ulka_e
19.05.04, 08:01
Mija już rok odkąd przyszedł na świat nasz synuś, z jednej strony tylko 12
miesięcy a z drugiej aż 12 miesięcy które pokazały że bycie matką to nie taka
łatwa sprawa. Stara już jestem z dużym starzem małżeńskim a mały to była
bardzo planowana decyzja tylko że życie toczy się po swojemu, 18 miesięcy
czekaliśmy robiliśmy różne badania zanim usłyszałam od lekarki "to ciąża",
wtedy myślałam że będę silna że nie będę sie złościć że przy dziecku będę
robić wszystko sama i co gdy mały miał 8 miesięcy zwiałam do pracy
Kocham go do szalństwa ale złości mnie gdy cały czas ciagnie mnie za spodnie
i chce być na rękach staram się ale mi nie zawsze wychodzi, może nie każda
kobieta ma taki sam instykt macierzyński, przecież niektóre z nas pracują w
żłobkach, przedszkolach są pediatrami a inne nigdy nie odnalazły by się w
tych zawodach a to przecież nie świadczy że są złymi matkami
Teściowa mówi że dzieci nadają sens życiu, mój sens życia się nie zmienił
dalej nie wiem po co się żyje jeśli się ma umrzeć, ale wracają do synka jeśli
ktoś będzie chciał go skrzywdzić to ostrzegam zabije.
pozdrawiam