niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykorzenić

23.08.11, 11:08
Mam taki mały problem, gdy tylko widzimy się z teściami to teściowa podaje mojemu dziecku owoce (jabłka), które sama obgryza ze skóry, odgryza kawałki i daje dziecku.
Dla mnie to jest obrzydliwe i za każdym razem mówię jej, że to niehigieniczne i że zarazi mi dziecko próchnicą, to mi ostatnio wyjechała, że nie ma zębów to nie zarazi. No ręce mi opadły. Kaszkę też najpierw obliże łyżkę z kaszką a później poda małej, no na wymioty mnie zbiera.
Za każdym razem zabieram jej dziecko, ale nie da się uniknąć kontaktów, szczególnie, że ona jest dobrą babcią poza tym jednym.
Zawsze kiedy przygotowuje obiad to oblizuje łyżkę i dalej miesza tą samą łyżka np. sałatkę, zupę. Doszło do tego, że prawie nie jadam u nich, chyba, że sama coś ugotuję albo kupię gotowego.
Z mężem rozmawiałam, ale tylko mówi, żeby zabrać małą i po sprawie.
Podsuńcie pomysły jak reagować, co powiedzieć, żeby w końcu załapała, że to obrzydliwe.
    • czar_bajry Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 11:11
      Nie załapie o czym Ty do niej rozmawiasz....
      Kobiety z jej pokolenia często mają taki nawyk.
      • najma78 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 11:22
        czar_bajry napisała:

        > Nie załapie o czym Ty do niej rozmawiasz....
        > Kobiety z jej pokolenia często mają taki nawyk.


        Fakt, niestety wiele tak ma. Z tymi jablkami to powiedz, ze lepiej zeby ze skorka dala dziecku, albo niech je obierze obieraczka skoro musi. A skoro nie ma zebow to jak ona te skorki obgryza?
        Co do oblizywania lyzki i mieszania nia dalej to jestem po sniadaniu i zrobilo mi sie niedobrze. Tez bym u niej niczego nie przelknela.

        Troche z innej beczki: znajoma mama, wyksztalcona, inetligentna, mloda, skarzyla sie kiedys, ze ma za duzo kg (nie ma wink) i ze gubi ja dojadanie po dzieciach tzn. zjadanie tego co zostawily na talerzach. Zapytala czy ja tez tak robie. Odpowiedzialam, ze nie bo brzydzilabym sie.
        • saga55-5 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 13:23
          > Troche z innej beczki: znajoma mama, wyksztalcona, inetligentna, mloda, skarzyl
          > a sie kiedys, ze ma za duzo kg (nie ma wink) i ze gubi ja dojadanie po dzieciach
          > tzn. zjadanie tego co zostawily na talerzach. Zapytala czy ja tez tak robie. Od
          > powiedzialam, ze nie bo brzydzilabym sie

          Brzydziłabys się po własnym dziecku ?
          • lola211 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 13:33


            > Brzydziłabys się po własnym dziecku ?

            Dla brzydzacego sie nie ma znaczenie,po kim zjada sie resztki.
            Ja tez sie brzydze i w zyciu nie zjadalam po kimkolwiek, w tym po dziecku, tego co zostało na talerzu.
            Az mi niedobrze na sama mysl..
            • ciociacesia ja z tych niebrzydliwych ale 23.08.11, 15:11
              po dziecku to raczej nie bo ona potrafi dzemu dowalic do kanapki z szynka i ogolnie niezbyt fajnie to jedzenie po niej wyglada.
              • truscaveczka Re: ja z tych niebrzydliwych ale 23.08.11, 17:54
                Mniomniomniom big_grin Uwielbiam szynkę z dżemem smile
          • najma78 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:21
            saga55-5 napisała:

            > Brzydziłabys się po własnym dziecku ?


            Wlasne dziecko to odrebna istota i tak brzydze sie i nie dojadam resztek po nikim. Rozumiem, ze osoby dajadajace resztki po wlasnych dzieciach moga je dojadac takze po wlasnych rodzicach, rodzenstwie, mezu (tym bardziej) i kogo tam sie jeszcze ma na wlasnosc.wink

            Obrzydliwym jest takze dla mnie wycieranie smarkow wlasnymi dlonmi (palcami) wlasnemu dziecku, bo i takie obrazki zdarza sie widywac.
            • saga55-5 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 17:51
              > Wlasne dziecko to odrebna istota i tak brzydze sie i nie dojadam resztek po nik
              > im. Rozumiem, ze osoby dajadajace resztki po wlasnych dzieciach moga je
              > dojadac takze po wlasnych rodzicach, rodzenstwie, mezu (tym bardziej) i
              > kogo tam sie jeszcze ma na wlasnosc.wink

              Nieee. To nie to samo.
              Po kimś innym bym nie zjadła, ale po dziecku tak.
              • najma78 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 17:53
                saga55-5 napisała:


                > Po kimś innym bym nie zjadła, ale po dziecku tak.

                To jedz, ale nie dziw sie, ze ktos inny nie zje po dziecku.
                • saga55-5 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 18:03
                  To jedz, ale nie dziw sie, ze ktos inny nie zje po dziecku.

                  Spokojnie, nie unoś się !
                  To nie było zdziwienie, tylko pytanie
                  • najma78 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 18:13
                    saga55-5 napisała:


                    >
                    > Spokojnie, nie unoś się !
                    > To nie było zdziwienie, tylko pytanie

                    Nie unosze sie. To bylo jednak zdziwienie w formie pytaniasmile Nie widze roznicy w dojadaniu po wlasnym dziecku a po innych juz nie, serio.
          • nanuk24 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 17:26
            Lojezu, a co to za argument?
            Sam fakt, ze dziecko jest moim dzieckiem nie oznacza, ze mam po nim sline i smarki spijactongue_out
    • lolinka2 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 11:15
      o bleeeeh
      Nienawidzę takich zachowań. Ciamkania dziecięcego smoczka też nie.

      Ktoś mi raz próbował spróbować czy mleko ciepłe odpowiednio, podczas opieki nad moją małą (nie pamiętam kto...) - skończyło się aferą karczemną, wywaleniem smoczka i zawartości butelki, żądaniem odkupienia nowego i wykładem o próchnicy, WZW, Helicobacter i paru innych. Dotarło - wokół mnie problem przestał istnieć.
    • ewasuwek Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 11:24
      moja mama ma też takie nawyki, oblizywanie smoczków, łyżeczek, mycie naczyń bez płynu itp.
      z wiekiem niestety to się pogłębia
      ja na szczęście mam starsze dzieci i dla nich to, co wyrabia czasami babcia jest po prostu ohydne, więc głośno protestują gdy babcia np. daje im brudną szklankę lub oblizuje ich łyżkę...
    • jowita771 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 11:41
      Nie zrozumie. U mnie podobnie ma teść. Teściowa na szczęście nie podaje nic dziecku tą samą łyżką, którą ona je, ale teść w ogóle nie widzi problemu i uważa, że teściowa się czepia, kiedy zwraca mu na to uwagę.
    • misia_matysia Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 11:47
      Spytaj czy chce jabłko, obgryź przy niej skórkę i podaj - jak coś powie to zawsze możesz powiedzić, że mamusia nie ma zębów więc bez skórki łatwiej wink
      • mamakasienki1 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 11:59
        No własnych nie ma, ale za to ma sztuczną szczękę, którą trzyma w filiżance. Więc kawy w filiżankach też u nich nie pijam.
        Ogólnie teściowa jest bardzo sympatyczną osobą i starszymi córkami zajmuje się super.
        Tylko w stosunku do malucha to obgryzanie jabłek ze skóry i oblizywanie łyżek mnie obrzydza. Smoczka mała nie ma więc ten problem odpada.
        Z teściami widujemy się raz na 2 tygodnie w weekendy więc dość rzadko, i nie chciałam awantury urządzać tylko jakoś delikatnie dać jej do zrozumienia.
        A najlepsze jest to, że babcia męża, a matka teściowej nigdy tak nie robi i zwraca teściowej uwagę, że tak nie powinna robić.
        • nangaparbat3 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:45
          Nie umiem sobie technicznie wyobrazić jak to jest z tym obgryzaniem skórki. Ale mniejsza z tym. Masz najlepszą sojuszniczkę - babcię. Pogadaj z nią, poproś żeby wpłyneła na córkę, znaczy się - jakoś bardziej zdecydowanie zadziałała niż dotąd.
          Obawiam się, że jeśli ona nie poradzi, to już nikt i nic.
      • m.i.n.e.s Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 12:04

        misia_matysia napisała:

        > Spytaj czy chce jabłko, obgryź przy niej skórkę i podaj - jak coś powie to zaws
        > ze możesz powiedzić, że mamusia nie ma zębów więc bez skórki łatwiej wink

        a jak bedzesz podawac jej talerz z zupa to obliz uprzednio lyzke i wrzuc jej do talerza, a jak podasz jej herbate to pocukruj obliz lyzeczke i wrzuc z powrotem do szklanki wink itp.
      • aneta-skarpeta Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 12:53

        > Spytaj czy chce jabłko, obgryź przy niej skórkę i podaj

        to jest najlepsza rada

        moja kolezanka nie cierpi jak obce baby lapia jej dziecko za poliki i mowią- o jaka ladna dziewczynka

        wiec raz wyrwało jej sie- zlapala babcie za policzek i potrząsając powiedziala- ojej jaka ładna babcia

        big_grin cudnie
        • nanuk24 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 17:31
          > wiec raz wyrwało jej sie- zlapala babcie za policzek i potrząsając powiedziala-
          > ojej jaka ładna babcia

          :rotfl

          i co babcia na to?
    • zolla78 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 12:12
      Może jednak da się wykorzenić. Moja babcia np. miała zwyczaj dodawania do zup wszelkich pozostałości mięsa i wędlin z lodówki, często już nie nadających się do spożycia. Bo przecież jak się je usmaży czy ugotuje, to się nic już stać nie może, a tak by się zmarnowały. Gotowała też strasznie tłusto, co było też dla niej niezdrowe.
      Odzwyczajanie trochę trwało i polegało na konsekwentnym odmawianiu jedzenia tego co ugotowała z tym uzasadnieniem, że jest zbyt tłuste lub że mięsa, które już tydzień w lodówce leży i galaretką się pokrywa, to nawet psu byśmy nie dali do zjedzenia. Oczywiście najpierw próbowaliśmy delikatniejszych metod, ale nie pomagały. Kilka razy się popłakała i to było straszne, ale tłumaczyliśmy jej, że to dla jej zdrowia też i że przecież inne jej potrawy bardzo lubimy, a zatem nie jest tak, że w ogóle nie chcemy jeść niczego co zrobi. Teraz strasznie gada i narzeka jak to my wybredne jesteśmy, jak to ona starej daty jest i nie dla młodego gustu itd, ale można już jeść nawet mięsne dania przez nią przygotowane.

      Spróbuj może po prostu mówić jej wprost, że to co robi może wiele osób brzydzić i że jest to niezwykle niehigieniczne.
      • mamakasienki1 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 12:48
        Dziękuję za rady, napewno spróbuję jeszcze rozmawiać.
        Teściowa jest pielęgniarką i to ona chodzi innym doradza jak zajmować się niemowlakami, więc wg niej to ja wymyślam pewnie.
        • anulkau Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 13:59
          Ja pier... Chyba już do reszty was porąbało! Najlepiej zamknij dzieciaka w szklanej kuli i dawaj sterylne naczynia, ubrania, niech sie z nikim nie styka, nie rozmawia, nie podaje ręki...

          Nigdy w szkole nie brałaś od nikogo "gryza kanapki, jabłka, ciastka...??
          Nigdy nie dojadłaś po swoim dziecku kanapki, ciastka, jabłka...?
          Jak karmisz dziecko, to nigdy nie liźniesz łyżeczki jak np serek spada na podłogę??
          Zawsze bierzesz czystą łyżeczkę po każdym takim przewinieniu???

          Od zawsze oblizuję łyżeczki jak karmię swoje dzieci, od zawsze gotując zupę próbuję ją i potem tą samą łyżką mieszam w garnku, zdarza mi się - jak jestem w plenerze i nie mam noża - obrać dziecku jabłko zębami, ba! zawsze oblizuję smoczek mojego dziecka przed podaniem mu go!! :o Taaak! Jetem wyrodna matka, bo nie chowam swoich dzieci sterylnie! No fakt! Pewnie powinni mi je zabrać! wrrr. Głupota wasza nie ma granic!!!

          Moje dzieci żyją, nigdy nie miały problemów z próchnicą (córka ma 7 lat i dopiero wypadły jej dolne jedynki, reszta zębów bez najmniejszego zarzutu, zdrowe jak u konia), mało chorują, nie szczepione przeciw pneumokokom ani żadnemu innemu cholerstwu, i o zgrozo! szczepione są państwowymi szczepionkami, a nie 10 w 1!!!

          Lincz poproszę!!! big_grin
          • kanga_roo Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:12
            nie zlinczuję, robię tak samo tongue_out
            z wyjątkiem smoczka, bo moje nie smoczkowały.
            btw, moim dzieciom zawsze najbardziej smakuje z cudzego talerza, co, jak wyczytałam ostatnio, jest uzasadnione ewolucyjnie.
            rozumiem, że kogoś może brzydzić dojadanie, oblizywanie łyżeczek, czy picie z jednej butelki. ale kogoś innego nie brzydzi, bo obiektywnie patrząc obrzydliwe nie jest.
            to już całowanie bardziej big_grin
            • kropkacom Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:27
              A przekazywanie próchnicy, innych chorób? Ja dzieci uczę aby nie piły z czyiś butelek. Nie dawały podgryzać swoich kanapek. Niech dadzą całą. Co nie znaczy, że ja takich błędów nie robiłam. Wiem jednak teraz, że to błąd.
              • kanga_roo Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:38
                tak, to błąd. ale nie dajmy się zwariować.
                • kropkacom Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:43
                  Bardzo pozytywne wariactwo. Nic nie musi mieć wspólnego z obrzydzeniami.
          • lola211 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:23
            Nie, to Ciebie porąbalo.Takie zachowania jak opisujesz sa obrzydliwe i to, ze tak robisz, z automatu nie czyni ich obrzydliwymi mniej.Patrzac na to z boku mozna puscic pawia.
            • kanga_roo Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:29
              taa, pawia, parkę pawi, całe stado pawi...
              cały świat zwierzęcy pożywia się wspólnie i żyje.
              ludzie, od czasów jaskiniowych, pożywiali się wspólnie i żyją.
              w kulturach pierwotnych robią tak do tej pory.
              a i w naszej matki karmią dzieci piersią - uwaga - nie sterylizowaną przed podaniem!
              ja jestem zdegustowana. a fuj.
              • lola211 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:46
                Na szczescie nauczono nas korzystania z odrebnych naczyn i sztucców, zamiast jesc łapami ze wspolnej michy.
                Polecam jeszcze ziemniaki bryzgane -smacznego.
                • mamaemmy Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 24.08.11, 23:08
                  lola211 napisała:


                  > Polecam jeszcze ziemniaki bryzgane -smacznego.


                  obawiam sie ,że malo osob zrozumialo o co kaman tongue_out Błeeee
              • erba Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:45
                kanga_roo napisała:

                > a i w naszej matki karmią dzieci piersią - uwaga - nie sterylizowaną przed poda
                > niem!
                Niektóre szorują piersi po każdym karmieniu! NIe wiedziałaś, że to obrzydliwe podawać taką obleśny, brudny i pełen BAKTERII sutek głodnemu dziecku? FUJ!

                serio serio big_grin
          • mamaola2 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:34
            to pewnie seksu oralnego też nie uprawiają bo jak to takie blee
            moje spostrzeżenie nie dotyczy akurat dzieci ale tych Pań brzydzących się mieszania w garze oblizaną łyżką:
            • eliszka25 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:00
              no coz, dla mnie oblizywanie lyzki, smoczka czy czegokolwiek, co pozniej podaje mojemu dziecku jest po prostu obrzydliwe. mam dwoje dzieci, jedno 5, drugie 2 lata i NIGDY nie musialam oblizac zadnemu lyzki, bo cos mu kapie. od tego sa sliniaki, a jak nie ma sliniaka, to w zlotych ciuchach nie chodzi, wszystko mozna wyprac, wiec problemu nie widze zadnego.

              a do tych, co to takie oburzone, ze kogos brzudzi oblizywanie cudzej lyzki, mam pytanie: zjadlabys jedna z druga, gdybym oblizala lyzke, a pozniej wlozyla tobie do talerza? no ja ciekawa jestem. pewnie, ludzie kiedys jedli z jednej miski itp. ale wiekszosc po 30-tce miala juz tylko "przeflancowane" zeby, a na starosc stawali sie niemowletami. umieralnosc dzieci z powodu roznych chorob tez byla duuuuzo wyzsza. takie argumenty, ze kiedys ludzie robili tak czy siak i tez zyli mozecie sobie wsadzic gleboko. kiedys ludzie nie mieli tez lodowek, telewizorow, samochodow, lekarza czesto cale zycie na oczy nie widzieli i tez jakos zyli. czesto z krowami w jednej izbie. internetu tez kiedys nie mieli. ja tam jednak wole dzisiejsze realia i dzisiejsza wiedze medyczna. gdyby moj brat urodzil sie dzis, to pewnie zylby do poznej starosci, ale wtedy nikt nie badal dzieci pod katem tego, na co umarl, wiec umarl. dlatego przestancie chrzanic bzdury pod tytulem, ze "kiedys cos tam i ludzie zyli"!
          • lolinka2 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:43
            kurde, nie chodzi o jałowe, kobieto!!!

            Chodzi o próchnicę zębów u dziecka 1-2-3-letniego, jako prezent od mamy/babci/cioci/taty/dziadka/wstawić dowolne.
            Chodzi o WZW.
            Chodzi o Helicobacter pylori.
            I o parę innych.

            Nie gorszy mnie osobiście spróbowanie zupy z garnka i mieszanie tą samą łyżką (wierzę w moc wysokich temperatur tongue_out). Natomiast ciamkanie dziecięcego smoczka, łyżki, przeżuwanie/odgryzanie czegoś i podawanie komukolwiek innemu (a w szczególności dziecku), mnie obrzydza wybitnie.

            Tak, twoje postępowanie wywołuje moje obrzydzenie.
          • agazagie Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:44
            > Nigdy w szkole nie brałaś od nikogo "gryza kanapki, jabłka, ciastka...??
            Nie. Brzydziłam się i brzydzę nadal.
            > Nigdy nie dojadłaś po swoim dziecku kanapki, ciastka, jabłka...?
            Nie. Patrz wyżej.
            > Jak karmisz dziecko, to nigdy nie liźniesz łyżeczki jak np serek spada na podłogę??
            Nie. Patrz powyższe dwa.
            > Zawsze bierzesz czystą łyżeczkę po każdym takim przewinieniu???
            Nie. Po co?

            To co przytoczyłaś w ogóle nie kojarzy mi się ze sterylnością ale właśnie z obrzydliwością. Moje dzieci w inny sposób "łapią kontakt z zarazkami" - choćby czołgając się po podłodze, chodząc boso, grzebiąc w piachu. I chodząc do żłobka :] Nie muszą po nikim wyjadać, ja po nich też nie muszę.
          • iza232 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:46
            anulkau napisała:

            > Ja pier... Chyba już do reszty was porąbało! Najlepiej zamknij dzieciaka w szkl
            > anej kuli i dawaj sterylne naczynia, ubrania, niech sie z nikim nie styka, nie
            > rozmawia, nie podaje ręki...

            To chyba ciebie z deczka porąbało skoro nie widzisz różnicy pomiędzy podawaniem komuś ręki a podawaniem oblizanej uprzednio przez obcego łyżki.

            >
            > Nigdy w szkole nie brałaś od nikogo "gryza kanapki, jabłka, ciastka...??
            > Nigdy nie dojadłaś po swoim dziecku kanapki, ciastka, jabłka...?

            Wyobraź sobie że nie.

            > Jak karmisz dziecko, to nigdy nie liźniesz łyżeczki jak np serek spada na podło
            > gę??
            > Zawsze bierzesz czystą łyżeczkę po każdym takim przewinieniu???

            Wyobraź sobie że tak. Na szczęście mam pod dostatkiem łyżeczek w szufladzie. Współczuję ci że ty musisz oblizywać brudną.

            >
            > Od zawsze oblizuję łyżeczki jak karmię swoje dzieci, od zawsze gotując zupę pró
            > buję ją i potem tą samą łyżką mieszam w garnku, zdarza mi się - jak jestem w pl
            > enerze i nie mam noża - obrać dziecku jabłko zębami, ba! zawsze oblizuję smocze
            > k mojego dziecka przed podaniem mu go!! :o Taaak! Jetem wyrodna matka, bo nie
            > chowam swoich dzieci sterylnie! No fakt! Pewnie powinni mi je zabrać! wrrr. Głu
            > pota wasza nie ma granic!!!


            A twoja głupota nawet granic nie zna. Jest wprost bezgraniczna skoro prezentujesz powyższe zachowania i jeszcze się tym publicznie chwalisz.







          • ewaewa123 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:02
            Obrzydlistwo, fuj................
          • mamakasienki1 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 24.08.11, 18:53
            Jeśli to było do mnie to odpowiadam
            Nie nie oblizuję łyżeczki po dziecku, zawsze biorę nową łyżeczkę kiedy mi upadnie, nigdy nie oblizuję łyżki i władazm ją do garnka ze wspólną zupą czy sałatką, nigdy nie obgryzam skórki z jabłek przed podaniem dziecku - obrzydliwość.
            widziałam ostatnio dziewczynę na plaży podawała dziecku jakiś pokarm ze słoiczka i każdą łyżeczkę przed włożeniem dziecku do ust oblizywała, na wymioty mnie zebrało i się odwróciłam.
            Mam dwoje starszych dzieci i również żyją, próchnicy nie mają i o dziwo nie chorują jak inne dzieci w przedszkolu, pomimo sterylnego chowania. Szczepione przeciw pneumokokom były, bo nie chciałabym kiedyś w życiu żałować że zaniedbałam cokolwiek.
          • mamaemmy Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 24.08.11, 23:10
            anulkau napisała:


            > Nigdy nie dojadłaś po swoim dziecku kanapki, ciastka, jabłka...?

            nie-obrzydza mnie dojadanie po innych.

            > Jak karmisz dziecko, to nigdy nie liźniesz łyżeczki jak np serek spada na podło
            > gę??
            > Zawsze bierzesz czystą łyżeczkę po każdym takim przewinieniu???

            Oczywiscie.Jak gptuje w kuchni i mieszam cos to potrafię nawet kilka łyzek zuzyc.
            >
            > Od zawsze oblizuję łyżeczki jak karmię swoje dzieci, od zawsze gotując zupę pró
            > buję ją i potem tą samą łyżką mieszam w garnku, zdarza mi się - jak jestem w pl
            > enerze i nie mam noża - obrać dziecku jabłko zębami, ba! zawsze oblizuję smocze
            > k mojego dziecka przed podaniem mu go!! :o

            łeeee
    • odcienie.szarosci Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:41
      Ja pamiętam jak w przedszkolu siesiałam z kolezankami tak miałam z 5lat i jedna z nich przyniosła lizaka i ona polizała, dała kolejnej dziewczynce, ta kolejnej i nastepnej az doszlo do mnie i z powrotem kolejka. Pamietam taki lizak serduszko co teraz kosztuje z 30gr. Nigdy nie narzekałam na prochnice, nigdy nie chorowałam na alergie. Jak to teraz te dzieciaki wychowywane w szklanej kuli chorują. Miałam owsiki, a to miedzy innymi chroni przed pozniejsza alergia, tez zlapalam w przedszkolu. Bawiłam sie z psem u babci, calowałam pieska on oblizywał mnie jezykiem, jadłam niemyte owoce z drzewa, jadłam niemyte owoce (jagody, ostrężyny) z lasu. Jestem zdrowa. Nie mam alergii, wzw (chociaz typ A praktycznie kazdy przechodzi i odpornosc na cale zycie, B i C to sa wirusy wszczepienne wiec nie zarazsz sie przez pokarm. Taka przesadna czystosc jest gorsza dla dziecka niz to, ze czasem sie pobrudzi, czasem cos zje od kogos. Jak babci wrzodów zoloadka, dwunastnicy nie ma tez male ryzyko, ze ma h.pylori. Czasem trzeba troche wyluzowac, wiadomo dbac o higiene i starac sie dawac dziecku jesc z nieoblizanej lyzeczki ale tez nie przesadzac. Kiedys dzieci wychowywane byly nie az tak sterylnie i byly zdrowsze od dzisiejszych dzieci
      • kropkacom Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:45
        Nie były zdrowsze. Mój mąż mimo iż matka go na nic nie leczyła, nie była obsesyjnie higieniczna mówiąc oględnie i ma próchnicę, astmę i alergie najprzeróżniejsze.
        • odcienie.szarosci Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:47
          No udowodnione jest naukowe, ze alergia i astma jest znakiem czasow, detergentow, zbytniej czystosci. I zakazenie w dziecinstwie glista ludzka czy owsikiem istotnie zmniejsza ryzyko w przyszlosci alergii, astmy
          • odcienie.szarosci Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:48
            Nie mowie, ze specjalnie dziecko zarazac pasozytem jednak jak widac wszystko ma swoje plusy i minusy. Zbytnia sterylizacja srodowiska jest tak samo zla jak i brak higieny
            • odcienie.szarosci Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:51
              Aga drogie mamy na katedrze hematologii i onkologii dzieciecej dowiedzialam sie, ze niektore wrazliwsze dzieci sa tak delikatne, ze detergeny zwykle detergenty czyli jakies plyny do kapieli, mocne szampony do wlosow, czy tez inne detergeny maga uszkodzic szpik kostny dziecku. Wszystko jak mowie mowie ma plusy i minusy
              • kropkacom Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:56
                Zawsze były alergie. Teraz te skłonności przekazujemy po prostu dalej. I nowość - leczymy.
                • odcienie.szarosci Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:58
                  No jasne, ze dziecdziczenie ma wplyw jak np płęć męska w dziecinstwie czy otyłość. Ale czynniki środowiskowe tez wplyw maja.
                  • kropkacom Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:03
                    No ba... Wszystko ma wpływ. Jednak to, że matka nie obliże łyżeczki którą da zaraz dziecku do buzi będzie dobre dla berbecia.
                • siasiunia1 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 24.08.11, 21:40
                  duza nowośc - u mnie dopiero w 5 roku życia pani lekarka zastanowiła sie że może mam alergię. A chorowałam regularnie na wiosnę i kawałek lipca na zapalenie oskrzeli.
                  Ale mówiono że to przedszkole, słaba odpornosc i inne bla bla bla.

                  Co do tematu to jednak uważam że zdrowiej znacznie jest jak każdy ma swój sztuciec, smoczka nigdy nie oblizywałam oraz staram się małej wbic zasade że niekonieczne je się razem tego samego lizaka.

                  I nie jest wg mnie to powodowaną jakąs chorą wizją wszędobylskich zarazków tylko zdrowo rozsądkowym podejsciem do tematu wirusów i bakterii. na zasadzie: pozwałam małej szalec po placu zabaw ale ręce przed jedzeniem po tym ma umyc.
      • lola211 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:52
        Moj znajomy zmarł niedawno.Bąblowiec.
        Przypomnijmy sobie moze niedawna afere z zabójcza bakteria na bodajze kiełkach.Kilkadziesiat osób zmarło.
        Tak, faktycznie- jedzenie niemytych produktow wpływa super na zdrowie.
        • odcienie.szarosci Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:55
          Tak oczywiscie, ze trzeba umyc szczegolnie jagody gdzie teraz czesto wystepuje bablowiec, bo lisy przenosza i jest coraz wiecej zachorowan. Jak mowie wszystko z głową.
      • iza232 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:53
        odcienie.szarosci napisała:

        , Kiedys dzieci wychowywane byly nie az tak st
        > erylnie i byly zdrowsze od dzisiejszych dzieci

        Kobieto nie chodzi o sterylną czystość i wychowywanie pod kloszem tylko o to że podawanie komuś oblizanej łyżki albo mieszanie nią zupy jest zwyczajnie nieapetyczne (czyt. obrzydliwe). Nie rozumiesz tej subtelnej różnicy?
        • odcienie.szarosci Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:57
          Powyzej zaczeli pisac op chorobach wiec i ja sie dolaczylam, ze nadmiar w ta i w ta szkodzi. Nie rozumiesz tej subtelnej roznicy??
          • lola211 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:09
            No ale czy przegieciem jest, ze ktos miesza tylko czysta łyzka?
            Nie chciałabym jadac w domach,gdzie nie zachowuje sie podstawowych zasad higieny.Wpychanie oslinionej łyzki w sałatke,sos czy zupe to obrzydliwosc.
      • sadosia75 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 14:58
        I pewnie teraz też byś się tak chętnie dzieliła lizakiem z koleżankami prawda?
        Sterylność nie ma tu prawa bytu bo gdzie tu niby sterylność jeśli chodzi o sam fakty higieny i tego, że wpychanie oblizanych lyżek czy obgryzionych jabłek jest po prostu ohydne. Przesadną czystością zdecydowanie nie jest to, że matka sobie takich "atrakcji" nie życzy.
        • czarnaalineczka Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:07
          sadosia75 napisała:

          > I pewnie teraz też byś się tak chętnie dzieliła lizakiem z koleżankami prawda?

          czy tylko ja mam takie skojarzenia ?suspicious
          • sadosia75 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:09
            Taaaaaaaaaaaaaaaaaak big_grin Tylko Ty i wyłącznie Ty. No chyba, że Rosa wpadnie to ona pewnie też będzie miała takie samo skojarzenie wink No może jeszcze Morgen, Shell, Wuika,Angazetka. Czy o kimś zapomniałam?
            • wuika Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:16
              O mnie nie! Ale ja nie mówię tego publicznie - w ogóle 90% myśli nie publikuję, ani nie wyrażam, bo by mnie zamknęli.
              A teraz, Ty już wiesz co, poniedziałek był wczoraj. Możemy gratulować? smile
              • sadosia75 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:22
                o Tobie to ja do końca moich dni pamiętać będę przecież dzielę się z Tobą miłością mą zwaną Jarosławem K ( nie kaczyńskim )
                Nie ma czego sad ( i nie gazeto to nie jest menopauza ) resztę ci napiszę na mailu.
                • wuika Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:25
                  To nawet sprawdzę pocztę. Smutno trochę.
                  • sadosia75 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:28
                    Smutno to fakt.
                • czarnaalineczka Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:40
                  buuusad
                  gdzie moje trojaczki sad
    • marianna1970 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:06
      Przewrażliwona jesteś najlepiej dziecko zamknąć najgorsze to jest sterylne wychowane
      • iza232 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:08
        marianna1970 napisała:

        > Przewrażliwona jesteś najlepiej dziecko zamknąć najgorsze to jest sterylne wych
        > owane

        Taaaa... następna co rozumie czytanego tekstu a się wymądrza.
        • lola211 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 15:36
          >a się wymądrza.

          Chyba raczej wygłupia smile
    • d.o.s.i.a Ja w kwestii technicznej 23.08.11, 17:37
      Czy zeby sprobowac gotujacej sie zupy to za kazdym razem musze myc lyzke, bo nie kumam? Kurcze, wlasnie sie dowiedzialam, ze probowanie i mieszanie ta sama lyzka jest obrzydliwe...
      • najma78 Re: Ja w kwestii technicznej 23.08.11, 17:51
        d.o.s.i.a napisała:

        > Czy zeby sprobowac gotujacej sie zupy to za kazdym razem musze myc lyzke, bo ni
        > e kumam? Kurcze, wlasnie sie dowiedzialam, ze probowanie i mieszanie ta sama ly
        > zka jest obrzydliwe...


        Jesli gotujesz tylko dla siebie to jest ok. Jednak innych ma prawo obrzydzac. Ja smakuje potrawy rzecz jasna, dodaje czego trzeba i na tym koncze, nie robie tego co chwila za kazdym razem oblizujac lyzke.
        • d.o.s.i.a Re: Ja w kwestii technicznej 23.08.11, 18:18
          > Jesli gotujesz tylko dla siebie to jest ok. Jednak innych ma prawo obrzydzac. J
          > a smakuje potrawy rzecz jasna, dodaje czego trzeba i na tym koncze, nie robie t
          > ego co chwila za kazdym razem oblizujac lyzke.

          Ale chyba nikt nie probuje co chwila - jak trzeba poprobowac to sie probuje. Wiec nie sadze, zeby rzeczona tesciowa jakosc szczegolnie ta lyzke oblizywala. Zapewne robia tak kucharze w restauracjach, stolowkach itp. Poza tym zarazki raczej gina w zupie, wiec nie ma sie czym ekscytowac.
          • najma78 Re: Ja w kwestii technicznej 23.08.11, 18:23
            d.o.s.i.a napisała:

            > Ale chyba nikt nie probuje co chwila - jak trzeba poprobowac to sie probuje. Wi
            > ec nie sadze, zeby rzeczona tesciowa jakosc szczegolnie ta lyzke oblizywala. Za
            > pewne robia tak kucharze w restauracjach, stolowkach itp. Poza tym zarazki racz
            > ej gina w zupie, wiec nie ma sie czym ekscytowac.
            >
            W zupie moze i gina ale w salatce juz nie.
          • lola211 Re: Ja w kwestii technicznej 23.08.11, 18:33
            Ja opłukuje te oblizana łyzke pod woda- to chyba nie jest jakies trudne?
    • kozica111 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 18:23
      A ja swojego kota przyłapałam jak dopijał zimna herbatę z filiżanki i co teraz....
      • saga55-5 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 18:26
        > A ja swojego kota przyłapałam jak dopijał zimna herbatę z filiżanki i co teraz.
        > ...

        uuuu..to już po kocie wink
        Filiżanke wyrzuć wink
    • ewcia1980 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 20:50
      hmmm ..... tak OT to zastanawia mnie czy e-memy, które tak obrzydza mieszanie łyżką którą się wcześniej spróbowało zupę jedzą cokolwiek w restauracji/barze/stołówce???
      jeśli tak to nie brzydzicie sie???
      jeśli nie to nie mam pytań!

      w zasadzie to nie za wiele pomogę bo ja nie brzydzę sie zjeść po moich dzieciach czy mężu (dziś kończyłam lody, których nie zjadły moje dzieci)
      a i moje dzieci tez czasem "wypalą" do mojej mamy/teściowej "babciu mogę sie od ciebie napić" czy "babciu mogę spróbować twoich ...."

      w sumie za bardziej obrzydzające uważam całowanie sie czy seks.
      a jak przypomnę sobie czasy licealno-studenckie - to dopiero była obrzydliwość smile

      jedyne co mogę zaproponowac to notoryczne zwracanie uwagi teściowej i tyle.
      może wreszcie dla świętego spokoju odpuści sobie.

      ps. w ramach hard coru smile dla niektórych - niania mojego syna NOTORYCZNIE dojada po nim. na początku też zastanawiałam sie czy sie nie brzydzi ale najwidoczniej nie wiec mi to "wisi" . i w sumie nie specjalnie przeszkadza mi, ze czasem obliże łyżkę którą karmi młodego.

      • ewcia1980 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 23.08.11, 20:52
        ps. w ramach hard coru smile dla niektórych - niania mojego syna NOTORYCZNIE dojada po nim. na początku też zastanawiałam sie czy sie nie brzydzi ale najwidoczniej nie wiec mi to "wisi" . i w sumie nie specjalnie przeszkadza mi, ze czasem obliże łyżkę którą karmi młodego.


        uprzedzając .... niania może sie u nas żywić i to nie resztkami po dziecku wink
      • mamakasienki1 Re: niehigieniczne zachowanie teściowej jak wykor 24.08.11, 19:04
        moje starsze też czasami chcą czegoś od babci, ale wtedy przynoszę im czystą łyżeczkę. Jak spróbuję zupy to łyżkę opłukuję, daleko nie mam do zlewu. Po dzieciach zdarza mi się dojadać ale nową łyżką/widelcem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja