falka32
17.08.11, 10:25
Powiedzcie mi te, które podróżują kolejką podmiejską. Nie wysiadam na ostatniej stacji, do której obowiązuje karta miejska, ale nie kupiłam biletu dalej. Zaczepiam wchodzącego konduktora dokładnie w momencie, kiedy pociąg ruszył z tej ostatniej stacji i mówię "chciałabym kupić bilet na dalszy przejazd" a konduktor mi mówi "nie ma pani biletu? mandacik piszemy!" i wypisuje za 150. Sytuacja nie dotyczy mnie

, ale chodzi mi o to, czy miał rację i miał prawo tak zrobić, czy też miał obowiązek sprzedać bilet?