rosapulchra-0
10.08.11, 19:44
Koleżance się kocica śliczna okociła. Normalnie się popłakałam, jak te maleństwa zobaczyłam.
I teraz jest tak: wyprowadzamy się i z tej ulicy i z tego miasta. Kocięta doskonałe, prześliczne, takie - tylko brać.
Jestem stara kociara, ale.. Kuźwa mój mąż alergik taki, że aż astmatyczny, ja od czasu mojego chorowania jestem książkowym wręcz uczuleniowcem. Dziewczyny nasze nie.
Tak mi się strasznie te kocureczki podobają, że pojęcia nie macie. Najchętniej wszystkie bym wzięła. Ale może chociaż jednego?..