pruszynkaaa
25.07.11, 16:56
Mój mąż przeżywam chyba kryzys 30 lat

Ostatnio zaczął coś mówić o emigracji... że Polska go demotywuje (syt. polityczna i ekonomiczna). Niedawno byliśmy w kraju poza UE, i tak mu się tam spodobał, że teraz się nakręca cały czas - już snuje plany

A ja mam obawy...
Mamy 1,5 rocznego synka, 2 koty, kupione mieszkanko (malutkie, niecałe 40m) niedaleko Wawy i samochód. Ogólnie nie jest źle. Jestem jeszcze w trakcie kończenia studiów, mąż już z tytułem inż.
Wiadomo - emigracja oznaczałaby, że wszystko trzeba by zaczynać od nowa...
No i gdzie? Dokąd? Wiadomo, że "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma" - każdy kraj ma jakieś wady. Nie ma nigdzie idealnie, zawsze coś się znajdzie.
Z jednej strony kusi (lubię wyzwania, lubię jak coś się dzieje ogólnie

), a z drugiej strony strach, że jak coś nie wyjdzie, to nie bardzo będzie nawet dokąd wrócić (mieszkanie pewnie byśmy sprzedali, by było na początek na nowej ziemi).
E-mamy.. dokąd Wy emigrowałyście? Jak to wszystko oceniacie? Warto?
My jesteśmy młodzi - ja 24, On 29, mamy czas...