Plac zabaw a toaleta...

19.07.11, 15:12
Ostatnio zastanawiam się nad odpieluchowaniem 16mies. synka.
Byliśmy na placu zabaw i tak sobie uświadomiłam, że nie ma tam żadnego miejsca by dziecko mogło załatwić swoją potrzebę... . Plac zabaw oddany parę miesięcy temu do użytku, w środku parku - też odnowionego.
Poszliśmy na inny plac - ta sama sytuacja. Brak wc jakiegokolwiek. To jest normą? I co ja mam zrobić, ja będzie potrzeba? W krzaki? Sama nogi mogę zacisnąć i do tego domu dojść... z dzieckiem trochę gorzej... .
    • slonko1335 Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 15:22
      Owszem to jest normą w tym kraju.....dziecko zaciska nogi albo idzie w krzaki.
    • bea_08 Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 15:26
      Niedawno otworzono u nas nowy superplac zabaw dla dzieci. Niedaleko postawiono dwa toi-toie.
      Zaraz po otwarciu było tam w miarę czysto, ale wczoraj poszłam z synkiem i... lepiej sobie nie wyobrażaj, co tam było.
      I, niestety, syn poszedł w krzaki. sad Tak się zastanawiałam, jak często jest tam sprzątane. Poza tym kultura ludzi korzystających z tych przybytków też pozostawia wiele do życzenia. Sam zamysł postawienia WC jest jak najbardziej OK, no ale w praktyce to nie wygląda najlepiej.
      • jamesonwhiskey Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 15:31
        > Poza tym kultura ludzi korzystających z tych przybytków też pozostawia wiele do życzenia

        nie wstydz sie , zapewne syf zrobili ci co odwiedzaja plac zabaw
        ktoz to moze byc, moze pancie z dziecmi ?
        • bea_08 Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 15:49
          Jasne, że syf zrobili m.in. ci, co odwiedzają plac zabaw. Zwłaszcza tacy, którzy nie wiedzą, jak się z tego korzysta sad Ale chodziło mi bardziej o to, że obojętnie gdzie taki przybytek stanie, jego stan po pewnym czasie jest taki sam. I pewnie ten syf sam się robi...
          • lafiorka2 Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 15:53
            Skoro pies może to dlaczego nie moje dziecko?Pójśc w krzaki ofkors
    • deszcz.ryb Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 16:02
      Tylko nie w krzaki! To jest naprawdę okropne. Mamuśki tak narzekają na załatwiające się psy, a jak przechodzę koło ZAMKNIĘTYCH placów zabaw, to kto tam sika? Dzieci! I to dzieci wysadzane przez rodziców, którzy mają 5 minut do domu. No cudownie po prostu.

      Dziecko 16-miesięczne jest jeszcze za małe na odpieluchowanie, samo to zrobi, jak wystarczająco urośnie. A jeżeli już MUSISZ odpieluchowywać, to noś ze sobą składany nocnik albo chodź w miejsca, gdzie jest toaleta. Sikanie w krzakach jest niedopuszczalne, na przyszłość chyba zacznę robić zdjęcia i zgłaszać to ochronie osiedla.
      • lafiorka2 Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 16:05
        Ooooo tak...Sikające dziecko najlepiej sfotografowac i zgłaszac policji,A srający gdzie popadnie pies to już może???!!!
        • deszcz.ryb Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 16:27
          Nie przesadzaj, psa też możesz obfotografiwać i zgłosić właściciela.
          • slonko1335 Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 16:29
            a po co? co mu zrobią za sikającego psa?
            • deszcz.ryb Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 17:17
              Mandaty dostaje się co prawda za nieposprzątanie kupy po swoim psie, ale jeżeli pies sika w miejscu, w którym nie powinien tego robić [na przykład na placu zabaw], to własciciel też dostanie mandat.
              • slonko1335 Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 17:29
                Już za sam pobyt na placu zabaw chyba dostanie. Natomiast chyba niewiele jest miejsc w których pies sikać nie może czy robić kupy jeżeli się ją posprząta oczywiście...i nie jestem pewna czy w tych dziecko też może czy niewink
                • deszcz.ryb Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 17:45
                  No ale pytanie autorki brzmiało: czy wypada dziecko wysadzać na placach zabaw. To jasne, że jak jesteś z dzieckiem gdzieś w środku lasu, to nie będziecie tam szukać toalety wink
                  • slonko1335 Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 20:58
                    ej no niezupełnie na palcu zabaw, pytała o krzaki. Mamy na osiedlu kilka ogrodzonych placy zabaw, wysadzanie na placu zabaw to przegięcie ale jakoś nie wieszam psów na tych którzy z niego wyjdą i pójdą w te krzaje, nie każdy ma plac pod domem a z dziećmi jak to z dziećmi różnie bywa, znam kilka sztuk które mówią dopiero jak muszą naprawdę. Acha żeby nie było zdarzyło mi się także kilkakrotnie wysadzić dzieci poza toaletą bo jej nie było najzwyczajniej w świecie. Na szczęście jeszcze się nie zdarzyło żebyśmy nie zdążyli gdzieś z grubszą sprawą, no ale cóż być może te atrakcje jeszcze przede mną, najwyżej pozbieram i wywalę...
                    • deszcz.ryb Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 21:05
                      No fakt, ja się zasugerowałam tymi krzakami, bo u mnie wysadzają właśnie pod krzakami na placu zabaw. Nigdzie nie wychodzą a jak pisałam - to są place zamykane na kluczyk, więc siłą rzeczy te dzieci MUSZĄ mieszkać w którymś bloku tuż koło placu. uncertain
      • pruszynkaaa Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 16:13
        Składany nocnik? Przyznam, że nie słyszałam o takim wynalazku... Ale co z zawartością? Ona jakoś zostaje w środku, tak, że po przyjściu do domu można ją wyrzucić? Inaczej, to chyba mija się z celem, bo tak czy siak trzeba to jakoś zutylizować...

        Sama nie jestem za tym, by obsikiwać wszystko i średnio mi się to podoba... zwracam także uwagę właścicielom psów by zbierali odchody po czworonogach. Teraz nie chcę wyjść na hipokrytkę smile
        • kropkacom Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 16:18
          Gdzieś to dziecko wysadzić na tym nocniku trzeba jednak. Też w krzakach? Czy tu już można nie robić ceregieli i walić na środku placu zabaw? Poważnie pytam.
        • mrs.solis Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 16:22
          ekomaluch.pl/skladany-nocnik-turystyczny-potette-plus,p2330,l1.html
          Na nocnik naklada sie woreczek,ktory na dnie ma wklad wchlaniajacy siki. Kupa co prawda sie nie wchlonie,ale zostanie w woreczku,ktory potem wyrzuca sie do kosza. CHyba na tych placach zabaw jakies kosze na smieci macie co?
          • pruszynkaaa Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 21:44
            Hmm ciekawa sprawa z tym nocnikiem turystycznym... zastanowie się smile
    • math-ilda Re: Plac zabaw a toaleta... 19.07.11, 16:13
      Przy nowych placach zabaw stawiane są często toi toiki, niestety zazwyczaj szybko doprowadzane są do stanu nieużywalności. Starsza zazwyczaj wytrzymuje, a w ostateczności idziemy gdzieś na ubocze, ale poza terenem placu zabaw (jeżdżę na place zabaw nieco dalej niż 5 minut od domu). Jeśli jest taka możliwość to korzysta z toalet w pobliskich kawiarniach (ja mam wymówkę, żeby kupić kawęsmile. Rzadko to się na szczęście zdarza. Młodszej jeszcze nie odpieluchowałam (jest starsza od twojego synka, ale próby się nie powiodły, więc czekam aż do tego sama dorośnie). Powstają nowe place zabaw, ale nikt nie myśli o tak prozaicznych kwestiach jak toaleta. A Polska, jak wiadomo, toi toiem stoismile (i rzadko są sprzątane).
    • super-mikunia Biedronka a toaleta... 19.07.11, 17:03
      U mnie na jednym dużym placu zabaw jest toaleta, względnie czysta. Na osiedlowych wiadomo z reguły blisko do domu..

      Dzisiaj natomiast miałam zabawną sytuację w BIEDRONCE. Na gwałt synowi -wieku temu odpieluchowanego -zachciało się KUPĘ podczas zakupów. Tłumaczę, że zaraz wychodzimy i żeby wytrzymał, ale on naciskał coraz bardziej i minę miał też coraz mniej wesołą - tak, że połowa sklepu ma niezły ubaw więc proszę z obsługi kogoś czy mógłby syna wpuścić do toalety bo chce mu się KUPĘ. Odesłali mnie do kierownika sklepu... więc tłumaczę facetowi, że synowi bardzo zachciało się KUPĘ czy mógłby.. Wyraził zgodę, co pracownica sklepu skwitowała "ale wiesz, że łamiesz przepisy.." big_grin

      Tak, tak nawet jak są toalety nie jest jednoznaczne, że można z nich skorzystać...
      • deszcz.ryb Re: Biedronka a toaleta... 19.07.11, 17:19
        >Na osiedlowy
        > ch wiadomo z reguły blisko do domu..

        A wiesz, że to też jest dla niektórych za daleko? Całkiem niedawno tu opisywałam, że mieszkam na nowym osiedlu, dookoła osiedla podobne i każde ma własny GRODZONY i ZAMYKANY na kluczyk placyk zabaw. To znaczy, że plac należy do kilku konkretnych bloków i rodzice mają dosłownie 3 kroki do klatki. Można by przypuszczać, że o super, bo mogą chodzić z dziećmi siku do domu. A guzik, dzieciaki są wysadzane na tych placykach uncertain
        • kiniox Re: Biedronka a toaleta... 19.07.11, 17:38
          Nawet sobie nie zdawałam sprawy, jaka ze mnie szczęściara, że żyję w kraju, w którym 20m od placu zabaw jest prawdziwa toaleta (dwie - damska i męska), nie żaden toi toi. Sprzątana regularnie, pilnowana przez obsługę parku. Nie sądziłam, że to taki luksus.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja