karmię piersią ale...jest kłopot..

21.08.11, 22:45
minoł czwarty miesiąc jak karmię piersią..po porodzie wszystko się układało, dziecko świetnie się rozwija, apetyt ma super, ale ze mną coś nie tak. Od 4 dni mam kłopoty z apetytem, zmuszam sie do jedzenia, walczę by coś przełknąć, nie chce mi się jeśc, zmuszam się jem ile potrafię, ale mam odruch wymiotny i żoladek odmawia przyjmowania pokarmu..Ostatnio zauważyłam też, że mam mniej sił i energi do dzałania z prowadzenim domem i zajmowaniem się dzieckiem. Na mężu to się też odbija. Z mężem się zajmujemy się obowiązkami on zawodowo tez pracuję. Nikt Nam nie pomaga. Nie mam z kim dziecka zostawić. Rodzice sami są schorowni. Pytanie do matek karmiących i nie tylko..czy któraś z was miąła podobne samopoczucie i jak sobie z tym radzić?
    • wuika Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 21.08.11, 22:48
      A może znowu jesteś w ciąży? Niechęć do jedzenia oraz zmęczenie to mogą być objawy.
      • basiaciechoo Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 21.08.11, 22:54
        ..ciąża e ostatnio mialam miesiączkę to odpada, ale dzięki
        • yenna_m Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 21.08.11, 23:04
          jednak zrobilabym ten test na Twoim miejscu
          • tomelanka Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 21:43
            ja tez, przezorny zawsze ubezpieczony, tylko nie mow ze kp to Twoja metoda antykoncepcji big_grin wtedy szkoda kasy na test wink
    • baba06 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 21.08.11, 22:50
      myślę,że jesteś po prostu zmęczonasad
      Jeśli nie masz nikogo do pomocy, to trzeba sobie tak organizować dzień,żebyś znalazła chwilę na wytchnienie,a nawet na drzemkę, wtedy kiedy dziecko śpi.
      pamietaj w domu nie musi być wszystko zrobione, robota nie zając nie uciekniesmile
      • basiaciechoo Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 21.08.11, 22:56
        dziękuję, za słowa otuchy naprawdę podniosły mnie na duchu, skorzystam z rady miłego wieczoru
    • jul-kaa Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 21.08.11, 23:04
      Stanowczo powinnaś odpocząć.
    • nikorason Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 21.08.11, 23:16
      A bierzesz jakieś suplementy dla kobiet karmiących?
    • mruwa9 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 21.08.11, 23:24
      Zrob sobie test ciazowy, niezaleznie od miesiaczki. Morfologia z rozmazem tez sie przyda, a tak w ogole to idz do lekarza.
    • nangaparbat3 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 01:15
      Rzuć okiem czy mocz i kupa mają normalny kolor. Pierwsze co mi przyszło do głowy to żołtaczka.
    • ola33333 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 04:19
      7 miesiecy karmilam piersia tak bez dokarmiania papkami, bo moje dziecko bardzo opornie przestawialo sie na inne jedzenie niz piers. I te 7 miesiecy bylam b. zmeczona i spiaca caly czas. Jak mloda w koncu zaczela te papki jesc, moje samopoczucie zdecydowanie sie poprawilo, bo mimo ze jej jeszcze nie odstawilam calkiem, to jednak obciazenie mojego organizmu bylo juz duzo mniejsze.

      Juz niedlugo tez bedziesz mogla papki wprowadzic wiec powinno byc lepiej smile
      • mamakasienki1 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 09:55
        może to snemia, zrób badanie krwi.
        ja karmię ju.ż 7 m-cy i czuję się ok, pomijając nadczynność tarczycy, którą wykryłam bo czułam się dziwnie nieswojo i drżały mi ręce.
    • dzoaann Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 11:22
      Po pierwsze test ciazowy lub nawet wizyta u ginekologa.
      Po drugie, jesli to nie ciąża, to sprobuj odespac i przez jakis tydzien robic w domu jak najmniej- jesli to nie pomoze na zmeczenie, to zrob badania krwi, moze anemia. Warto isc do lekarza i nie dac sie zbyc. O ile zmeczenie u mlodej mamay to normalne, to odruch wymiotny i niechec do jedzenia o juz nie bardzo.
    • mama_kotula Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 11:24
      1. morfologia
      2. test ciążowy
    • izabellaz1 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 11:29
      A jakaś depresja poporodowa Cię nie łapie?
      Naprawdę od 4 miesięcy jesteś non stop z dzieckiem? Nie masz jakiejś koleżanki, która mogłaby się zająć maluchem przez 3 h?
      • topozonka Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 15:23
        ja tak miałam przez jakieś 2 w okolicach 5 miesiąca dzieciaczka i przeszło samo...a od samego początku mam nudności podczas karmienia, szczególnie rano i jakoś się nad tym nie zastanawiałam....
    • falka32 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 21:40
      Mnie już trzeci dzień muli żołądek, mam wstręt do jedzenia i jestem zmęczona, jakby mnie walec przejechał, najchętniej bym spała, czuję się jakbym miała temperaturę, ale nie mam. Ale nie karmię piersią smile - za to złapałam jakąś odmianę wirusa od dzieci, które reprezentują tę samą paletę objawów. Jak się jest matką karmiącą, to można też łapać choroby przewidziane dla zwykłych śmiertelników i nie wszystko, co się dzieje z ciałem, musi być związane z karmieniem.
      • nangaparbat3 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 22:37
        falka32 napisała:

        > Jak się jest matką
        > karmiącą, to można też łapać choroby przewidziane dla zwykłych śmiertelników i
        > nie wszystko, co się dzieje z ciałem, musi być związane z karmieniem.

        No wreszcie jakiś głos zdrowego rozsądku.
        • falka32 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 23:02
          Ja mam takiego kolegę, który często miewa psychosomatyczne bóle żołądka. No miewa, taki typ. I jak cała Warszawa leżała zimą złożona rotawirusem, to on (pracując w miejscu, gdzie jest duży przepływ ludzi/klientów) wybierał się do swojego psychiatry, ponieważ od kilku dni mu się pogorszyło bardzo i rozważał, czy winą za swoje wymioty i temperaturę ma obciążyć toksyczną matkę, czy niedobrą narzeczoną tongue_out.
          • nangaparbat3 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 23:07
            Ma na imię Woody?
            • falka32 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 22.08.11, 23:29
              Nie smile - czyli jest ich więcej?
              • falka32 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 23.08.11, 00:04
                Ojezu, dopiero teraz załapałam smile)))
                • nangaparbat3 Re: karmię piersią ale...jest kłopot.. 23.08.11, 09:06
                  smile Ale na pewno jest ich więcej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja