Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskich

20.08.11, 15:17
długo już nie pożyje,to jak wiele mogłybyście dla niego zrobić?Czy spełniałybyście każdą jego zachciankę,były na każde wezwanie?Czy spełniałybyście jej zachcianki kosztem swoich dzieci lub męża na przykład?Nie chodzi mi o osobę tak chorą,że spędza ostatnie dni w szpitalu,ale o taką której zostało może pół roku,może kilka miesięcy więcej.
    • gryzelda71 Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 15:20
      Nie sądze,że ta osoba wymagałaby tego ode mnie.
    • figrut Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 16:00
      Czy spełniałybyś
      > cie każdą jego zachciankę,były na każde wezwanie?
      NIE
      Czy spełniałybyście jej zachci
      > anki kosztem swoich dzieci lub męża na przykład?
      NIE
      Osoba która oczekuje takich poświęceń nie jest ich warta. Nikt z nas nie wie jak długo będzie żył.
      • lolinka2 Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 16:08
        figrut, zupełnie na serio: jak ty to robisz, że choć wiatr ci w oczy wieje jak wściekły, ty się nie dajesz, masz rozsądne i wyważone, niehisteryczne spojrzenie na życie i jesteś - a przynajmniej o tym świadczą twoje wypowiedzi na forum - zupełnie zdrowa psychicznie???
        • czarnaalineczka Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 16:09
          udaje big_grin

          albo wiem
          ona jest botem big_grin
        • figrut Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 19:31
          Lolinka, taka jestem od zawsze. Przeciwności losu tylko szlifują ten mój i tak podobno dziwny charakter i uczą mnie pokory do życia. Jestem z tych szczęśliwców, którzy potrafią cieszyć się jak dziecko drobiazgami. Moje podejście do życia świetnie zapisał Kochanowski
          Nie porzucaj nadzieje,

          Jakoć się kolwiek dzieje:

          Bo nie już słońce ostatnie zachodzi,

          A po złej chwili piękny dzień przychodzi.



          Patrzaj teraz na lasy,

          Jako prze zimne czasy

          Wszystkę swą krasę drzewa utraciły,

          A śniegi pola wysoko przykryły.



          Po chwili wiosna przyjdzie,

          Ten śnieg z nienagła zyjdzie,

          A ziemia, skoro słońce jej zagrzeje,

          W rozliczne barwy znowu się odzieje.



          Nic wiecznego na świecie:

          Radość się z troską plecie,

          A kiedy jedna weźmie moc nawiętszą,

          Wtenczas masz ujźrzeć odmianę naprędszą.



          Ale człowiek zhardzieje,

          Gdy mu się dobrze dzieje;

          Więc też, kiedy go Fortuna omyli,

          Wnet głowę zwiesi i powagę zmyli.



          Lecz na szczęście wszelakie

          Serce ma być jednakie;

          Bo z nas Fortuna w żywe oczy szydzi,

          To da, to weźmie, jako się jej widzi.



          Ty nie miej za stracone,

          Co może być wrócone:

          Siła Bóg może wywrócić w godzinie;

          A kto mu kolwiek ufa, nie zaginie.
    • czarnaalineczka Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 16:09
      nie !
      • lysaczarownica Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 16:16
        Postarala bym sie jednak umilic te ostanie chwile tej osobie i chyba kazdej osobie nawet gdyby nie byla moja rodzina a normalnie znajoma.Tak ze zrobila bym co by sie dalo ale w ramach moich mozliwosci.
    • sadosia75 Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 16:13
      Po śmierci mojej Mamy stwierdzam, że gdybym wiedziała że ona odejdzie tak szybko to bym zrobiła dla niej znacznie więcej, spędzała z nią znacznie więcej czasu, zupełnie inaczej, bardziej "rodzinnie" i przyjacielsko, tematy byłyby zupełnie inne.
      Wiele rzeczy potoczyłoby się zupełnie inaczej.
    • nangaparbat3 Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 19:41
      A co to jest pół roku? Tyle co nic.
      A człowiek, który dowiaduje się, że umrze, przechodzi przez najróżniejsze fazy - poczytaj sobie trochę o tym, przemyśl, pomyśl też, że to tylko pół roku - no fajnie, może rok - a potem całe Twoje życie z tą sprawą. Dla Ciebie dobrze, żebyś czuła, że zrobiłaś co mogłaś.
      Nie namawiam do spełniania zachcianek kosztem dzieci - ale też nie namawiałabym do łatwego powiedzenia sobie, że nie jest się od spełniania cudzych zachcianek. Czasem się jest, każdy umiera raz.
    • naomi19 Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 20:01
      Może nie każdą zachciankę, ale dałabym z siebie dużo więcej. nie wiem, tak myślę.
    • bez_seller Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 20:05
      Zrobilabym wszystko co w mojej mocy, aby ostatnie miesiace zycia tej osoby byly jak najprzyjemniejsze. Dzieci na pewno nie ucierpialyby na tym, a wrecz skorzystaly.
    • saga55-5 Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 20:40
      Tak.
      Zrobiłabym to jeszcze raz.
      Cztery lata temu wywróciłam swoje życie do góry nogami. Młoda miała wtedy 3 lata, przeprowadziłam się nawet do miejsca zamieszkania chorego i przez 3 miesiące codziennie byłam w szpitalu ( młoda też bo nie miałam jej z kim zostawić ) Poza tym, przejęłam część obowiązków które dotychczas robił chory.
      Żadnego życia tylko dziecko, obowiązki i szpital. Chory c prawda wygórowanych żądań nie miał, ale lubił mieć towarzystwo w szpitalu. Zwłaszcza młodej.
      Nie żałuję że to zrobiłam
    • sanrio Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 20.08.11, 20:49
      jeśli chodziłoby o rodziców i moją kochaną babcię to tak, na 100%. Miałam podobną sytuację (osoba przeżyła jednak) i oddałam jej sprawie moje życie osobiste, zawodowe i rodzinne. W przerwach dawałam z siebie maximum dla dziecka.
    • anorektycznazdzira Re: Gdybyście wiedziały,że ktoś z waszych bliskic 21.08.11, 03:34
      Wydaje mi się, że starałabym się zachowywać normalnie, miło i spędzać czas, ale normalnie, bo nie chciałabym swoim całkowicie nietypowym zachowaniem przypominać o tym tragicznym fakcie. Tak myślę, choć do końca nie wiem jak bym się zachowała. Wydaje mi się, że próbowałbym tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja