jak wino

11.08.11, 23:17
Moja mama - im starsza, tym lepsza (81). Przychodzi córka od babci, wyciąga z torby drukowany znak, a na nim napis: TU LICZY SIE TYLKO ZDANIE ZOSI. I mówi, że babcia z nieśmiałą miną to wyjęła z torby, mówiąc, że coś ma, ale nie jest pewna, czy to nie za dziecinne. Córka zachwycona.
Babcia kupiła takie tabliczki wszystkim swoim wnuczętom (nastolatki w różnym wieku), zauważyła przy tym, że nie są całkiem w porządku, bo chłopcy mają inny tekst: TU RZĄDZI JACEK. więc jakby słabszy niż dziewczyny, i to się babci nie całkiem podoba.
    • dzika41 Re: jak wino 11.08.11, 23:59
      Fajna babcia big_grin
      • bi_scotti Re: jak wino 12.08.11, 00:22
        A dla siebie Babcia tez ma tabliczke? Zebyscie wszyscy wiedzieli kto ma racje i kto tu rzadzi wink
        • nangaparbat3 Re: jak wino 12.08.11, 12:19
          I tak wiemy wink
          Na pierwszym planie to ona uważa, że część wnuków za bardzo jest kontrolowana przez rodziców, za mało samodzielna, i podejrzewam, że ociupinkę chciałaby ich podbuntować.
          Ale tak głębiej -
          Przez kilkadziesiąt lat była terroryzowana przez własną matkę i męża i wydawało się, że jest typem osoby niesamodzielnej, takiej co to musi sie o kogoś oprzeć. Z czasem ze zdumieniem przecieraliśmy oczy, kiedy stopniowo okazywało się, że to ona jest najsilniejsza ze wszystkich, i tak naprawdę bez niej to oni zginą po prostu. Trwała przy nich póki żyli, a teraz żyje samotnie, bardzo czynnie choć spokojnie, i robi wrażenie szczesliwej.
          • echtom Re: jak wino 12.08.11, 13:13
            Zawsze zazdrościłam Ci mamy - cóż, pewnie każda z nas ma taką, na jaką zasługuje wink A jej historia, którą opisałaś, jest dla mnie inspirująca.
            • nangaparbat3 Re: jak wino 12.08.11, 13:20
              Dobra dobra. Nie mam złudzeń, że się porobi, jak trzeba będzie zamieszkać razem, i truchleję.
              Ale wczoraj, jak córka wyjęła tę plakietkę i opowiedziała, to po prostu wpadłam w zachwyt.
              • bi_scotti Re: jak wino 12.08.11, 13:28
                Tez wciaz mam nadzieje, ze moze na starosc kogos jeszcze pozytywnie zaskocze wink
                Ile to sie czlowiek musi nazyc zebo go docenili, eh tongue_out
                • nangaparbat3 Re: jak wino 12.08.11, 13:57
                  Śmiej się śmiej.
                  Ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy nasza rodzina nie jest jakas przedpotopowa, jak mi córka powiedziała, że chciałaby byc stara, to znaczy być babcią. Też tak miałam, jak miałam dwadzieścia parę lat kochaś mnie spytał, czego bym chciała w życiu, widziałam, że to dla niego ważne pytanie, skupiłam się na maksa żeby odpowiedzieć uczciwe, i ku własnemu zdumieniu odpowiedziałam: Chciałabym się zestarzeć.
                  No ba starość nam się kojarzy ze spokojem i mądrością - co w przypadku mojej corki jest jeszcze zrozumiałe, ale moim, przy babci, która była może i mądra, ale na pewno nie spokojna, okropna, i całe życie z nią byłam noże, robiąc wszystko, żeby sie od niej uwolnić (tak tak, i ciężko było).
                  W kazdym razie okropnie niedzisiejsze myślenie, zresztą w ogóle coraz częściej czuję się jak endemit (ale to też pewna wyjątkowość, ho ho ho...)
                  • bi_scotti Re: jak wino 12.08.11, 14:56
                    Pamietasz "Czterdziestolatka", odcinek, w ktorym pan nauczyciel w klasie Mareczka pyta dzieci kim chca byc jak dorosna i jeden odpowiada bez wahania "emerytem" wink
                    Tez miewalam takie mysli kolo 30tki - oj, zestarzec sie juz, nic nie musiec, moc sobie pozwolic na mowienie wszystkim prosto w oczy, co mysle bez konwenansow i przejmowania sie jak to zostanie odebrane, nosic sie wygodnie i niemodnie bez zadnych oczekiwan dress code, objadac sie tym, co niezdrowe, bo jak sie dozylo 90tki, to o ilez to zycie mozna skrocic jedzac 3 tabliczki czekolady dziennie i wypijajac butelke wina co wieczor? itp wink Teraz juz rzadziej tak mnie nachodzi ...
                    Dodam jeszcze, ze podobnie jak Ty przezywasz zachwyty Twoja mama, my przezywalismy z nasza babacia, ktora z typowej lekko-snobistycznej warszawskiej kurki domowej stala sie po 70tce zaanagazowana politycznie "dzialaczka" wspierajaca opozycje, umiejaca dobijac sarkazmem panow z MO, i wogole przez ostatnich 20 lat Jej zycia byla super cool. Na szczescie doczekala "nowej Polski", odeszla z tego swiata w zachwycie dla pana Mazowieckiego zanim "nowy narod" uznal, ze bardziej ufa jakiemus tam Tyminskiemu ...
                    • echtom Re: jak wino 12.08.11, 17:07
                      > bo jak sie dozylo 90tki, to o ilez to zycie mozna skrocic jedzac 3 tabliczki czekolady dziennie
                      > i wypijajac butelke wina co wieczor? itp wink

                      Pytanie, czy w takim wieku jeszcze się ma na to ochotę wink
                      • bi_scotti Re: jak wino 12.08.11, 18:15
                        echtom napisała:

                        > > bo jak sie dozylo 90tki, to o ilez to zycie mozna skrocic jedzac 3 tablic
                        > zki czekolady dziennie
                        > > i wypijajac butelke wina co wieczor? itp wink
                        >
                        > Pytanie, czy w takim wieku jeszcze się ma na to ochotę wink
                        >

                        Jak w starym dowcipie "pani Jadziu, czy pani jeszcze moze ...?" "oj, moge, moge!" tongue_out
                        A teraz bedzie ciut powazniej: jezdzimy ze slubnym po okolicznych (i nie tylko najblizszo-okolicznych, ogolnie - na kontynencie) winnicach, bywamy na sztukach teatralnych, koncertach, degustacjach serow, festiwalach takich czy siakich i na innych takich tam przyjemnosciach zyciowych, bo lubimy i od jakiegos tam czasu wreszcie faktycznie nas stac.
                        Ale my som biedne imigranty a do tego ani moj slubny posadzkarz, ani ja kosmetyczka wiec troche nam zeszlo zeby osiagnac jakas sensowna rownowage finansowa. No i tam gdzie sobie snobistycznie i relaksujaco bywamy, jestesmy wielokrotnie NAJMLODSI (a my juz ponad-polwieczni!) albo jedni z najmlodszych degistujacych te wina ... sery ... sztuki teatralne ... muzykow ze swiata ...
                        Wiec smutnym jest, ze mlodzi/mlodsi (od nas) albo nie sa zainteresowani/nie stac ich na tego typu "dobra" ALE podnosi na duchu, ze "wiekowym" sie chce i stac ich na to, WIEC jest jakas uzasadniona szansa, ze i mnie po tej 90tce ochota na wino, czekolade, tance, hulanki i swawole nie zaniknie. Pracuje sie nad tym zgodnie z zaleceniami Twojej tesciowej tongue_out
                • echtom Re: jak wino 12.08.11, 14:48
                  > Ile to sie czlowiek musi nazyc zebo go docenili, eh tongue_out

                  Moja teściowa mawia, że trzeba się w życiu narobić, żeby zasłużyć na te cztery deski i krzyż tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja