A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;)

24.08.11, 23:13
i również nawiązując do wątków nadmorskich muszę przyznać: jeszcze nigdy tak nie wypoczęłam!

7 dni przepięknej pogody, mieszkanie z widokiem na morze, 2 leżaki i parasol na plaży - nikt nie biegał mi po głowie, nie sypał piaskiem po ręczniku, nie rozbijał się 5 cm ode mnie, ogromna plaża, czyste i cieplutkie morze, ceny znośne, trochę gotowaliśmy, trochę poszaleliśmy we włoskich restauracjach i popróbowaliśmy owoców morza (pycha!), cisza i spokój, spacer po mieście to sama przyjemność, bez jazgoczącej muzyki przy każdym straganie i milionów atrakcji dal dzieci co 2 kroki (jedyną atrakcją dla naszych dzieci były lody i darmowe dmuchańce z placem zabaw na plaży), bez drących się co chwilę nad głową oszołomów "GOOOOTOOOWANNNAAA KUKKKURRRYYYDZZZAAA", "ZIIIMMMNNNEE PIWWWOOOO"

do tego wycieczka do Wenecji, a w drodze powrotnej, żeby za bardzo nie zmęczyć dzieci, pozwiedzaliśmy jeszcze trochę Austrię, nocowaliśmy w górach i pod Wiedniem, zobaczyliśmy spacerkiem Wiedeń

nie wiem, czy szybko pojadę nad polskie morze, a jeździłam co roku od zawszewink

różnica ogormna i choć wydaliśmy, wiadomo, więcej niż tutaj (ale specjalnie nie oszczędzaliśmy), nie żałujemywink
    • sueellen Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 24.08.11, 23:20
      We włoszech nie byłam, ale co roku jestem w costa del sol. Dla mnie za gorąco. Wolę Brytyjską Kornwalię.
      • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 24.08.11, 23:35
        co do temperatur, dopiero w ostatni dzień był lekki hardcore, bo jakieś 38 stopni, przez cały tydzień było 28 - 30 stopni, do tego klimatyzacja w mieszkaniuwink
        • sueellen Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 24.08.11, 23:51
          a po ch... siedzieć w mieszkaniu jesli się pojechało na wakacje?
          W Hiszpanii też w każdym mieszkaniu klima bo inaczej mozna wyskoczyć z trampek z tego gorąca. Do tego wybraliśmy się na wycieczkę do Sevilli (ponad 40st, suche, jakby pustynne powietrze). Latem w tym regionie nawet nie da się jeździć kabrioletem czy otworzyć okna bo ma sie wrażenie, że rozwiane gorącym powietrzem włosy niemalze tną skórę na plecach. Za to noce... bajka. iszpania jest absolutnie piękna letnia noca. Pełne rynki i kafejki niemal do świtu, dzieciaki biegające między stolikami do drugiej nad ranem i gwiazdy, tyle gwiazd, zwlaszcza z dala od miasta.
          • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 24.08.11, 23:58
            a czy ja napisałam, że siedziliśmy w mieszkaniu?
            po prostu schładzaliśmy je w ciągu dnia, żeby było przyjemnie w nocy...

            tam gdzie byliśmy, było 28 -30 stopni, więc do 40 to jeszcze daleko, na pewno wolę to niż 17 nad Bałtykiem
          • lafiorka2 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 22:36
            , dzieciaki biegające między stolikami do drugiej nad ranem i

            To w hiszpanii jest najlepszesmile
            Jeszcze w zeszłym roku marzyłam by więcej nie wracac do Sevilli ale to lato w PL było tak do d... że dała by wielę,żeby posiedziec znowu na patiosmile
    • saga55-5 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 24.08.11, 23:22
      Hmmm........ale sami włosi są baaardzo głośni wink
      • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 24.08.11, 23:34
        zdziwisz się, ale wcale nie są głośni!
        ja również jechałam z takim nastawieniem, a było naprawdę cicho - wszędzie- na plaży, w mieście, w restauracji, wszędzie wokół, dużo głośniej jest w Polsce!
        a w tej miejscowości było wielu Włochów, trochę Rosjan z Niemiec

        • saga55-5 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 24.08.11, 23:39
          Gdzie konkretnie byłaś ? może to tłumaczy " ciszę " włochów
          • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 24.08.11, 23:48
            byliśmy w Rosolina Mare, 60 km od Wenecji, niedaleko miejscowości Chioggia

            o 22ej już wszyscy wokół spali, na plaży, w mieście spokój

            a w restauracjach częsciej "przeszkadzali" mi Niemcy, jak Włosi, serio smile
            • franczii Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 07:57
              To bylas w bardzo spokojnej miejscowosci. Jeszcze mi sie nie zdarzylo we Wloszech, a mieszkam tu juz 5 lat, trafic na cisze o 22 zwlaszcza w sierpniu w miejscowosci nadmorskiej. O 22 to wszystko tetni i dudni zyciembig_grin
    • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 24.08.11, 23:56
      o drogach, jakimi dojechaliśmy do samego celu, nie wspomnę...
      • lilly_about Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 08:01
        Super. U mnie za oknem leje. Sami zorganizowaliście sobie pobyt? Moge wiedzieć ile mniej więcej was te wakacje wyszły?
        • morgen_stern Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 08:15
          Też jestem ciekawa. Byliście w hotelu czy wynajmowaliście domek, apartament?
      • lafiorka2 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 22:40
        i_love_my_babies napisała:

        > o drogach, jakimi dojechaliśmy do samego celu, nie wspomnę...

        Drogi taaaak.Ale ja stałam w korku od Austrii od 4rano do samych Włoszech(do kurortu) do 15tej.A korek był taki,że wychodziliśmy z samochodu (nie tylko my), żeby pochodzic.A we Włoszech w tym upale klima w aucie nie "wyrabiała" a ja płakałam z bezsilności.
        Ale tak...drogi mają dobrewink
    • derena33 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 09:35
      Cisza w nadmorskim wloskim miasteczku po 22,00 to cos czego nigdy tam nie spotkalam, a bylam w roznych wloskich nadmorskich miejscowosciach kilkakrotnie.
      Dziwie sie tez ze w sierpniu nie bylo tloku na plazy, bo to tez jakies nowe zjawisko mi nieznanesmile
    • isia5568 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 09:56
      Napisz proszę coś więcej ma temat Waszego wypoczynku (jak dojechaliście, jak długo byliście, gdzie mieszkaliście) jestem ciekawa bo ogromnie lubię włoskie klimaty i marzę o wypoczynku we Włoszech
    • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 10:18
      dojechaliśmy samochodem, a że z 2 małych dzieci (6 i 2 lata), więc na raty

      my jesteśmy z okolic Wrocławia, więc pojechaliśmy przez Niemcy (ok. 600 km), z noclegiem w Ingolstadt (też pozwiedzaliśmy wieczorem), a potem przez Austrię i Włochy już do samej Rosolina Mare (też nieco ponad 600 km), zatrzymywaliśmy się co jakiś czas, zgodnie z wolą dzieci (popełniliśmy jednak błąd, bo jechaliśmy w piętek 13 sierpnia i były okropne korki we Włoszech)

      tam byliśmy 7 dni, mieszkaliśmy w apartamentowcu przy samej plaży, właściwie w mieszkaniu 55 m, 2 pokoje plus salon z kuchnią i ogromny taras, klimatyzacja (890 Euro)

      tam dokupiliśmy jeszcze miejsce na prywatnej plaży (90 Euro), cisza i spokój

      mogliśmy gotować sami, ale poszaleliśmy w restauracjach

      wracaliśmy przez Austrię z noclegiem w górach (Holenegg) - 65 Euro, potem drugi pod Wiedniem ( 100 Euro, ale specjalnie nie szukaliśmy, zatrzymaliśmy się w hotelu przy autostradzie)

      całość wyniosła nas ponad 10 tys, ale włącznie z wycieczką do Wenecji, zakupami ciuchowymi w outlecie, zabawkowymi dla dzieci, z kupnem pamiątek, jakichś wiaderek, łopat, ręczników na miejscu i restauracjami - spokojnie zmieścilibyśmy się w 7 tys, gdybyśmy nie szaleliwink

      miejscowość bardzo spokojna, większość rodzin z dziećmi, naprawdę cicho i spokojnie

    • sefora74 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 11:17
      10 tyś na 7 dni? dobrze zrozumiałam
    • sefora74 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 11:29
      drogo, ja tam wolę za ok 10 tyś 2 tyg z all. Lubię mieć jedzonko pod nos podane i zero męczarni w samochodzie smile
      • franczii Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 14:22
        10 tys. to i tak bardzo rozsadna cena za wakacje we Wloszech w sierpniu w tygodniu ferragosto (15 sierpnia). To najgoretszy okres turystyczny, ceny wzrastaja nawet 4krotnie w stosunku do np. czerwca, 2krotnie w stosunku do lipca. Jest to tez najgorszy moim zdaniem czas na wypoczynek ze wzgledu na tlumy bo tradycyjnie kazdy Wloch przynajmniej na dlugi weekend 15 sierpnia jedzie nad morze. A w ogole to jesli lubicie Wlochy to nie zatrzymujcie sie na samym poczatku Adriatyku w okolicach Wenecji lub Rimini bo morze nie jest tam wcale ladne. Jedzcie w dol, im nizej tym lepiej, tam dopiero jest piekne wybrzeze. Wiekszy balagan i gorsza infrastruktura poza osrodkami wypoczynkowymi AI ale morze, wybrzeze bez porownania, czuc prawdziwy klimat srodziemnomorski i jest o wiele taniej w sklepach i restauracjach.
        • xxe-lka Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 15:14
          Zgadzam się z franczii
          Prawie co roku jestem we Włoszech i Riwiera Adriatycka w sezonie to dość koszmarne miejsceuncertain
          Ja uwielbiam Kalabrię - raj jak dla mnie
          byłam też z dzieciakami na półwyspie Gargano - też ok, Sardynia jest boska przed rozpoczęciem sezonu
          Polecam też północne Wlochy (góry i jeziora) z dzieciakami nie da się nudzić
          ale kurczę wszystko tylko nie Riminni i okolice uncertain
          • kolpik124 10 tys. za tydzień!!!??? 25.08.11, 15:35
            Cóż, jak ktoś ma gest to może i tak. Zwłaszcza we Włoszech gdzie w sierpniu tłumu depczą się na plażach, a ceny lecą w kosmos.

            Za te pieniądze ma się willę z basenem w Chorwacji, albo hotel 4* AI w Grecji czy Turcji przy plaży na dwa tygodnie dla rodziny 2+2.

            Jeśli Włochy to przełom sierpnia i września, ceny spadają, a dwutygodniowy wyjazd do apartamentu przy plaży na Gargano czy w Kalabrii to koszt 7-8 tysięcy.
            • vivibon Re: 10 tys. za tydzień!!!??? 25.08.11, 16:48
              Tyle, że nie wszyscy chcą być uwiązani do AI. Byłam raz i wystarczy. 2,5 tys euro za 7 dni na 4 osoby z własnym dojazdem i wyżywieniem to nie jest jakiś kosmos.
              • kolpik124 Re: 10 tys. za tydzień!!!??? 26.08.11, 16:21
                AI to nie jest żadne uwiązanie. Ma swoje wady i zalety, ale przy dzieciakach to wielka wygoda.
                • lafiorka2 Re: 10 tys. za tydzień!!!??? 26.08.11, 22:42
                  kolpik124 napisała:

                  > AI to nie jest żadne uwiązanie. Ma swoje wady i zalety, ale przy dzieciakach to
                  > wielka wygoda.

                  Znzcy jakie ma te wady i zalety?Bo zamierzam we wrzesniu skorzystac z AI na wyjazd do Turcji.
        • claudel6 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 23:57
          oo dlatego ja jadę za miesiąc dopiero. i zatrzymujemy się w rejonie Cinque Terre, dobry wybór?
          • franczii Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 09:11
            Dla mnie super. Pierwszy raz we Wloszech bylam wlasnie tam i bylam zachwycona. Pojechalabym jeszcze raz teraz kiedy juz wiecej widzialam z ciekawosci zeby miec porownanie.
          • marghe_72 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 22:26
            claudel6 napisała:

            > oo dlatego ja jadę za miesiąc dopiero. i zatrzymujemy się w rejonie Cinque Terr
            > e, dobry wybór?

            Swietny smile
    • marghe_72 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 15:19
      Następnym razem jedź niżej.. dalej od Rosoliny, Jesolo, Bibione czy .. Rimini itp/
      Dopiero zaznasz prawdziwych Włoch.
      I unikniesz tłumów Polaków
      • marghe_72 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 15:20
        Ha, nie doczytałam tego co napisała Franczi smile
    • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 19:08
      chciałam sprostować, że te 10 tys to za 7 dni ww Włoszech plus noclegi i wyżywienie w Niemczech i Austrii, razem 11 dni plus szaleństwa zakupowe (auta dla chłopców, ciuchy dla dzieci i dla nas, buty dla nas i dzieci), bez tego spokojnie wystarczyłoby 7 tysięcy, no i pojechaliśmy, gdy ceny były najwyższe, ale mąż dopiero miał urlop

      do Chorwacji nie chcieliśmy jechać (maleńkie, kamieniste plaże, apartamenty nieciekawe), w Grecji mieliśmy oferty za 7-8 tys. na tydzień AI, ale w końcu nie zdecydowaliśmy się i raczej dobrze

      jeśli pojedziemy w przyszłym roku, to na pewno w lipcu

      co do morza, rzeczywiście nie zadziwiająco piękne, ale na pewno cieplejsze i bardziej czyste jak Bałtykwink

      wszystko zorganizowaliśmy sami, szperając w necie
      • a-ronka Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 19:56
        i_love_my_babies napisała:

        > chciałam sprostować, że te 10 tys to za 7 dni ww Włoszech plus noclegi i wyżywi
        > enie w Niemczech i Austrii, razem 11 dni plus szaleństwa zakupowe (auta dla chł
        > opców, ciuchy dla dzieci i dla nas, buty dla nas i dzieci), bez tego spokojnie
        > wystarczyłoby 7 tysięcy, no i pojechaliśmy, gdy ceny były najwyższe, ale mąż do
        > piero miał urlop
        >
        > do Chorwacji nie chcieliśmy jechać (maleńkie, kamieniste plaże, apartamenty nie
        > ciekawe), w Grecji mieliśmy oferty za 7-8 tys. na tydzień AI, ale w końcu nie z
        > decydowaliśmy się i raczej dobrze
        >
        > jeśli pojedziemy w przyszłym roku, to na pewno w lipcu
        >
        > co do morza, rzeczywiście nie zadziwiająco piękne, ale na pewno cieplejsze i ba
        > rdziej czyste jak Bałtykwink
        >
        > wszystko zorganizowaliśmy sami, szperając w necie
        Chorwacja odetchnęła z ulgą ,że paniusia nie zaszczyciła tego kraju odwiedzinami.Hurra.
        • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 20:35
          > Chorwacja odetchnęła z ulgą ,że paniusia nie zaszczyciła tego kraju odwiedzinam
          > i.Hurra.

          coż za yntelygentny wniosek, jestem pod wrażeniem!
      • marghe_72 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 20:53
        i_love_my_babies napisała:
        >
        > co do morza, rzeczywiście nie zadziwiająco piękne, ale na pewno cieplejsze i ba
        > rdziej czyste jak Bałtykwink
        >
        cieplejsze zapewne, ale wcale nie byłabym taka pewna tej czystości.

        Zapłaciliście jakieś koszmarne pieniądze za tak nieciekawe miejsce.
        Moim zdaniem słabo Wam wyszło to samodzielne szukanie..
    • annamariamuff Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 20:15
      Ja jezdze do Rosliny czesto ,bo mamy blisko 300km i to jest plusem .Jezdzimy zazwyczaj na przelome czerwca i lipca i sa tam tlumy wiec trudno mi sobie wyobrazic ,ze w sierpniu ich nie ma.Muzyka spokojnie leci i do czwartej nad ranem ale glownie w soboty chociaz moj villaggio jest w miare spokojny.Jezdzimy tam ze wzgladu na bliskosc od morza i infrastrukture , nie robimy wycieczek bo wszystko mamy juz oblatane (i jedziemy wylezec sie na plazy wink)
      Jezdzimy tu www.rosapinetasud.it/
      • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 25.08.11, 20:42
        zaręczam ci, że o większe tłumy zapotykam się nad polskim morzem, muzyka do późna leciała raz, bodajże w niedzielę, w jedną noc obudziłam się dosłownie przerażona wszechogarniającą cisząwink

        mieszkałam przy tej samej ulicy, w apartamentowcu naprzeciw centrum kultury, bywały imprezy co 2 dni, ale kończyły się najpóźniej o 23.00, 23.30
        • claudel6 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 00:03
          aj tam, tłumy nad polskim morzem. zdjęcie zrobione 7 sierpnia w ciagu dnia:
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2849658,2,2,DSCN8191.html
          trzeba wiedzieć gdzie jeździć.
    • gonia28b Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 00:11
      to spróbuj jeszcze tego samego morza, ale po przeciwnej stronie - czyli Chorwacja.
      też można wracać przez Austrię, ale chorwackie plaże, a zwłaszcza tamtejsze naturalne widoki, to jest dopiero coś! wink
      ja już nie pamiętam kiedy ostatnio nad naszym Bałtykiem spędzałam wakacje wink
      • franczii Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 09:06
        Ja bym jednak sprobowala tego samego morza ale na samym poludniu Wloch. Polecam. Wiele razy spotkalam sie w Pl z opinia, ze Adriatyk po stronie Chorwacji jest piekniejszy. Nie wiem ile w tym prawdy bo w Chorwacji nie bylam ale wiem, ze ludzie jadac do Wloch zatrzymuja sie w okolicach Laguny weneckiej lub Rimini i im sie zdaje ze Wlochy widzieli. A ja z uporem maniaka bede reklamowac poludnie Wloch. Plaze nie sa kilometrowe, raczej niewielkie ukryte miedzy klifami a na samej koncowce obcasa jest sam klif ale za to nie ma monotonii. Niewiele jest atrakcji dla dzieci typu parki, place zabaw przy plazach tak jak na polnocy ale nie sa one potrzebne w miejscu gdzie jest tyle atrakcji naturalnych. I dzieciom wcale ich nie brakuje przeciez to maja na codzien. Moje dzieci przez prawie 2 miesiace pobytu nie widzialy hustawki na oczy, 2 razy byly na dmuchanej zjezdzalni przy okazji ferragosto i to wszystko. Samo zanurzenie sie w wodzie w takich miejscach to doznanie. Plywaly oczywiscie z naramiennikami do skalistych, nauczyly sie nurkowac z maska i tropic morskie zwierzatka, lowily raki i rybki (potem je wypuszczalismy), skakaly do wody ze skalek, plywaly lodka, 5 latek nauczyl sie plywac samodzielnie przy okazji tych wszystkich zabaw itd.
        • gonia28b Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 13:54
          Zachodnie wybrzeże Włoch jest jeszcze inne - podobne do chorwackiego, ale bardzo strome zejścia do morza.
          • franczii Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 15:35
            Zachodnie wybrzeze tez jest bardzo zroznicowane: od piaszczystych plaz po wysokie klify. Wiec musialabys doprecyzowac w ktorym miejscu jest podobne.
            W kazdym razie w Salento (region obejmujacy obcas wloskiego kozaczka) oprocz bielutkich plaz sa tez strome zejscia w tym takie gdzie mozliwy jest tylko skok na gleboka ale cudownie przejrzysta wode badz doplyniecie lodka, ewentualnie materacem.
            Chcialam zdjecia wkleic do galerii ale sa za duze.
            Moze uda sie przykladowe linki

            torre uluzzo - Google Immagini
            rocca vecchia - Google Immagini
            torre san andrea - Google Immagini
    • lafiorka2 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 26.08.11, 22:34
      bez drących się co chwilę nad głową oszołomów "GOOOOTOOOWANNNAAA KUKKKURRRYYYDZZZAAA", "ZIIIMMMNNNEE PIWWWOOOO"
      • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 27.08.11, 00:09
        na "naszej" plaży darł się tylko jeden gość z kokosami, ale pojawiał się góra 3 razy w ciągu dnia, łazili jeszcze czarni z torebkami, ręcznikami, okularami i koralikami, ale zachowywali się bardzo cicho i nienamolnie

        co do leżaków, zostawialiśmy też placaki i torby i wszyscy razem szliśmy do wody czy na kawę do baru, ręczniki i zabawki również, gdy wychodziliśmy na obiad - do bałtyckiej plaży nie mozna tego nawet w żadnym stopniu porównaćwink
        również wózka nie trzeba było targać na plecach, bo przez środek było utwardzone przejście do samego prawie zejścia do wody

        ja naprawdę lubie polskie morze, ale wszystko wokół to jeden wielki bajzel niestety - niewiele inwestycji, a ceny jak na zachodzie albo i wyższe...
        • a-ronka Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 27.08.11, 12:03
          to trzeba było tam zostać. Bałtyk do dup...,sami rozdarci sprzedawcy,sami złodzieje bo ręczniki kradną.
          Zostań tam (chociaż znając życie to na miesiąc kasy by starczyło) i nie nudz.
          Aha pamiętaj o gumach.
          • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 27.08.11, 14:03
            nie czytaj, skoro żal doopsko ściska, frustratko od 7 boleści
            • a-ronka Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 28.08.11, 11:35
              żal ma mnie ściskać? Za Włochy ,za tanie wakacje.Jak pięknie sumę wyliczyłas,a znając zycie to takie obskurne wyjazdy warte są coś kolo 4000 zł.
              Frustratka to ty ,bo piep..... jak potłuczona zachwalając kraj do którego tylko sprzątaczki jezdzą.

              Pamiętaj o gumach,płaczko.
              • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 28.08.11, 12:13
                bo piep..... jak potłuczona zachwalając kraj do którego tylko
                > sprzątaczki jezdzą.

                "That's YOUR opinion, man..."

                > Pamiętaj o gumach,płaczko.

                nudna jesteś jak flaki z olejem
    • klubgogo Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 27.08.11, 12:17
      I dla tego wszystkiego, co dają nam kraje śródziemnomorskie, zrobię wszystko, by raz w roku wypocząc w takich warunkach. U nas nie ma sensu.
    • agao_72 Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 27.08.11, 14:39
      to ja się pochwalę: Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Serbia (przejazd i 1 nocleg), Macedonia, Albania, Czarnogóra, Chorwacja. jechaliśmy przez Słowację i Węgry, za każdym razem noclegi na Węgrzech. spaliśmy na kempingu - Chorwacja, reszta w hotelach, pensjonatach. zwiedziliśmy szereg niesamowitych miejsc. dziecko (prawie 6 lat) zachwycone morzem oraz jeziorem Ochrydzkim, my wypoczęci nieziemsko. czas wakacji - ponad 3 tygodnie, koszty - 8 tys PLN, 3 osoby, podróż autem. ani razu nie gotowaliśmy, jedliśmy w przyzwoitych knajpkach "dla tubylców", zwiedzaliśmy co się dało.

      być może jesteśmy dość dziwnymi ludźmi, bo nie kupujemy pamiątek typowych. z Macedonii przywieźliśmy ręcznie robione gliniane naczynie do zapiekania. z Chorwacji dobre wina, a z Węgier zapasy Bikavera i Leyanki oraz tornister dla córki. aa - w Sarajewie pomyszkowałam po sklepach tureckich i mam zapasy przypraw i innych smakołyków.

      parę razy trafiliśmy do miejsc, w których nigdy nie było Polaków. traktowano nas wtedy, jak swoistą atrakcję, ale było bardzo miło. w przyszlym roku bardziej skupimy się na Macedonii i Albanii.
    • be_em Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 27.08.11, 18:35
      10 tysięcy? dużo... ja za 2 tygodnie we Włoszech, 20 minut kolejką od Rzymu, na kwaterze, nad morzem za 2 osoby dorosłe i 3 dzieci ze zwiedzaniem Rzymu do bólu z biletami lotniczymi wydałam 4 tysiącesmile
      • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 27.08.11, 19:54
        10 tysięcy? dużo... ja za 2 tygodnie we Włoszech, 20 minut kolejką od Rzymu, na
        > kwaterze, nad morzem za 2 osoby dorosłe i 3 dzieci ze zwiedzaniem Rzymu do ból
        > u z biletami lotniczymi wydałam 4 tysiącesmile

        żartujesz sobie, prawda?
        • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 27.08.11, 19:56
          no, chyba że jedliście przez te 2 tygodnie chleb z pasztetem, to taksmile
          • a-ronka Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 28.08.11, 11:35
            i_love_my_babies napisała:

            > no, chyba że jedliście przez te 2 tygodnie chleb z pasztetem, to taksmile


            powiedz co ty jadłas-smalec czy kotlety targane z kraju. Żałosna jesteś.
            • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 28.08.11, 12:20
              > powiedz co ty jadłas-smalec czy kotlety targane z kraju.

              już pisałam, co jadłam, czytać nie potrafisz?????

              > Żałosna jesteś

              jeśli choć minimalnie poprawisz sobie samopoczucie rzucając we mnie tymi wszystkimi epitetami to proszę bardzo, poużywaj sobie jeszcze, na mnie to nie działa big_grin

              jakaś anonimowa wariatka miotająca się po forum nie jest wstanie zaburzyć mojego poczucia własnej wartości, ale jeśli ci lepiej dzieki temu, to nie przestawaj, biedactwo...
              • a-ronka Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 28.08.11, 16:21
                myślisz,że będę czytać wypociny i jadłospis jakiegos badziewia z forum?
                Nie pogięło mnie jeszcze do końca,bowiem raz przeczytałam twoje wypiciny na temat ciąży vel poronienia i stwierdziłąm,że trzeba być mega pustakiem żeby takie bzdury pisać. Drugi wątek o morzu,oczywiście WŁOSKIM i znów wynurzenia pustaka. Nie odpisuj-wygaszam bo nie cierpię schizofreniczek.
                • i_love_my_babies Re: A ja wróciłam znad "włoskiego" morza;) 28.08.11, 17:43
                  no już teraz na pewno ci lepiej, co?
                  tym razem naliczyłam 3 epitety, mam nadzieję że orgazm już miałaś
Inne wątki na temat:
Pełna wersja