Czy macie zaradnych facetów?

11.08.11, 23:24
Czy Wasi mężowie są zaradnymi facetami ? Przebojowi /przedsiębiorczy/ pewni siebie/odnoszący sukcesy na polu zawodowym ,czy może są typem odwrotnym ?
Czujecie się bezpiecznie i macie pewność że on zawsze przywlecze coś do tej jaskini bo taki ma charakter?
Wiem że pojawią sie głosy ,no jak to za kaciałę życiową to bym nie wyszła ale przecież zdarzają się faceci którym pomimo ze zawodowo całe zycie pod górkę mają inne atuty, prawda?
    • yenna_m Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 00:22
      tak/tak/tak/tak
      i tak oraz tak smile
      • yenna_m Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 00:22
        na pytanie, czy prawda, też odpowiem: tak smile
        • rosapulchra-0 Ale jesteś absolutnie przekonana, że to prawda? 12.08.11, 00:38
          big_grin
          Tak absolutnie, że już bardziej się nie da, tak?
          big_grin
          • yenna_m Re: Ale jesteś absolutnie przekonana, że to prawd 12.08.11, 21:54
            tak tongue_out
    • em_em71 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 01:05
      Nie nazwałabym tego zaradością. Jest dobry w tym, co robi, poza tym życzliwy, otwarty, te cechy sprawiają wrażenie zaradności.
      Czy czuję się bezpiecznie? Tak, ale nie z powodu jego rzekomej zaradności, przynajmniej nie wyłącznie, sama też sporo potrafię i bywam doceniana smile
      Wychodząc za niego nie kierowałam się względami finansowymi, bądź ich perspektywą, dobry człowiek był, to nie miałam zastrzeżeń tongue_out
    • evee1 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 03:27
      Moj nie jest zaradny w ogole i sam to radosnie przyzna. Jednak ma dzikie szczescie w zyciu i to sie slicznie kompensuje.
      W sumie czuje sie bezpieczna, chocby dlatego, ze nie musze na nim polegac, bo wleczeniem do jaskini zajmujemy sie w rownym stopniu oboje. Nie mam wiec jakichs rozterek z tego powodu, tak samo jak on sie nie musi zastanawiac, czy ja aby jestem zaradna i czy przywloke cos do jaskini wink.
    • mel-laa Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 07:04
      Tak, jest zaradny ale nie przebojowy. Nie boję się, że "jaskinia lwa" (jest właśnie zodiakalnym lwem) będzie świeciła pustkami. Za to mój poprzedni partner to była tak dupa wołowa, że mi ręce opadały. Miał nawet problem z wbiciem gwoździa, bo zawsze coś było nie tak, nie mówiąc już o załatwianiu jakichś prozaicznych urzędowych i nie tylko rzeczy. Normalnie czułam się jakbym opiekowała się dzieckiem. Może dlatego mój mąż jest jego odwrotnością - teraz ja nie muszę nic załatwiać, bo wszystko robi mój pan. Chociaż...Pity rozliczam ja...
      • moofka Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 09:00
        ale co pit ma do zaradnosci? surprised
        • mel-laa Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 09:26
          nic, tu chodziło mi o tzw."sprawy urzędowe"
    • anorektycznazdzira Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 07:39
      Mój absolutnie NIE jest typem przebojowo-zaradnym, i to jest jego największa ZALETA. Nie gustuję w typie, jaki opisałaś, kwietia gustu choć ma on oczywiscie wyraźne zalety. ma też jednak wspołtowarzyszące wady, czy też raczej cechy totalnie niekompatybilne z moim charakterem. W zwiazku z powyższym moja wersja faceta odpwoiada mi w 200%. No, może w 190.
      • spam_killer2 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 15:42
        anorektycznazdzira napisała:

        > Mój absolutnie NIE jest typem przebojowo-zaradnym, i to jest jego największa ZA
        > LETA. Nie gustuję w typie, jaki opisałaś, kwietia gustu choć ma on oczywiscie w
        > yraźne zalety. ma też jednak wspołtowarzyszące wady, czy też raczej cechy total
        > nie niekompatybilne z moim charakterem. W zwiazku z powyższym moja wersja facet
        > a odpwoiada mi w 200%. No, może w 190.

        Anorektyczne zdziry ze swoim obsesyjnym dążeniem do perfekcjonizmu, fiksum dyrdum we łbie i młodzieńczą rozwiązłością seksualną zazwyczaj biorą sobie w późniejszym wieku na życiowych partnerów dupy wołowe w stylu 'troki od kaleson'.

        • anorektycznazdzira Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 16:12
          big_grin
    • default Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 08:23
      Przedsiębiorczy i przebojowy to on jest - w działaniu, ale efekty tej przedsiębiorczości - to już różnie. Czyli - przedsiębiorczość i pracowitość jest, sukcesy - już nie zawsze. Ale ważne że się stara smile Na pewno "przywlekanie czegoś do jaskini" jest dla niego priorytetem.
      • pudelek09 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 08:51
        Ja swojego M uwazam za zaradnego!Nie brakuje nam na codzien niczego!Nie powiem,zeby w domu mi za duzo pomagal(tutaj ja sobie b.dobrze radze-dziecko,zaraz drugie,gotowanie,sprzatanie,malowanie,drobne remonty,przemeblowania i podobne)bo poprostu nie za duzo ma czasu,czesto w rozjazdach.Ale zaradny jest na polu zawodowym-ma swoja firme,daje prace ok30osobom,nas utrzymuje na przyzwoitym poziomie,nie musialam pracowac(mialam wybor,wybralam dziecko i dom),co roku jezdzimy z mloda na cale lato na wakacje,nie martwie sie ze dziecku cos brakuje,ma co jesc,na leczenie bylo zawsze(jak mloda nagle sie czasem rozchorowala,ja przez 10l sie leczylam,non stop wizyty,badania,zabiegi-wiekszosc platne,na szczescie moglam je oplacic i leczenie skonczylo sie sukcesem).Nie uwazam tego za materializm,jak niektorzy czasem sugeruja.Czesto dziekuje Bogu za to co mam,bo widze jak niektorym brakuje nawet na podstawowe rzeczy.Czasem pomagam,oddaje rzeczy w dobrym stanie po sobie,po corce,zabawki(kolezankom,do domu samotnej matki),M wplaca na dom dziecka itp.
        Gdyby nie wlasnie zaradnosc M nie mialibysmy tego,a ja nie mialabym mozliwosci byc w domu z dziecmi,zajmowac sie tyle ogolnie domem i rodzina bo pewnie musialabym pracowac,byc moze na 3zmiany,swiatek piatek...Nie oznacza to ze oplywamy w luksusach,ale mi wystarczy to co mam!Choc chcialabym M czesciej w domu!Mam fajna rodzinke,to najwazniejsze!
        • nadja11 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 10:02
          O wlasnie o taki typ faceta pytałam , myślę że wygodnie i bezpiecznie miec takiego , tylko że mam wrażenie że spory odsetek takich typów jest rządzący ,decydujący , dominujący ,a to już mi się mniej podoba.
          • pudelek09 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 14:27
            Na szczescie(jego tez!)nie jest dominujacy,rzadzacy.Czasem cos probuje narzucic,ale ja sie nie daje!Chyba ze podaje sensowne argumenty to daje sie przekonac,ale na sile to nie!
            Raczej ja go pytam czasem o cos,bo nie moge sie zdecydowac i czasem wymuszam na nim wybor.Ale ogolnie to podejmujemy razem decyzje,jak ja sama cos zdecyduje,on raczej akceptuje i odwrotnie.Nie byl zadowolony co mojego wyboru w sprawie auta(bo francuz a to ble!)ale mi sie tak podobal,ze pow-jak chcesz to ok.I mam!On tez kupil sobie taki jaki chcial,choc wybralismy wstepnie inny.Nie >rozliczal<mnie nigdy z kasy,a zdarzaja sie tacy.Nie jestem jakas rozrzutna,ale poprostu kupuje co trzeba,do domu,dla nas.
            Ja bym nie dala soba rzadzic,mamy byc partnerami!
        • sanrio Re: Czy macie zaradnych facetów? 15.08.11, 22:06
          to się pochwaliłaś. Tylko czy to zaradność czy pracoholizm? Skoro nawet malowanki i remonty w chałupie ty wykonujesz to "wiedz, że coś się dzieje"tongue_out
      • lola211 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 09:31
        U mnie identyczniesmile.
        A co do sukcesów- ja sie juz nauczylam, ze gdy sie samemu prowadzi interes, nie tylko sie zyskuje, ale czasem traci.To calkiem normalne i trzeba wliczyc w koszty.
        Ja swojemu zazdroszcze obrotnosci,zaradnosci i podejscia na zasadzie- bedzie ok, do przodu i działac, działac,działac.Sama jestem duzo bardziej zachowawcza i bardzo nie lubie podejmowania ryzykownych decyzji.
        W kazdym badz razie- dla mnie facet zaradny byc musi -bez dwóch zdan.
    • 18_lipcowa1 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 08:46
      tak, mam zaradnego męża
    • xxe-lka Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 08:51
      tak jest zaradny mimo, że wykonuje zawód na który prawie wszyscy narzekają - to on zamiast jęczeć znajduje inne źródła zarobkowania, nauczył się też żyć ze swojej pasji i ogólnie wygląda na gościa bardzo w życiu spełnionego - co mnie szalenie kręci wink
      tylko model związku mamy taki, że nie korzystam z jego zaradności w kwestiach finansowych - gdyż sama do jaskini co nieco przynoszę i w sumie mam nadzieję ten model utrzymać smile
    • lusitania2 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 09:11
      wpojono mi głęboko "umiesz liczyć, licz na siebie" (szczególnie przez starsze kobiety w rodzinie, doświadczone przez wojnę i inne przypadki losowe), stąd poczucie bezpieczeństwa zapewnia mi własna zaradność, nie męża.
      • lejla81 Re: Czy macie zaradnych facetów? 13.08.11, 01:39
        Podpisuję się, chociaż w sumie smutno mi z tego powodu. Życie nauczyło mnie, że facet jest czymś przejściowym i najlepiej umieć sobie radzić samej.
    • swiecaca Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 09:16
      mojego zupełnie te słowa nie opisują (tzn przedsiębiorczy/zaradny, ale sukcesy zawodowe odnosi bo jest naukowcem - opłacanym jak to w Polsce sad ), ale jest bardzo odpowiedzialny i wiem że np gdyby mi się coś stało to stanąłby na głowie żeby zapewnić rodzinie dodatkowe dochody. to w zakresie finansów bo w każdym innym jest ok już teraz.
    • agaja5b Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 09:53
      Mój to raczej z tych dup wołowych, przynajmniej w domusmile Wszystko pokaż palcem, chociaż ostatnio sam sie już domyśla, w mysleniu dominuje czarnowidztwo, to mnie wkurza i to mocno. W pracy doceniany (widzę po ilości nagród finansowych). Ja jednak też widzę w nim też dobre cechy np. dar zjednywania sobie ludzi (ja wręcz odwrotnie-bez kija nie podchodź), no i jakoś od zawsze mogłam mu się wygadać. Wyszłam za niego, bo:
      a) dobrze nam razem było zawsze i tak od przyjaźni przeszliśmy do miłości
      b) wiedziałam i zawsze czułam, że jestem dla niego kobietą na jaką czekał, jakimś spełnieniem jego pragnień
      c) miał dostać mieszkanie.
      I w sumie wiem, że w głębi duszy jestem do niego bardzo podobna, tzn: mam w nosie, że coś trzeba, nieodpowiedzialna, bujająca w obłokach, tylko ciągłe napominanie od dzieciństwa ukryło te cechy pod warstewką poloru i jestem teraz heterą, bo mamy dzieci i widzę jakie jest czasem życie.
      • default Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 10:00
        >Wyszłam za niego, bo:
        > a) dobrze nam razem było zawsze i tak od przyjaźni przeszliśmy do miłości
        > b) wiedziałam i zawsze czułam, że jestem dla niego kobietą na jaką czekał, jaki
        > mś spełnieniem jego pragnień
        > c) miał dostać mieszkanie.

        Jezusmaria......... sad
        • moofka Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 10:02
          big_grinbig_grinbig_grin
        • agaja5b Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 10:21
          No nie gadaj ,że az tak bardzo Cie rozczarowałamcrying
    • odcienie.szarosci Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 10:02
      tak mam bardzo zaradnego facetasmile i jeszcze ma atuty w postaci ciepla, troskliwosci o mnie, miloscismile wiec trafiła mi sie PEREŁKA smile
      • odcienie.szarosci Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 10:09
        aha poza tym potrafi cos prostego ugotowac, sprzata to ja w zwiazku jestem ta 'dupa wolowa'wink ale mysle, ze jak tylko pojde do pracy to sie 'wyrobie"smile
      • odcienie.szarosci Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 10:14
        jeszcze dodam, ze mój poprzedni facet było przeciwienstwem obecnego i to w pewnej czesci było powodem rozstania. Obydwoje razem zginelibysmy w tym zlym świeciewinkdenerwowało mnie, ze jak mozna być chłopakiem i takim niezaradnym, ciamajdowatym, wszystkiego się bac! i powiedziałam, ze juz nigdy takiego
    • kali_pso Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 10:25

      Nie, nie jest zaradny. I nie musi- ma mniewinkp
      • lumja Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 11:51
        jest mądry, inteligentny i nie boi się ciężkiej pracy więc osiąga zawodowy sukces. gdyby byla potrzeba poszedlby pewnie i "do łopaty" aby rodzinie niczego nie brakło. Nie jest jednak typem cwaniaczka, kombinatora, jest bardzo uczciwy, czasem mam wrażenie, że zbytwink
    • leeloo2002 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 12:18
      Mój mąż nie jest typem przebojowym ani rozpychajacym się łokciami.
      Ale jest b. kompetentny i praca jest jego pasją, a kasa z pracy tzw. efektem ubocznym
    • e_r_i_n Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 12:29
      Nie, w ogóle.
      Ja zarabiam i robię wszystko inne.
    • lolinka2 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 12:38
      przebojowy - nie,
      pewny siebie - nie
      przedsiębiorczy - tak, mocno kreatywny w wymyślaniu kolejnych przedsięwzięć zawodowych dla mnie
      odnoszący sukcesy na polu zawodowym - nie, sukcesy na polu zawodowym odnoszę ja, przy jego wydatnym wsparciu, stąd on się pod moje sukcesy "podpina"
      do jaskini nic sam nie przywlecze, chyba że absolutnie nóż na gardle (znaczy ja na wyzdychu - sprawdzone), natomiast zawsze mam pewność, że mi stworzy perfekcyjne warunki, w których ja mogę przywlec sporo

      Tzw. inne atuty obejmują: wiarę we mnie (ja się śmieję, że on mi tę wiarę w siebie i poczucie mojej wartości protezuje, bo sama za cholerę tego nie posiadam), megadobrze współpracujący w sytuacjach stresowych, podbramkowych itp., nie kreuje niepotrzebnego napięcia/zamętu, kreatywny (wspomniane już - jest głównym motorem mojego rozwoju zawodowego), jak dla mnie - najlepsze back office jakie miałam kiedykolwiek i jakie mogłabym mieć, do tego świetny ojciec, posiada dodatkowo walory kuchenne tongue_out. Co najważniejsze - jest moim najlepszym przyjacielem, rozumiemy się fantastycznie, mamy b. podobne poglądy i regularnie mówimy to samo w tym samym momencie, świetnie nam się rozmawia (nieprzerwanie od 11 lat). Z cech łechcących kobiecą moją próżność - generalnie wielbi ziemię, po której stąpam smile co jest b. miłe...
      • 18_lipcowa1 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 13:14

        > przedsiębiorczy - tak, mocno kreatywny w wymyślaniu kolejnych przedsięwzięć zaw
        > odowych dla mnie


        a to dobre
        • lolinka2 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 13:36
          no i prawdziwe...
          myk polega na tym, że on w siebie maksymalnie nie wierzy, w zasadzie tak mocno nie wierzy w siebie jak mocno wierzy we mnie... za to ja nie wierzę w siebie zupełnie, a on mi tę wiarę w siebie protezuje. Zatem mam zapewnioną kompensację własnej niewiary w siebie i niskiej samooceny zewnętrznie, a ponieważ chłop jest mocno twórczy ogólnie z natury, więc wymyśla, w czym ja jeszcze mogę zabłysnąć. Jest pomysłodawcą mojego przeprofilowania specjalizacji, twórcą mojego wizerunku (włącznie ze stylizacją zresztą), cennika, strony internetowej, "nerwosolem" na sytuacje w których tracę głowę (a mnie byle-stres momentalnie rozsypuje...). Mnie taka współpraca odpowiada, bo jestem z natury wiecznie głodna sukcesów, za to organicznie nie znoszę prac okołodomowych.... jemu taka współpraca odpowiada, bo nie ma problemu z wykonywaniem prac podrzędnych, miałby za to spory problem, gdyby musiał "być na świeczniku" i uczestniczyć w wyścigu szczurów (co ja z kolei uwielbiam), a pomysły jako kibic z dala na ten "świecznik" ma... no i tak sobie od lat żyjemy i bardzo nam się dobrze razem działa. Aktualnie chłop pracuje zawodowo.... osobiście go zatrudniam.
    • sarling Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 12:50
      Nie jest, to ja jestem zaradna. Ale za to jest super mądry i ma zaradnych kolegów, którzy umiejętnie wykorzystują jego wiedzę i możliwości i wszyscy są zadowoleni.
      • mdmaj2371 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 20:16
        nie jest typem ktory po trupach do celu gna, nie rozpycha sie lokciami byle dopiac swego.
        Jest cholernie zaradny i chyba nie ma dla niego czegos czego by nie potrafil zrobic. Daje mi poczucie bezpieczenstwa bo wiem ze nigdy nie pozwoli zeby cos nam sie stalo.
    • olifra1 Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 21:00
      nadja11 napisała:

      > Czy Wasi mężowie są zaradnymi facetami ?
      Przebojowi - bez szaleństw, ale potrafi mnie rozśmieszyć jak mało kto smile
      przedsiębiorczy - raczej tak
      pewni siebie - tak
      odnoszący sukcesy na polu zawodowym - tak

      ale tak na marginesie mi brakuje pytania o "sukcesy na polu domowym" wink
      - u mnie tu porażka smile - jest taki nierozgarnięty, że mogłabym kawały o nim pisać big_grin
      • super-mikunia Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 21:33
        ale tak na marginesie mi brakuje pytania o "sukcesy na polu domowym" wink

        o to to też mi tej kategorii brakuje - zapożyczam smile
    • super-mikunia Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 21:45
      Mój partner jest sprytny życiowo. I tak jak mnie się zachce loda tuż po zamknięciu sklepu to jest pewne, że zdobędzie to dla mnie... Jest mistrzem załatwiania spraw niemożliwych. Odnosi sukcesy na polu zawodowym (również dzięki odpowiedniej mojej motywacji..).
      Natomiast brak, totalnie brak "sukcesów na polu domowym" wszystko oddaje w ręce fachowców, na tym polu tylko kombinuje jakby tu zrobić, żeby nic nie zrobić sad Strasznie mnie to denerwuje. (!). Lubię pracowitych ludzi na każdym polu - jakkolwiek sama tak nie jestem - ale znam i podziwiam i zazdroszczę innym mężów za zaradność i chęci (w ogóle) suspicious
      • vikama Re: Czy macie zaradnych facetów? 12.08.11, 22:35
        powiem krótko jest bardzo zaradnym człowiekiem i oby takim pozostałsmile
        • azjaodkuchni Re: Czy macie zaradnych facetów? 14.08.11, 05:06
          Mamy, ale nie pożyczamy smile
    • kosmitka06 Re: Czy macie zaradnych facetów? 14.08.11, 22:58
      Zaradny- tak, nawet bardzo. Nawet jeżeli czasami wydawało mi się że gorzej już być nie może, On zawsze wymyślał cuda na kiju i jakoś się udawało.
      Przebojowy- czasami tak, aczkolwiek z umiarem i zależy p\od sytuacji.
      Przedsiębiorczy/ pewny siebie/ odnoszący sukcesy na polu zawodowym- tak w 100%. Już od kilku lat pracuje w jednej firmie... ciągłe pochwały i premie mówią same za siebie smile
      Minusy jakie posiada: bałaganiarz że czasami słów brak i leń jeżeli chodzi o zdrowy tryb życia co także mnie drażni... Poza tym jest oki smile
    • alfa36 Re: Czy macie zaradnych facetów? 15.08.11, 21:52
      Mam wrażenie, że zaradny ale też rozrzutny. Mnie przykladowo drażni, jak wybiera dłuższą drogę, tylko po to, zeby zobaczyc, jaka jest. W ciągu naszej 10 letniej znajomosci z 4 razy zmienil pracę i nigdy nie był bezrobotny (a z pierwszej cieplej posadki, w ktorej pracowal aż 18 lat zostal zwolniony z powodu likwidacji zakladu).
    • zolla78 Re: Czy macie zaradnych facetów? 15.08.11, 23:29
      Zaradny jest. Przebojowy też, ale raczej nie na polu zawodowym, a jeżeli już to trochę na zasadzie ratowania sytuacji, gdyż nie przyłożył się do czegoś albo zrobił coś na ostatnią chwilę i nadrabia to inwencją i właśnie przebojowością. Uważam, że sukces zawodowy mógłby odnieść większy, gdyż stać go na to, ale wybrał inny sposób na życie zawodowe i jak dla mnie jest to ok. Trochę ta jego zaradność i przebojowość traci na tym, że daje się mocno wykorzystywać swojej rodzinie i trochę wspólnikom.
      Z tym bezpieczeństwem to nie wiem. Zawsze liczyłam głownie na siebie i nie było na szczęście okazji sprawdzać na ile mogłabym liczyć na to, że mnie utrzyma. Wydaje mi się, że raczej coś by do jaskini przyniósł. Chyba że byłby akurat na mnie obrażony, to wtedy padałabym z głodu w tej jaskini.
    • alexandra74 Re: Czy macie zaradnych facetów? 16.08.11, 08:52
      niestety - nieuncertain
      • kocio_007 Re: Czy macie zaradnych facetów? 16.08.11, 16:01
        Mój to jakiś cyborg. Zaradny - to mało powiedziane - dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Jak sobie coś umyśli, zawsze zrealizuje, lekceważąc prawa logiki i fizyki wink . Wszystkiego jest się w stanie nauczyc, co mnie zdumiewa, bo rozrzut tematyczny ma b. duży. Nie jest wdzięcznym klientem, bo po zapoznaniu się z towarem/usługą i zobaczeniu "jak to się robi" - robi to sam. Nie ze skąpstwa ani nadmiaru czasu, ale z ciekawości. Odnosi duże sukcesy zawodowe i jest pożądanym partnerem do współpracy, co się bardzo ok przekłada na finanse. W domu - nie do wiary ale i szafkę skręci, odkurzy i ugotuje. Tylko rzadko, bo czasu ma mało. W dzieciach zakochany i b. kreatywny jeśli idzie o jakośc czasu z nimi spędzanego. We mnie też zakochany... Pewnie nie uwierzycie ale co tam. Już samo wypisanie jego zalet (a to czubek góry lodowej) uświadomiło mi, z kim mieszkam...
    • gaskama Tak. nt 16.08.11, 16:09
Inne wątki na temat:
Pełna wersja