koleandra
21.05.04, 10:56
Witam drogie mamuśki.
Jestem mamą 17-miesięcznej dziewczynki i chciałabym Wam opisac mój problem i
zadać pytanie jak jest z tym u Was.
Chodzi o to, że wydaje mi się, że sobie nie radzę, nie umiem, a może leniwa
jestem. Niby to tylko jedno dziecko i to już dość duże a ja mam problemy z
wyjściem na spacer, z posprzątaniem domu, zrobieniem zakupów, obiadu. Niby ze
wszystkim nadążam ale kiedy np. robie pranie to dziecko siedzi cały dzień w
domu bo juz nie zostaje czasu na wyjście (może dlatego, ze nie mam automatu
tylko zwykłą pralkę wirnikową). Z wyjściem to musze tak kombinować, że jak
mała śpi to wynosze wózek przed kaltkę bo razem z nią to bym nie dała rady, a
kiedy sie juz obudzi i łaskawie zechce coś zjeść i ubiorę ją i siebie to już
jest 16 i zamkną mi wszystkie urzędy (często trzeba cos załatwic). Robię
zakupy, pochodzimy troszkę i musimy szybko wracać bo obiad musi byc na 18
kiedy wraca mój mąż. Rano tego wszystkiego nie mogę zrobic, wstajemy o 8,
mała pije mleko, ja kawę. Zawsze strasznie mnie boli głowa i zanim się ze
wszystkim pozbieram to Ada idzie juz spac. I tak w kółko, czasem zdarza mi
sie w przypływie lepszego samopoczucia i energii ugotować obiad na dwa dni i
posprzątac ale nie ukrywam, że rzadko. Z niczym nigdy sie nie mogę obrobic i
zdązyc. A kiedy przychodzi wieczór to jestem juz bardzo zmęczona.
Ale kiedy widzę siostrę mojego męża która przy trójce małych dzieci pracuje
jako pielęgniarka na nocne zmiany, przy tym jeszcze studiuje, załatwia
wszystkie urzędowe sprawy, a ma tego dużo bo prowadzą własny sklep. Często
też sprzedaje w tym sklepie nie mówiąc juz o tym, że mają gospodarstwo. Ja
sie jej bardzo dziwię jak ona sobie z tym wszystkim radzi. Prawda jest taka,
że dzieci troszke zaniedbane i w domu ciągle bałagan ale np. zawsze ma
upieczone ciasto, ugotowany obiad. W sklepie i gospodarstwie to raczej
pracuje jej mąż, ma jeszcze teściów ale to starsi i schorowani ludzie.
Mogłabym tu przytaczać przykładów jeszcze bardzo wiele ale wyszłoby za
długie.
Ogólnie chodzi o to, że ja sobie jakos w tym życiu słabo radze albo jestem
kompletnie żle zorganizowana. Napiszcie mi cos o sobie, jak sobie radzicie,
jak organizujecie czas, czy Wam sie to udaje? Pozdrawiam. Anka.
P.S. Moze powinni mi zabrac komputer, wtedy bym miała wiecej czasu na
wszystko