Oczywista oczywistość.

22.08.11, 18:15
Lajtowo, więc panie z kijem w tyłku uprasza się o niewypowiadanie się w tym wątku tongue_out

Zdarzyło się wam kiedykolwiek coś tak głupio oczywistego, że już bardziej się nie da? Już podaję przykład. Kilka lat temu spadła mi półka ze ściany w kuchni, na tej półce było mnóstwo drobiazgów, książek i mini wieża z głośnikami. Gdy udało nam się z powrotem półkę powiesić, poukładać na niej rzeczy okazało się, że.. mini wieża nie działa. I tak sobie stała ta wieża radośnie przez trzy miesiące. Po tym czasie odwiedzili mnie znajomi. Siedzieliśmy w kuchni, imprezka przyjemna, poskarżyłam się, że wieża zepsuta, zapewne od tego upadku sprzed trzech miesięcy.
Serdecznie się zdziwiłam, gdy okazało się, że nie mam racji, radio działa i generalnie jest w jak najlepszym porządku. Okazało się, że.. nie podłączyłam wieży do prądu sciana
    • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 18:23
      big_grin
      • azjaodkuchni Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 18:35
        Ja mam tak permanentnie... ostatnio ładowałam baterie do aparatu tylko do kontaktu zapomniałam podłaczyc... i telefon tak samo ładowałam wsadziłam zasilacz w dziurkę dla słuchawek a potem twierdziłam, że telefon się popsuł bo przecież do kontaktu podłączyłam. Mój mąż nawet nazwał tę przypadlośc, ale publicznie się nie przyznam...
        • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 18:39
          Mój wujek wyjeżdżając na urlop z rodziną do ciepłych krajów, na dłuugie trzy tygodnie, zapobiegliwie postanowił wykręcić korki.
          Po powrocie z wakacji musiał wymienić lodówkę. Możecie sobie tylko wyobrazić, jakie tam życie powstało..
          • attiya Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:45
            towar z lodówki wyszedł na własnych nóżkach? big_grin
          • gemmavera Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 21:45
            rosapulchra-0 napisała:

            > Mój wujek wyjeżdżając na urlop z rodziną do ciepłych krajów, na dłuugie trzy ty
            > godnie, zapobiegliwie postanowił wykręcić korki.

            Twój wujek to mój znajomy big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 22:05
              Jeśli z południowej Warszawy, to tak - zdecydowanie mój wuj big_grin
          • mama_kotula Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 22:24
            rosapulchra-0 napisała:
            > Mój wujek wyjeżdżając na urlop z rodziną do ciepłych krajów, na dłuugie trzy ty
            > godnie, zapobiegliwie postanowił wykręcić korki.
            > Po powrocie z wakacji musiał wymienić lodówkę. Możecie sobie tylko wyobrazić, j
            > akie tam życie powstało..

            Hyyyyyh, to nie był twój wujek, to byłam ja, pozostawiająca lodówkę w starym mieszkaniu na półtora miesiąca - oczywiście zapomniałam opróżnić ją wcześniej, bo i po co. A prąd wyłączyć trzeba, bo jeszcze jakieś zwarcie, czy cuś... tongue_out
            Pozostawiona w lodówce m.in. połówka pomidora przybrała rozmiary melona. Puchatego, szarozielonego melona... suspicious
          • joxanna Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 22:08
            Ja kiedyś przed wyjazdem na 2 tygodnie usmażyłam mielone, żeby były gotowe zaraz po przyjeździe (miały być zamrożone). Na koniec wstawiłam je do piekarnika, żeby sobie doszły.... i wróciłam po dwóch tygodniach.... Tak właśnie wyobrażam sobie woń trupa... Środki do czyszczenia piekarnika sprowadzałam z zagranicy. Ale już nie śmierdzismile
        • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 18:39
          napisz malymi literkami big_grin
    • ma_dre Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 18:54
      zalozylismy sobie dodatkowy kranik w kuchni, podlaczony do filtra, coby kranowka miala przyjemniejszy smak... sek w tym ze ten kranik nie ma kurka tylko taka wajche, jak sie na nia naciska to leci woda. To bylo mega wkurzajace, bo trzeba bylo te wajche naciskac, jak woda leciala, a jak mialo sie 5 litrowy gar do napelnienia to czlowiek stal i stal i wiadl przy tym zlewie, az mu reka nie uschnie... No to zaczelismy za te wajche wtykac zapalki, coby sie samo lalo.
      ...Az pewnego dnia przyszedl znajomy, pic mu sie zachcialo, lap za szklanke, cap za wajche i odgial ja do gory, a ona zostala w tej pozycji i woda sie lala, a on nie musial nic wtykac, ani niczego naciskac... Spojrzelismy po sobie z chlopem i padlismy ze smiechu, jakie to z nas orly intelektualne.
      Kolega mial takie ustrojstwo w pracy...
      • wuika Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 22:41
        O fak! To działa. Męczyłam się z tym cholerstwem trzy lata, pognałam już nawet chłopa do sklepu budowlanego po kupno kraniku odkręcanego, ale rozmiary nie pasowały. Dzię - ku - ję! big_grin
        • falka32 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 23:41
          Ja miałam analogiczną sytuację z drukarką, którą mam od 4 lat i jest to mała, tania drukarka, która pracowała normalnie, ale jak przełączyłam ją na tryb ekonomiczny, szybki, to wyskakujące z niej kartki fruwały po całym pokoju. Co ja sie nie nakombinowałam, żeby nie siedzieć przy niej i nie pilnować każdej kartki, książkami przystawiałam, korytka podstawiałam i klęłam fajansiarski sprzęt w cholerę, jak miałam do wydrukowania coś więcej, niż jedną stronę.

          No i teraz niedawno do drukarki usiadł mój syn, żeby sobie wydrukować jakiś tekst na kilkanaście stron, więc mówię mu, żeby te kartki latają i żeby uważał. Następnego dnia drukuję, a kartki nie latają... hmmm - patrzę, a młody wyciągnął po prostu taki dinks na końcu tej podkładki, na którą powinny zlądowywać wydrukowane kartki, a dinks blokuje, żeby nie wylatywały na cały pokój smile. Dinks był zawsze złożony i nie miałam pojęcia, że w ogóle istnieje, młody po prostu podszedł i go rozłożył do góry, czym zakończył nieświadomie moją 4-letnią męczarnię smile
          • mama_kotula Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:19
            Mój syn mi tak zrobił z monitorem. Co do którego byłam przekonana, że skoro to taki denny chiński byle jaki monitor z hipermarketu, to może być ustawiony tylko w jednej pozycji - zupełnie pionowo na wprost użytkownika.

            Któregoś pięknego dnia, po niemal 2 latach użytkowania pionowego monitora bez regulacji tongue_out, 7-letni wówczas syn zapragnął grać, po kilku minutach stwierdził, że coś mu nie bangla i pewnym ruchem ustawił ekran lekko skośnie. Stałam z otwartą buzią jak idiotka.
            A wystarczyło po prostu użyć nieco więcej siły.
    • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 19:04
      mam stary ciezkochodzacy otwieracz do puszek
      nameczyc sie trzeba niemilosiernie zeby jakas otworzyc
      no i mecze sie mecze otworzylalm puszke groszku
      dodalam sobie groszek gdzie mi bylo trzeba
      nastepnego dnia robie salatke do ktorej miala pojsc reszta groszku
      wrzucam wiec groszek przewracajac puszke do gory dnem
      a tam kuzwa otwieranie tongue_out
      • lafiorka2 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 19:20
        k przewracajac puszke do gory dnem
        > a tam kuzwa otwieranie tongue_out

        hłe,hłe...dobre,dobrebig_grin
      • klara-poisencja Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 19:34
        padłam big_grin
        • klara-poisencja Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 19:38
          a ja zrobiłam kiedyś coś tak głupiego,że wstyd się publicznie przyznać..nic nie zniszczyłam ale mąż do dziś ze mnie rechocze.
          otóż musiałam sobie ugotować dwa jajka-jedno miało być na miękko,drugie na twardo.no i żeby mi się jajka nie pomyliły (a gotowały się w jednym garnuszku) to to co miało być na miękko oznakowałam sobie markerem..do głowy mi nie przyszło,że wystarczy jedno jajko wyjąć wcześniej-obojętne które..
          • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 19:41
            big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 19:45
            MEGAhttp://emots.yetihehe.com/2/rotfl.gif
          • mia_siochi Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:03
            Cholera, dziecko usypiało przy biuście, zarechotałam i się obudziło big_grin
          • aneta-skarpeta Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:08
            klara, w głos się z Ciebie smiałambig_grin cudnebig_grin
          • dzoaann Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:10
            OJPsmilesmilesmile
            jajka to juz nic chyba nie pobijesmile
            • klara-poisencja Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:15
              no przecie mówiłam,że głupota big_grin
          • attiya Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:47
            chyba dziecko swym śmiechem obudziłam ;D
          • domania80 Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 09:06
            Ło matko , aż monitor oplułam z śmiechusmile
          • ewasuwek Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 11:34
            mistrzostwo świata...
          • afrikana Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 22:08
            o kuźwa....big_grin
            mistrzostwo świata z tym jajkiem smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • wuika Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 22:43
        Spoko luz. Ja nie umiem otwierać puszek tymi otwieraniami. 90% prób kończy się urwaniem tego czegoś do otwierania, albo poharatania łapki, od jakiegoś czasu nawet już nie próbuję - daję komuś innemu, albo otwieram otwieraczem, jak człowiek smile
      • landora Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:35
        Raz tak zrobiłam, od tego czasu sprawdzam obie strony puszki big_grin
      • joxanna Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 21:49
        Znakomite!smile
    • angazetka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:01
      Obgadam rodzicielkę wink Akademik, lata 70., woda ciepła nie zawsze jest. Wieczorem mamusia nalewa gorącej wody do miski i przykazuje koleżankom nie ruszać, bo to jest jej ciepła woda do umycia włosów. Rano.
      • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:06
        lol
    • joanekjoanek Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:13
      Daawno, daaawno temu zakładałam konto w banku.
      Dali mi limit dzienny 500 zł na wypłaty z bankomatu.
      Minęło 10 lat.
      Przez te lata NIGDY nie wpadło mi do głowy, żeby sprawdzić w bankomacie, czy mogę wyjąć więcej. Zawsze brałam swoje 500 i jeśli chciałam więcej, to NIE SPRÓBOWAŁAM wziąć więcej, tylko szłam do domu i wracałam grzecznie do bankomatu następnego dnia. Oczywiście przez całe lata żadnego limitu dawno już nie było, tylko ja o tym nie wiedziałam, bo skąd.

      Jeszcze mam historię z monitorem.
      Pierwszy komputer i monitor kupili mi rodzice... no, dobrze ponad 20 lat temu. Sprzęt przyszedł pocztą w paczce, już nie pamiętam, czemu. No i rozpakowujemy z rodzicielami ten monitor, oglądamy go ze wszystkich stron, a on... nie ma ekranu. No nie ma. Wszędzie białe ściany tylko i kabel z góry wystaje.
      Wiecie, że trwało przynajmniej godzinę, zanim zorientowaliśmy się, że on STOI na tym ekranie postawiony?...
      • klara-poisencja Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:18
        matko-monitor bez ekranu big_grin
        ómarłam..
      • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:19
        Monitor!!! http://emots.yetihehe.com/2/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/rotfl.gif
      • landora Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:39
        Mój ojciec wraz z moim wujkiem montowali fotel, taki tego typu:
        https://www.e-commerce.pl/zdjecia/Salon-pokoj-dzienny/Fotel-FINEK-II-36286-big.jpg
        Z właściwym sobie talentem przykręcili te płozy do góry nogami, i klęli sklep, że sprzedali im fotel bujany zamiast zwykłego big_grin W dodatku to ja się zorientowałam, co jest nie tak - dziś udają, że tego nie pamiętają tongue_out
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 09:17
          mam takie same. bez kitu przy drobnej przerobce mozna z nich zrobic bujane tongue_out ?
          • landora Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 10:18
            tak, tylko ździebko mało stabilne wtedy są big_grin
        • mama_kotula Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 09:44
          landora napisała:
          > Z właściwym sobie talentem przykręcili te płozy do góry nogami, i klęli sklep,
          > że sprzedali im fotel bujany zamiast zwykłego big_grin

          Przeczytałam to przed chwilą facetowi. Odpowiedzial ponuro: "nie śmiej się, ja też tak zrobiłem, ale rozkręciłem szybko, zanim zobaczyłaś" tongue_out
          • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 09:52
            Mój mąż odwrotnie przykręcił podstawę do telewizora i się dziwił, że taki dobry producent, a takie badziewie zrobił, że śruby na wierzchu widać..
        • ofelia1982 Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 21:13
          cha cha cha!!!!
          nie mogę z tymi fotelami, dzieki za poprawienie humoru
    • aneta-skarpeta Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:15
      mialam wiele durnych wpadek, ale chyba najwiekszą glupota bylo pojscie do sklepu i zostawienie w stacyjce kluczykow w auciesuspicious
      nie bylo mnie z 1,5 h

      podchodze do samochodu, szukam w torebce kluczy, tak sie zdenerwowalam, ze mi ktos je ukradł, ze wywaliłam cała zawartośc na maske

      dopiero moj mąz podszedł po chwili od strony pasazera i zobaczyl przypadkiem przez szybe, ze kluczyki są

      moj maz uznał ze odkurzacz sie zepsul, spalil silnik i trzeba go wyrzucic, nasluchalam sie jaki to $%^#$^ grzmot, a okazalo sie ze w rurze od odkurzaczak stanął jakiś patyczek i tam zatrzymywaly sie brudy i odkurzacz automatycznie sie wylączał, bo sie przegrzewał

      do dzisiaj mu to wypominamtongue_out


      w pracy czesto mamy awarie prądu i notorycznie mysle sobie, ze skoro prądu nie ma i nie moge nic robic na kompie to moze pokseruje zaległościsuspicious


      wujek mojego kolegi wykupił sobie roaming, jego zona wyjechala na wakacje zagranice, zeby do niej dzwonicsuspicious
      • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:17
        > w pracy czesto mamy awarie prądu i notorycznie mysle sobie, ze skoro prądu nie
        > ma i nie moge nic robic na kompie to moze pokseruje zaległościsuspicious

        big_grin
        • chipsi Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 10:39
          Znam to smile Jak u mnie w pracy zabrakło prądu też wpadałam kolejno na pomysły typu "to sobie kawę zrobię i na necie posiedzę" a po chwili śmieję się z siebie że taka głupia jestem więc dla relaksu włączam radio...
      • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:24
        To były czasy, kiedy jeszcze miałam malucha. Taki samochód - tak wiem, zbyt dumnie to brzmi suspicioustongue_out
        No to wracałam od jakiegoś ucznia, parking osiedlowy, wsiadłam do kaszlaka, ale coś mi nie pasuje. Rozglądam się wokół, jakiś nie mój, kierownica włochata, nigdy takiej nie miałam! Siedzenia też nie takie. Z krzykiem wysiadłam i dopiero po dobrej chwili zorientowałam się, że to nie moje auto.
    • zani1984 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:23
      -wracalysmy z kumpelami z zakupow autem, a tu szlabam, czerwone swiatlo, pociag jedzie...skrecilam w lewo i jadac wzdluz torow myslalam ze je objade....
      -innym razem z ta sama ekipa-prowadze auto, czuje ze flaczek z tylu od strony pasazera, zjezdzam na parking. kumpela otwiera okno, probuje przez nie zobaczyc opone, wygina sie, wychyla, jakby drzwi nie mogla otworzyc...

      • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:26
        big_grinbig_grinbig_grin Po jakim czasie się zorientowałaś? big_grinbig_grinbig_grin
      • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:29
        big_grin kocham was dziolchy big_grin
        jestescie lepsze niz piwo big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:33
          E tam, ja się dowiedziałam, że wredna baba jestem i mam problemy emocjonalne, bo używam emotek suspicious http://emots.yetihehe.com/2/rotfl.gif

          Ale bro z sokiem/syropem czy bez? suspicious
          • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:39
            lepsze niz browar ze sprytnym zbysiem smile

            co do emotek to po prostu infantylna jestes tongue_out
            big_grin
          • mewa000 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:39
            Kiedyś nie bylo u nas długo prądu bo gdzieś coś naprawiali. Jak mały zasnął, nudziłam się niemiłosiernie...i przyszło mi do głowy, że jest okazja wyprasować tą ogromną górę prania która się już piętrzyła od kilku tygodni. Rozłożyłam deskę, posegregowałam ubrania do prasowania, no i czekam i czekam aż się to żelazko nagrzeje big_grin Dopiero po chwili, jak ciągle było zimno, doszło do mnie, że żelazko też jest na prąd big_grin
    • kali_pso Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:38

      Zwierzęco będzie.
      Mielismy kotkę od jakiegoś miesiąca- wracam z pracy, głodna , zmeczona i zła... syn we łzach- mamo coś się Zusi stało- patrzę a kot mi sie pokłada, mruczy, "pedałuje" tylnymi łapami..no jak nic- coś z kregosłupem sobie zrobiła. Rozhisteryzowałam się, dzwonię do weta, dodzwonić sie nie mogę, kota do nosidła, pędem do weta, wet wychodzi z pracy, zastawiam mu samochód swoim autem, wypakowuję kota i z krzykiem do niego- niech ją pan ratuje panie doktorze.

      Wet spojrzał i rzekł- ma ruję, wytrwałości zyczę, wszystko będzie dobrzewink
      Na swoje usprawiedliwienie dodam- nigdy nie miałam kota, nigdy nie miałam kotki.
      • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:40
        > Na swoje usprawiedliwienie dodam- nigdy nie miałam kota, nigdy nie miałam kotki
        ruji tez nigdy nie mialas ?tongue_out
        • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:42
          Myślę, że nie tylko ruji, ale i rui tongue_outtongue_out big_grin
        • kali_pso Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:43

          ...ja tylko mruczęwinkp
      • echtom Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:50
        Ja przy pierwszej kociej rujce spanikowana wzywałam weta do "ciężkiego zatrucia".
      • azonka1 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 23:13
        ja zostawiłam sąsiadce pielęgniarce kota pod opieką i przerażona zabrała go do weterynarza bo miał nierówny oddech i dziwnie "powarkiwanie" od serca big_grin ucieszyła się że to kot mruczy ze szczęścia jak ją widzi, a weterynarz miał ubaw
    • attiya Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:44
      ciasto kiedyś postanowiłam upiec
      zapomniałam tylko piekarnika włączyć
      po godzinie nadal byłam zdziwiona, że ciasto się nie upiekło, po półtorej doszłam do skromnego wniosku, że pieczenie przyspieszyłoby się gdybym jednak ten piekarnik włączyła big_grin
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:56
        moze sie nie kwalifikuje ale chce was przestrzec tongue_out nigdy przenigdy nie odkurzajcie tych okruchow, ktore leca przy krojeniu kalafiora. po paru dniach zapach przy odkurzaniu jest taki, ze usypia sie na stojaco. nie mowiac juz nic o tym co sie dzieje w worku, kotry jest juz w stanie komplentego rozkladu organiczego...
      • sarah_black38 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 21:00
        1. kiedyś, dawno temu prałam i w trakcie prania pralka stanęła i ani drgnie. Zadzwoniłam do fachowca, pan szybko przyjechał. Popatrzył, opukał, ostukał. Wyjął filtr, oczyścił ... i zażyczył sobie 30 zł.

        2. dawno temu miałam neta przez kabel. W ścianie był kontakt do neta i tv kablowej - takie dwa w jednym. Jednego razu źle podłączyłam kabelki, oczywiście nie kumając który to który. Internet nie działał ... wezwałam technika ... pan przyszedł zamienił wtyczki, pieniędzy nie chciał, wstyd mi do dziś tongue_out
        • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 21:20
          Blokada transportowa w pralce. Panowie wnieśli mi do mieszkania pralkę, a ja poprosiłam ich, żeby zdjęli mi tę blokadę. Odkręcili dwie śruby. Zażyczyli sobie 20 zł sciana
          • mondovi Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 09:13
            Moja mama jej nie zdjęła, pralka skakała jak szalona przy wirowaniu, mama człowiek zgodny, pogodziła się, że ten typ tak ma i na stukot leciała do łazienki i siadała na pralce albo trzymała ją w chwycie zapaśniczym, żeby zminimalizować przemieszczanie... Trwało to ładnych parę miesięcy..
            • basiastel Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 23:15
              To ja też drobiazg o mojej mamie. W dzieciństwie marzyliśmy o psie. W końcu mama zgodziła się kupić nam owczarka niemieckiego, ale godziła się wyłącznie na psa, bo bała się kłopotów z suczką. Kiedy pojechaliśmy z bratem do ludzi, którzy sprzedawali szczeniaki, okazało się, że została już tylko jedna suczka. Tak bardzo pragnęliśmy tego psa, że nie wyobrażaliśmy sobie, że mielibyśmy zrezygnować. Po namyśle, uzgodniliśmy, że powiemy w domu, że to pies. To był szczeniak, więc oznajmiliśmy, że jest mały i wszystko ma małe ( suczki mają drobny wypustek do siusiania ).
              Minęło 3 lata. Pewnego dnia mama poszła z naszym "psem" na spacer i policjant chciał poczęstować go kanapką z szynką, ale nie chciał. Powiedział " co za wybredna suka", a mama mu na to, że to pies, nie suka. On jej, że to suka. Nie doszli do porozumienia.
              Mama wróciła i straszliwie zdziwiona mówi : "wyobraźcie sobie, że ten policjant sprzed banku twierdzi, że to jest suka"
    • echtom Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:52
      Wezwałam serwis do zepsutego junkersa. Serwisant po krótkich oględzinach zalecił wymianę wyczerpanych baterii. Kiedy spytałam nieśmiało, ile za fatygę, tylko z politowaniem się uśmiechnął.
    • patik110 Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 20:53
      No to ja się też przyznam do czegoś kompletnie głupiego... To zdarzenie miało miejsce z 15 lat temu (i 15 kilo temu też...).

      Kupiłam nowy samochód, jeździłam nim już z miesiąc. Pewnego razu wracam z zakupami na parking, wsiadam, odpalam, próbuję wrzucić jedynkę, a tu się nie da. Auto jęczy i nic. Ja też się nie daję, znowu wrzucam jedynkę, idzie bardzo opornie i nagle auto powolutku rusza, ale nie chce przyspieszyć. Oczywiście dwójki też się nie da wrzucić.
      Przejechałam tak baaardzo powolutku może z 5 metrów i jakiś facet z auta obok widząc blond babę za kierownicą z dużymi oczami podszedł do mnie i zaoferował pomoc. Gościu chciał bardzo się wykazać, ale i on nie mógł wrzucić jedynki ani żadnego innego biegu. Po paru minutach wyszedł z auta i zawyrokował, że popsuła się skrzynia biegów. Ja załamka, bo auto nowe (miało miesiąc).
      I nagle ...przypomniałam sobie, że przecież mam założoną blokadę na skrzynię biegów...
      Przeprosiłam gościa, wyjęłam klucz i wyjęłam blokadę. Mina faceta - bezcenna. A ja myślałam, że się pod ziemię zapadnę.
      Jak dziś pomyślę, jaką z siebie blondii zrobiłam...
      No i jak pomyślę, że ten facet pewnie za każdym razem przy piwie opowiada jakie to durne baby za kółkiem siedzą...
    • baltycki Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 21:05
      Jajko na podstawce gotowalem w mikrofali, po ok 2 min. wyjalem na blat w kuchni, puknalem lyzeczka.. rozsadzilo je jak granat.
      Meble umylem, scian, sufitu nie dalo sie, rozmazywalem ino.. po 2 dniach zeskrobalem suche.. no i malowanie kuchni.
      • bejoy Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 21:20
        nigdy przenigdy nie idź spać w trakcie gotowania puszek z mlekiem skondensowanym, żeby zrobić karmel
        nie doskrobiesz, nie domyjesz i nie uda się tego potem pomalować na ścianach big_grin
        ps jak się obudzisz to nie myśl, że ktoś ci wrzucił granat do domu tongue_out
        • czarnaalineczka Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 21:33
          to i ja sie dopisze
          nigdy !!! przenigdy !!!
          nie zapomninaj sie nastawilas ostre papryczki zeby sie "przez chwile " podsmazyly na oleju
          jak juz zapomnisz to jak wejdziesz do kuchni to
          NIE ODDYCHAJ !!!!

          dym ze spalonych papryczek nie jest normalnym dymem
          !!!!

          to cos jak rozpylona chmura gazu z chili


          jesli chcesz kogos zabic to mu
          nastaw papryczki i o tym nie mow big_grin
          • landora Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:44
            No i nie zapomnij wyszorować (umycie nie starcza) rąk po krojeniu papryczki. Zwłaszcza zanim tymi rekami zjesz smakowitą nektarynkę...
            • chipsi Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 10:50
              Nacierając mięso pieprzem nie należy się drapać po powiekach. Jeśli jednak tak uczynisz nie przemywaj oczu zanim najpierw nie umyjesz rąk smile Wiem co mówię big_grin
          • ofelia1982 Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 21:18
            dokładnie! Te papryczki chili to robią masakrę, my ostatnio z dzieckiem na nieplanowany spacer musieliśmy wychodzić przez nie
        • ma2ma Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 21:35
          jesteście boskie...ale jajko z markerem jest the best of big_grin
          • ida_listopadowa Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 23:47
            Jajko z markerem najlepsze, a na drugim miejscu puszka z groszkiem. Klara wymiata smile
      • basiastel Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 23:22
        Ja też taką przygodę z gotowaniem jajka w mikrofali bez wody zaliczyłam jakieś 20 lat temu. Tylko, że mnie wybuchło w mikrofali, miałam sporo sprzątania.
    • martishia7 Miłego czytania 22.08.11, 22:57
      forum.gazeta.pl/forum/w,49213,71877906,,Bledy_ktore_popelnic_nalezy.html?s=0
      Wezwałam kiedyś serwis TP SA do wypadniętego ze ściany kabla.
    • frau-schmidt Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 23:22
      Chyba pobije jajko z markerem. Zapisałam sobie w telefonie (w czasach, kiedy nie działo sie to z automatu) numer do mnie, na wypadek, żeby ktoś do mnie zadzwonił, jak zgubię telefon. Przysięgam, nie wiem, jak na to wpadłam!!
    • kub-ma Re: Oczywista oczywistość. 22.08.11, 23:27
      Miałam swój pierwszy komputer. Chłopak pomóg kupić, wszystko zainstalowyał, wyjechał 500 km. Po kilku dniach dzwonię do niego spanikowana, bo coś się stało temu draństwu i nie wspólpracuje. Opisałam problem na co chłopak:
      "Naciśnij CapsLock to znowu będziesz miała małe litery."
      • falka32 Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:02
        z przygód komputerowych: kiedyś miałam kota, który łaził mi po laptopie. Za którymś razem touchpad przestał działać. Nie pamiętam, z jakiego powodu, ale nie miałam myszy/nie wpadłam na to, żeby kupić mysz/nie miałam kiedy kupić myszy/do laptopa nie dało się podłączyć myszy? - to mnie do dziś najbardziej zastanawia, prawdopodobnie nie pomyślałam o tym, że można podłączyć do laptopa mysz, był to mój pierwszy laptop. Pracowałam i forumowałam więc przez 2 tygodnie korzystając tylko i wyłącznie z klawiatury, klnąc kota w żywy kamień i już miałam oddać kompa do serwisu, kiedy w jakiejś rozmowie przypadkiem wspomniałam o tym, jak kot zepsuł mi touchpad i dowiedziałam się o istnieniu skrótów klawiaturowych, którymi touchpad się włącza i wyłącza - i okazało się, że kot użył tego drugiego smile
        Naprawdę miałam szczęście, nie chcę wiedzieć, jakiego wstydu bym się najadła w serwisie smile
        • ha-ya Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:47
          Mi zablokowala tak touchpada corka, tylko ja mialam na podoredziu kompa meza i wyguglalam sobie jak sie to odblokowuje.
          • falka32 Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:58
            Jak się odblokowuje, to ja znalazłam sobie w instrukcji smile
            Kluczowa informacja to było to, ze touchpad mozna zablokować z klawiatury smile i że nie jest zepsuty, tylko zablokowany.
    • ha-ya Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:08
      Daaaawono temu- siedzielismy u kumpla. moj owczesny chlopak mial mu pomoc z kompem. Kolega poszedl do kibelka, moj w tym czasie zrestartowal kompa, ale wyswietlilo sie pytanie o haslo. ja chcialam blysnac i mowie - o, to proste, wiedzialm wczesniej jak E. wpisywal- haslo to siedem gwiazdek uncertain
      Ostatnio bylismy na wakacjach w Pl i korzystalismy z samochodu mojego brata. Zapomnialam z domu pieniedzy, wiec maz zawrocil, podrzucil mnie pod klatke a ja w te pedy po zgube. Wybiegam zdyszana, podbiegam do samochodu, szrpe za klamke, a tu zamkniete. Z tylu tez. zaczynam pukac w szybe, zagladam do srodka a tam nikogo nie ma surprised Okazalo sie, ze w miedyczasie maz zawrocil i odjechal troche dalej i malo nie zszedl jak wiedzial mnie walaca w cudzy samochod wink
      • attiya Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 07:23
        hasło - 7 gwiazdek mówisz?big_grinbig_grinbig_grin
        • ha-ya Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 10:21
          Podejrzalam jak kolega wpisywal big_grin
    • gaga-sie Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:20
      Znajomy wrócił kiedyś z pracy po 22. Po wejściu do mieszkania zobaczył ślady krwi na podłodze i brak chomika w klatce. Przypomniał sobie,że w łazience odkryty jest otwór kanalizacyjny ( trwał remont), pomyslał,że wszedł nim szczur i zagryzł chomika. Spanikowany zadzwonił do ojca (!!!!), który przyjechał w nocy z sąsiedniej miejscowości. Zakleili ten otwór (chyba nawet zacementowali). Ojciec pojechał,a kolega zauważył w kącie chomika umazanego czekoladą.
      • czar_bajry Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 00:55
        Wiecznie przytrafiają mi się jakieś głupoty.
        Skończyłam pracę zamknęłam sklep i włączyłam alarm, na wyjście miałam ok minuty- bułka z masłem. Tylko zapomniałam iż w drugiej części był remont i robotnicy zwalili w korytarzu prowadzącym do wyjścia jakieś metalowe konstrukcje, zdaje się że części rusztowania i ta kupa żelastwa skutecznie zablokowała mi drogę do wyjścia. Zamiast wyłączyć alarm zaczęłam się miotać i jak najszybciej pokonywać tor przeszkód co doprowadziło do rozwalenia klapka, potężnego siniaka i ogólnego rozczochrania oraz oczywiście do uruchomienia alarmu i przyjazdu grupy interwencyjnej. Dobrze, że hasła nie zapomniałam chociaż i tak wyglądałam na mocno podejrzane indywiduumsmile

        Innym razem chciałam otworzyć tacie bramę pilotem, pykam i pykam a tu chała, tata otworzył sobie sam ale ja z niedowierzaniem nacisnęłam jeszcze parę razy, obejrzałam pilota ze wstrętem i wróciłam do swoich zajęć. Jakież było moje zdziwienie gdy po kilku minutach podjechała załoga interwencyjna z zapytaniem co się dzieje, i czemu tak wiele razy ich wzywam- napad jakiś czy co?
        Zamiast pilota od bramy wzięłam tego od alarmu...
        Właśnie doszłam do wniosku iż alarmy mnie nie lubią i są wobec mnie złośliwebig_grin
        • rosapulchra-0 Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 08:43
          To ja tak zrobiłam u swojego ucznia. Czekałam na herbatę. Dwa piloty leżały obok siebie, jeden do regulowania światła, a drugi do alarmu. Obydwoma się pobawiłam, odłożyłam i strasznie się zdziwiłam, gdy przez okno od strony ogrodu wpadło kilku panów z karabinami..
        • zlotonaiwnych Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 22:15
          Córka mojej koleżanki z pracy celowo (razem z koleżankami) włączała alarm, żeby przyjechał patrol. Bardzo przystojnych chłopaków tam mieli... nawet jakieś tam kary płaciła, bo chyba tylko raz czy dwa można było włączyć pomyłkowo.
    • lilly_about Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 07:37
      Kupiłam pierwszą komórkę ładnych kilka, a może już kilkanaście lat temu. Chłopak mi wytłumaczył, że w dolnym rogu mam telefony alarmowe w razie, gdybym miała jakiś problem. No i problem miałam, bo smsy nie chciały się wysyłać. Myślę więc sobie: dzwonię pod ten numer alarmowy, pewnie do serwisu się dodzwonię. Odbiera facet: słucham. No to ja mu nadaję problem. Pogadałam, pogadałam, a facet mówi: dobrze, ale czemu pani z tym dzwoni na policję? Na usprawiedliwienie mam tylko to, że to naprawdę był pierwszy mój osobisty telefon komórkowy.
      • thaures Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 09:49
        Przez 6 lat miałam dwukomorowy zlew, z taką gałką do zamykania odpływów ( jakby korek) , jeden z tych korków-grubszy- się zamykał, drugi nie i ja przez te 6 lat, gdy chciałam zamknąć tę drugą komorę wyjmowałam ten cienki korek, przekładałam do niej korek z pierwszej komory i przekręcałam gałkę.
        Przy kupnie następnego zlewu zwróciłam w sklepie uwagę mężowi, żebyśmy wybrali coś mniej czasochłonnego,bo to przekładanie tych korków jest dość kłopotliwe, a on w ogóle nie mógł zrozumieć o co mi chodzi- bo przecież ten korek wystarczy docisnąć ręką i wtedy się zamyka odpływ wody....
        Myślałam, że umrę ze śmiechu ( i zdziwienia) w tym sklepie.
    • rallygirl11 Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 09:29
      Pewnego dnia wracam z pracy do domu. Stoję pod drzwiami i szukam kluczy w torebce. Szukam, szukam i nic. Wracam do auta i dalej ich szukam. W końcu, w desperacji wywalam wszystko z torebki ale też bez skutku. Siadam załamana na stopniu przed domem zastanawiając się gdzie mogłam zgubić te klucze i w tym momencie patrzę co mam w lewej ręce. Miałam je tam od momentu podjechania pod dom big_grin
      • thaures Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 09:51
        Ja ,na początku mojej kariery jako kierowca , prowadziłam samochód męża i nagle oblał mnie zimny pot, bo stwierdziłam,że nie wiem gdzie mam kluczyki od tego samochodu...
    • wiotka_trzpiotka Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 11:24
      ciągle to robię
      jak kupiłam pierwsze auto-pojechałam nim do pracy
      wsiadam po południu- silnik kręci i nie jedzie
      cisnę sprzęgło, cisnę gaz- nic
      rozpłakałam się i dzwonię po chłopa
      chłop przyjeżdża 15 km
      naciska guzik w pilocie i auto jedzie...upps

      i zawsze jak wsiadam do samochodu i już chwilę jadę mam akcję panikę pt "gdzie moje kluczyki do samochodu???"
      aaaaaa, są w stacyjce bo inaczej samochód by nie jechał...
    • alba27 Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 11:32
      Jak mój syn miał kilka miesięcy zaczął mi gorączkować, ciągle miał temp. ok 5stopni powyżej prawidłowej, co 2 dni szłam do lekarza, który go badał i nie widział nic niepokojącego, podczas trzeciej wizyty spytał " ale jak pani mierzy temp. w odbycie to odejmuje pani 5 kresek" wink I wtedy odkryłam że temperatura wewnątrz naszych zadków jest inna niż pod pachąsmile Dziecko w mig ozdrowiało!
    • dzoaann Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 11:54
      kiedys wsiadlam do auta, ruszam, a tu po przejechaniu kilku metrow zaczelo cos piszczec alarmowo i na tablicy sie czerwony znaczek objawil. Dostalam jakiegos amoku, ze nowe auto zepsulam- zatrzymalam sie na poboczu, cap za komorke, dzwonie do meza, opisuje objawy, a on na to, ze recznego dobrze nie opuscilam..... dopiero za chwilke bielmo mi z oczu i z umyslu spadlo i faktycznie zajarzylam, ze ten znaczek to od recznego, a wczesniej nic, kompletna pustka w głowie.... maz mi do dzis wypomina i rechocze ze mnie, zwłaszcza ze nie bylam wtedy zielonym kierowca, jezdzilam juz kilka lat....
      • mamakasienki1 Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 12:24
        Kiedyś włączamy najstarszej córce bajkę (wtedy 4 latce) no ale bajka po angielsku więc mówię do męża, poszukaj tekstu, bo po angielsku to ona biedna nic nie zrozumie. Mąż siedzi przed kompem szuka tekstu w końcu zrezygnowany mówi, nie ma nigdzie. No to ok włączmy jej tak jak jest.
        Za 15 minut dotarło do mnie, że przecież nasze dziecko czytać nie umie.
      • dzoaann Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 20:33
        z dzisiaj-
        obieram i kroje warzywa na obiad- z jednej strony miska na obierki, z drugiej garnek na pokrojone... no i w ktoryms momencie cala deska rowniutko i drobniutko pokrojonej cebuli bach do obierek...sad
    • to_nie_my_toniemy Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 19:00
      Wiesz co ja mam tak tylko z telefonem. Idę na spacer, załączam muzykę z telefonu na słuchawkach, telefon do kieszenhi kurtki lub spódnicy wkładam a potem jak ten ostatni jełop szukam telefonu w torebce z przerażeniem UKRADLI!NIE MA!Dopiero muzyka uzmysławia mi,że fona mam.
      Nie raz i nie dwa tak miałamsmile
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Oczywista oczywistość. 23.08.11, 19:26
        powiecie na kupienie szafy NAROZNEJ z ekspozycji ( tanio i juz poskaladane tongue_out). przywiezli a tu taki psikus, ze nie chce przejsc przez standardowe drzwi big_grin.
        • czar_bajry Re: Oczywista oczywistość. 24.08.11, 00:44
          Na działce ostatnio byłam i podczas burzy szlag trafił elektryczność, prądu nie było ponad 30h, rozładował mi się jeden z telefonów, rozmawiam z mamą ( wiedziała o problemie z prądem) i mówię, mamuś kończę bo mi zaraz drugi telefon padnie a mama rozbrajająco a co córciu ładowarki zapomniałaśbig_grin
          • phantomka Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 13:52
            Pojechałam na zakupy do ch. Wychodzę z jakimś ciuchem ze sklepu i nagle sobie przypomniałam, że zostawiłam torby z zakupami z innych sklepów (było tego trochę) Wróciłam szybko do przymierzalni - nie ma. Pytam wszystkich sprzedawczyń, nikt nie widział. Klnę na ludzi, że złodzieje, co za chamstwo ukraść czyjeś zakupy z przymierzalni. Obejrzałam z pracownicą nagranie z monitoringu, widać jak wchodzę do sklepu bez tych toreb. Przypomniało mi się, że przecież byłam w obuwniczym wcześniej. Poleciałam tam - znowu nic. Wychodzę załamana, a po chwili zaczynam płakać ze śmiechu, bo mi się przypomniało, że ja te wszystkie poprzednie zakupy zrobiłam w zupełnie innym centrum, po czym przyjechałam w to miejsce autem, tak więc moje zakupy bezpiecznie czekały w aucie.
            • phantomka Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 13:57
              nie ma jak wpisać się do wątku z 2011 r. Wszystko przez Morgensmile
    • poppy_pi Re: Oczywista oczywistość. 16.07.13, 14:01
      Pewnego dnia z przerażeniem stwierdziłam, że mój laptop nie działa. Nie odczytywał plików z pendrajwa, bębniłam w klawiaturę-zero reakcji...Dopiero kiedy chciałam go zresetować zorientowałam się, że używam klawiatury i komputera stacjonarnego a patrzę w ekran laptopa który postawiłam sobie na biurku gdzie mój facet trzyma swój stary komputer-kombajn big_grin
      Zresztą, używaliśmy tego komputera przez ponad 5 lat za każdym razem chcąc skorzystać z pendrajwa wyciągałam całą skrzynię i ładowałam z tyłu usb, po czym kiedyś, zupełnie przypadkiem, wyrzucając papierek do kosza zorientowałam się, że komp ma też wejście usb z boku, tak, że nie trzeba go nawet wysuwać wink
Pełna wersja