rosapulchra-0
21.07.11, 14:17
A i tak nikt nie zauważy o co kaman
A ja się tylko spytać chciałam..
Drogie Panie!
Jak często zmieniacie nicka dla potrzeb napisania wątku, który będzie się kłócił z waszym wyobrażeniem o sobie na forum?
Raz jeden miałam ochotę na taką zmianę, ale se pomyślałam w mej prymitywnej głowie, że cokolwiek napiszę to zostanę rozpoznana, więc odpuściłam. I tak czasem czytam te wstępy: zmieniłam nicka na potrzebę tego wątku. No ok, ale
potrzeba chwilowa jest, prawda i złudne wrażenie, że się nie zostanie rozpoznanym

Bo tak
Ja ostatnio zrobiłam straszną wtopę, a nawet dwie.. Pisałam szczerze niedawno, że księdza na obiad zaprosiłam. Słuchajcie! To był pierwszy ksiądz, z którym w ogóle mam do czynienia bliżej, no. No i przyszedł. Kurcze - nerwa miałam ze stresu normalnie. Jklak go zobaczyłam, to wiedziałam, że facet zwyczajnie zmęczony strasznie jest. Obiad smakował, to wiem na pewno. Potem takie zwykłe rozmowy, luzik. Mój mąż (

) i moje dzieci )


) zabłysnąć chcieli przed księdzem i zaczęli się chwalić zdjęciami MOIMI, jaka to ja kiedyś gruba byłam

No i jak się zaczęli chwalić, to słowo 'k*urwa" należało do tych łagodnych w moim wykonaniu.Zaraz potem na ekranie się moje zdjęcie rozbierane pokazało - K*urwa, broń Boże! - zakrzyknęłam! i.. zamilkłam z głupią miną. Jak zwykle

Dobrze, że ksiądz (chyba) z humorem podszedł do sprawy - na spowiedź mnie zaprosił.
Ale to humorystycznie. A na poważnie - zdarzyło mi się kilka razy posta napisać i.. skasować. Właśnie z powodu przewidywanej reakcji.
Wam też?