Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu

26.07.11, 11:37
Już mam powoli dosyć tych przesądów... Dziś powiedziałam mężowi, że muszę młodej (9 mcy) obciąć włosy bo już wczoraj miałam problem po kąpieli z rozczesaniem bo z tyłu ma "pyrz" i zwyczajnie się jej kołtunią. Dziś jak wsadziłam brzebień w jej pióra myślałam, że nie wyciągnę. Zgadnijcie co ten mi powiedział. "Ale przecież do roczki się włosów nie obcina!"
Toż K##wa ciekawe co powie jak młodej się dred z tyłu głowy zrobi uncertain
No ludzie... 21 wiek mamy a wszędzie jakieś zacofane średniowiecze się przejawia...
Mi teściowa powiedziała że jak będąc w ciąży będę dotykać psa to dziecko bd miało psią łapkę a już napewno myszkę gdzieś na ciele! Kuzynce ojciec głowę suszył, czemu swojej córce czerwonej wstążki nie uczepiła do wózka coby ją przed złym wzrokiem czy urokiem (a może sraczką?) chronić...
Nie mówicie tylko, że wiezycie w przesądy...
    • kfiatuszkowa ta miało być: wieRZycie n/t 26.07.11, 11:37

    • default Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 11:52
      Nie wierzę... Ale kiedy mi się stłucze lustro, to czuję się jednak nieswojo.
      Uległam też presji rodziny i nowonarodzonej córce zawiesiłam przy łóżeczku sznureczek czerwonych koralików - nie wierzę w "uroki", ale uznaję to za miłą tradycję. W sumie podobną do ubierania choinki czy malowania pisanek smile
      Nieobcinanie włosów czy niedotykanie czegoś tam, niepatrzenie na coś w ciąży - to już czysta abstrakcja. Żadnego sensu ani uzasadnienia do stosowania.

      • kanga_roo Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 12:10
        jakby Ci się jednak dziecię skołtuniło, to pamiętaj, że kołtun obcinamy srebrnym sierpem, podczas nowiu księżyca (ostatnio uświadomił mnie znajomy etnograf).
        przesądy są częścią kultury, odnoszę wrażenie, że dla tych wyniesionych z domu mamy dużo sympatii i tolerancji, inne traktujemy raczej niechętnie. natomiast na pewno nie widzę powodu, żeby tak się nimi denerwować, jak autorka wątku.
        • dziennik-niecodziennik Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 12:13
          > jakby Ci się jednak dziecię skołtuniło, to pamiętaj, że kołtun obcinamy srebrny
          > m sierpem, podczas nowiu księżyca

          i na rozstaju dróg, z drzew samotnie stojącego...
          a nie, to jemiołę...
        • dulcymea11 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 17:56
          kanga_roo napisała:
          > jakby Ci się jednak dziecię skołtuniło, to pamiętaj, że kołtun obcinamy srebrny
          > m sierpem, podczas nowiu księżyca (ostatnio uświadomił mnie znajomy etnograf).

          a musi byc srebrny? na allegro sa tylko takie pordzewiale... nie ma srebrnych...
          wez pogadaj z etnografem - no moze sa jednak jakies odstepstwa od tej reguly tongue_out
    • an_ni Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 12:12
      sama zes wyvbrala takiego meza i jego rodzine , co teraz obgadujesz
    • malwa51 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 12:53
      Co to takiego "psia lapka"? Jakas odmiana kurzajki?
      • edelstein Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:30
        Tez jestem ciekawa, pewnie te forumki, ktore maja kurze lapki moga je zawdzieczyc matkom macajacym kury w ciazytongue_out
        • czarnaalineczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:33
          big_grin

          a jak rude to sie matka w ogien zapatrzyla big_grin
    • mimka23 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 13:44
      Znam kilka osób wierzących w przesądy, ale jedna to jakiś skrajny przyadek, a najśmieszniejsze jest to że jest katoliczką i chodzi co niedzielę do kościoła a wierzy w zabobony.
      I tak oto gdy byłam w ciąży i kupiłam sobie taką bluzkę wiązaną pod biustem usłyszałam, że moje dziecko przez ta bluzkę będzie przy porodzie zaplątane w pępowinę-nie sprawdziło się.
      Zapukał sąsiad do mnie gdy ta osoba akurat u mnie była i chciał pożyczyć 15 zł, zostałam zrugana, że w poniedziałki się pięniędzy nie pożycza, nie wiem czemu, ale pożyczyłam i tak.
      Dużo tego było, z tą wstążeczką też i innymi rewelacjami, raz nie wytrzymałam i spytałam co na to ksiadz z parafii, bo z tego co się orientuję to wiara katolicka się kłóci z gusłami. Nie uzyskałam odpowiedzi.
    • mia_siochi Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 13:50
      Na którymś z forów (for? nigdy nie wiemtongue_out ) był już taki wątek, jedna z dziewczyn napisała, że na propozycję czerwonej wstążki odpowiedziała "matce wiedźmie nikt dziecka nie zauroczy" smile
      Nawet nie wiecie jak czekałam, aż mi ktoś z tą wstążką wyskoczy...
      Nikt niestety się nie podłożył i nie było mi pisane użyć tego uroczego stwierdzenia smile
    • kikimora78 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 13:55
      "psia łapka" rządzi, to moje pewnie będzie miało "kocią mordę" big_grin
    • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 15:05
      co doprzesadow to w nie nie wierze ale co do zlych oczu to tak mam dwojke dzieciakow i chodze z nimi na spacery czesto, mam na ulicy dwie osoby gdy ktoras z nich zobaczy moje dziecko ono dostaje szalu, nie spi, nie je , marudzi na poczatku przy starszej nie kojarzylam faktow ale po czasie tak, teraz jest podobnie nawet ostatnio przeszlam kolo niej, spojrzala na wozek, dziecko zamiast usnac zaczelo plakac, ogolnie bylo rozdraznione, splulam, wytarlam czolko pielucha pomoglo Wloski obetnij lepsze krotkie niz koltuny, ja swojej obcinalam chociaz maz sie buntowal ale z innego powodu
      • gku25 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 18:50
        O kurcze!
      • czarnaalineczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 18:53
        naplulas na swoje dziecko ? big_grin
      • krejzimama Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 19:01
        Flujłaś mu w oko? Skąd ty jesteś? Kieleckie czy Podkarpacie?
      • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 19:10
        Na drugi raz napluj na osobę ze złym okiem a nie na niemowlaka big_grin Następnie wytrzyj ją pieluszką (najlepiej działa używana).
        Później grzecznie wyjaśnij dlaczego. Na pewno zrozumie.
        • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 13:14
          naplulam , nasikalam, zadowolone jestescie, a zreszta chyba tez to robisz skoro wiesz jaka pielucha najlepsza
          • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 17:45
            Twoje "poczucie humoru" i opisane zachowanie tworzą bardzo spójny obraz wink
            • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 21:51
              oj ktos udaje swiatowego czlowieka a to co myslisz o mnie to twoja sprawa,zdania nie zmienie choc ci sie to nie podoba , robisz czary mary nad dzieckiem i udajesz ze nie, bo skad taka wiedza jak z nie doswiadczenia
              • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 21:55
                Skoro napisanej TAKIMI wołami ironii nie jesteś w stanie zobaczyć w krótkim tekście, to ja ci w niczym nie jestem w stanie pomóc...
                • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 21:58
                  dyskutowac nie bede bo mi sie nie chce , kazdy ma swoje zdanie i nie zycze sobie aby mnie nawracac
                  • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 21:59
                    Na tolerancję pewnie możesz liczyć (no może w przypadku plucia na ludzi - umiarkowaną), na zrozumienie - raczej nie...
                    • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:04
                      jak dobrze pamietam to ty pisalas abym ludzi opluwala a teraz zganiasz na mnie, skleroza
                      • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:05
                        Czy ty masz Aspergera?
      • miska_malcova Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 21:03
        aniaurszula napisała:

        > splulam, wytarlam czolko pielucha pomoglo

        ja pierdzielę, ale ciemnogród big_grin Napluć na dziecko...
    • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 19:11
      Mąż i tak jest postępowy. Postrzyżyny wszak się drzewiej robiło siedmiolatkom. Teraz trza wcześniej, bo jak pójdzie do szkoły jako sześciolatek, to już powinno mieć jakieś imię tongue_out
      • czarnaalineczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 19:12
        big_grin
    • truscaveczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 20:26
      Co wy wiecie o przesądach... - klik!
    • olik81 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 20:30
      a ze z dzieckiem do chrzcin sie z domu nie wychodzi?
      starsza by 2 lata siedzialasmile
      • heca7 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 21:09
        Ba! ja bym siedziała 4 latabig_grin
      • iin-ess Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 14:22
        olik81 napisała:

        > a ze z dzieckiem do chrzcin sie z domu nie wychodzi?
        > starsza by 2 lata siedzialasmile

        ło matko, moja by ogóle by świata jeszcze nie widziałabig_grin
    • asia_i_p Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 26.07.11, 23:06
      Nie wierzę. I przyłączam się do mojej siostry w poczuciu rozbawienia i irytacji równocześnie, kiedy widzę, jak ktoś wiezie niemowlę do chrztu wózeczkiem, na którym dumnie powiewa czerwona kokardka.
      Chociaż swój prywatny przesąd mam - pierścionek po mamie, który jej i tłumowi jej koleżanek przynosił szczęście na studiach, potem mi służył w ten sam sposób, a teraz czeka na moją córkę. Podobno przynosi szczęście i nie da się go zgubić - ciotka zostawiła w restauracji, ja w szatni basenowej i w obu przypadkach wrócił do naszych rąk razem z resztą porzuconej biżuterii.
    • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 13:16
      90 procent forumowiczek po cichu wierzy w przesady moze nie we wszystkie ale w niektore tylko za nic w swiecie sie nie przyzna zeby nie wyjsc na zasciankowa babe
      • thaures Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 13:40
        Tak samo uważam. Nie wiem jakie są przesądy ale podobno nie można kłaść torebki na podłodze ( nie stosuję), i chyba na stole? ( też nie stosuję) , należy usiąść po zapomnieniu czegoś z domu ( stosuję ) Przyznać się, która nigdy nie chwyciła za guzik po zobaczeniu kominiarza czy spadającej gwiazdy? Więc dlaczego jeden przesąd ma być lepszy czy gorszy od innego, hę??
        • czarnaalineczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 14:25
          nigdy
          takie to dziwne ?
          torebke klade jak mi wygodnie
          wiec czesto na podlodze jak mam duza
          nie siadam
          jesli czegos zapomnialam i sie musialm wrocic to juz jestem czasowo do tylu wiec jaki sens marnowac jeszcze czas na przysiadanie ??

          milam czerwone majtki na studniowce
          nie dlatego ze wierzylam w ich jakakolwiek moc
          tylko dlatego ze taka tradycja
          • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 21:54
            nie tradycja ale wymysl wspolczesnych czasow,wiec uwierzylas w przesad w latach 90 zadna z nas nie miala czerwonych majtek i podwiazek a matury zdawalysmy bez problemu
            • czarnaalineczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:28
              ale zrozum ze ja nie uwierzylam
              w jakikolwiek zwiazek z matura
              tradycja byla taka ze trzeba miec glupie zbiorowe zdjecie z czerwonymi majtami tongue_out
              i kij big_grin
              • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:47
                poprostu gdy ja zdawalam mature nie bylo takich glupich pomyslow naszczescie
        • nanuk24 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 17:52
          Ty tak na powaznie?!
          • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 21:56
            a co nigdy nie wdryglas sie jak ci czarny kot przebiegl droge, zobaczylas kominiarza choc to dzisiaj rzadki widok, nie uwierze jak zaprzeczysz, poprostu sie nie przyznasz,
            • nanuk24 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:14
              Musialabym sie wzdrygac za kazdym razem jak wchodze do domu i miec zapluta podloge, bo mam w domu czarnego kota i jakos zyjemy w symbiozie - ja ani jemu ani on mi pecha nie przynosi.

              Ostatnio w trkcie remontu usuwalismy po poprzednich wlascicielach lustereczka przyklejone do sciany(kwadraty 20 x 20) z 50 sztuk ocalalo tylko 8 - i popatrz ty sie, klatwa mnie nie wziela

              z kominiarzem nie ialam do czynieniatongue_out

              --
              This boat that we just built is just fine
              And don't try to tell us it's not
              The sides and the back are divine -
              It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
              • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:22
                i wlasnie o to chodzi zyjac z czarnym kotem akceptujesz go, tluczesz lustro zyjesz choc ja na lusterko moglabym zgonic moja nieplanowana ciaze ale dopiero teraz o tym pomyslalam jak przeczytalam twoj post a minal juz rok smile
                • czarnaalineczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:32
                  ciaza to sie robi jak gumka peknie
                  a nie lusterko
                  • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:45
                    i wlasnie o to chodzi ja mialam biegunke i zaliczylam wpadke ale dzisiaj jestem szczesliwa mama a moglabym zgonic na lusterko i byl by potwierdzony przesad
                    • zona_mi Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 30.07.11, 00:27
                      Ciąża z biegunki - to lepsze niż ciąża z ręcznika.
                      Czy tam z lusterka.
                  • nanuk24 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 30.07.11, 00:23
                    No nie wiem... Mnie nikt w zyciu nie dotknal, a mam dwoje dzieci.
                    Moze to ten moj czarny kot?wink
                    • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 30.07.11, 13:50
                      Nie wiem co bardziej magiczne - dzieci bez dotykania czy z udziałem czarnego kota...
                      Behemot mu na imię?
            • czarnaalineczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:29
              nie miesci ci sie w glowie ze ludzie maja czarne koty?
              niektorzy od dziecinstwa mieli
              chyba by musieli sie non stop wzdrygac big_grin

              serio normalni dorosli ludzie w przesady nie wierza

              i nie pluja na swoje dzieci tongue_out
              • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:51
                tak dla wyjasnienia to splucie to nic innego jak buziak w czolko i ptu, ptu na bok wiec z pluciem nie ma nic wspolnego,
                • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 30.07.11, 13:52
                  O największe zdziwienie w tym wątku przyprawia mnie twoja śmiertelna powaga w odprawianiu tych wszystkich kretyństw wink
      • pitahaya1 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 13:53
        Do której części się zaliczasz? smile
        Nie wierzę i mam w nosie koty, lustra i inne bzdury. Kokardek nie wieszałam, po sznurach łaziłam i dziecię pępowiną się nie owinęło. Włosy obcinałam, gdy urosły za bardzo. Syna op.rniczyłam, gdy czekał z obcięcie na "po maturze". Zdał i na studia się dostał.
        • tolcia2 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 14:11
          Ja nie wierzę generalnie żadnych kokardek nie wieszałam (na łóżeczku które dostałam od znajomych była i pomyślałam jaka ładna, dopiero jak dzieć skończył miesiąc dowiedziałam się że tylko dzięki niej nie został zauroczony smile) Ale niektóre zwyczaje - przesądy są sympatyczne i miłe. Np na ślubie: miałam niebieską podwiązkę, 1 gr w bucie i coś pożyczonego (tego 1 gr nie pamiętam na pewno ale tak myślę) na studniówce czerwoną podwiązkę, na maturze czerwone majtki... Dużo śmiechu miałyśmy z dziewczynami kupując czerwone majtki = relaks= lepiej szła matura smile
      • czarnaalineczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 14:23
        taaa bo ty tak twierdzisz wiec to musi byc prawda big_grin
        • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:03
          ja nie twierdze tylko wyrazilam swoje zdanie na podstawie wiedzy o spoleczenstwie, publicznie nikt sie nie przyznaje a po cichu, czrny kot trzy kroki w tyl , kominiarz chwyt za guzik, i juz wspomniane studniowki z podwiazkami i czerwonymi gatkami, a juz przesadow ciazowych nie opisuje bo nie stosowalam zadnego a dzieci zdrowe
          • czarnaalineczka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:27
            chyba bym musiala caly dzien po domu chodzic do tylu przez mojego czarnego kocurka smile
            • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:49
              ja tez a mam dwa czarne kociaki, mieszkam pod trzynastka i telefon ma koncowke 13 wiec w razie czego mam na co zgonic hi,hi, hi
              • nanuk24 Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 30.07.11, 01:00
                tak myslalam, ze sobie jaja w pierwszym poscie robisztongue_out
            • kota_marcowa Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 30.07.11, 00:45
              Co ciekawe Anglicy i Amerykanie wierzą, że to białe koty przynoszą pechasmile
      • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 18:05
        90%, tiaaa suspicious. Jak u Wędrowycza w butelce albo w wyborach na Białorusi wink
        Jak kto goopi, zawsze szuka wspólników wink
        • aniaurszula Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 21:59
          oj prawda boli
          • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:00
            Kolejna uważająca swoje rojenia za obiektywną prawdę.
    • iin-ess Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 14:14
      kfiatuszkowa napisała:


      > Mi teściowa powiedziała że jak będąc w ciąży będę dotykać psa to dziecko bd mia
      > ło psią łapkę a już napewno myszkę gdzieś na ciele!

      chyba łatkę
      • iin-ess Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 14:17
        Stare przesądy medyczne zabraniały obcinania kołtunów z obawy przed negatywnym wpływem na zdrowie (zaburzenia psychiczne, ślepota). Noszenie kołtuna miało chronić przed chorobami i diabłem. Najdłuższy zachowany kołtun znajduje się w Muzeum Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego, pochodzi z XIX w. i mierzy po rozwinięciu 1,5 m długości. big_grinbig_grinbig_grin
        • mdzik-k Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 17:41
          haaa haaa haaaaaaa, ale się uśmiałam!!!!
          Mi koleżanka na kursie powiedziała, jak chciałam jej rzucić długopis, żebym nigdy w ciąży tego nie robiła - bo poronię. wink , przez kable żebym nie przechodziła, bo dziecko będzie owinięte pępowiną i jak się przestraszę, to tam gdzie się dotknę będzie dziecko miało myszkę.....
          Nic się nie sprawdziło, inaczej dziecko byłoby całe w cętki jak dalmatyńczyk.
        • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 18:07
          Ponoć kołtuny miały płeć big_grin
          • edelstein Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 29.07.11, 22:37
            [Przesady to czesc naszej kultury i uwazam je za mile urozmaicenie rzeczywistosci.W znakomitej wiekszosci sa nieszkodliwe, no chyba, ze komus ta czerwona wstazka przy wozku szkodzi.Ja nigdy nie posiadalam, dziecku nic nie jestbig_grin
    • sueellen Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 30.07.11, 00:11
      Żona mojego ojca niby kobieta po studiach, na wysokim kierowniczym stanowisku, a jak czasem dowali mądrością ludową, to mnie zbija z nóg. Nie bardzo wyczuwam czy to tylko żart (mam nadzieje, że żart) czy mówi to poważnie.
      • paliwodaj Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 30.07.11, 01:10
        moja znajoma z okolic Irkucka w Rosji, gdy jej nowonarodzona coreczka dostala kolek wraz z mezem zrobili tak: on obsikal sobie reke, reka ( mokra jeszcze) posmarowal dziecku brzuszek, czolo, nogi i rece i podobno malej kolki przeszly jak reka odjal.
        Polecam serdecznie wyprobowac ( oj chyba musze napisac tez na niemowlaku oddzielnego posta)
        • zdecydowana_brunetka Re: Przesądy - można umrzeć... ze śmiechu 30.07.11, 13:57
          Aż strach pomyśleć, czym tatuś by je wysmarował, jakby nie podziałała terapia nr 1. I do tego pewnie od środka wink
          Do mojego profesora przyjeżdżała znajoma też gdzieś z Sybiru. Wg niej przestępstwem było ... mycie włosów podczas miesiączki, co miało "bardzo osłabiać organizm". Nie wolno też było prać w piątki i pić wódki w środę (nie pamiętam dlaczego, a zdziwiło mnie, że w Rosji w ogóle mieli jakąś obrzędową formę prohibicji wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja