Co jest nie tak z tymi kobietami??

05.08.11, 14:20
Mój kolega, super facet, wykształcony, na poziomie, kochający rodzinę na zabój właśnie poinformował mnie, że rozstał się z żoną. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jak jego żona urodziła 2 dziecko okazało się, że ma raka. Walka była ciężka, długa, przeszli przez wszystko razem, on ją wspierał, całkowicie przejął opiekę nad dziećmi, woził ją po szpitalach, naprawdę sprawdził się w tych ciężkich chwilach. Minęło kilkanaście miesięcy i bach, rozstanie. Okazało się, że bardzo buntowała ją jej rodzina, wytykając mu błędy (nie umiał gotować, więc na początku kupował obiady w barze - dla siebie i starszego syna i tego typu "błędy"), czarę goryczy przelało zdanie teściowej, że "nie wiadomo czy to nie on jest winien tego, że ona zachorowała na raka"!!! No k..wa jego mać, cios prosto w serce.
Do tego, żona się odrealniła, zajęła się całkowicie działaniem w fundacji, dziećmi zajmują się albo jej (prawie były) mąż, albo jej rodzice - dlatego tak bezwarunkowo ich słucha.
Piszę to, bo jestem oburzona. Nie tylko faceci są sk....lami, którzy biją i piją, porzucają i zdradzają, baby to też niezłe wariatki.
I wiem, że zaraz mnie tu zlinczujecie, bo na pewno nie był taki dobry itp. Ale to nieprawda. Był chyba za dobry....
    • malila Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:25
      Nie wiem, co jest z tą kobietą czy z innymi. Wiem, jak jest z moją kumpelą. Miała raka. Miała wtedy wsparcie męża. Ma długi staż małżeński. I myśli o rozwodzie. A mnie to wcale nie dziwi.
      • echtom Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:32
        > I myśli o rozwodzie. A mnie to wcale nie dziwi.

        Chcesz powiedzieć, że takie doświadczenie może zupełnie przewartościować życie?
        • forumowiczka.to.ja Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:34
          echtom napisała:

          > Chcesz powiedzieć, że takie doświadczenie może zupełnie przewartościować życie?
          >
          Też o tym myślałam, że on za dużo widział, że rozstając się z nim, odcina jakby całkowicie przeszłość, w tym przede wszystkim chorobę.
        • malila Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:40
          Nie. Chcę powiedzieć, że choroba, oraz to, że mąż w czasie choroby wspierał żonę, nie ma tu nic do rzeczy. Przyczyną jej myśli o rozwodzie jest relacja między nią i mężem, która i przed chorobą i po chorobie jest taka sama. Choroba co najwyżej może pomóc pewne rzeczy sobie uświadomić, np. rzeczywistą jakość tej relacji, upływający czas, itp.
    • tosterowa Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:28
      teściowa to słowo kluczowe ;P

      a tak btw, nie czujesz się dziwnie zakładając wątki, w których opisujesz życie swoich znajomych na ogólnopolskim, otwartym forum?
      • forumowiczka.to.ja Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:33
        tosterowa napisała:

        nie czujesz się dziwnie zakładając wątki, w których opisujesz życie
        > swoich znajomych na ogólnopolskim, otwartym forum?

        Przepraszam Cię, ale pytanie bez sensu. A kto wie kim ja jestem? A tym bardziej, w jaki sposób odnajdzie moich znajomych, czy też domyśli się o kogo chodzi???
        • tosterowa Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:41
          no ja bym się poczuła nieswojo, jakbym przeczytała swoją historie na forum, a od takiej znajomej jak Ty bym się zdystansowała dość mocno. Pomyśl o tymwink
          • forumowiczka.to.ja Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:45
            tosterowa napisała:

            > no ja bym się poczuła nieswojo, jakbym przeczytała swoją historie na forum, a o
            > d takiej znajomej jak Ty bym się zdystansowała dość mocno. Pomyśl o tymwink

            Kilka faktów nieistotnych dla oglądu tematu przemieniłam na tyle, że ci znajomi nie odnajdą się w tym. Nie martw się, nie jestem pustym łbem walącym bezpośrednio faktami wink Zdaję sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji, więc spoko.
          • majenkir Re: 05.08.11, 14:49
            Taaaa, wszyscy czytuja emame big_grin.
            Nikt tu nazwisk, adresow, telefonow nie podaje.
            Wezcie juz wyluzujcie, co?
          • rosapulchra-0 Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 18:57
            tosterowa, ty tak serio? shock
          • jowita771 Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 18:57
            tosterowa napisała:

            > no ja bym się poczuła nieswojo, jakbym przeczytała swoją historie na forum, a o
            > d takiej znajomej jak Ty bym się zdystansowała dość mocno. Pomyśl o tymwink

            Nie przesadzaj. Przecież to nie jest historia, która mogła się zdarzyć tylko jednej osobie, więc niby jak ktoś miałby siebie w tym rozpoznać ponad wszelką wątpliwość?
            • nangaparbat3 Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 19:22
              Jeśli wie, kto kryje się pod autorskim nickiem, to nie ma wątpliwości.
              • rosapulchra-0 Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 19:42
                nangaparbat3 napisała:

                > Jeśli wie, kto kryje się pod autorskim nickiem, to nie ma wątpliwości.
                Na moje tu jest podpowiedź:
                nie czujesz się dziwnie zakładając wątki, w których opisujesz życie
                > swoich znajomych na ogólnopolskim, otwartym forum?

                Przepraszam Cię, ale pytanie bez sensu. A kto wie kim ja jestem? A tym bardziej, w jaki sposób odnajdzie moich znajomych, czy też domyśli się o kogo chodzi???
    • z_lasu Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:34
      Ale co niby jest nie tak? Normalne są. Pani się wymiksowała, bo mogła. Większość facetów tak robi i mało kogo to oburza. Większość kobiet tak nie robi (a nawet o tym nie pomyśli), bo nie może, bo nie ma kogoś kto mógłby skutecznie, odpowiedzialnie i całkowicie przejąć opiekę nad dziećmi.
    • ida_listopadowa Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:38
      No niestety, to nie chodzi o to "co jest nie tak z tymi kobietami". Tu chodzi o coś ZUPEŁNIE innego - tak zwaną "ciężką próbę". Większość ludzi i związków nie daje temu rady.

      Ludzie rozstają się czasem w najdziwniejszych momentach, jeżeli się na to patrzy z boku. Na przykład: po tragicznej śmierci dziecka, gdzie wszystkim wydaje się, że zrozpaczeni rodzice będą się wspierać. Albo po tym jak mąż-alkoholik przestaje pić - i jego żona się z nim rozwodzi właśnie wtedy, chociaż kiedy 20 lat pił trwała w małżeństwie jak nikt inny.

      Popularne powiedzenie (niby z Nietzschego przejęte) "co cie nie zabije, to cię wzmocni", jest absolutnie błędne w prawdziwym życiu. Każdy kryzys osłabia, straszny kryzys osłabia strasznie.

      Doświadczenie ciężkiej, okaleczającej, śmiertelnej choroby jest czymś takim. Często ktoś, kto zachoruje, zaczyna się zachowywać jak potwór. Jak to powiedziała Doda "Nergal jest teraz na planecie JA". Z kimś takim nie da się żyć.
    • czarnaalineczka Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:43
      nie rozumiem o co ci chodzi
      po 1 kto chcial rozstania ?
      po 2 co ma zdanie tesciowej do rzeczy ?
      po 3 czy uwazasz ze ktos kto przeszedl ciezka chorobe musi zostac z mezem z no nie wiem
      wdziecznosci ,ze ja nie opuscil ?
      po 4 co jest odrealnionego w zajmowaniu sie fundacja?
      ona nie ma prawa do swojego zycia czy jak ?
      • forumowiczka.to.ja Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:50
        czarnaalineczka napisała:

        > nie rozumiem o co ci chodzi

        no wiesz ? <foch>

        > po 1 kto chcial rozstania ?

        ona

        > po 2 co ma zdanie tesciowej do rzeczy ?

        ma, bardzo wiele, bo jak ktoś ci przez lata wbija do głowy same argumenty na nie, to jednak w pewnym momencie, ulegasz.

        > po 3 czy uwazasz ze ktos kto przeszedl ciezka chorobe musi zostac z mezem z no
        > nie wiem wdziecznosci ,ze ja nie opuscil ?

        nie, tak nie uważam, ale uważam że nalezy brać pod uwagę to, że nie jest się samemu na tym świecie, że jest 2 dzieci, które kochają i chcą mieszkać z ojcem, a nie widywać go co jakiś czas.

        > po 4 co jest odrealnionego w zajmowaniu sie fundacja?

        nic, oprócz tego, że zajmujesz się również i innymi aspektami zycia.

        > ona nie ma prawa do swojego zycia czy jak ?

        ma prawo.

        Aktualnie mam tragiczny spadek formy, muszę się jakiejś kawy napić, bo mi procesor zaczął zwalniac....
        • czarnaalineczka Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:52
          to smacznej kawki zycze smile
          • forumowiczka.to.ja Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:59
            czarnaalineczka napisała:

            > to smacznej kawki zycze smile
            >
            wink ale jak się odmulę, to wrócę !
    • imasumak Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 14:54
      A nie jest przypadkiem tak, że ona potrzebuje tej działalności w fundacji, a on nie rozumie jakie to jest dla niej ważne?
      • wuika Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 15:02
        Widzicie! Jednak zły facet wink
        I nie, nie chcę się wdawać w polemikę, kto co zrobił, kto czego nie zrobił, kto był winien, albo kto nie. Nie znam sytuacji, nie mnie ją oceniać. Tylko chciałam tak zauważyć, że nie zawsze trzeba szukać powodu, dla którego jedna osoba zostawia drugą, akurat w drugiej osobie. I nie chodzi o to, że nawet anioła można zostawić, bo wiadomo - nikt nie jest idealny w 100%, ale o to, że czasem powody zostawienia drugiej osoby nie tkwią w niej, tylko w tej pierwszej - zostawiającej. I wtedy bez sensu jest wykazywanie, jaka ta druga osoba była dobra, wspierająca, zajmująca się, cokolwiek - bo niekoniecznie w niej musi być powód rozstania.
        • imasumak Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 19:10
          wuika napisała:

          Widzicie! Jednak zły facet wink


          Przecież ja nie twierdzę, ze jest zły.
      • jamesonwhiskey Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 15:36
        > A nie jest przypadkiem tak, że ona potrzebuje tej działalności w fundacji, a on
        > nie rozumie jakie to jest dla niej ważne?

        pozostawiajac ta akurat sytuacje na boku

        to sa rzeczy wazne i wazniejesze
        i nie wiem dla czego to on mialby rozumiec jej widzimisie
        a on juz jego potrzeb widziec nie musi
        • imasumak Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 19:29
          Małżeństwo to nie jest walka i próba sił.
          Przypuszczam, że dla tej kobiety, po tym jak otarła się o śmierć, pomoc w fundacji daje jej poczucie, że robi coś naprawdę ważnego.
          To dość typowe dla osób, które przeszły tak ciężką chorobę.
          Oczywiście powinna znaleźć jakąś równowagę między działalnością społeczną, a innymi aspektami życia, jednak pewnie nie jest to dla niej łatwe.
          I teraz tak - z jednej strony są rodzice, którzy pomagając, akceptują jej zachowanie, a z drugiej strony jest mąż, który oczekuje od niej, żeby się bardziej zaangażowała w to, w czym ją wyręczają rodzice. Osobie, na której przez cały czas skupiała się uwaga całej rodziny, trudno jest zrozumieć, że nagle ktoś od niej czegoś oczekuje, dlatego powrót do normalności bywa trudniejszym doświadczeniem niż sama choroba.
          Nie wiem na ile ta kobieta jest zdeterminowana, żeby odejść od męża, ale być może jest tak, że potrzebują po prostu oboje fachowego wsparcia.
    • purpurowa_komnata Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 15:15
      Forumowiczka...
      Ja nie rozumiem jednego- już w 3 Twoim poście jest o własnoręcznie przygotowywanym jedzeniu (samodzielne wykonanie kurczaka, którego uwielbia mąż, o Kaśce co koszmarnie gotuje, albo wcale nie gotuje, o mężu, który kupował w barze obiady).
      Dobrze,ze choć dla tego męża łaskawa jesteś...Zresztą dla swojego również.
      Ja Cię nie zlinczuję- ich życie, ich decyzje...
      • forumowiczka.to.ja Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 15:20
        purpurowa_komnata napisała:

        > Forumowiczka...
        > Ja nie rozumiem jednego- już w 3 Twoim poście jest o własnoręcznie przygotowywa
        > nym jedzeniu (samodzielne wykonanie kurczaka, którego uwielbia mąż, o Kaśce co
        > koszmarnie gotuje, albo wcale nie gotuje, o mężu, który kupował w barze obiady)
        > .
        > Dobrze,ze choć dla tego męża łaskawa jesteś...Zresztą dla swojego również.

        Hmmmm, faktycznie coś w tym jest....u mnie kuchnia, obiad wspólny to bardzo ważny element dnia. Może dlatego tak na to zwracam uwagę.
        Ale przecież na forum się wygadam, zainteresowanym głowy nie truję wink

        > Ja Cię nie zlinczuję- ich życie, ich decyzje...
        >
        • purpurowa_komnata Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 15:24
          > Hmmmm, faktycznie coś w tym jest....u mnie kuchnia, obiad wspólny to bardzo waż
          > ny element dnia. Może dlatego tak na to zwracam uwagę.

          Pocieszę Cię dla mojego męża również- jednak on w odróżnieniu od Ciebie lubi jedynie jeść wink
      • bi_scotti Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 15:22
        Ocenianie cudzych zwiazkow na podstawie fragmentow ich zyciorysow jest sporym naduzyciem. Widocznie im nie po drodze. Zdarza sie. Czy choroba zony proces rozpadu zwiazku spowolnila, przyspieszyla, sprowokowala ... nigdy sie nie do wiemy. Rownie dobrze mogla w ogole nie miec wplywu na przebieg wydarzen. Skoro on taki porzadny i fair a ona juz ma sie lepiej fizycznie to przynajmniej rozstanie powinno przebiec moze mniej dramatycznie niz u wielu par, ktore skacza sobie do oczu i niszcza wzajemnie resztki szacunku jaki kiedys dla siebie mieli. Skoro tych dwoje, o ktorych piszesz, ma sie rozsatac, nalezy im tylko zyczyc zeby umieli to zrobic w cywilizowany sposob. Life.
    • atowlasnieja Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 15:31
      Czy uważasz, że ona powinna z wdzięczności za wszelką cenę pozostać przy mężu przy którym z jakiś ważnych dla niej przyczyn nie widzi swojej przyszłości? Przyczyna może być nawet bardzo paskudna ("przypomina jej najgorszy moment w JEJ życiu") lub prozaiczna (ciągnęła ten wózek z przyzwoitości "dla dzieci" a rak uświadomił jej, że nie ma ochotę zostać z tym facetem POMIMO tego że ON kocha dzieci i JĄ - bo ona nie kocha jego).

      Nie mówię, że rozwód w tej sytuacji (2 dzieci) jest fajnym wyjściem ale na tym forum była dyskusja "Mamy rozwódźcie się"...
      • dynema Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 05.08.11, 15:46
        Ten sposob myslenia troche mi ciagnie " zaprosil mnie na tak droga kolacje to mu zrobie loda" wink, albo co gorsza " jest taki mily to wyjde za niego bo ladnie prosi"...

        Ja wiem ze to milo ze karmil wlasne dziecko jak stojaca zazwyczaj przy garach zona (skoro gotowac nie umial) nie byla w stanie tego zrobic, ale to nie powod aby to tych garow po chorobie wrocic. Wierze ze takie wydarzenia moga przewartosciowac komus caly swiat i dac poczucie ze zycie jest za krotkie aby je spedzic z kims nudnym/ niegotujacym/ slabym w lozku/ cokolwiek innego.
    • nangaparbat3 Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 00:16
      A jaka jest Twoja rola w tym wszystkim? Życzliwej powierniczki męża "kochającego rodzinę na zabój"?
      Mnie oburzył Twoj post. Rzucanie k...ami w stronę kobiety, która porzeżyła prawdziwy dramat, i o której malo co wiesz. Bo też co znajoma moze wiedzieć o tym, co naprawde się dzieje między parą żyjących z sobą ludzi? Nawet jeśli jej mąż Ci się zwierza - znasz tylko jego punkt widzenia.
      • bye.bye.kitty wzmacniam głos :) 06.08.11, 16:05
        podpisuję się pod twoim postem, Nangaparbat. W pierwszej chwili myślałam, że to jakieś żarty. Możliwe zresztą, że facet buduje sobie wygodną martyrologię i tyle.
        • nangaparbat3 Re: wzmacniam głos :) 06.08.11, 18:34
          Dzięki. Strasznie mnie ruszyła ta napaść, z wiekiem tolerancja mi sie ulatnia, przynajmniej w niektórych kwestiach.
    • yenna_m Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 00:31
      osoba chora funkcjonuje na zupelnie innym poziomie - to czas przewartosciowywania priorytetów

      myślę, że kobieta spieszy się żyć

      po chorobie (zwłaszcza takiej poważnej) świat wygląda inaczej i jest ogromny głód życia (i konczenia np nie do końca satysfakcjonujących związków)
    • wartosc.energetyczna Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 18:43
      to jest ich prywatna sprawa, ja się nie mieszam w cudze sprawy małżeńskie, nawet jeśli chodzi o najbliższych przyjaciół. jeśli ktoś chce to mogę wysłuchać i pocieszyć ale wyroków nie wymierzam, bo jak jest między nimi to tylko oni wiedzą

      no ale żeby oburzać się na stosunki pomiędzy żoną kolegi a jej matką trzeba być zdrowo fiźniętym tongue_out
    • leeloo2002 Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 19:37
      No to jest jego wersja historii, może jego żona ma na ten temat inne zdanie
      • alanis11 Re: Co jest nie tak z tymi kobietami?? 06.08.11, 21:40
        Miałam raka , mąż trzymał nade mną miskę gdy wymiotowałam po chemii , widział jak cierpię , potrafił zarywac ze mną noce gdy to siedziałam do rana w wannie z gorącą wodą i jęcząc z bólu z powodu bólu kości po wlewach , miałam afty w ustach , nie mogłam jeść ,zgolił mi włosy zaraz po diagnozie , chudłam wygladałam na prawde źle ,byłam nieznośna ,zbuntowana , histeryczna ,wytrzymywał.,Nie wyobrażam sobie że miałabym go zostawić. Pewnie mnie jeszcze to czeka bo diagnoza nowotwór to bomba na której się siedzi już do konca życia kiedys wybuchnie niestety ,mam tego świadomość. ale wróciłam do życia minęło 7 lat i juz o tym nie myślę , nie działam w żadnych fundacjach czy stowarzyszeniach , nie odwiedzam stron tematycznych , nie kontaktuje się z ludźmi w remisji , po prostu żyję nie myślac o tym co było dopóki znów mnie nie zwinie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja