wtedy? Nogi za pas?

                Wtedy to budowa się wali wink.
      • majowadusza ale ci budowy 19.07.11, 10:34
        jezdze codziennie przez plac budowy, remontowane drogi ( Wrocław ) niektórzy młodzi chłopcy z tych budów wyglądają apetycznie

        Tak sobie myślę, że moze to studenci dorabiają w wakacje ... smile ?
        • rosapulchra-0 Re: ale ci budowy 19.07.11, 10:37
          A to tylko studenci mogą wyglądać apetycznie? Zwykły budowlaniec to już nie? suspicious
          • majowadusza Re: ale ci budowy 19.07.11, 10:40
            podczas moich fantazji zaczęłam łączyć ich cielesność z umysłem. Wyszło, że to będzie jednak student smile
            • rosapulchra-0 Re: ale ci budowy 19.07.11, 10:44
              Taki student całkujący moją pochodną.. a ja różniczkująca jego funkcję.. na budowie - tak, brzmi nieźle wink
    • kub-ma Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:21
      No niestety nie zaczepiają. sad

      Chorba, humor mi zepsułaś.
    • majowadusza Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:21
      ja mam powodzenie w saunie u starszych dziadków ( 50+)
      • na_pustyni Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:24
        50+ to w sile wieku panowie
        • majowadusza Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:28
          podobno.
          Nie miałam okazji się przekonać smile
    • tempera_tura Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:28
      Tak ale sama gównarzeria, nikt ciekawysmile
    • rosapulchra-0 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:32
      Kiedyś jeden podpity na mój widok zaczął krzyczeć: "Królowo! Dla ciebie to ja nawet wytrzeźwieć mogę!" Chyba lubił kobitki przy kości. Powiedziałam mu wtedy, że prędzej ja schudnę niż on wytrzeźwieje i miałam rację wink Teraz już nie krzyczy tak na mój widok big_grin

      Kilka lat temu poszłam z koleżankami do polskiego klubu na zabawę andrzejkową. Tak się rozbawiłam, że cały parkiet był mój (coś jak Gareth z "Czterech wesel i pogrzebu"), a widać jakieś wrażenie tymi swoimi wygibasami zrobiłam, ze kilku panów poprosiło mnie o mój numer telefonu. Na drugi dzień, oprócz standardowego kaca, było szukanie w pamięci co to za goście do mnie wydzwaniają.

      Póki co, panowie w wieku mocno dojrzałym, jakoś specjalnie mnie nie zaczepiają. Bliżej ci między 30-40 czasem mi się przyglądają, ale ja bezczelnie im też, bo wiem, że to dość skutecznie zniechęca do dalszych końskich zalotów.
      • dulcymea11 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:34
        rosapulchra-0 napisała:
        > Kiedyś jeden podpity na mój widok zaczął krzyczeć: "Królowo! Dla ciebie to ja n
        > awet wytrzeźwieć mogę!" Chyba lubił kobitki przy kości. Powiedziałam mu wtedy,
        > że prędzej ja schudnę niż on wytrzeźwieje i miałam rację wink Teraz już nie krzyc
        > zy tak na mój widok big_grin

        B O S K I E big_grin
      • lelija05 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:35
        big_grin big_grin big_grin
      • dentek_85 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:40
        kłaniam się Królej - Hrabiowej! dobre !smilesmile
    • lola211 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:43
      Trudno, by na ulicy zaczepiali mnie studencismile, jak to drzewiej bywało.
      W ogóle jeśli chodzi o uliczne zaczepki to na palcach jednej reki od dawna mogę policzyć takie sytuacje.To mi sie zdarzało, gdy miałam 16-24 lata.Przechodzień zagadywał mnie na ulicy ,zapraszając na kawę.
      Teraz wygląda to inaczej.Jestem nagabywana przez facetów, z którymi pracuje czy spotykam sie w towarzystwie.Czyli nie na ulicy i nie zupełnie przypadkiem.Wiek 26-45.Odbieram wiele sygnałów zainteresowania,wiec nie jest źle,natomiast swietnie sobie zdaje sprawe, ze krąg zainteresowanych sie zawęża wraz z upływajacym czasem.
    • default Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:44
      > No u mnie kleska na calej linii - zaobserwowalam znaczna zmiane przedzialu wiek
      > owego facetow, ktorzy mnie zaczepiaja...

      He, he, to u mnie w takim razie klęska na więcej niż całej linii, bo mnie zaczepiają już W OGÓLE... A kiedyś - ho, ho. Nagminnie, przeróżni, i młodzi i starsi. Jak to mówiła przyjaciółka mojej mamy : "były perły, ale się sterły" smile
      Teraz tylko kocha się we mnie mój sąsiad (62) , a kolega z pracy (ok.40 - czyli jednak młodszy ! ) czasem usiłuje wyciągnąć mnie do knajpy.
      • czustka Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 10:59
        Tak , wzbudzam zainteresowanie ,co ciekawe również kobiet które się za mną oglądają wink Bywało również że sensowni obcy i trzeźwi faceci prawili mi na ulicy że jestem piękna ,generalnie samce doceniają mój wygląd , natomiast nikt mnie nie podrywa i nie wysuwa propozycji.
    • an_ni Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 11:23
      nie niestety mnie tacy stetryczali zaczepiali od nastoletnich czasow, wybiuscilo mnie szybko, w wieku 14-15 lat wygladalam na conajmniej 18-19, ideal 40 latkow, obrzydzilo mnie to konkretnie do pewnych srodowisk , bleee
      potem szczesliwie przyszly czasy na rownolatkow a teraz ostatnio podrywal mnie 23 latek.... auuu troche dziwnie sie czulam (mam 35 l)
      • rosapulchra-0 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 11:43
        No to mnie się jeden pajac przypomniał suspicious, kilka tygodni temu to było. W sklepie przy chlebie mnie zaczepił. Chyba na okruchy mnie chciał poderwać, bo żałośnie wypadł, szczególnie gdy użył zdania: bo mnie się bardzo podobają takie starsze kobiety (jakie, ku*rwa? suspicioussuspicioussuspicious), bo one wiedzą czego chcą i są takie pewne siebie. Od razu wiedziałam, że chcę go kopnąć w jaja i tylko fakt, że w publicznym miejscu byliśmy spowodował, że opanowałam odruch, jednakże moja twarz prawdopodobnie wyrażała głęboką dezaprobatę i wysyczałam tylko, że bezpieczniej dla niego będzie, jeśli zejdzie mi z oczu. Zdążył się pochwalić, że ma 25 lat.
    • jantarowo Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 11:26
      niestety coraz gorzejsmile a mi jak na zlosc coraz mlodsi sie podobajasmile
    • lejla81 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 11:37
      Zdarza się, że zaczepiają mnie małolaci, ale niestety coraz rzadziej sad
      Ostatnio w pociągu siedziałam koło takiego mega przystojniaka. Miał nie więcej niż 23 lata i niestety nie spojrzał na mnie ani razu, eh...
    • lineczkaa Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 12:05
      Za młodu to głównie propozycje ssania laski miałam, a bliżej mi wtedy było wyglądem do chłopca wink.

      Teraz to niestety gó...arze sad. Oczywiście mówimy tu o sytuacjach gdzie w kiecce i na szpilkach nocne życie prowadzę. Jakoś tak się składa, że obładowana wiaderkami, kocykami i dzieciami takiego wrażenia nie robię big_grin.
      • dulcymea11 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 13:12
        lineczkaa napisała:
        > Teraz to niestety gó...arze sad. Oczywiście mówimy tu o sytuacjach gdzie w kiecc
        > e i na szpilkach nocne życie prowadzę. Jakoś tak się składa, że obładowana wiad
        > erkami, kocykami i dzieciami takiego wrażenia nie robię big_grin.

        O wlasnie - to moze ja jednak przeprowadze test tej swojej starosci... kiecke ubiore i sprawdze. No nie moze byc az tak tragicznie przeciez, ze zaden modszy na mnie nawet nie spojrzy.... tongue_out

        A co do lopatek i wiaderek - nieskromnie powiem, ze najprzystojniejszy tata na placu zabaw swego czasu zaproponowal mi kiedys wspolne chodzenie na silownie. I tylko prosze mi tu nie dopowiadac, ze on mi to proponowal bo uznal, ze powinnam cos ze soba zrobic! O nie nie! To byla taka propozycja usportowienia wspolnego. Watku romansu tez bym sie nie doszukiwala bo zona tego pana (druga) byla bardzo atrakcyjna i nie sadze aby szukal wrazen tongue_out
    • matyldamoja Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 12:16
      a mnie się spodobał teks w filmie jak koleś zaczepiał babkę a ona na to: jeśli będzie się pan do mnie tak uśmiechał to zrobie sobie z pana jaj kolczykismile ubawiłam się przednio
      • rosapulchra-0 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 13:37
        To mój tekst. Wymyśliłam go wiele lat temu, jeszcze jak na pewnej 'żartobliwej' stronie działałam, tak się rozpowszechnił, że został użyty w serialu "Przepis na życie". Znaczy się dumna mogę być z siebie big_grin
    • zawsze-soffie Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 12:30
      Jak spojrzę w przeszłość, to bardzo rzadko zaczepiali mnie rówieśnicy - zazwyczaj byli to młodsi gó...arze albo "dużo" starsi i zawsze żonaci mężczyźni ( +/- 40 lat )

      O ile młodszych rozumiem, bo wyglądam jak gó...ara z gimnazjum, o tyle tych starszych za ni hoooja nie rozumiem.

      Na chwile obecną wraz z stuknięciem X lat trochę bardziej zapunktowałam <jakimś cudem nie wiadomo czym > u rówieśników, mimo to dalej prym wiodą żonaci po 40 - hahaha - pocieszające.
    • chipsi Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 12:39
      Mnie niekoniecznie. Mój biust za to nagminnie. Trochę to logiczne bo najpierw idą cycki, potem długo nic a na końcu dopiero ja. Nie rozumiem dlaczego mnie pomijają, też mała nie jestem smile
    • tosterowa Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 12:45
      Mnie nigdy żaden nie zaczepił,
      muszę być potwornie brzydka sad
      Chociaż, może to i lepiej, bo wszelkie "podrywy" są strasznie żenujące, moim zdaniem.
      • an_ni Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 13:34
        nikt nigdy cie nie podrywal? nie mowie o pijackich belkotach
        niestety zanikaja teraz podrywa sie na ogloszenia w gazecie - widzialem cie w autobusie, ladnie sie usmiechalas, odezwij sie niesmialy21@ wp.pl ... zenada
        • tosterowa Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 13:54
          nigdy,lol
          ale po mnie chyba widać, że nie chcę
        • default Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 14:12
          an_ni napisała:

          > nie mowie o pijackich belkotach

          Pijackie bełkoty to w ogóle czyste chamstwo, nic więcej.
          Różne podrywy mnie spotykały, od prostackich zaczepek poprzez standardowe "czy poszłaby pani na kawę", po pseudonaukowe zagajanie "od czapy".

          Ale pamiętam takie jedno ładne zdarzenie: jechałam tramwajem, cholernie zamyślona, a tu nagle ktoś kładzie mi na kolanach bukiecik konwalii, uśmiecha się i mówi "proszę się uśmiechnąć, taka piękna kobieta nie powinna być smutna" - i wysiadł, z przystanku jeszcze mi wesoło pomachał. Niby banalne, ale jakoś to zapamiętałam, może dlatego, że facet nic ode mnie nie chciał, nie był namolny, po prostu wyraził swój zachwyt moją osobą i poszedł sobie. Miłe i szalenie podnoszące na duchu smile
          • dulcymea11 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 14:41
            default napisała:
            >> Ale pamiętam takie jedno ładne zdarzenie: jechałam tramwajem, cholernie zamyślo
            > na, a tu nagle ktoś kładzie mi na kolanach bukiecik konwalii, uśmiecha się i mó
            > wi "proszę się uśmiechnąć, taka piękna kobieta nie powinna być smutna" - i wysi
            > adł, z przystanku jeszcze mi wesoło pomachał. Niby banalne, ale jakoś to zapami
            > ętałam, może dlatego, że facet nic ode mnie nie chciał, nie był namolny, po pro
            > stu wyraził swój zachwyt moją osobą i poszedł sobie. Miłe i szalenie podnoszące
            > na duchu smile


            Bo on te konwalie posiadal bezprawnie (wszak to kwiatki pod ochrona) i scigal go patrol strazy miejskiej i szybko sie pozbyl dowodu tongue_out

            No mile mile - tak sie tylko przedrzezniam smile
            Ja tylko galaretki od motorniczego dostalam jako nastolatka po czym moja mama wywalila je do kosza smile jakis obled

    • shellerka Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 15:28
      zdarza się wink chociaż wolałabym częściej tongue_out
      • alyeska Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 15:45
        Owszem, mlodsi, rownolatkowie i starsi. Nie tabunami i nie wszyscy naraz. Im starsza jestem tym badziej mam im ochote za to podziekowac....Jak bylam mlodsza to przechodzac kolo np. takiej budowy udawalam , ze nie slysze gwizdow albo sie bardzo obruszalam..obecnie posylam calusy i macham. Propozycje tez dostaje lozkowe ale mi sie nie chce zdradzac meza, bo leniwa jestem.
    • klara-poisencja Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 15:35
      zazwyczaj interesanci-ponieważ jestem zawsze miła,uśmiechnięta i pomocna a do tego okienko i ja w nim jesteśmy tak usytuowani,że panowie mają twarz na wysokości mojego biustu (no może ciut wyżej ale tym bardziej mi w dekolt zaglądają ) big_grin
      • damakama Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 17:14
        Zdarza się - i o dziwo teraz częściej niż kiedyś! Wprawdzie mój mąż się śmieje, że to naiwni panowie dający się nabrać na mój ognisty rudy temperament, ale ja w duchu i tak mam satysfakcję smile
        • bi_scotti Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 17:50
          Ostatnia porzadna proba podrywu wartego wspomnienia miala miejsce w zeszlym roku w samolocie linii LOT - pan flight attendant "dbal" o mnie cala droge i staral sie mi umilac podroz wszelkimi sposobami. Mial pewnie kolo 30tki czyli dobrze ponad 20 lat mniej niz ja i momentami nie wiedzialam what's going on wink W ogole najpierw myslalam, ze gay i ze dlatego taki grzeczny i dobrze pachnacy tongue_out Ale w sumie bylo milo, komplementy byly i proby flirtu, podroz zbiegla jak sen zloty. Tyle ze ja nie latam LOTem zbyt czesto ... hmmm ...
    • sarling Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 21:16
      Byłam i jestem dosyć nieprzytomna (może z powodu słabego wzroku wink), więc zanim zauważyłam, że ktoś mnie zaczepia,, to właściwie już jakiś czas gadaliśmy big_grin

      No, ale owszem - kiedyś zaczepiano mnie często, kiedyś jakiś chłopak wypatrzył mnie a tramwaju, poszedł za mną do kina, wrócił ze mną tramwajem (czego jak oczywiście nie zauważylam), a potem oficjalnie zaczepił. Ale oprócz kawy nic z tego nie wyszło.
      Albo dzwonił jakiś kolega kolegi koleżanki, że niby na jakiejś imprezie ściągnęłam go wzrokiem (ke?).

      No i przechodzimy do teraźniejszości : ostatnio zaczepiali mnie śmieciarze...
      Musiałam się strasznie zmienić tongue_out
    • piegowata9 Re: zaczepiaja Was faceci? 19.07.11, 21:49
      Zdarza się. Na ogół panowie są jednak w stanie tak radosnego upojenia, że przypuszczalnie nie jarzą, że w ogóle kogoś podrywają big_grin
      Kilka dni temu odnotowałam jednak (alleluja!!!!) podryw sympatyczny: "Tak bardzo się cieszę, że panią widzę, że z wrażenia buty mi spadają...". Tekst lekarza podczas wizyty kontrolnej. Biedak się potknął o krzesło i faktycznie nerwowo drewniaka szukał. Aż żałuję, że kolejnej wizyty już nie będzie... wink
    • volta2 Re: zaczepiaja Was faceci? 20.07.11, 03:28
      nie czytałam innych wypowiedzi, ale się w temacie dorzucęsmile
      w polsce jestem raczej niewidzialna, nikt mnie nie zaczepie i niczego nie proponuje, i w sumie to nawet dla mnie normalne, i ok, bo mam święty spokój.

      ale że mieszkam w kraju spod znaku półksiężyca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja