Powrót do pracy po 4-letniej przerwie

03.08.11, 06:46
Dziś jestem umówiona na rozmowę w sprawie pracy. Dokładnie po czterech latach i pięciu miesiącach przerwy. Jestem odrobinę zestresowana,ale spokojna. Praca skromna,w delikatesach,ale dla mnie ważna-wreszcie wyrwę się z domu i będę mieć własne pieniądze. Wyżej już nie sięgam,nie jestem już najmłodsza,wykształcenie wprawdzie wyższe,ale nie szkoliłam się ani nie douczałam-nie było czasu. Nad językiem obcym też musiałabym sporo popracować,wywietrzało z głowy. Owszem,chętnie poszłabym na jakieś kursy,ale z kasą krucho,z czasem też,mąż bez przerwy w pracy,nikt z rodziny nie pomaga mi w opiece nad synkiem. Potrzebuję dobrego słowa i wsparcia,którego nie mam w rodzinie,no,oprócz męża,który jest bardzo dobrym człowiekiem i przyjacielem,ale ma masę swoich spraw zawodowych. Koleżanki przestały już dzwonić,nigdy nie mam czasu wyrwać się choćby na kawę,nie mam z kim pogadać od serca.Moje życie to tylko obowiązki,obowiązki,obowiązki. Mam cichą nadzieję,że uda mi się dostać tę pracę,jak nie,to trudno,będę szukać dalej. Może w jakiejś sieci? Trzymajcie kciuki.
    • poppy_pi Re: Powrót do pracy po 4-letniej przerwie 03.08.11, 07:41
      Trzymam mocno smile
    • martaborys Re: Powrót do pracy po 4-letniej przerwie 03.08.11, 08:14
      Witam
      jestm w takiej samej sytuacji. W domu siedzę już trzy lata. Zaczęłam szukać pracy, narazie tylko kilka rozmów było i nic. Zyjemy skromnie ale dajemy radę, jeszcze nie jestem sfrustrowana bo krótko szukam. Pewnie bedzie gorzej jak przez kilka miesięcy niczego nie znajdę.
      Trzymaj się i powodzenie na rozmowie!!
    • adwarp Re: Powrót do pracy po 4-letniej przerwie 03.08.11, 09:09
      trzymaj się, będzie dobrzesmile


      p.s."Koleżanki przestały już dzwonić,nigdy nie mam czasu wyrwać się choćby na kawę,nie mam z kim pogadać od serca.Moje życie to tylko obowiązki,obowiązki,obowiązki.

      nie rozumiem,aż tak trudno się gdzieś wyrwać, choćby z dzieckiem?
    • hakeldama Re: Powrót do pracy po 4-letniej przerwie 03.08.11, 10:12
      Przesyłam dobre wibracje. Ja od 3 dni znowu jestem w pracy, po 2,5 roku przerwy i nicnierobienia wróciłam do zawodu. Jest super! a za ciebie trzymam kciuki!
    • lilka69 o ile nie macie rozdzielnosci majatkowej 03.08.11, 13:00
      to pieniadze sa WSPOLNE.
      kolejna biedna kobita, ktora dala sobie wmowic , ze jest inaczej. wielbie mojego mez od 15 lat za to, ze dla niego pieniadze sa wspolne choc dochody od zawsze mial wielkokrotnie wieksze niz ja. jest wspolne konto, biore ile potrzebuje, NIGDY nie sprawdza na co, po co.

      i co wiecej- jak jest okazja i dyskusja miedzy znajomymi zawsze ich indoktrynuje, ze w malzenstwie wszystko powinno byc wspolne bo wtedy dobrze dziala oprocz recznika, szczotki do zebow i innych drobnych rzeczy.
      • lilka69 Re: o ile nie macie rozdzielnosci majatkowej 03.08.11, 13:03
        no i wmawiasz sobie,ze jaki to dobry maz ...nie jest dobry skoro pozwala abys miala SAME OBOWIAZKI bez czasu i ...pieniedzy dla siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja