A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;)

20.07.11, 12:04
Koleżanka w pracy jest w ciąży. Nie jesteśmy blisko w żadnym stopniu, generalnie jej nie lubię (podobnie jak reszta firmy), ale wychodząc z założenia, że lepiej coś dać komuś niż wywalić na śmietnik, zaproponowałam swoje ciążowe dżinsy ogrodniczki.
Ok, przydadzą się, niech przyniosę.
Przyniosłam, postawiłam torbę pod koleżanki biurkiem (akurat nie było jej w pokoju) i spotkawszy ją w kuchni, mówię, że torba z portkami stoi pod biurkiem.
Co usłyszałam? "Dobrze".

Czy tylko mnie automatycznie ciśnie się na usta wyraz "dziękuję"?

P.S. Znając forum wyjaśniam z góry: nie oczekiwałam ani propozycji zapłaty, ani walenia czołem w podłogę w ramach szalonych podziękowań. Jeden wyraz "dziękuję" całkowicie by mnie usatysfakcjonował smile
    • deela Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:07
      ja bym na to "dobrze" odpowiedziała - "nie ma za co" i wyszłbym z poczuciem moralnego zwycięstwa big_grin olej to, jak taka jest to więcej jej nic nie proponuj choćbyś miała wyrzucić
      • nisar Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:11
        Kurczę, nie wpadło mi do głowy smile W sumie nie ukrywam - staram baba, a zatkało mnie.
    • lelija05 Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:09
      No ale z jakiegoś powodu nie jest lubiana?
      • majenkir Re: 20.07.11, 12:27
        lelija05 napisała:
        > No ale z jakiegoś powodu nie jest lubiana?


        Zwazywszy na pierwszy post, to jest chyba pytanie retoryczne wink.
      • lelija05 Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:41
        No dokładnie, w realu zrobiłabym do tego odpowiednią minę i ton smile
    • thorgalla Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:10
      Chamka i już.
      Nic jej więcej nie dawaj.
    • deodyma Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:11
      mam taka zasade, ze jesliu kogos nie lubie, niczego mu nie daje.
      ja bym jej tych ciazowek nie dala i tyle.
      • nisar Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:12
        No ale marnowały się, kurczę, a na allegro wystawiać mi się nie chciało.
        Poza tym, zawsze tak sobie myślałam, że może ona potrzebuje jakiegoś sygnału, że ją akceptujemy, to przestanie być taka, jaka jest (a jest wredna, zawistna i nader głośnoagresywna).
        Tak, wiem, w moim wieku taka naiwność już nie przystoismile
        • deodyma Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:15
          wiesz, ludzie sa rozni, Ty jej dazlas, ja bym za diabla nie dala.
          zawalaby mi miejsce, a ona niech sobie kupi.
          tacy ludzie nie doceniaja dobrych gestow, wiec nie widze powodow, zeby sie nad nimi litowacsmile
        • iwoniaw Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:17
          No więc spróbowałaś i teraz jedynie za koszt i tak niepotrzebnych ogrodniczek zyskałaś cenną wiedzę/pewność wink
          Zatem tłumacz sobie, że to była uczciwie opłacona lekcja big_grin
          • nisar Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:58
            Iwoniaw, piękne smile
        • nini6 Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:17
          nisar napisała:

          > Poza tym, zawsze tak sobie myślałam, że może ona potrzebuje jakiegoś sygnału, ż
          > e ją akceptujemy, to przestanie być taka, jaka jest (a jest wredna, zawistna i
          > nader głośnoagresywna).

          Chyba raczej potwierdzenia, że taka jest naprawdę i można jej spokojnie nie lubić dalej smile
          • czarnaalineczka Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:22
            big_grin
    • naomi19 Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:23
      Czy tylko mnie automatycznie ciśnie się na usta wyraz "dziękuję"?
      Są jeszcze takie jednostki. ja np bardzo wyrażam swoją wdzięczność, i dziękuję 100 razy - czyli przeginam w drugą stronę, ale przy tej ilości życzliwych osób wokół mnie nie zdarza się to zbyt często wink
    • czarnaalineczka Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:24
      automatyczne mowienie dobrze rozumiem big_grin
      ale jesli pozniej nie podziekowala i jak piszesz jest wredna
      to kij jej w dupe
      jak ja zobaczysz w ogrodniczkach to skomentuj np
      ojej widze ze za ciasne na tylku
      czy cos w tym stylu tongue_out
    • lilly_about Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:34
      Jak kogoś nie lubię, to nie robię mu prezentów. Ona też pewnie cię nie lubi i słowo: dobrze, było tego wyrazem.
    • moofka Re: A jednak udało się jeszcze mnie zszokować ;) 20.07.11, 12:34
      myslalam ze ciazowych ogrodniczek juz sie nie nosi smile
    • 18_lipcowa1 nie czaję 20.07.11, 12:38
      nie lubisz = nie dajesz

      bylo do caritasu oddac
      • moofka Re: nie czaję 20.07.11, 12:39
        w przypadku ogrodniczek przypuszczam, ze dlatego daje, ze nie lubi
        koszmarnie psują sylwetke wink
        • 18_lipcowa1 Re: nie czaję 20.07.11, 12:44
          moofka napisała:

          > w przypadku ogrodniczek przypuszczam, ze dlatego daje, ze nie lubi
          > koszmarnie psują sylwetke wink


          wiem że są koszmarne i sama bym ich nigdy nie zalozyla
          niemniej tak jak pisze - jak sie kogos nie lubi to sie nic mu nie daje liczac na podziekowanie
          sie oddaje do caritasu i tyle
          • moofka Re: nie czaję 20.07.11, 12:47
            tak i nie tak
            ostatecznie nawet jak zmija w ciaze zachodzi, to cieplejsze uczucia w otoczeniu budzi
            miala Nisar zryw dobroci
            podziekowac wypada nawet jak Cie krowka poczestuja
            a z drugiej strony moze wcale jej te ogrodniczki do szczescia niepotrzebne i mysli sobie po co mi stare galoty i za co tu dziekowac wink
            • nisar Moofka i Lipcowa, wy Dzikie Wariatki! 20.07.11, 13:00
              Znaczy, mam mieć satysfakcję, że jej optycznie nogi skróci? big_grin
              • moofka Re: Moofka i Lipcowa, wy Dzikie Wariatki! 20.07.11, 13:13
                i dupsko poszerzy i talie zgubi wink
                bedzie wygladac jak karlsson z dachu big_grin
      • dentek_85 Re: nie czaję 20.07.11, 12:42
        Pani lipcowa-misiowa, ale autorka łudziła się nadzieją w dobrą naturę człowieka. Teraz już wie, że nadzieja matką głupich wink Trochę wyrozumiałości. Nic nie jest tylko czarne albo tylko białe!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja