Czy mamy potrzebują szkoleń?

22.07.11, 15:40
Witam serdecznie wszystkie mamy. Reprezentuję instytucję, która pracuje nad projektem dofinansowanym z Unii Europejskiej skierowanym do niepracujących mam z 7 powiatów górnego śląska, które po urodzeniu dziecka nie podjęły zatrudnienia.

Planujemy zaproponować niepracującym mamom bezpłatne szkolenia t.j:
- prawo jazdy
- j. angielski
- szkolenia komputerowe
- warsztaty kompetencji społecznych
- sesje coachingowe itd.

Czy skorzystałybyście z takich bezpłatnych szkoleń? Jeżeli tak, to co podoba Wam się najbardziej? Czy jest coś, co stałoby na przeszkodzie Waszemu udziałowi w takich szkoleniach?

Będę wdzięczna za wszelkie komentarze! Dzięki nim jest szansa, że projekt wejdzie w życie!

Pozdrawiam,
Iza
    • a.va Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 22.07.11, 15:52
      Nie jestem niepracującą mamą, ale mam wrażenie, że te szkolenia są zbyt ogólnie ukierunkowane. Prawo jazdy ok. Angielski - mam wątpliwości. Nie da się go nauczyć w 3 miesiące, a nawet w rok, więc jaki to ma sens? I do większości zawodów w Polsce nie jest potrzebny. Jeśli chodzi o komputery, to nie ma sensu uczyć ogólnych podstaw, bo te i tak każdy zna, sensowniej byłoby uczyć konkretnych programów pod konkretne zawody. A już warsztaty komunikacji i coaching do mnie kompletnie nie przemawiają jako odrębne szkolenia. Po co uczyć ludzi kompetencji miękkich w trybie całego, długiego szkolenia? Owszem, jest im potrzebne doradztwo zawodowe, ale w o wiele mniejszym zakresie, indywidualnie i jako element skierowania na wszystkie pozostałe szkolenia (najpierw doradca powinien ocenić, czego uczestniczka potrzebuje, żeby wrócić na rynek pracy, jakich kompetencji jej brakuje, a potem na tej podstawie ona wybierze).
      • kolorowa_krk Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 22.07.11, 16:25
        Ok, nauczyć angielskiego w 3 miesiące się nie da, ale odświeżyć znajomość, czemu nie? A te warsztaty kompetencji i coaching może być przecież połączony z innymi szkoleniami i wtedy może być fajny. Podstawa komputerów to bez sensu, ale jak będą fajne programy (np. bazy danych) i do tego certfikat to zapowiada się nieźle!

        pozdrawiam!

        kama
      • mel-laa Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 22.07.11, 18:37
        Podpisuję się pod tym, co napisała Ava
      • policjawkrainieczarow Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 23.07.11, 01:09
        Angielski - mam wątpliwości. Nie da się go nauc
        > zyć w 3 miesiące, a nawet w rok, więc jaki to ma sens?

        Angielski ma sens, ale nie w sensie "nauka od zera w 3 miesiace", tylko cos bardziej w sensie biznesowo-formalnego angielskiego dla osob, ktore go jako tako znają. Czyli: jak formatowac cv po angielsku, jakie sa grzecznosciowe zwroty w suzbowych emailach itd.
    • lelija05 Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 22.07.11, 16:32
      A możesz napisać coś więcej? Przede wszystkim w jakim terminie te warsztaty mogłyby dojść do skutku? I o jakie powiaty chodzi?
      Szkolenia komputerowe, czemu nie,ale tak jak przedmówczynie pisały konkretne programy, podstawy każdy raczej ma opanowane, a poza tym, można je zdobyć na innych kursach.
    • shellerka Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 22.07.11, 16:38
      ja chętnie. oprócz prawka i angielskiego.
      • bi_scotti Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 22.07.11, 19:14
        Co to sa "sesje coachingowe"?
    • e_r_i_n Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 22.07.11, 19:43
      Oj, na łatwiznę idziecie.
      Powołacie się na 'wyniki ankiety'? wink
    • aga_i_oli Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 22.07.11, 22:11
      Takie szkolenia są organizowane w Warszawie od 2 może 3 lat. Dwa lata temu dostałam się na nie i zrezygnowałam. Szkolenie darmowe, około 100-150godzin angielskiego i komputer, spotkanie z wizażystą. Skierowane do bezrobotnych i nieaktywnych zawodowo kobiet, mających małe dzieci do lat chyba 4 - wracające na rynek pracy. Dlaczego zrezygnowałam? Okazało się że lekcje będą odbywały się w centrum Warszawy, dwa razy w tygodniu od godziny 16 do 21. Dla mnie i męża oznaczało to, że muszę dwa razy w tygodniu wynająć opiekunkę od 15 do 18 czyli na 3 godziny. Cena za godzinę pracy opiekunki oraz "koszt" kursu się zrównała, okazało się że taniej dla mnie wyjdzie zapisać się na kurs angielskiego koło miejsca zamieszkania.
      Moja propozycja jest taka, aby kursy odbywały się w weekendy lub w godzinach późno wieczornych, kiedy tata może dojechać z pracy do domu i przejąć opiekę nad maluchem/maluchami.
      • weromama Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 22.07.11, 23:27
        Niestety nie wiem za duzo o obecnych "realiach" w Polsce, ale dla mnie jezeli jest kurs dla matek malych dzieci to najwazniejsze jest zapewnienie na czas szkolenia bezplatnej i wykwalifikowanej opieki nad dziecmi kursantek.
        Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji jak opisala aga_i_oli, dla mnie jest to zrobienie takiego szkolenia tylko by odhaczyc, ze bylo, ale bylo np. male zainteresowanie.
        Co do szkolen uwazam, ze to dobry pomysl.
    • sueellen Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 23.07.11, 00:08
      Zgodzę się, że zbyt ogolne.

      Dlaczego nie skorzystalabym?
      bo prawo jazdy mam, angielski znam, ale moze ktoś będzie miał ochotę.
      szkolenia komputerowe? (jak włączyć, wyłaczyć, napisac coś w wordzie, wysłac maila oraz zrobić tabelki i wykresy, zestawienie w excelu wiem a jak nie wiem to mam opcję pomoc i teraz dla większości osob to nie jest czarna magia).

      No, chyba, ze to byłyby szkolenia z SAP albo ORACLE czy innego powszechnie używanego w firmach systemu, wtedy wielkie tak.
      Na pozostałe dwie pozycje może bym się skusiła z ciekawości. Gdyby to były konkrety typu nauka szybkiego bezwzrokowego pisania na komputerze (dla mnie super sprawa!), redagowanie korespondencji biznesowej, wstęp do logistyki/spredaży itp - tak, tak, tak. Ogolne niewiadomocoipoco - NIE
    • virtual_moth Re: Czy mamy potrzebują szkoleń? 23.07.11, 00:25
      Marnotrastwo kasy unijnej. Dla matek "po macierzynskim" juz jest fajny projekt. 40 tysi na własny biznes.
      Od biedy mógłby byc ten kurs prawa jazdy, byleby z kasą na kolejne egzaminy. Reszta to nic nie warte smieci wymyslone przez oderwanych od rzeczywistosci urzedników.
      Ogólnie żal patrzec jak marnotrawią się unijne pieniadze. A dla takich samotnych matek pracujących jak zwykle zero, ani z budżetu, ani z unii, ani od sądów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja