mi_nutka3
23.07.11, 22:35
Widuję takie wszędzie - w sklepach, na przystkankach, na placach zabaw. Czasem jest ewidentne, że matka jest z marginesu - papieros w ręce, niecenzuralne słowa, ogólnie nieciekawy wygląd zewnętrzny. Takie przypadki też się zdarzają i nic nie można poradzić na to, że i takie kobiety są matkami. Jednak mi chodzi o te z pozoru normalne. Nieraz widuję jak szarpią swoje dzieci, drą mordy na nie (inaczej nie można tego ująć), grożą, nieraz biją. Zdaje się, że w większości przypadków te zabiegi nie robią na dzieciach większego wrażenia(widać są już przyzwyczajone). Nie jestem jeszcze matką więc nie wiem czy to normalne, że czasem nerwy puszczają nawet w miejscach publicznych. Jak to jest?