WREDNE matki!

23.07.11, 22:35
Widuję takie wszędzie - w sklepach, na przystkankach, na placach zabaw. Czasem jest ewidentne, że matka jest z marginesu - papieros w ręce, niecenzuralne słowa, ogólnie nieciekawy wygląd zewnętrzny. Takie przypadki też się zdarzają i nic nie można poradzić na to, że i takie kobiety są matkami. Jednak mi chodzi o te z pozoru normalne. Nieraz widuję jak szarpią swoje dzieci, drą mordy na nie (inaczej nie można tego ująć), grożą, nieraz biją. Zdaje się, że w większości przypadków te zabiegi nie robią na dzieciach większego wrażenia(widać są już przyzwyczajone). Nie jestem jeszcze matką więc nie wiem czy to normalne, że czasem nerwy puszczają nawet w miejscach publicznych. Jak to jest?
    • mathiola Re: WREDNE matki! 23.07.11, 22:37
      Tak, czasem nerwy puszczają. Pytanie na ile matka raczy sobie pozwalać.
      Jak widzę matkę szarpiącą dziecko, mam ochotę walnąć ją w głupi łeb.
      • mi_nutka3 Re: WREDNE matki! 23.07.11, 22:42
        mathiola ja również! I najgorsza jest ta bezradność bo nic przecież nie można zrobić. Dziś właśnie widziałam takie zjawisko - młoda matka z trójką dzieci w wieku 4-7 lat. Ta kobieta była zadbana, zgrabna (z pozoru normalna) ale swoje dzieci traktowała jak popychadła! Co chwilę szarpała któreś i darła się, bo coś jej tam nie odpowiadało. Jestem w ciąży i boję się, że sama kiedyś będę taką jędzą...
    • rosapulchra-0 Re: WREDNE matki! 23.07.11, 22:38
      Wakacje?
      • estelka1 Re: WREDNE matki! 23.07.11, 22:53
        Że niby ktoś się nudzi i głupie wątki zakłada? Rosapulchra, bez urazy, ale rozejrzyj się dobrze, a będziesz wiedziała, o czym mowa. Nawiasem mówiąc, mnie "fascynują", choć nie bulwersują zdanka wypowiadane przez matki celem "wychowania" dzieci w danym momencie. To takie kwiatki: "bądź cicho, bo ci przyłożę", "nie drzyj się", "chcesz oberwać" itd. plus rzecz jasna słowotok mający uzasadnić głupotę w zachowaniu dziecka
        • kanga_roo Re: WREDNE matki! 24.07.11, 00:18
          czułam od razu, że autorka wątku nie ma dzieci. albowiem matka która nigdy się nie darła na swoje dzieci, niech pierwsza rzuci kamieniem.
          autorko, dzieci bywają bardzo męczące, wiesz. zwykle, jeśli ktoś Cie irytuje, starasz sie unikać jego towarzystwa. ale własnych dzieci nie zostawisz na środku ulicy, i nie oddalisz się w celu uspokojenia. bądźmy szczerzy, zdarza się, że nie masz ich z kim zostawić tygodniami. miesiącami. i tak dalej. przemyśl to.
          • miniofilka Re: WREDNE matki! 24.07.11, 00:23
            kanga_roo napisała:

            > czułam od razu, że autorka wątku nie ma dzieci. albowiem matka która nigdy się
            > nie darła na swoje dzieci, niech pierwsza rzuci kamieniem.

            rzucam kamieniami!
            nigdy nie darłam się na dziecko, bo mam grzeczną córkęsmile
            no ale jak ktoś wychowuje bezstresowo, na wszystko pozwalając, to później są efekty
            krzyk i bicie to nie są metody wychowawcze
            • saga55-5 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 00:31
              A ja się za kango... zgadzam.
              Każdy ma gorszy dzień i puszcza nerwy, choć za chwilę kumamy że niepotrzebnie.
              Nie ma to nic wspólnego z wychowaniem bezstresowym, bo przy takim wychowaniu rodzice w ogóle nie krzycza na swoje latorośle.
              • niezwykladziewczyna Re: WREDNE matki! 24.07.11, 00:56
                bezdzietność ja też byłam mądra
                • mi_nutka3 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 10:43
                  niezwykladziewczyna napisała:

                  > bezdzietność ja też byłam mądra
                  Czy ja daję jakieś rady tym matkom? Zaczepiam je, rugam? Nie. Nawet nie miałabym śmiałości. Zwłaszcza, że zdaję sobie sprawę, że matka jest w takiej chwili zdenerwowana i co najwyżej wywiąże się pyskówka. I też zdaję sobie sprawę, że to może być jednorazowa sytuacja. Ja tylko obserwuję to zjawisko i bardzo mnie to zastanawia. Jestem ciekawa co na ten temat mają do powiedzenia matki dlatego pytam. Więc nie pisz niezwykła dziewczyno, że uważam się za mądrą bo jest przeciwnie - dopiero próbuję jakąś wiedzę zdobyć. Zwłaszcza, ze niedługo sama stanę się matką.
              • chomiczkami Re: WREDNE matki! 24.07.11, 11:16
                Może mi wyjaśnicie, bo nieco się gubię.

                Ja nie mam dzieci, ale miewam gorsze dni.

                Nie wyżywam się wtedy na współlokatorach, nie leję brata na ulicy, nie potrząsam losowo wybranym małym kuzynem, nie wykręcam ręki mojej matce, nie szarpię ciotką, nie grożę chłopakowi, że mu dam w dupę (hm), nawet jeżeli wkurza mi maksymalnie. Nie wygrażam się, że jak zaraz nie przestanie gapić się w niebo, zamiast słuchać moich wynurzeń, to mu tak wleję, że zobaczy przyszły wtorek. Nawet jeśli ta grupa osób nie umyła toalety, zgubiła gdzieś moją ulubioną płytę, jest wredna z natury i przyrodzenia, ma głupi wyraz twarzy, dłubie w nosie i wygląda jakby ze mnie kpiła.

                Czy do postępowania ze swoimi dziećmi jest inna norma niż do postępowania z pozostałą częścią społeczeństwa?
                • pali-kotka Re: WREDNE matki! 24.07.11, 14:58
                  Nie szarpiesz matką i nie drzesz się na wspollokatorki tylko wychodzisz, ostatecznie trzaskasz drzwiami. Na włąsne dziecko jesteś skazana i ta nieuchronność losu + nagły wnerw powodują wypowiedzenie słó: zamknij sie!
                  Swoją drogą zwrot zamknij się jeszcze raczej nikomu krzywdy nie zrobił.

                  Poza tym życie nie jest różowe i mięciutkie jak kaczuszka i jak dziecko czasami pozna dawkę cudzych humorów to mu tylko na dobre wyjdzie. Zazxnaczam ze nie mam tu na myśli poniżania, lania i katowania.
          • imasumak Re: WREDNE matki! 24.07.11, 09:25
            Nie wydzieram się na swoje dzieci. Czasem jestem naprawdę wkurzona, ale w takim momencie wolę zagryźć wargi i przeczekać złość, a potem odezwać się spokojnie.
            Nie pamiętam też, żeby moja mama, czy mój tata kiedykolwiek się na mnie wydzierali.
            Sądzę, że autorka wątku tez nie zna takich zachowań z rodzinnego domu, dlatego gdy widzi coś takiego na ulicy, pierwsze co jej przychodzi do głowy, to myśl, że jest to patologia.
            • mi_nutka3 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 10:46
              imasumak napisała:

              > Sądzę, że autorka wątku tez nie zna takich zachowań z rodzinnego domu, dlatego
              > gdy widzi coś takiego na ulicy, pierwsze co jej przychodzi do głowy, to myśl, ż
              > e jest to patologia.
              Tak, coś w tym jest. Mama bardzo rzadko krzyczała. A już w miejscu publicznym to sobie w ogóle nie przypominam. Tata natomiast owszem.
          • semihora Re: WREDNE matki! 24.07.11, 09:47
            > albowiem matka która nigdy się
            > nie darła na swoje dzieci, niech pierwsza rzuci kamieniem.

            Tutaj to się sporo takich znajdzie... Przecież nie wypada powiedzieć, że dziecko cię wkurzyło na maksa, trzeba napisać, że dzieciak jest zawsze cacy, a z domu rodzinnego się takiej patologii nie wyniosło.

            > autorko, dzieci bywają bardzo męczące, wiesz. zwykle, jeśli ktoś Cie irytuje, s
            > tarasz sie unikać jego towarzystwa. ale własnych dzieci nie zostawisz na środku
            > ulicy, i nie oddalisz się w celu uspokojenia. bądźmy szczerzy, zdarza się, że
            > nie masz ich z kim zostawić tygodniami. miesiącami. i tak dalej. przemyśl to.

            Prawda. Męczące, upierdliwe, uparte jak osioł w kapuście, wrzeszczące, niecierpliwe, złe na cały świat... Wystarczy, że matka też ma gorszy dzień i pozamiatane. Jedno wyje, drugie karci. A ludzie zawsze skrytykują matkę, której dziecko się źle zachowuje, nawet kiedy ta najzwyczajniej w świecie próbuje je uspokoić i nie jest przy tym agresywna.
            • imasumak Re: WREDNE matki! 24.07.11, 09:57
              semihora napisała:

              Tutaj to się sporo takich znajdzie... Przecież nie wypada powiedzieć, że dziecko cię wkurzyło na maksa, trzeba napisać, że dzieciak jest zawsze cacy, a z domu
              rodzinnego się takiej patologii nie wyniosło.


              Nie koloryzuj. Jak na razie większość przyznaje, że im się zdarza. Mnie się nie zdarza , więc nie ma znaczenia co wypada powiedzieć czy nie. I owszem duże ma znaczenie jakie zachowania się obserwowało w domu rodzinnym.
          • mi_nutka3 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 10:39
            kanga_roo napisała:

            > czułam od razu, że autorka wątku nie ma dzieci.
            Nie musiałaś czuć, ponieważ napisałam o tym od razu, w pierwszym wątku.

          • spicy_orange Re: WREDNE matki! 24.07.11, 11:02
            > autorko, dzieci bywają bardzo męczące, wiesz.

            no dobrze, więc powiedzmy, że jak cie dziecko fest wkurzy bo robi coś niebezpiecznego a ty prosiłaś i tłumaczyłaś już milion razy to jest zrozumiałe, każdemu w końcu puszczą nerwy... ale co powiesz o matkach ewidentnie czepiających się dziecka za byle co, byle się tylko przyczepić? Często widzę takie w autobusie: dziecko wsiadło, mama od razu warczy: trzymaj się tu bo się wywalisz. Dziecko się łapie innej poręczy niż pokazała mama, a ta już chwyta dziecko za łapki, szarpie i drze się: tuuuu ci mówiłam się trzymaj. Albo dziecko siadło na "złym" siedzeniu, nie tym które sobie wymyśliła mama (jak było kilka wolnych) - od razu krzyki: tu siadaj, ale już. Maaamo, ale ja chcę koło okna! Gówno koło okna, tu będziesz siedział/a. itp. Czasem dzieci są tak słodkie, takie grzeczne i widać że takie zahukane a matka patrzy na nie z taką nienawiścią w oczach, że aż strach. I tylko czeka, żeby krzyknąć. To też jest spowodowane przez gorszy dzień?
            • mi_nutka3 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 11:06
              spicy_orange napisała:

              > > autorko, dzieci bywają bardzo męczące, wiesz.
              >
              > no dobrze, więc powiedzmy, że jak cie dziecko fest wkurzy bo robi coś niebezpie
              > cznego a ty prosiłaś i tłumaczyłaś już milion razy to jest zrozumiałe, każdemu
              > w końcu puszczą nerwy... ale co powiesz o matkach ewidentnie czepiających się d
              > ziecka za byle co, byle się tylko przyczepić? Często widzę takie w autobusie: d
              > ziecko wsiadło, mama od razu warczy: trzymaj się tu bo się wywalisz. Dziecko si
              > ę łapie innej poręczy niż pokazała mama, a ta już chwyta dziecko za łapki, sza
              > rpie i drze się: tuuuu ci mówiłam się trzymaj. Albo dziecko siadło na "złym" s
              > iedzeniu, nie tym które sobie wymyśliła mama (jak było kilka wolnych) - od razu
              > krzyki: tu siadaj, ale już. Maaamo, ale ja chcę koło okna! Gówno koło okna, tu
              > będziesz siedział/a. itp. Czasem dzieci są tak słodkie, takie grzeczne i widać
              > że takie zahukane a matka patrzy na nie z taką nienawiścią w oczach, że aż str
              > ach. I tylko czeka, żeby krzyknąć. To też jest spowodowane przez gorszy dzień?

              Uf dzięki spicy, dokładnie wytłumaczyłaś to, o co mi chodziło..
              • kanga_roo Re: WREDNE matki! 24.07.11, 18:43
                już odpowiam: bardzo często jest to spowodowane przez depresję. śledziłam kiedyś na zaprzyjaźnionym forum dyskusję na podobny temat. wiecie, co pomagało matkom, które się darły na dzieci? antydepresanty, przepisane przez lekarza. nie pomagało ani zaciśnięcie zębów i policzenie do stu, ani inne formy samokontroli, ani wyniesione z domu zasady (btw, u mnie też się nie krzyczało, ale jestem jedynaczką i do tego mojej matce nie zdarzyło się zajmować dzieckiem/dziećmi w pełnym wymiarze godzin przez, powiedzmy, pół roku, mnie - owszem).
                a leki pomagały.
                mi_nutka, ja wiedziałam, że nie masz dzieci, zanim o tym przeczytałam. uwierz. piszesz, że Ty się nie wtrącasz, uwagi wrednym matkom nie zwracasz (nawiasem mówiąc - dlaczego? to, co opisujesz, to przemoc psychiczna). ale oceniasz, i to jak: krzyczysz już tytułem. wredne. wredne i złe.
                na szczęście życie uczy pokory. Ciebie też nauczy.
                • mi_nutka3 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 23:17
                  > mi_nutka, ja wiedziałam, że nie masz dzieci, zanim o tym przeczytałam. u
                  > wierz. piszesz, że Ty się nie wtrącasz, uwagi wrednym matkom nie zwracasz (nawi
                  > asem mówiąc - dlaczego? to, co opisujesz, to przemoc psychiczna). ale oceniasz,
                  > i to jak: krzyczysz już tytułem. wredne. wredne i złe.
                  > na szczęście życie uczy pokory. Ciebie też nauczy.

                  Wydaje mi się że jest jakiś błąd logiczny w tym co piszesz. Z jednej strony jako bezdzietna osoba nie powinnam oceniać innych bo nie znam się na rzeczy. Z drugiej pytasz dlaczego nie zwracam uwagi takim matkom. Ale skoro nie poddałabym zjawiska darcia mordy ocenie to byłoby mi ono obojętne, a to znaczy, że nie zwróciłabym na nie uwagi, traktując neutralnie. Prawda jest taka, że musimy oceniać i robimy to chcąc czy nie chcąc. I to nie tylko z doświadczenia ale także z posiadanych poglądów. Jeżeli chcę komuś zwrócić uwagę, że robi coś źle to muszę wcześniej ocenić jego zachowanie jako złe.
                  Ja osobiście nie widzę nic złego w ocenianiu samym w sobie. Natomiast publiczne wygłaszanie swoich ocen w kierunku obcych osób może być odebrane jako próba ataku. A ja nie chcę się z nikim kłócić, ani tym bardziej wygłaszać swoich czysto teoretycznych poglądów, bo jak wiadomo często niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Właśnie po to tutaj piszę, żeby dowiedzieć się na ten temat więcej i poszerzyć swoją wiedzę.
                  A tak na marginesie - jak Ty byś zareagowała gdyby obca Ci dziewczyna, widoczenie wiele młodsza od Ciebie publicznie Cię zrugała? Nie czuję się autorytetem w tej dziedzinie żeby upominać innych, zapewne bardziej doświadczonych ludzi.
                  • kanga_roo Re: WREDNE matki! 25.07.11, 09:13
                    a bo widzisz, Ty oceniasz innych. oceniasz osobę (matkę), pisząc o niej "wredna".
                    a ja pytam, czy reagujesz na zachowanie, które jest formą przemocy.
                    szczerze, mnie by mało obeszło, czy "ruga" mnie młoda dziewczyna, czy stara baba, generalnie obie wysłałabym na drzewo. ja. z tego, co wiem, matka rzeczywiście agresywna w stosunku do dziecka wyładowałaby swoje zdenerwowanie na dziecku - jeśli nie od razu, to w domu z pewnością.
                    natomiast dziewczyny podały Ci przykłady reagowania, które nie będzie atakiem, a być może pomoże matce się opanować. a Ty dalej piszesz o wygłaszaniu swoich ocen, czy o ruganiu.
    • saga55-5 Re: WREDNE matki! 23.07.11, 23:53
      Cytuję : nieciekawy wygląd zewnętrzny.
      Jak można to rozumieć ?
      • mi_nutka3 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 10:55

        saga55-5 napisała:

        > Cytuję : nieciekawy wygląd zewnętrzny.
        > Jak można to rozumieć ?
        Wielorako. Każdy chyba na swój sposób. I w każdym chyba mieście jest taka ulica (często niejedna) gdzie jest szczególny wysyp patologii. Nie będę opisywać, co ja przez to rozumiem, bo sądzę, że każdy rozumie przez to co innego, ale jeżeli już spotka się taką osobę na ulicy to nie ma się wątpliwości.
    • marghe_72 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 00:36
      Reagujesz jakoś?
      • bi_scotti Re: WREDNE matki! 24.07.11, 05:37
        Tak mi sie przypomnialo ... Moja corka musiala miec kolo 7 lat, sredni 4, najmlodszy byl slodkim baby w wozeczku. Jak ja sie na te moja starsza dwojke wydarlam na srodku ulicy. Juz nie wiem za co ... Zaraz staneli na bacznosc i patrzyli na mnie w oniemieniu i zapewne jakims przerazeniu. I podszedl do nas starszy pan, poglaskal mnie po rece, usmiechnal sie i z wielka wyrozumialoscia, serdecznoscia obiecal "jutro naprawde bedzie lepszy dzien" smile I byl.
        Wyciaganie daleko-idacych wnioskow z fragmentow/odpryskow zycia innych ludzi jakie dane nam jest obserwowac w miejscach publicznych jest wybitnie nie fair. Nikt nie jest doskonaly, od czasu do czasu wiekszosc ludzi (wliczajac w to rodzicow!) wychodzi z siebie i staje obok. Life. A potem znow jest dobrze i nad calym swiatem rozciaga sie tecza.
        Zdenerwowane kobieta wcale nie rowna sie "wredna", wielokrotnie po prostu jest zmeczona, niewyspana, przepracowana ... A tak w ogole wciaz jest tylko czlowiekiem.
      • mi_nutka3 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 10:58
        marghe_72 napisała:

        > Reagujesz jakoś?
        >
        Nie, nie reaguję. A powinnam? Chciałabyś żeby ktoś się wtrącał w wychowanie Twoich dzieci? A zwłaszcza obca, postronna osoba? Nie wtrącam się w niczyje życie. Nawet najbliższej rodziny. Zwłaszcza jako ta bezdzietna (co już mi kilka osób wytknęło) w ogóle nie powinnam się wypowiadać na te tematy. Przecież nic nie wiem i nie rozumie. Może to prawda - bo mogę tylko dywagować - teoria to teoria a życie to życie. Więc wolę swoje poglądy zachować na razie dla siebie. Bo chyba poglądy jakieś można mieć, nawet pomimo braku doświadczenia.
    • olik81 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 07:24
      one nie sa wredne,one sa tak wychowane
      matki krzyczały tak na nie,na ich matki krzyczały ich matki itd
      nie wiem o co chodzi z tym papierosem i nieciekawym wygladem bo to akurat nie musi byc wyznacznikiem (sama pale i czasami nieciekawie wygladamsmile

      mnie tam bardziej strzela jak naprzeciwko widze jak o 13:00 w caritasie wydaja obiady dla "biedoty", w tym cala rzesza matek z 5-6 dzieci(kurna ze tez ich na to stac)
      a kazdy w kolejeczce z fajeczka,gadka szmatka,potem umawiaja sie na piwko,kazdy odejdzie ze sloikami zupy,gulaszu, nikt nie pracuje----high life
      do pracy nie moga-bo albo karmia albo sa w ciazy albo cos tam
      i tak sobie zycie leci
      • sarah_black38 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 08:43
        Dzieci, które doświadczają przemocy fizycznej lub psychicznej zazwyczaj cierpią w czterech ścianach swojego mieszkania. Nikt tego nie widzi i nie słyszy.

        Te , którym czasem puszczą nerwy na ulicy to zazwyczaj normalne kobiety i normalne matki.
        • hugo43 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 08:52
          pewni,ze nerwy puszczaja!nigdy nie szarpie,ale czasem dopiero jak krzykne,to moje dziecko sie opamieta!pamietam,jak jeszcze nie mialam dziecka to mialam w glowie plan,jaka to ja bede,lepsza od super nianismilei wszystkie plany o kant pupy potluc,bo nie da sie zaprogramowac dziecka,jak nie da sie zatrzymac wulkanusmilemozna oczywiscie konsekwencja wiele zdzialac,ale nie ma idealnych rodzin.
      • sylvie81 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 10:59
        Nie zgodzę się z tym, że 'tak je wychowano'. Ja byłam tzw. grzecznym dzieckiem - spokojnym, cichym itp. i z domu rodzinnego krzyków nie wyniosłam. Teoria teorią, a praktyka jest jaka jest: spróbuj nie krzyczeć, jak masz na głowie dom, pracę, która musi być na już i wszystkie inne etaty typu praczka, kucharka itp., a do tego 2 dzieci, które ani aniołami nie są, ani na tyłku 10 sek. nie usiedzą do tego w wieku 2-4! Co posprzątasz, to jest za 30 sek. do ponownego posprzątania. Nie masz czasu zrobić sobie nawet kawy, a tu idziesz do wc,wracasz, a w tym czasie dom obrócony do góry nogami i wysmarowany za przeproszeniem kupą, bo sobie 2-latek zaeksperymentował! Wyjdziesz z siebie po prostu! Albo trzymasz 2-latka za rękę, a 4-latek w tym czasie próbuje wjechać pod samochód - pewnie się uśmiechniesz i mu na to pozwolisz, tak? Nie wiem czy moje dzieci mają adhd czy jak, ale nie można ich nawet na chwilę spuścić z oczu. W tej sytuacji nawet anioły (a takie mamy w otoczeniu) nie dają rady. I ci dziadkowie, którzy w życiu na mnie czy małża nie krzyknęli też nie wytrzymują. Zatem: życzę, żebyś trafiła na spokojny dzieciowy egzemplarz. A teorie o wychowaniu włóż między bajki.
      • mi_nutka3 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 11:05
        olik81 napisała:

        > one nie sa wredne,one sa tak wychowane
        > matki krzyczały tak na nie,na ich matki krzyczały ich matki itd
        > nie wiem o co chodzi z tym papierosem i nieciekawym wygladem bo to akurat nie m
        > usi byc wyznacznikiem (sama pale i czasami nieciekawie wygladamsmile
        >
        Ten papieros to tylko ELEMENT nieciekawego wyglądu. Nie każda osoba z papierosem to dla mnie patologia. Ale jak widzisz taką babę z wózkiem, fają i krzyczącą: "Ty ch...u, idz po to piwo poj....ie je...ny" tak, że wszyscy dookoła słyszą, a ludzi jest wokół mnóstwo, to jest w tym coś dziwnego i zastanawiającego. Sorry może w pierwszym poście się niejasno wyraziłam, ale nie chciałam się rozpisywać, bo ten nieciekawy wygląd myślę, że dla każdego znaczy co innego. Ale w takiej przykładowo opisanej wyżej sytuacji każdy chyba czuje się nieswojo i wie, że coś tu nie gra. Ale jeszcze raz przypominam - to nie o te kobiety mi chodziło. Chodziło o te normalne (znów niezdefiniowane słow, pewnie się ktoś czepi..), którym czasem (często) puszczają nerwy. I to nie tylko w czterech ścianach, ale też przy sporej grupie ludzi.
    • na_pustyni Re: WREDNE matki! 24.07.11, 10:59
      Mnie wpienia szarpanie i bicie dzieci. Reaguję i ostatnia taka sytuacja nauczyła mnie pokory - przestałam reagować z podkręconą adrenaliną agresją.
      • naomi19 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 12:46
        Reaguję i ostatnia taka sytuacja nauczyła mnie pokory - przestałam reagować z podkręconą adrenaliną agresją.
        Możesz rozwinąć?
        Mnie rusza to, jak w mojej obecnści ktoś krzyczy na dziecko, czy też daje klapsa, czy szturcha. Nie mam jednak odwagi, by zareagować zawsze obiecując sobie, że zareaguję nastęnym razem. Możesz napisać, cco się stało?
        • na_pustyni Re: WREDNE matki! 24.07.11, 14:09
          Ludzie jeśli reagują w takiej sytuacji, to głównie są to pokrzykiwania z pewnej odległości "czemu pani tak bije to dziecko?!" "zaraz zadzwonię na policję", itp. Sama tak robiłam. Jak wiadomo - agresja rodzi agresję, stara prawda, itp., ale tak jak pisałam ciężko stłumić ją w sobie, kiedy się widzi bite dziecko i pewnie dlatego obruszeni też się drzemy - na kata. Ostatnio zdarzyła mi się sytuacja, która pokazała mi, że jedynym wyjściem jest podejść i spokojnie, nie za głośno spytać kata "przepraszam, mogę w czymś pomóc - bardzo głośno się pan/pani zachowuje". Ofkors istnieje ryzyko, że przemądrzała ja dostanę za to kiedyś w mazak.
          • falka32 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 14:45
            Ostatnio zdarzyła mi się sytua
            > cja, która pokazała mi, że jedynym wyjściem jest podejść i spokojnie, nie za gł
            > ośno spytać kata "przepraszam, mogę w czymś pomóc - bardzo głośno się pan/pani
            > zachowuje". Ofkors istnieje ryzyko, że przemądrzała ja dostanę za to kiedyś w m
            > azak.


            A czasami wystarczy się uśmiechnąć współczująco do takiej kobiety, zamiast nazywać ją katem i traktować jak wściekłego psa, chociaż się g... wie o niej, o jej dziecku i o tym, co się między nimi działo 5 minut temu.
            • na_pustyni Re: WREDNE matki! 24.07.11, 21:03
              Hmmm... Nie byłaś tam, nie wiesz. Nie będę się wdawała w szczegóły, ale uwierz, że to i tak lekkie określenie. Nie wyciągaj zbyt pochopnie wniosków, ok?
    • klubgogo Re: WREDNE matki! 24.07.11, 13:20
      Niedługo będziesz matką i sama się przekonasz, że czasami się krzyczy na dziecko, że raz na 2 lata można dac klapsa, że nerwy puszczają najbardziej cierpliwym, że nie wkłada się do jednego worka patologicznych matek palących nad wózkiem noworodka i szarpiących publicznie dziecko kurwując przy tym siarczyście. Nie będziesz oazą cierpliwości, z łaskawością anioła wysłuchującą darcia rozkapryszaonego 2-latka, nie będziesz dziwiła się matkom na placu zabaw, które w końcu tupną na z Twojego punktu widzenia rozwrzeszczanego bachora. Sama kiedyś dasz upust swoim nerwom. I nie założysz więcej takiego postu, bo jak nie ma całkiem grzecznych dzieci, nie ma całkiem cierpliwych matek.
    • whitney85 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 14:25
      hehehe, ja palę czyli jestem matką z marginesu... dobrze więc, przynajmniej takie autorki nie będą się mnie czepiać.
      • klubgogo Re: WREDNE matki! 24.07.11, 15:17
        A co jest pięknego w paleniu, że nie ma znamion patologii?
        • olik81 Re: WREDNE matki! 24.07.11, 18:09
          klubgogo napisała:

          > A co jest pięknego w paleniu, że nie ma znamion patologii?

          a co jest takiego,ze jest patologia?
          sama pale,a jako rodzina patologiczna nie funkcjonujemy
          moze zglosze sie do MOPS-u,przynajmniej jakies obiadki darmowe dostane
    • kropkacom Re: WREDNE matki! 24.07.11, 14:37
      Jeżeli matka klnie jak szewc i targa dzieciarnią jak lakami to nie jest norma pod tytułem: każdemu kiedyś poszczają nerwy. To proste.
    • mamaigiiemilki Re: WREDNE matki! 24.07.11, 18:36
      owszem, nerwy czasem puszczają i można podnieść głos na dziecko; ale nie oznacza to, że należy używać słów typu "zamknij się" itp. bo to już normalne nie jest...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja