Apropos wątku o rocznicach

18.08.11, 08:00
Dlaczego duża część kobiet wychodzi z założenia, że to mąż/partner ma pamiętać o rocznicach, wychodzić z inicjatywą, kupować prezenty itepe, itede. Dlaczego autorka wątku nie mogła sama złożyć życzeń, w końcu to taka sama rocznica dla niej jak i dla niego. Napisała, że była uwiązana dziećmi - hmmmm przywiązane do niej były? - i nie mogła kupić prezentu, ciekawe czy pan się obraził, bo w końcu jak już kupujemy sobie z takiej okazji prezenty, to chyba nawzajem.
    • wuika Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 08:38
      Wychodzę z założenia, że jeśli chcę, żeby ktoś pamiętał o moich urodzinach, rocznicach czy tam innych świętach, to ten ktoś ma trąbione w tym temacie. Bo np. jakoś nie przepadam za obchodzeniem urodzin - niech mi złożą życzenia i już, chcę święty spokój. Jakby mi zależało, to by wszyscy wiedzieli, kiedy impreza i z jakiej okazji big_grin
    • kali_pso Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 08:46

      Autorka napisała, że zamiast prezentu zrobiła wystawny obiad z winem dla męża i pewnie miało być zamiast prezentu. Podejrzewam, że gdyby gośc z kwiatkiem nawet tylko się zjawił- miałby wybaczone, tak z postu wynika.

      Moim zdaniem wiedząc, że sama prezentu dla męża nie kupiła( chociaz ja na rocznicę też prezentów nie kupuje- mąz jawia się z wiechciem czegoś tam , ja robię wyżerkę- i tak jest zawsze)- ale może oni kupują?- dobrze byłoby zadzwonic w ciagu dnia do chłopa i rzec- "Kochanie, bądz dzisiaj wcześniej, przygotowałam pyszna kolacje/obiad" i nie zdradzać szczegółów- może by się zorientował?

      Mnie tam nurtuje coś innego- czy on sie domyslił o co te fochy w ogóle?

      I jednak każdego 25 września czekam w drzwiach i patrzę, czy pamiętał czy niesmile
      • wuika Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 08:49
        Jakby miał się domyślić, to by się domyślił wczoraj. Przypomni sobie za tydzień, za miesiąc, albo autorka tamtego wątku wykorzysta pierwszą okazję do kłótni i wywrzeszczy mu to w twarz suspicious
        • kali_pso Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 08:56

          No własnie, ona napisała tylko, że "nie odzywała się cały wieczór"...po wygarnięciu mu czy zamiast?


          "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

          Andreas Corelli
          • wuika Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 09:06
            Wyciągam mego tarota oraz złośliwość moją też i stwierdzam (autorytarnie, żeby nie było wink ) - zamiast!
            Co wygrałam? smile
            • attiya Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 09:23
              uścisk ręki wygrałaś - możesz sobie wybrać właściciela tejże ręki, którą chcesz uścisnąć big_grin
              • wuika Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 09:35
                A mogę, jak Schetyna - "to ja bym poprosił o Bono" big_grin
        • attiya Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 09:22
          dobrze, że to nie 10 rocznica była,bo to taka równa i takie tam big_grin
          ja takoż w tym roku mam piękną, okrągłą,całkiem sporą rocznicę, będę wiedzieć już, że trzeba focha walnąć i nie odzywać się big_grin wobec sporej rocznicy z tydzień nie będę odzywać się
          A tak na poważnie,po tylu latach nauczyłam się, że trzeba rozmawiać, mówić, najlepiej prosto, krótko i na temat, broń boże obok albo nie na temat - jak nic nie załapie o co mi chodzi wtedy smile
          • wuika Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 09:39
            Dopiero po latach? big_grin W sumie, lepiej późno, niż wcale wink Mnie dobija niesamowita głupota pt. "nie powiem o co chodzi, sam wie, co zrobił, jak nie wie, to jeszcze gorzej, bo to znaczy, że mu nie zależy suspicious", nawet nie tylko w kwestii związków. Aktualnie mam na tapecie kumpelę, co to się jej rozpada kolejny, wielce poważny (szukali już planu domu do wybudowania, uwaga - znają się od początku wakacji suspicious) związek. Rozpadł się, ponieważ ona niechcąco spojrzała na jakieś wiadomości, z których wynikało, że na wakacjach był z jakąś inną kobietą (ona nie dostała urlopu). I teraz - co robi ona? Awanturę? Żąda wyjaśnień? Rzuca filiżanką w drzwi? Nie - ustawia opis na GG, że złamano jej serce i tyle. Niech się gad domyśli, o co kaman i przeprosi, ona pocierpi w milczeniu, a potem wszystko będzie git smile
      • attiya Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 09:20
        wyszłam z założenia, że chłop miał głowę czym inną w pracy zajętą i zwyczajnie zapomniał
        takoż słówko czy dwa nie zaszkodziłoby smile
        poza tym wg mojego skromnego zdania wychodzę z założenia, że mężczyźni aż tak dużej wagi do rocznic nie przywiązują i stąd później te fochy- a mogę się założyć, że wobec braku komunikacji biedny pan nawet nie wiedział o co kaman big_grin
    • baba06 Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 09:56
      też jestem zdania,że o rocznicach pamiętać powinni /jeśli je obchodzą/ oboje.
      Mnie zainteresowało co innego, dziewczyna była uwiązana z dziećmi i nie kupiła prezentu, a przecież o rocznicy wiadomo... przynajmniej kilka tygodni wcześniejwink
      Zrobiła obiad, a co normalnie jak mąż wraca z pracy nie robi?Moim zdaniem kiepska wymówka.
      • attiya Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 10:09
        baba06 napisała:

        >
        > Zrobiła obiad, a co normalnie jak mąż wraca z pracy nie robi?Moim zdaniem kieps
        > ka wymówka.

        no ale wino było do obiadu
        i świece chyba z tego co pamiętam
        nie na co dzień świec się używa, no chyba, że prąd wyłączą big_grin
        jak nic mógł pan się domyśleć big_grin
        • baba06 Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 10:14
          o świecach nic nie masad był dobry obiad, ale został zjedzony z dziećmi, pytanie co z winem? na następną rocznicę będzie jak znalazłsmile
          • attiya Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 10:37
            no a wino wiadomo - czym starsze tym lepsze big_grin
    • lilly_about Re: Apropos wątku o rocznicach 18.08.11, 10:41
      Pamiętamy oboje. Przecież to wspólna rocznica.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja