mamakasienki1
23.08.11, 11:08
Mam taki mały problem, gdy tylko widzimy się z teściami to teściowa podaje mojemu dziecku owoce (jabłka), które sama obgryza ze skóry, odgryza kawałki i daje dziecku.
Dla mnie to jest obrzydliwe i za każdym razem mówię jej, że to niehigieniczne i że zarazi mi dziecko próchnicą, to mi ostatnio wyjechała, że nie ma zębów to nie zarazi. No ręce mi opadły. Kaszkę też najpierw obliże łyżkę z kaszką a później poda małej, no na wymioty mnie zbiera.
Za każdym razem zabieram jej dziecko, ale nie da się uniknąć kontaktów, szczególnie, że ona jest dobrą babcią poza tym jednym.
Zawsze kiedy przygotowuje obiad to oblizuje łyżkę i dalej miesza tą samą łyżka np. sałatkę, zupę. Doszło do tego, że prawie nie jadam u nich, chyba, że sama coś ugotuję albo kupię gotowego.
Z mężem rozmawiałam, ale tylko mówi, żeby zabrać małą i po sprawie.
Podsuńcie pomysły jak reagować, co powiedzieć, żeby w końcu załapała, że to obrzydliwe.