Prosze o ocene sytuacji. Co robic?

09.08.11, 11:26
Mój brat ze swoją dziewczyną wybieraja się do mnie na tydzien. Kupili bilety itd i za tydzien maja juz tu byc.
Problem pojawił sie wczoraj, kiedy to dziewczyna brata dowiedziała się ze egzaminy na uczelnie nie sa we wrzesniu ( jak wszedzie) tylko w sierpniu- akurat kiedy oni beda u mnie.
Brat wku...ony, bo od dawien dawna nie był nigdzie na urlopie. Bedzie musiał zrezygnować. Ja mu sugeruję, zeby przyjechał sam. Bo szkoda zeby obydwojgu przepadł wyjazd.
Poza tym, przez szkołe dziewczyny i jej kolokwia i egzaminy nigdzie nie jeżdża juz od dawna.

Powinien sam jechać, czy solidarnie powinien zostac w domu?
Zasugerowałam mu zeby oddał albo jeden bilet, albo zadnego, bo na miejsce dziewczyny mogłby jechać np. mój tata. Powiedzcie jak mu doradzic? I tak zrobi jak bedzie uwazał. Chcialabym mu troche argumentów dac.
    • lilly_about Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:28
      Niech jedzie. Jakby dziewczyna była mądra, to by go osobiście wydelegowała.
    • triss_merigold6 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:29
      IMO spokojnie mógłby przyjechać sam albo z Twoim ojcem. Poświęcanie zaplanowanego od dawna wypoczynku tylko dlatego, że panna ma egzamin czy inne kolokwium, wydaje mi się dość absurdalne.
    • simm-ona Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:31
      Ale to raczej sprawa twojego brata i jego dziewczyny, oni powinni ustalić, co w tej sytuacji zrobić. Ty możesz ewentualnie ponowić zaproszenie dla niego, ojca itp. jeśli spodobałaby się im taka opcja.
    • marzeka1 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:31
      Powinien pojechać.
    • opium74 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:33
      a czy jak odda bilety to np. we wrześniu może do Ciebie przyjechać razem z nią??
      Tobie by to pasowało?
      Np. Teraz przyjechałby tato -/sam? z kimś?/ a we wrześniu brat z dziewczyną??
      Czy to za dużo dla Ciebie?
      Jeśli we wrześniu tez im nie pasuje /lub Tobie/ to bym namawiała na samotny przyjazd, zwłaszcza że jak piszesz od długiego czasu nigdzie nie byli z powodu jej obowiązków
      • madame_zuzu Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:38
        Mnie pasuje caly rok smile Oni przekladali wyjazd z wrzesnia na sierpien ze względu na inne egzaminy big_grin
        Wygoniłam brata do szefa, zeby zapytał czy moze o kilka dni przesunąc urlop. Wyszło, że może. Teraz tylko kwestia przebukowania biletów na 3 dni później i dogadanie z dziewczyną, czy nie ma więcej żadnych niespodzianek egzaminowych w zanadrzu.
        • nangaparbat3 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:55
          > Wygoniłam brata do szefa, zeby zapytał czy moze o kilka dni przesunąc urlop. W
          > yszło, że może. Teraz tylko kwestia przebukowania biletów na 3 dni później i do
          > gadanie z dziewczyną, czy nie ma więcej żadnych niespodzianek egzaminowych w za
          > nadrzu.

          No i super smile
    • szironna Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:36
      Ja na miejscu dziewczyny byłabym za tym, by chłopak pojechał. Raz - odwiedzi siostrę, więc super. Dwa - mam egzaminy, będę się przygotowywała, łatwiej będzie mi się skupić.
      Co brat postanowi - jego sprawa. Niech przegada ze swoją kobietą. Niemniej ja bym była za odwiedzinami.
    • kropkacom Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:38
      Niech brat sam zadecyduje co zrobić. Jedynie jak poprosi o radę wyraź swoje zdanie.
      • madame_zuzu Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:44
        no własnie brat pyta "siostra co robić?"
        Podsuwam mu rózne propozycje. Najlepiej by było jakby przyjechali obydwoje po przebukowaniu wyjazdu. Licze na to ze sie uda.
        Nie widziałam brata ponad rok. I mój syn juz sie tak cieszy ze chrzestny przyjedzie.
        • kropkacom Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:53
          Rozumiem smile Trzymam kciuki aby udało im się dolecieć. Dodam tylko, że mimo iż mi często zależy, nigdy nie naciskam. Sama nie lubię być naciskana w jakiejkolwiek sprawie związanej z naszymi odwiedzinami w kraju raju. big_grin
    • alexa0000 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:44
      Wyobraziłam sobie właśnie sytuacje, w której nie byłam wieki na urlopie, a mój mąż wyskakuje mi z miłym niusem dotyczącym egzaminów. Walizka w dłoń, buziak i tyle by mnie widział. Rezygnować z wyjazdu? Do GRECJI (dobrze kojarzę) ??? Ahahahahaha, dobre.

      Musiałabym być albo baaaaarrdzooooo zakochana, albo psychicznie sterroryzowna przez niego żeby zrezygnować.
    • kaamilka Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:46
      oczywiście, że powinien przyjechać
      ja bym tak właśnie namawiała mojego chłopaka
      jasne, że byłoby mi trochę przykro, ze sama nie mogę jechać, ale kazałabym u jechać do siostry
      • kropkacom Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 11:55
        Ta, nagle same idealne co by z uśmiechem na twarzy kazały jechać. wink
        • chloe30 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 12:03
          kropkacom napisała:

          > Ta, nagle same idealne co by z uśmiechem na twarzy kazały jechać. wink

          spoko, ja nie jestem idealna
          urlop wg mnie spędza sie razem, gdyby nie było żadnej innej możliwości to bym zrezygnowała, a nie haahaha - jak ktos wyżej - pojechała do Grecji
          choć żal by było, ale naprawde, cały rok czekam na NASZ urlop, a nie mój
          • nangaparbat3 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 12:13
            To nie jest tylko urlop, ale też odwiedzenie najbliższej rodziny. Więc nie oburzałaby mnie propozycja przyjazdu bez dziewczyny - ale jako osteteczność, kiedy inaczej sie nie da, a nie jako pierwsze co przychodzi do głowy.
            • chloe30 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 12:24
              nangaparbat3 napisała:

              > To nie jest tylko urlop, ale też odwiedzenie najbliższej rodziny.
              Raczej takie 2 w 1
          • alexa0000 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 12:21
            No czekaj sekundę. Madame napisała,że przez szkołę i egzaminy dziewczyny nigdzie nie jeżdżą. Teraz znów wypadła niespodzianka. Ma chłopak nigdzie nie jeździć? Do siostry, do atrakcyjnego kraju? Fajnie,że niektórzy czekają na wspólny urlop, ale co z tymi, którzy się jakoś nie moga końcu doczekać?
    • nangaparbat3 dziwie się 09.08.11, 12:00
      Wszystkie zgodnym chórem: niech jedzie sam, dziewczyne zostawić. Szczęście, że sama autorka wątku wpadła na pomysł, by przełożyć urlop na wrzesień i przebukować bilety.
      • kropkacom Re: dziwie się 09.08.11, 12:05
        Ja się nie dziwię big_grin Typowe forumowe... Małżeństwa z jakimś przebiegiem, gdzie liczy się tylko wypoczynek a nie wspólne wakacje.

        Jak zależy im na wspólnych wakacjach to przylecą razem. Nawet później. A jak nie... To brat przyleci z kimkolwiek albo sam.
      • triss_merigold6 Re: dziwie się 09.08.11, 12:18
        A czemu tu się dziwić? To tylko panna, w ciąży nie jest, dzieci małych nie mają, nie jest chora i nie wymaga opieki, więc dlaczego facet nie miałby jechać sam do siostry? Do siostry jedzie, a nie na Karaiby nurkować.
        • kropkacom Re: dziwie się 09.08.11, 12:20
          Bo może dla nich to wyjazd na wakacje, a nie tylko odwiedziny rodziny. Niestety.
        • nangaparbat3 Re: dziwie się 09.08.11, 12:29
          To tylko panna

          Fuj.
          • triss_merigold6 Re: dziwie się 09.08.11, 12:36
            Co, fuj. Samo życie.
            • nangaparbat3 Re: dziwie się 09.08.11, 13:24
              To my tworzymy życie. Moja matka w ten sposób nie traktowała dziewczyny brata.
    • madame_zuzu Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 12:12
      dodam, że rok temu kiedy brat nie dostał urlopu, to dziewczyna pojechała sama do Egiptu i problemu ze strony brata nie było. Chociaż bylo mu przykro itd, to nie robił wyrzutów, tylko cieszył sie z wypoczętej dziewczyny.

      Co innego kiedy osoba, która nie może jechać mówi " jedz sam/a i odpocznij itd itd" a co innego kiedy osoba mogaca jechac, mówi tej drugiej " jade bez ciebie".
      Czym innym jest " Jesli ty nie mozesz jechac, to ja tez nie jadę, bo nie chce sam/a", czym innym będzie " skoro ja nie moge jechac, to ty tez nie pojedziesz"
      I chyba opcja psa ogrodnika jest jedna z najgorszych. Tej myślę, w tym przypadku nie będzie.
      • kropkacom Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 12:19
        Zuzu, ja doskonale rozumiem, że chcesz zobaczyć brata smile
        • madame_zuzu Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 12:33
          no chce chce, tym bardziej, ze ja nie mogę w te wakacje do Polski jechać.
          Ale nie za wszelką cenę. Nie będę naciskać. Jak nie tym, to innym razem sie uda. Jeszcze zobaczymy jakie niusy ma dziewczyna, bo że przełozyc egzaminu sie nie da, to wiemy. Jeśli nic innego nie wyskoczy, to w sumie zaraz ( kilka godzin) po jej egzaminie mogli by wyjechać ( o ile miejsca będa jeszcze na przebukowanie).

          Tak rzadko mnie ktoś tu odwiedza, ze każdą wizyte przeżywam jak stonka wykopki tongue_out
    • attiya Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 12:22
      skoro to nie jest na razie ani narzeczona brata ani jego żona, to nie widzę powodu aby nie mógł sam do rodzonej siostry przyjechać
      no chyba, że dziewczyna już nim tak rządzi, ze nawet do rodziny nie może się wybrać uncertain
    • madame_zuzu Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 12:36
      a jeszcze taki off top zrobię. Dziwne jest to, że najbliższa rodzina wyraża chęc odwiedzin mnie, ale często blokują ich terminy, urlopy itd. ale zawsze pytają czy nam pasuje i td itd. chociaz wiedzą, ze dla nich moje drzwi sa otwarte i pytac nie muszą.

      A dalsza rodzina, pociotki, kuzynki itd, których nie widziałam przez lata, nagle się uaktywniły w naszym zyciu i snują plany wspolnych wakacji u nas big_grin
      jak to jest?
      • lelija05 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 13:32
        Mieszkasz w atrakcyjnym miejscu?
        Chyba nie powinnaś się dziwić smile
    • madame_zuzu Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 13:08
      wiadomosc z ostatniej chwili. Udało sie przebukowac i zmienic termin wyjazdu smile I wilk syty i owca cała smile
      • nangaparbat3 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 13:26
        Szczerze się cieszę.
        • morita11 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 14:09
          Iwona a Ty jeszcze pod Akropolem??
          • madame_zuzu Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 14:13
            Mori tak jeszcze pod smile Nie wiem kiedy zjade do PL. Zobaczymy, czy moje odwołanie do przedszkola w PL sie przyda na coś. Jeśli rozpatrza pozytywnie, to ruszymy jeszcze przed wrześniem, jeśli nie, to będziemy kwitnąc tutaj az się sytuacja nie wyklaruje. Nie ukrywam, że wole wrócić, chociażby ze względu na uciekające mi lata kiedy siedze na żopie bez pracy uncertain
            • morita11 Re: Prosze o ocene sytuacji. Co robic? 09.08.11, 14:22
              Tak pytam bo Cie na P_w_G nie widac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja