czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę?

23.08.11, 12:39
Mam taki dylemat z kuzynem(syn brata mojej mamy). Otóż na jego śloubie byłam, bedac dzieckiem. Teraz stosunki nasze sa bardzo chłodne, szczególnie jest bezczelny wzgledcem moich rodziców, jezeli jestesmy u rodziny to nigdy nie zostalismy zaproszeni przez jego zone i jego na kawe. Z drugiej strony bedzie mojejemu wujkowi i cioci przykro, ze jego syna nie zaprosiłam. W sumie mam dylemat. Wy zapraszalyscie cala swoja rodzine?
    • lubie.tulipany Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 12:42
      no i nasze chlodne stosunki sie tym bardziej sie w rodzine poglebia
      • kamelia04.08.2007 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 17:15
        ale jak go zaprosisz, to sadzisz, że zapała do ciebie miłoscia i bedziecie życ w przyjaźni i zgodzie?
    • imasumak Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 12:46
      Jeżeli robiłabym wesele, zaprosiłabym. Czasem takie okoliczności pomagają w ociepleniu kontaktów rodzinnych. smile
    • angazetka Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 12:47
      Jeśli kiedyś będę robić wesele, zaproszę tylko tych, z którymi mam bliski, żywy kontakt. Tak też robi większość moich bliskich.
    • landora Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 12:52
      Zaprosiłam tylko rodzinę, z która mam jakikolwiek kontakt. Osób, które widuję wyłącznie na pogrzebach nie zaprosiłam, nie widziałam takiej potrzeby.
    • czar_bajry Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 12:52
      Całą jak całą, na pewno dużą jej część ale nie wszystkich. A już na 100% nie zapraszałam kogoś kogo nie lubię i z kim nie mam kontaktu, nie kierowałam się zasadą ...bo cioci będzie przykro....
      Tylko ja piszę o weselu, na ślub zapraszałam więcej osób chociaż zasada "lubienia" obowiązywałasmile
    • wuika Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 12:54
      Nie, nie zapraszałam, miałam miniwesele, większy obiad w zasadzie. Rodzice, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa (dorosłe dzieci z osobami towarzyszącymi), chrzestni (choć nie wszyscy - moja chrzestna nie była poinformowana, bo jest wredną babą i nie chciałam jej widzieć na ślubie i weselu). Gdybym robiła większą imprezę, to wszystkich jak leci, tylko dlatego, że są spokrewnieni w takim, a nie innym stopniu, też bym nie zapraszała, bo to nie zjazd całego drzewa genealogicznego, ale impreza, na której ludzie mają się dobrze bawić.
    • ewaewa123 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 12:58
      Chyba sobie sama odpowiedzialaś, nie ma potrzeby zapraszania osób, których się nie lubi, nawet w imię rodziny. To wasze święto, więc świętujcie je w gronie tych, których lubicie, kochacie.
    • 18_lipcowa1 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 13:02
      Samej idei wesel i tak nie rozumiem, ale wiem, że zaprasza się osoby które się kocha, lubi, z którymi chce się dzielić ten dzień.
      Nie czaję więc.
      Jesli nie lubicie się, nie utrzymujecie kontaktów to po co chcesz go zapraszać?
    • jamesonwhiskey Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 13:24
      dylemat na jakies 400 pln
      jak cie stac to zapraszaj , nie musisz z nim zbytnio gadac ani sie nim jakos szczegolnie przejmowac , piszesz ze widzicie sie czasem wiec bedzie troche dziwnie

      chcesz przyciac wydatki to przycinasz gosci zaczynajac od mniej lubianych
      i jesli masz sie wpedzic w kredyty to nie zapraszaj
      • ewaewa123 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 13:37
        Myślę, że autorce nie chodzi o głupie 400 zł, co jest niewielką sumą przy kosztach wesela. raczej to taka rozterka z gatunku moralnych, wypada, nie wypada.
    • mancipi Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 13:36
      my na nasz obiad weselny nie zapraszamy 2 braci mojego ojca, bowiem nie utrzymujemy z nimi jakiś większych kontaktów-z jednym ze stryjów rok temu spotkałam się pierwszy raz od 10 lat, to jaki sens? dla odmiany brat mojego N, który wesele wyprawia rok po nas już uwzględnił na liście gości moją mamę-więc jak widać każdy sądzi swoją miarą [przy okazji wdzieczna mu jestem, że zakłada iż przetrwamy ze sobą ten rok smile]
      osobiście nie zapraszałabym ludzi, których nie lubię
    • poppy_pi Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 13:39
      Jest to moment w któym Wasze stosunki moga ulec poprawie, o ile Ci na tym zależy. WIększośc moich znajomych przy planowaniu wesela bierze pod uwage całe rodziny, bez uwzględnianai czy kogoś lubią czy nie. Kierują się zasadą: bo tak wypada.
      • joanekjoanek Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 21:40
        poppy_pi napisała:

        > WIększośc moich znajomych przy planowaniu wesela bierze pod uwage całe rodzi
        > ny, bez uwzględnianai czy kogoś lubią czy nie. Kierują się zasadą: bo tak wypada.

        Gdzie mieszkasz? (to nie jest złośliwe pytanie ani z podtekstem, czysta ciekawość)
        Ja to myślałam, że taki zwyczaj już odszedł do lamusa.
        Aż dostałam zaproszenie na wesele (nie ślub, wesele!) od kuzyna, którego widziałam dwa razy w życiu, jak miał pięć lat, i raz w wieku dorosłym, ale za to przez pięć minut. Popadłam w stupor ze zdumienia - po xuj taki koleś zaprasza taką mnie? Jedyne, co mi przyszło do głowy, to że może uchodzę w gronie rodzinnym za "bogatą" ciotkę i połasili się na kasę z koperty. Nie przypuszczałam, że ktoś może uznać, że po prostu robi mi w ten sposób dobrze (?!)
        Jakiś kosmos dla mnie to jest.
    • burza4 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 13:58
      lubie.tulipany napisała:

      > Teraz stosunki nasze sa bardzo chłodne, szczególnie jest bezczelny wzgledcem moich rodziców
      Zależy jakiego kalibru jest ta bezczelność.

      > jezeli jestesmy u rodziny to nigdy nie zostalismy zaproszeni przez jego zone i jego na kawe.
      A jest jakiś obowiązek moralny zapraszania na kawę krewnych widywanych od wielkiego dzwonu?

      Tak czy inaczej - uważam, że wesela to miejsce dla bliskich osób, nie widzę żadnego uzasadnienia dla konieczności zapraszania osób z którymi się nie utrzymuje stosunków towarzyskich. Kuzynowi ewidentnie nie zależy na zacieśnianiu relacji, jego prawo, w takim wypadku po co brnąć w to na siłę? i skąd przekonanie, że cioci i wujkowi będzie przykro?

      Nawiasem mówiąc, z tego co obserwuję, zaproszenie na wesele już dawno przestało być traktowanie jako przywilej i zaszczyt - dla wielu zapraszanych stanowi po prostu problem i zbędny wydatek, od którego się migają jak mogą.

    • kamelia04.08.2007 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 17:14
      byłam na chrzcinach a potem na weselu.
      Panstwo młodzi nie zaprosili ani na jedno, ani na drugie kuzynki pana młodego (czyli siostry ciotecznej). Nikt z rodziny pana młodego z tego powodu nie płakał, nie wiem tylko jakie odczucia miała tesciowa, bo to o jej córke chodziło. Chyba strasznie sie nie obraziła, bo była i na chrzcinach i na weselu.
    • mruwa9 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 18:09
      co znaczy "cala rodzine"? Do ktorego stopnia pokrewienstwa?
      Cala rodzina to w naszym przypadku- rodzice, rodzenstwo z przyleglosciami, babcia, chrzestni. Koniec. Zadnych kuzynow, z ktorymi nie utrzymujemy bliskich kontaktow na codzien.Z jakiej racji? Byli za to przyjaciele i bliscy znajomi, ale w sumie nawet 30 osob nie bylo.
      • heca7 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 19:24
        Chyba mało kto jest w stanie zaprosić CAŁĄ rodzinę wink no bo wyobraźmy sobie. Mój ojciec miał dwóch braci, moja matka 5 rodzeństwa. Teraz wszyscy są żonaci , mężaci i dzieciacismile Te dzieci tez juz mają dzieci bo moi rodzice z tych młodszych w rodzinie. Niech policzę: wujostwo z małżonkami 7, kuzynostwo z małżonkami 7, dzieci kuzynów 4= 18. Ze strony ojca , wujostwo-4, kuzynostwo- 8, dzieci kuzynów-8= 20. Do tego mój brat z żoną i 3 dzieci.
        Moi dziadkowie też mieli po parę sztuk rodzeństwa( dziadek 3, babcia 4) więc jakbym miała ich zaprosić z rodzinami przybyło by około 50-70 osób , których kompletnie nie znam choć to moja rodzina, prawda?
    • lafiorka2 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 19:36
      Nie, nie zapraszałam całej rodziny.Uznałam, że na swoje wesele zaproszę tych,z którymi utrzymuję kontakt.I tak też się stało.Nie obraziłam się, kiedy kuzynka nie zaprosiła mnie jedynej z całej rodziny,bo u mnie też nie była.Szkoda, że nie umiała powiedziec tego otwarcie.
      • jamesonwhiskey Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 19:47
        > Nie obraziłam się,

        co za laskawosc

        ale chyba nie do konca

        > Szkoda, że nie umiała powiedziec tego otwarcie.

        co ci miala powiedziec otwarcie ?

        i pewnie troche kicha, cala rodzina sie bawi a ty jak ta zaba w domu tv ogladasz
    • thea19 Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 21:30
      nie zapraszalismy. po co? to nasze swieto i chcemy dzielic sie nim z tymi, ktorych kochamy/lubimy.
      ps jest szansa, ze zaproszeni i tak nie przyjda skoro sie nie lubicie.
    • mathiola Re: czy na ślub zapraszaliści całą swoją rodzinę? 23.08.11, 21:51
      Gdybym miała zaprosić na swoje wesele całą swoją rodzinę, to musiałabym zrobić wesele na 500 osób wink
      Nie mieliśmy kasy, zrobiliśmy małe przyjęcie na 40 osób, zapraszając gości wg klucza: rodzice, babcia, rodzeństwo, chrestni, dzieci chrzestnych, przyjaciele.
      Połowa rodziny się obraziła, druga połowa rodziny "wyrzekła się mnie". Ci, na których mi najbardziej zależało nie pojawili się, gdyż nie zaprosiłam ich rodziców.
      Mija 10 lat naszego pożycia małżeńskiego, wszystko wróciło do normy. Kto nas lubił, lubi dalej, kto był wrogiem - wrogiem pozostał. Szczam na to. Z przeproszeniem, bo to emama jest wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja