imasumak Wśród chłopaków nie ma pokrzywdzonego. Natomiast 21.07.11, 16:02 co z dziewczynką? Bo jak rozumiem jechała też z wami córka? Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 16:19 Mnie wnerwiają prezenty i proszę rodzinkę, żeby sobie darowali. Nie lubię jak dzieciak czeka na babcię, bo dostanie cukierka. Wolę jak się cieszy, że się z babcią zobaczy. Opcja "po równo" to dla mnie jakiś absurd, nigdy tak nie robię bo to droga na skróty. A syna wplątałabym w akcję dawania prezentu razem z babcią, niech się uczy robić frajdę innym, zresztą i tak czekoladę będą wsuwać razem Odpowiedz Link Zgłoś
jasia-mama Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 17:08 Sorki, myślalam, że mi się skasowalo i 2 razy to samo nasmarowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
koralik12 Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 16:29 Moja mama i tesciowa daja to samo dzieciom albo dają różne rzeczy i od razu zapowiadaja ze to do podziału. To wydaje mi sie najlepszym rozwiązaniem jak mam miała inne rzeczy dla dzieci żeby podzieliła i dała po połowie. I poprosiłabym o to jakby sama nie wpadła. Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 16:36 Robie pieklo pod tytulem Slodycze sa niezdrowe dla dzieci i wysylam babcie po owoce Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 16:40 Wzruszam ramionami albo proponuję, że częścią słodyczy chłopcy się mogą wymienić i w ten sposób baj będą mieli oba rodzaje. A teraz idę czytać wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 17:20 nie ma opcji dla mnie Pt "nie zadaję pytnia dot. ew prezentów dla mojego dziecka" Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 17:22 Poza tym zakładam, że Twoje dziecko często gęsto dostaje jakies drobiazgi od babci.. a że akurat tym razem Twoja mama nie miałam TAKIEJ SAMEJ czekolady - mówi sie trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 17:30 Nie widzę żadnego problemu - nawet gdyby babcia nie miala dla mojego dziecka zupełnie nic. Tamto dziecko widzi zapewne raz na jakiś dłuższy czas i z automatu poleciało - czekolada. Wnuka widuje częściej i nieźle zapewne rozpieszcza, więc taką drobną gafę absolutnie bym zlekceważyla. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 20:16 wybieram wariant d - nie widzę żadnego problemu Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: No dobra, babcia i taki przykład. 21.07.11, 21:16 To Twoja własna matka. Swoją wzięłabym na stronę i po prostu powiedziała "mamo, będzie płacz, on o niebo woli czekoladę od herbatników, weź to może jakoś po równo podziel". Byłoby po sprawie, mam nadzieje, ze u Twoje mamy również. Odpowiedz Link Zgłoś