ewaewa123
03.08.11, 14:59
Na bazie innego wątku ( o opłacalności wynajmu mieszkania w miejscowości turystycznej). Czy naprawdę uważacie, że posiadając coś atrakcyjnego np. mieszkanie w Sopocie, willę w Zakopanym, apartament w Krakowie, oczywiście jako miejsce wypadowe, nie stałego zamieszkania, wstydem jest branie od znajomych, dalszej rodziny jakiegoś ekwiwalentu pieniężnego za użyczenie tej posiadłości na jakiś czas.
Bo rozumując w ten sposób można pójść dalej, jak pisałam w tamtym wątku stomatolog z rodziny nie bierze pieniędzy za opiekę stomatologiczną rodziny i znajomych.
Można to rozszerzyć na wszystkie sfery życia. Jakże łatwiej by nam sie żyło, tylko nie po to wymyślono pieniądz, żeby uskuteczniać gospodarkę barterową lub wdzięcznościową.
W sumie to pewnie zależy od charakteru zarówno osoby biorącej jak i dajacej. W moim przypadku jest to o tyle trudne,że nienawidzę zobowiązań, bo nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie czas na rewanż. Może w najmniej spodziewnaym i odpowiednim momecie.
Co o tym sądzicie?