Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzieci.

08.08.11, 13:17
Nosze się z zamiarem zakupu nowego roweru dla siebie, w celu dojeżdzania sobie czasem do pracy, ew rekreacyjnie.
Po prostych, twardych nawierzchniach, do tego przystosowanych tylko i wylacznie. Zadnych wyczynów, spokojna jazda, tylko sciezki rowerowe.

Dodatkowo chciałabym kupic fotelik dla dziecka by czasem ją ze sobą zabierac.

Na co zwracac uwagę? Jaki ma byc ten rower? Jaki ma byc fotelik? Jaki kask?
Przyznam ze jestem zainteresowana tym:

www.decathlon.com.pl/PL/fotelik-dzieci-cy-smiley-2011-172066594/
www.decathlon.com.pl/PL/rockrider-5-0-damski-2010-141021338/

Ale nie wiem czy to to dobre?
Poradzcie, na co patrzec?
    • katia.seitz Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:29
      Hej,
      Na początek może pożycz od kogoś rower i fotelik i sprawdź, jak się czujesz z wożeniem dziecka. My dużo jeździmy z maluchem, i nie tylko po ścieżkach rowerowych, ale zawsze jednak synka wozi mąż. Ja próbowałam i niestety fizycznie nie daję rady. Mały waży 15 kg i jest dla mnie za ciężki, tzn. mam problem z utrzymaniem równowagi gdy zsiadam z roweru czy wsiadam. A nie jestem jakimś strasznym chucherkiem. Widziałam, że kobiety wożą często dzieci w tzw. przyczepce rowerowej - to chyba jest fizycznie mniej obciążające.
      • 18_lipcowa1 Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:31
        Widziałam, że kobiety wożą często dzieci w tzw. przyczepce rowerowe
        > j - to chyba jest fizycznie mniej obciążające.

        wydaje mi sie ze 2 latek to juz za duzy na takie cos
        a moze sie myle?
        • katia.seitz Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:32
          Nie, powinno być okej - sąsiadka wozi w takiej przyczepce dwójkę (trzylatka i półtoraroczniaka wink
          • 18_lipcowa1 Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:38
            wolałabym fotelik, ale załamałas mnie tym ze to tak bardzo ciezko
            • joanna_poz Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:45
              > wolałabym fotelik, ale załamałas mnie tym ze to tak bardzo ciezko

              potwierdzam.
              mi też było za cięzko, miałam problem już przy samym ruszeniu - wiec syn jeździł tylko z tatą.
            • dzoaann Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 15:56
              ja jezdzilam nawet z 5 latkiem. ja i tylko ja, maz okazjonalnie. NIgdy mi nie bylo jjakos strasznie trudno. Wiadomo, ze czuc obciazenie, ale ja spoko dawalam radesmile
              Rower mam podobny do tego z linka i jest fajny, a najbardziej fajne sa w nim duze kola, wieksze niz zazwyczaj i na takich latwiej i szybciej sie jedzie. Męża nawet z fotelikiem latwo bylo scignacsmile
              a fotelik tez w miare. Nie wiem jak ten sie montuje, ale polecam takie rozwiazenie jakie ja mialam. Ta puszka do wczepiania fotelika jest na stale na rowerze, a fotelik mozna wpiac i wypiac za pomoca jednej blokady. Moj dodatkowo ma z boku schowki co jest przydatne. Ale byl kupowany 10 lat temu, teraz pewnie mozna znalezc fajniejsze. Kolezanka ma taki, ktory lekko sie odchyla, gdy dziecko zasniesmile
            • sotto_voce Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 17:11
              Ważę 49 kg, wożę syna 17,5 kg plus często spore nierównomiernie rozłożone zakupy. Nie przypuszczałam, że można mieć problem z równowagą przy wsiadaniu i zsiadaniu. Co do tego "ciężko" - wysiłek fizyczny jakiś jest, nie ukrywam - coś pomiędzy pchaniem wózka a jazdą samochodem.
    • a-martusia1 Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:37
      Po prostych, twardych nawierzchniach, do tego przystosowanych tylko i wylacznie
      > . Zadnych wyczynów, spokojna jazda, tylko sciezki rowerowe.

      - rower miejski - holenderski.
      Co do fotelików markę którą podajesz jest dobra. Na rynku są foteliki które mają możliwość odchylenia oparcia do tyłu - dziecko wygodniej śpi. np. coś takiego:

      www.napieraj.pl/xoops/modules/wfsection/article.php?articleid=226
      Rower najlepiej kup w renomowanym salonie. Tam Ci doradzą. Zamontują fotelik.
      Pozdrawiam
    • katia.seitz Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:37
      A co do fotelika - mamy dokładnie taki jak zalinkowałaś i jest w porządku. Zapięcie solidne, w montażu i demontażu łatwy.
    • wzosia Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:38
      Na fotelikach się nie znam ale moim zdaniem nie najlepszy model roweru wybrałaś. To jest "góral" przystosowany do jazdy w terenie. Ma inną geometrię ramy - jedziesz mocno pochylona do przodu. Jesli rower ma być do jazdy na równym terenie, asfalt, ubita droga to lepiej wybrać rower typu trekking (wtedy tez można wybrać sie w teren ale pozycja jest wygodniejsza) albo całkiem komfortowy rower miejski. Zajrzyj na stronę Krossa - jest duży wybór całkiem atrakcyjnych cenowo rowerów. Ich wadą jest waga. Więc jeśli musisz rower dźwigać po schodach to Kross niezbyt się nadaje. Inne firmy to wg mnie Merida, wheeler, maxim, author, unibike.
    • wiera1 Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:42
      Nie jestem ekspertem - mówię z własnego doświadczenia:

      * Fotelik - zwróciłabym uwagę na łatowość montowania i zdejmowania z roweru/na to jak szerokie jest miejsce na but/czy fotelik (a więc dziecko) będzie bardzo blisko mojego siodełka czy da się trochę dalej przesunąć (jak małe dziecko - no problem ale potem przy pedałowaniu buty dziecka mogą być b.blisko moich pedałów)/ jeśli moje dziecko zapowiada się na "duże dziecko" to też patrzę pod tym kątem co będzie za kilka lat - nie wszystkie dzieci są proporcjonalne (np. jedni mają długie nogi a inne długi tułów) a potem okazuje się, że nogi na foteliku prawie pod brodą wink

      *Rower- jeśli droga prosta i równa to chyba nie będzie potrzebny jakiś super system przekładek-zmiany biegów. Na pewno zwróc uwagę na siodełko - nie może być twarde bo po takiej jeździe zostanie Ci chód marynarski - pewnie czeka Cię wymiana (jak się zdecydujesz) bo producenci dają twarde i raczej wąskie siodełka.

      P.S Rower mi się podoba a fotelik wygląda OK smile
    • czarnaalineczka Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:56
      a moze rowero wozek ?
      stabilniejszy ( wiecej kol )
      • 18_lipcowa1 Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 13:59
        a jak toto wygląda?
        • czarnaalineczka Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:08
          www.youtube.com/watch?v=cdzKnW2noVI
          sa tez rozne "podrobki tagi "
          tez dobre tylko trudniej sie skladaja
      • deszcz.ryb Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:30
        > a moze rowero wozek ?
        > stabilniejszy ( wiecej kol )

        Zgadzam się, taki wózek podczepiany do roweru jest o wiele bardziej bezpieczny niż fotelik. Jak rower z fotelikiem się przewróci, to na glebę leci i rodzic, i dzieciak [a wózek w razie przewrócenia się roweru stoi stabilnie]. Poza tym wózek jest lepiej widoczny na drodze niż sam rower.
    • 18_lipcowa1 a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 14:00
      ze tylko facet da rade wozic?
      bo mnie to troche przeraziło
      • czarnaalineczka Re: a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 14:10
        z kotem na bagazniku jest juz ciezko wiec dzieciem sobie nie wyobrazam jezdzic
        a naprawde duze ciezary wozilam
        tyle ze nieruchome
        a brykajacy kot juz sprawia ze trudno utrzymac roznowage
        wiec nie wiem jak sie da jezdzic z wiercacym sie lub "skaczacym " dwulatkiem
        • katia.seitz Re: a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 14:18
          > wiec nie wiem jak sie da jezdzic z wiercacym sie lub "skaczacym " dwulatkiem

          Nie da się smile - na szczęście naszemu synowi zostało wytłumaczone, że tak nie wolno, i o dziwo się słucha.
          Początkowo, oprócz wiercenia się i robienia nagłych przechyłów na boki próbował też męża drapać i szczypać po plecach oraz zakładać sobie jego koszulkę na głowę wink Teraz zwykle dostaje w rączki coś do zabawy i spokojnie wytrzymuje nawet długie wycieczki. Oczywiście częste postoje (co pół godziny - 40 minut) są obowiązkowe, wówczas dziecko musi się wybiegać, rozprostować nogi.
          • mamaly Re: a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 14:21
            > Początkowo, oprócz wiercenia się i robienia nagłych przechyłów na boki próbował
            > też męża drapać i szczypać po plecach oraz zakładać sobie jego koszulkę na gło
            > wę wink

            Może miał za luźno zapięte pasy. Moja młoda do mnie nie sięgnie big_grin żeby próbować sobie moją bluzkę na głowę zakładać. Ale ja podobnie jak w samochodzie, pasy zapinam ciasno, zgodnie z ich przeznaczeniem. Utrudnia to również skakanie, przechylanie itp.
            • katia.seitz Re: a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 14:26
              Też zapinamy ciasno, ale ten fotelik jakoś u nas jest blisko za siodełkiem zamontowany - może wynika to z konstrukcji roweru.
      • mamaly Re: a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 14:14
        Dla mnie jest ok. Jeżdżę i wożę 3-latkę. Musisz spróbować i tyle. Ja jak już jadę to nie odczuwam żadnego ciężaru. Trudniej rzeczywiście jest ruszyć i trzeba trzymać rower po posadzeniu dziecka w foteliku. Dziecko musi być zapięte pasami i mieć kask. Nigdy nie widziałam dziecka skaczącego i fikającego w foteliku. Jazda na rowerze raczej się dzieciom podoba. Moja młoda czasami mnie kopie nogami w ramach zaczepek big_grin

        • wuika Re: a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 14:17
          Moją znajomą trzyletnia córka kopała non-stop z dzikim wrzaskiem "Mama, prędzej!", bardzo to było zabawne dla wszystkich, poza samą matką oczywiście wink Ale to nie była wada fotelika, czy jeżdżenia z dzieckiem, ale konkretnego dziecka big_grin
      • marika_2006 Re: a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 14:23
        Woziłam i wożę syna (20kg), bez większych problemów, potwierdzam że ciężej jest przy wsiadaniu i zsiadaniu oraz przy większych ruchach dziecka ale da sięsmile
      • zuzanka79 Re: a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 16:14
        18_lipcowa1 napisała:

        > ze tylko facet da rade wozic?
        > bo mnie to troche przeraziło
        Bzdura. Lipcowa ja woziłam 5- latka i bez problemów po drodze niezbyt wyczynowej dało się przejechać i 10 km bez przerwy. Jechałam z nim nawet sama do teściowej 15 km dalej drogą polną, lasem i pod górę. U nas tak jest, że dzieci w foteliku ( teraz Miśkę ) wożę tylko ja, bo przeważnie ze mną jeżdżą. Z tym, że moje dzieci były i są nauczone by się nie kręcić i nie wychylać zbytnio w foteliku. Nigdy nie miałam problemów z utrzymaniem równowagi, wejściem na czy zejściem z roweru. Nigdy też się nie przewróciłam. Do tego obowiązkowo są zapięte nogi ( Miśka się sama upomniała raz jak mi się zapomniało) i kask. I nie ma zmiłuj.
        Dużo jeździmy na rowerach, mamy fajne rasy rowerowe w parku krajobrazowym. Jeździmy różnymi drogami, nie raz po piachu, po polu na przełaj czy po łące.
        Ktoś panikuje i niepotrzebnie cię straszy. Jazda z dzieckiem na rowerze to IMO podwójna przyjemność.
        I dodam jeszcze, że mam jakieś 168 cm w ważę ok 57 kg.
      • duzeq Re: a naprawdę jest tak cięzko ? 08.08.11, 16:17
        > ze tylko facet da rade wozic?
        > bo mnie to troche przeraziło

        Eno, lipcowa, ale pomysl tak troche: co by zrobily Holenderki gdyby tylko ojcowie mogli dzieci na rowerze wozic, bo ze niby ciezkie? Wiem, ze Holandia bardziej plaska jest, ale laski popylaja tu tez z dwojka dzieci na rowerach.
        Ja 2,5 latka jezdze, nie jest ciezko, bez przesady.
    • tagruba Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:09
      Jesli zamierzasz jezdzic tylko po sciezkach rowerowych i nie wyruszac nigdzie w plener to poszukaj roweru z wezszymi oponami bedzie Ci duzo latwiej a je chodzi to fotelik to sama mam taki i moja corka 2.5 roku 15kilo wrecz go uwielbia i ja uwazam ze jest super. Nie czujesz dziecka praktycznie wcale ze masz go za soba i wydaje mi sie ze fotelik jest lepszym rozwiazaniem niz przyczepka. Dodam jeszcze ze mialysmy z cora malu wypadek, otoz poslizgnelysmy sie podczas skrecania na sciezce w lesie a ze jezdzimy dosc predko wywalilysmy orla na bok. Ja cala zlana potem podnioslam sie i sprawdzam co z mala a ona w smiech i mowi ze chce jeszcze raz. Byla dobrze zapieta-pasy na stopach i na piersi no i kask oczywiscie-i nie dotknela nawet ziemi mimo ze rower lezal, wiec polecam ten fotelik.
      • katia.seitz Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:13
        Potwierdzam odnośnie wypadkowości - też się wywaliłam z synem w lesie i chłopak nie dotknął nawet ziemi, nic mu nie było (i stwierdził, że "fajnie tak bam w błoto" wink )
        Ale po dwóch - trzech takich upadkach nie próbowałam z nim więcej jeździć - niestety, łatwiej tracę równowagę, co wynika z tego, że ciężko mi utrzymać rower wraz z dzieckiem. Parę razy o mało go nie przewróciłam przy wsiadaniu.
        Może jednak to ze mną jest coś nie tak, a inne kobitki jeżdżą bezproblemowo wink
    • mamaly Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:11
      Ja jeżdżę sporo na rowerze. Wożę obecnie 3 -latkę. Mam fotelik , jak ten zalinkowany i mam przyczepkę rowerową Croozera for 1 www.aktywnysmyk.pl/przyczepka-rowerowa-croozer/269-przyczepka-rowerowa-croozer-kid-for-1.html (mam starszy model).

      Rower mam turystyczny/miejski. Nie mam problemów z utrzymaniem równowagi z dzieckiem w foteliku. Nie należę do osób jakoś specjalnie silnych. Jak dla mnie fotelik jest ok, ale mój M już nie lubi, on woli przyczepkę, więc może to kwestia gustu. Oczywiście nie ma mowy o tym, żeby postawić rower z dzieckiem w foteliku. Zawsze trzeba dziecko wyjąć !!!!
      Przyczepka jest bardzo fajna, jak się jedzie po prostej drodze. Pod górkę czuć ciężar jak diabli. Przyczepka ma plus w postaci dużego bagażnika. Można spokojnie zabrać mnóstwo rzeczy na piknik czy zrobić po drodze spore zakupy. No i nie straszny jest deszcz (no przynajmniej dla dziecka big_grin )
      Na krótkie trasy i na szybko wsadzam młodą w fotelik, jak jadę dalej to ciągnę przyczepkę.

      Wart zwrócić uwagę, czy na wybrany rower da się fotelik zamontować big_grin Jeśli rower ma pod siodełkiem amortyzator to zapomnij o foteliku. Dodatkowo lepiej mieć rower z błotnikiem, w przeciwnym razem cały błotko/woda/piach będzie leciało na dziecko.

    • mruwa9 Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:24
      Ostatnimi czasy jestem zakochana w rowerach Maxim (polskie, grupy Zasada). To najwygodniejszy rower, na jakim kiedykolwiek jezdzilam, cenowo tez bardzo ok. Ja akurat mam excursion (jezdze czasem w terenie, po lesnych drogach, gorkach i pagorkach), ale maja tez fajne damki. Mielismy fotelik Hamax, trojke dzieci zaliczyl, poszedl w swiat do kolejnych. Sam fotelik bardzo dobry (stabilny, ladny, pasy, z ktorych dziecko samo sie nie wypnie w trakcie jazdy, dopracowany design w postaci chocby takiego detalu, jak wglebienie w oparciu, zeby bylo miejsce na glowe w kasku), ale trzeba zwrocic uwage na mocowanie: fotelik moze byc mocowany do bagaznika lub do ramy roweru. My mielismy te druga wersje (wtedy mozna np. dokupic baze, zeby szybko i bezproblemowo przepinac fotelik miedzy dwoma rowerami), ale tego fotelika nie dalo sie zamontowac do mojego owczesnego roweru (author), bo mocowanie kolidowalo z rama.
      Idealnie byloby jeszcze w sklepie przymierzyc fotelik do upatrzonego roweru, sprawdzic, czy da sie go zamocowac.
      A rowery maxim polecam. Sa przewygodne.
    • szironna Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:29
      rower mam typu góral, syna wożę w foteliku - ma 5 lat (waży ok. 17kg). nie mam żadnego problemu z jazdą, nigdy mi ciężko nie było, a wagę mam motylkową wink zwykle robimy min.20km. i nie jest mi niestabilnie ani też zbyt trudno.
      dziewczyny wyżej dobrze radzą - wypożycz od znajomych rower i przejedź się z dzieckiem. będziesz wiedziała czy czujesz się ok.
      • joasia33 Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:39
        To ja odwrotnie - też mam górala, ale wagę odwrotnie motylkową i kurrrrde, z fotelikiem się boję, za cholerę nie wsiądę. Zatem w foteliku wozi mąż (też mamy Hamaxx, super jest), a ja wożę w przyczepce. I żadne pagórki czy górki mi nie straszne, nie czuję tej przyczepki prawie wcale. Zatem różnie to bywasmile.
        Do tego przyczepka ma zalety wyżej już wspomniane, czyli nie straszny nam deszcz oraz można dużo zapakować (genialny wynalazek, gdy np. zepsuje się samochód, a trzeba duże zakupy zrobić - przetestowanewink).
    • ally Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:34
      O wożeniu dzieci nie mam bladego pojęcia, ale wybór samego roweru nie najszczęśliwszy. Na ścieżkach rowerowych (podobno w Gdańsku są całkiem przyzwoite) wystarczy Ci miejska damka. Ktoś już wyżej napisał - zajrzyj na stronę Krossa, mają niedrogie miejskie rowery.
    • hexella Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:41
      mam taki fotelik, jak ten zalinkowany przez Ciebie. Jest świetny, polecam z czystym sumieniem, korzystamy z niego juz kilka lat dość intensywnie i wielokilometrowo- sprawdza się znakomicie.
      Co do roweru, na Twoim miejscu pomyślałabym o takim, gdzie sylwetka jest bardziej wyprostowana, nie góral, gdzie leżysz i punkt ciężkości przenosi się na ręce i może nie koniecznie holender. Mam taki:
      www.giant-bicycles.com/pl-pl/bikes/model/sedona.w/7743/45777/
      to taki typ mieszany, nadaje się do jazdy po asfalcie, a i na bezdrożach sobie radzi.
      Co do samego wożenia słodkiego ciężaru, to tylko na początku masz wrażenie, że zaraz się gibniesz. Szybko uczysz się łapać równowagę. Ja jeżdżę bardzo często i nie miałam jeszcze mega niebezpiecznych sytuacji.
    • moni_ka30 Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 14:42
      Fotelik ok, rower natomiast lepszy bylby z aluminiowa rama.
      Ja woze swojego syna 18 kg, na zbyt dlugim jak dla mnie rowerze chlopa bez problemu, wiec czy ciazko to kwestia indywidualna.
      • mehil.dam Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 15:46
        E tam ciężko, siostra mojego teścia dwójkę i to starszych dzieciaków na rowerze w trasy 30stko kilometrowe woziła wink Ale ona bardzo energiczna i umięśniona kobietka smile
    • mrs.solis Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 16:06
      Mam rower podobny do tego ,ktory zalinkowalas tak samo jak i fotelik. MOja corka wazy 17 kg. Jesli jezdze po w miare plaskim terenie jest ok. pod warunkiem,ze dziecko sie nie wierci. Ostatnio moja mala wykonala pare gwaltownych ruchow i o malo nie stracilam rownowagi. Z fotelikiem ciezej rusza sie z miejsca, dosc ciezko podjezdza pod gorke i bardzo powolna jazda rowniez jest wykanczajaca. Mam rowniez przyczepke i z nia jezdzi sie o wiele latwiej i prosciej. Nie czuje sie przede wszystkiem ciezaru, bezpieczniejsza dla dziecka i kierujacego, latwo podjezdza sie pod gorki doskonale sprawdza sie rowniez w jezdzie po lesie. W przyczepce dziecko jest osloniete od slonca , od owadow i chroni przed deszczem. Z tylu przyczepki mam miejsce na rozne rzeczy tak wiec moge zapakowac jedzenie picie i dodatkowe ubrania. Rower kup taki ,na ktorym bedzie ci sie dobrze jezdzilo zwroc uwage czy bedzie mozliwosc montazu fotelika badz przyczepki, co do samych akcesoriow zwroc uwage do jakiego przedzialu wagowego bedziesz mogla uzywac w/w rzeczy.
      Najbardziej podoba mi sie ta przyczepka. Niestety z powodu ceny nie posiadam,ale widzialam na zywo w sklepie i jest naprawde solidnie wykonana. Mozna dokupic do niej przednie kolka i zrobic z niej wozek terenowy , jest nawet mozliwosc zamontowania ploz i przeksztalcenie tego w wozek zimowy.
      www.google.com/products/catalog?q=chariot+trailers&hl=en&rlz=1R2TSND_enUS440&prmd=ivns&biw=1180&bih=550&um=1&ie=UTF-8&tbm=shop&cid=5935172739659580143&sa=X&ei=pew_TrXhKcnW0QHP-4W4Bg&ved=0CGoQ8gIwAA#
      • mrs.solis Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 16:09
        tu zimowa wersja
        www.fitsugar.com/Chariot-Child-Strollers-Allows-You-Ski-Your-Kids-987102
    • i_love_my_babies Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 16:21
      ja mam taki rower (tylko czarny):

      www.retrostyl.pl/component/virtuemart/details/74/10/rowery/rowery-pla%C5%BCowe,-cruisery/smooth.html
      dziecko wożę w foteliku podobnym do tego, który zalinkowałaś, nie jest wcale ciężko, rower ma duże koła na cienkich oponach, łatwo się toczywink mam również 3 przerzutki, więc jak pod górkę niewielką też dajemy radę
    • hexe28 Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 16:25
      Mam górala (niestety -bo trochę niewygodny ze względu na nisko osadzoną kierownicę) z ramą i 2 foteliki. Z tyłu jeździ mała (11kg) , a z przodu na specjalnie zrobionym przez mego M foteliku jeździ moja 4-latka (18kg) smile Nie mam problemu z jazdą,. Jedynym problemem może być wsiadanie i zsiadanie, bo rama trochę przeszkadza, a i dziewczyny swoje ważą. Jeżdżę po asfalcie, lasach i polnych drogach i jakoś się kręci. Znajomi się śmieją, że wyglądam jak tramwaj, albo co najmniej rumunka tongue_out
    • sotto_voce Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 16:49
      Od prawie 5 lat przez cały rok oprócz śnieżnych zim wożę kolejne dzieci w (nadal tym samym) foteliku. Jeździmy dużo - do sklepu, do przedszkola, na wycieczki itp. Pytałam męża, czym się kierował przy jego zakupie - powiedział, że wybrał najtańszy dostępnysmile
      Wybór roweru to już znacznie bardziej skomplikowana sprawa. Do jazdy po ścieżkach rowerowych z dzieckiem gorąco polecam rower, który ma w miarę prostą kierownicę, a nie typu "koza" (mniej stabilna), ale nie jest rowerem górskim, bo one mają zbyt dużą odległość między siodełkiem a keirownicą, co wymusza przenoszenie dużej części ciężaru ciała na nadgarstki. Dodatkowo polecam hamulec typu "torpedo", tzn. w piaście, a nie tylko ręczne szczękowe. Jeśli wiesz, że będziesz tower codziennie przenosić i będziesz musiała to robić sama - dobrze mieć aluminiową ramę, bo jest lżejsza. Ale jeśli nosić nie musisz jest to całkiem zbędny wydatek do niewyczynowej jazdy po mieście.
      Do fotelika powinna to być też "damka". Choć pewnie wyczynowcy potrafią przerzucać nogę przez męski rower z fotelikiem i dzieckiem in situ.
    • filipianka Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 16:52
      jak zamierzasz kupić w decathlonie (choć pewnie w innym sklepie z rowerami jest tak samo) to możesz się tam przejechać razem z dzieckiem w foteliku i będziesz wiedzieć jak to jest
      ale nie zrażaj się, bo nie ma ukrywać jest inaczej niż bez balastu, reszta jest kwestią treningu
      a dla tak małego dziecka to raczej bym wzięła ten odchylany do spania (siesta), choć dziś masz wizje krótkich wypraw to może ci się spodoba i to będą całodzienne wycieczki
      • lannntana Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 17:54
        Kupiłam dwa lata temu przyczepkę rowerową. Fotelika również używam,ale tylko na proste,asfaltowe drogi. Wolę jeździć z przyczepką,może ciężej,ale dużo bardziej wygodnie. Przyczepka waży ok.16kg,mój syn 20.Trzeba się trochę napracować,nie ma zmiłuj,zwłaszcza na leśnych,piaszczystych drogach. Fotelik biorę do pociągu,z przyczepką nie chcą nie wpuścić,za dużo miejsca zajmuje i kłopot z wejściem.
    • madame_edith Re: Do emam jezdzących na rowerach i wożacych dzi 08.08.11, 21:36
      Ja mam dokładnie ten fotelik i jedno Ci powiem. Pożałowaliśmy grosza i nie dołożyliśmy do odchylania i teraz klniemy, bo prawie zawsze młoda przybija gwoździa tak się jej rozkosznie jedzie i tata jadąc jej trzyma z tyłu głowę. Bo niestety leci do przodu.
      Co do wożenia, boję się spróbować, wozi chłop.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja