atowlasnieja
08.08.11, 22:18
Dzisiaj doznałam olśnienia. Szykując obiad zerkałam na swoją bardzo chętną do pomocy, ciekawą świata córę. Wyłączyłam słuch, myśli puściłam zupełnym luzem i nagle pojęłam czemu jej nie lubię... Nie powiem o co chodzi bo mi jest wstyd, że jestem aż tak głupia by nie pojąć tego wcześniej a to takie proste. I żeby jednaj przyczyny było mało to nałożyły się na nią jeszcze dwie. Tylko, że fakt poznania genezy mojej awersji guzik mi w tej chwili daje.