A jak wspominacie studia?

26.08.11, 17:43
Z sensymentem? czy tez nie chcialybyscie znowu tyle czasu poswiecac ksiazcewink. Fajne macie wspomnienia z tego okresusmile?. Bo jak tak patrze na kolezanki to kazda czym predzej chcialaby skonczyc studia, a kolezanki po studiach chetnie by powrocily do studenckich czasowsmile
    • mruwa9 Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 18:01
      Upiornie. Ciesze sie, ze zdobylam zawod, ktory chcialam i ktory lubie, ale za zadne skarby nie chcialabym tego powtarzac.
    • xxe-lka Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 18:10
      Pracowicie.
      Zasuwałam od pierwszego roku w dwóch firmach. Kierunek studiów do lekkich nie należał potem dorzuciłam sobie drugi
      Tak zdecydowanie pracowicie, ale i wesoło - choć poziom studiów o moje oczekiwania wobec tego czego i jak miałam się uczyć raczej mnie rozczarowały
      • kaja7 Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 18:57
        W polsce duzo niepotrzbenej nauki - stresowo. W usa - wszytko praktyczne na wysokim poziomie. POdreczniki SUPER - bezstresowo.
      • delecta Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 20:01
        > Zasuwałam od pierwszego roku w dwóch firmach. Kierunek studiów do lekkich nie n
        > ależał potem dorzuciłam sobie drugi

        Nie wierzę, że można porządnie pracować w 2 firmach i studiować na 2 kierunkach niemal jednocześnie.
        • xxe-lka Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 09:39
          nie masz obowiązku wierzyć smile niektórzy sobie wielu rzeczy nie są w stanie "wyobrazić" wink takie ich prawo
          drugi kierunek studiów podjęłam po trzecim roku tego pierwszego i ten drugi kierunek nie był zbytnio absorbujący na tle tego pierwszego - dało się spokojnie, ale przecież to nie do wiary big_grin
          • ira_07 Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 11:48
            Dla mnie też nie do wiary. Bo nawet jak kierunek mało absorbujący, to zajęcia na nim są. Tak jak na pierwszym. Trzeba się przemieszczać z jednej uczelni na drugą, czasem iść do biblioteki czy czytelni, w sesji biegać po wpisy. A do tego praca w 2 firmach, którą domyślam się, wykonywałaś porządnie? Nawet jeśli nie pojawiałaś się w obu jednego dnia, to albo jesteś hiper-zdolna (chylę czoła), albo coś było robione po łebkach. No to jak? Doba ma 24 godziny, a trzeba jeszcze spać, jeść, czasem odpocząć i nieco czasu stracić na dojazdy.
            • xxe-lka Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 11:56
              cóż nie zamierzam tu przeprowadzać dowodu na to, że da się i nie mam traumy wink
              widocznie jestem mało wiarygodna, oj tamwink
              dodam tylko, że na studiach nie trzeba siedzieć na wszystkich wykładach i zasypiać z nudów, kiedy pani profesor czyta książkę swojego autorstwa
              że praca to niekoniecznie etat od 8 do 16 - jest jeszcze mnóstwo innych możliwości zwłaszcza będąc pięknym, młodym i wolnym od wszelkich zobowiązań rodzinnych
              naprawdę nie znacie ludzi, którzy robili dwa kierunki studiów? ja znam takich mnóstwo i nie jest to uważane za megawyczyn

              • echtom Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 14:14
                > że praca to niekoniecznie etat od 8 do 16 - jest jeszcze mnóstwo innych możliwości

                Xxe-lka, to wyrażaj się precyzyjnie i nie pisz, że "zasuwałaś" w dwóch firmach, tylko że robiłaś zlecenia dla dwóch firm smile Jako tłumacz i przewodnik robię zlecenia dla jakichś 10 firm i instytucji, ale przecież nie napiszę, że zasuwam w 10 firmach big_grin
              • ira_07 Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 15:03
                > naprawdę nie znacie ludzi, którzy robili dwa kierunki studiów? ja znam takich m
                > nóstwo i nie jest to uważane za megawyczyn

                Znam, sama przez pewien czas studiowałam, ale jedne zaocznie i w innym mieście - to mnie dobiłowink Znam w sumie tylko jedną osobą, która studiowała 2 kierunki i na obu miała średnią ok. 4,7. Żadnych poprawek, świetna studentka, tylko, że wyglądała po 2 latach jak wrak człowieka, wychudzona i wiecznie niewyspana. Dlatego mnie zdziwiło, że mogłaby do tego jeszcze pracować w 2 firmach.

                > dodam tylko, że na studiach nie trzeba siedzieć na wszystkich wykładach i zasyp
                > iać z nudów, kiedy pani profesor czyta książkę swojego autorstw

                W ogóle wiele można sobie odpuścić. Czasem na ćwiczeniach nie sprawdzają obecności. Czasem można sobie hurtem na dyżurze zaliczyć kilka: bo panie doktorze, ja dwa kierunki mam! To jest bardzo powszechne. Nie twierdzę, że Ty tak robiłaś, ale większość tak robi. Oni właśnie "robią dwa kierunki" i mają mało czasu na studiowaniewink

                > że praca to niekoniecznie etat od 8 do 16

                Jasne, ale Ty "zasuwałaś", czyli sugerowałaś, że pracowałaś ciężko.

                Jeśli wykłady opuszczałaś, w pracy pojawiałaś się kilka godzin w tygodniu albo pracowałaś zdalnie, to inna bajka. Tylko Ty przedstawiłaś to tak, jakbyś całe dnie biegała między wydziałami i jedną pracą a drugą.
                • xxe-lka Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 17:01
                  "Zasuwałam" w sensie, że byłam osobą naprawdę zajętą wówczas - sporo się działo od rana do wieczora, nie miałam czasu siedzieć na forum na przykład wink
                  Nie chcę też wdawać się w szczegóły i pisac tu dokładnie planu dnia sprzed ponad 10 lat
                  Tak sobie wybrałam - chciałam się na studia wyprowadzić z domu i usamodzielnić więc musiałam pracować, potem doszła druga praca - mocno sezonowa, ale jednak praca i chciałam też drugi kierunek studiów.
                  Po drodze zaliczyłam też dwa dość specjalistyczne kursy zakończone egzaminem państwowym a także semestr za granicą, i staż za granicą również
                  Nie chcę robić z siebie bohaterki bo nie ma z czego zupełnie. Tylko dziwi mnie wasze zdziwieniewink
                  Zdolna jestem przeciętnie powiedziałabym. Nie zależało mi na etykiecie wspaniałej studentki, średnią przestałam sobie wyliczać ok 7 klasy podstawówki wink Obroniłam pracę magisterską na 5, licencjat na 4 i niespecjalnie mnie to wzruszyło rzekłabym bo to nie ma najmniejszego znaczenia w moim przypadku.
                  I tak oto tego dokonałam bez specjalnej napinki - za wyjątkiem sesji gdzie napinka była jednak sporawink
                  Wybaczcie że napisałam "zasuwałam" ale na tle moich znajomych byłam dość zajęta wink stąd to określenie
    • lilka69 Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 19:00
      bo zawsze sie teskni do dawnych czasow. ja bym wracac nie chciala. bo tyyyyle nauki bylo. potem juz latwiej. ale ogolnie fajnie bylo, mialam od poczatku meza, od 3 roku mieszkanie, psa. (dziecka nie). studia dzienne byly, bardzo duzo zajec, wczesnie. czasem na 7 rano! i to bylo najgorsze.
    • 18_lipcowa1 Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 19:00
      yyyyyyyyy mało pamiętam.....wink))))))))))))))))))
      • ewaewa123 Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 19:11
        Też tak mam, faaaaaaaaaaaaaajnie było, no pouczyc też sie trzeba było, ale zabawa na sto dwa smile
    • yenna_m Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 19:22
      uwielbiam studiowac smile
      do tego stopnia, że po pierwszych, studiowalam drugie (z niewielka przerwa), a potem dwie podyplomowki (przy czym na jednej sie nie obronilam, bo jakos mi sie juz nie chcialo)

      chetnie poszlabym na kolejne studia tongue_out
      • yenna_m Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 19:24
        nie: studiowalam drugie a skonczylam drugie wink
        tak sie konczy pospieszne przeredagowywanie posta tongue_out
    • koolair Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 19:26
      Bardzo dobrze wspominam a w szczegolnosci pierwsze trzy lata, kiedy było bardziej beztrosko..bo w kolejnych była specjalizacja i juz nie bylo czasu na wygłupy ;] Czesto ze znajomymi sobie rozmawiamy na ten temat i każdy by powrocił z miła chęcia do tamtych lat
    • tomelanka Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 19:46
      wspominam z sentymentem, poszlabym jeszcze raz, ale na dzienne i do akademika tongue_out choc nie powiem, czasem bywalo kiepsko
      ale i chcialabym kiedys wrocic do tego pieknego miasta, jakim jest Toruń smile
    • mellona Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 20:30
      studiowałam w Polsce i w Szwajcarii. polskie studia ciężkie, dużo bezsensownej biurokracji, problemów z paniami z dziekanatu, podpisywaniem indeksów na czas, złośliwością i wywyższaniem się "profesorów".
      w Szwajcarii uniwersytet załatwiał większość spraw ze mną przez mail, nauczyciele byli zawsze do dyspozycji, a uczelnia nawet znalazła mi pracęsmile i pomagała w załatwianiu wizy. bez porównania.

      generalnie to fajne czasy bo było się wtedy młodym, gołym i wesołym. ale ja tam wolę moje "dzisiaj" - już wiem kim jestem i co chcę zrobić z moim życiem. to duży komfortsmile
    • karolina17w Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 20:59
      Dwa lata temu przestałam studiować. Do nauki mi nie tęskno, ale teraz z wielu sytuacji śmieję się, choć bywało źle np. gdy z dnia na dzień wywalono nas we 3 z mieszkania, na drugi dzień mega trudny egzamin a my... No cóż, tyle wiem, że na drugi dzień miałyśmy kaca ;P a egzaminu nie było, na szczęście. Był wesoło, było smutno, były kłótnie i sms-y do późna w wakacje... Żałuję tylko, że tak słabo się wyszalałam ale i tak było fajnie smile
    • odcienie.szarosci Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 21:08
      Napisze cos i ja. Jestem w trakcie studiów ale blizej konca niz poczatkusmile. Wiec pierwsze lata i wiele zabawy, radosci ale tez czas solidnej nauki, zupełna przepasci miedzy liceumsmile. Na studiach poznałam mojego juz niedługo meza( mój asystenttongue_out). Poznałam wielu ciekawych ludzi, przyjaznie mysle ze niektore na całe zyciesmile. Czasami zdarzyło sie płakac przed ksiazkami i sama nie wiedziałam za co sie zabrac, zdarzyło sie płakac po ciezkich wysiłkach i w konsekwencji i tak porazcewink. Jednak tego złego sie nie pamieta, najwiecej wspomnien z imprez w akademiku. Myślę, ze jeszcze przede mna duzo fajnych doswiadczen studenckich ale z drugiej strony chciałabym jak najszybciej skonczyc i nie miec juz wymarzony zawod.
      • odcienie.szarosci Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 21:10
        tzn z mezem niescislosc poznałam sie z nim blizej na studiach, a kolegujemy sie juz ho, hosmile
        https://www.suwaczki.com
/tickers/c55f43r8zos8ma01.png
        • kosc_ksiezyca Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 23:30
          Już mąż?
    • kasia_kasia13 Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 21:13
      Z wielkim sentymentem. Skonczylam 2 kierunki, mialabym ochote na kolejny. Jestem z tych, co wola studiowac niz pracowac. I piszac studiowac nie mam na mysli balangowania.
    • echtom Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 21:15
      Świetnie - najbardziej intensywny okres dla mojego rozwoju własnego. Naładowałam akumulatory na późniejsze 20 lat ciężkiej pracy smile Ale wracać bym nie chciała, bo znacznie bardziej mnie interesują wyzwania przyszłości. No i jestem teraz ciekawszą, bardziej dojrzałą osobą niż wtedy.
      • bi_scotti Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 22:28
        Studiowalam w PL i w Kanadzie. Wspaniale czasy social life pod kazdym wzgledem choc w zupelnie innych warunkach. Polskie studia mialy w tle polityke, kanadyjskie zarabianie na rodzine wiec zadne nie byly tak zupelnie beztroskie, ale wlasciwie wrocilabym do obu okresow w zyciu ... Szkoly podstawowej i sredniej natomiest nienawidzilam z pelna pasja i za zadne skarby nie chcialabym sie obudzic jako 11-to czy 17-latka! Brrrr..., az mnie dreszcze przechodza na sama mysl uncertain
    • kub-ma Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 22:40
      Mieszane uczucia mam. Częściowo mnie rozczarowały, myślałam, że lepiej przygotują mnie do pracy. Z drugiej strony zmusiły mnie do rozwinięcia umiejętności, o których miałam niewielkie pojęcie wcześniej.
      W tym czasie przeżyłam nabardziej traumatyczne wydarzenie w swoim życiu (nie związane z samymi studiami), ale równocześnie było wiele fajnych sytuacji.
    • kosc_ksiezyca Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 23:30
      Dobrze, że książki można czytać również po studiach...
    • i_love_my_babies Re: A jak wspominacie studia? 26.08.11, 23:56
      oj bardzo z sentymentem, te mieszkania studenckie, imprezy do rana big_grin big_grin podróze PKP co weekend wink

      na studiach poznałam najwspanialszych ludzi na świecie, nauki jakoś trasznie dużo nie było (no, może w czasie sesji, ale na stypendium naukowe się łapałam co roku, chociaż czasem całe dnie spędzaliśmy na nicnierobieniu i tworzeniu "jeżyków" w popielniczkachwink

      chociaż studia skończyłam 10 lat temu, to bardzo często wracam myślami do ludzi, zdarzeń, miejsc...
      • azjaodkuchni Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 05:24
        Poznałam mężusia smile to największy zysk z tego okresu.
        -
        azjaodkuchni.blogspot.com/
        • kocianna Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 05:47
          Przez pierwsze dwa lata cholernie ciężka praca - nie wiedziałam, jak się nazywam. Kolejne dwa - zajęcia na uczelni i praca zarobkowa, też dużo. Na balangi czasu nie było, ale miałam fajniejszą stancję. Ostatni rok: magisterka, praca zawodowa, narzeczeństwo i... co weekend do domu oporządzić ojca i brata, bo mama z siostrą wyjechały.
          Zdecydowanie łatwiej i przyjemniej było po studiach smile
    • morgen_stern Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 13:03
      Rozczarowały mnie. Niby wiadomo, że zaoczne, ale naiwnie myślałam, że UW to wysoki poziom... Sporo zajęć bezsensowna, technologicznie i z punktu widzenia pomocy naukowych mocno do tyłu, wykłady prowadzone przez magistra (!), pan profesor przychodzący na mocnym cyku. Może zbyt wiele oczekiwałam.
    • ewcia1980 Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 13:23
      Bardzo dobrze.
      studiowałam dziennie, mieszkałam w akademiku, nie musiałam pracować bo sponsorowali mnie rodzice więc był to bardzo fajny etap mojego życia.
      nauki było sporo
      "kampanię wrześniową" miałam co roku wink
      kilka przedmiotów musiałam powtórzyć (kończyłam politechnikę wiec zawalony przedmiot nie powodował, że powtarzałam cały rok tylko sam przedmiot)
      ale obroniłam sie w pierwszym terminie a i jakies stypendium naukowe wpadło po drodze.
      imprezowałam bardzo dużo
      i na jednej z imprez poznałam mojego męża
      pracuje w zawodzie
      więc same korzyści.

      czy chciałabym wrócić do studenckich czasów???
      chyba nie bo teraz też jest mi bardzo dobrze.
      jak chcę sobie przypomnieć czasy studenckie to jadę z mężem i znajomymi do jakiegoś klubu/dyskoteki w mieście gdzie studiowaliśmy pobawić się.
      i wystarcza.

      ale studia wspominam z ogromnym sentymentem.
      • ira_07 Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 15:17
        Zazdraszczam tej politechniki (zdolności i towarzystwatongue_out)

        (kończyłam politechnikę wiec zawalo
        > ny przedmiot nie powodował, że powtarzałam cały rok tylko sam przedmi
        > ot

        Ale tak to chyba wszędzie jest, nikt przez 1 przedmiot raczej roku nie powtarza.

        Ja jeszcze studiuję i będę wspominać miłosmile Nauki może nie ma ogromu, ale jest masa czytania i biegania bo bibliotekach i czytelniach, nie można po prostu załatwić sprawy jednym czy dwoma podręcznikami. Studiowałam kiedyś niby trudne prawo i było zdecydowanie mniej pracy (nie licząc sesji).
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Dobrze 27.08.11, 14:48
      Dobrze wspominamy.
      Jednak żyje się teraźniejszością. Przeszłości nie ma.
    • deela Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 15:10
      ujszły, od 3go roku się równiutko opierniczałam a uczelnia wpłacała kasę co m-c na konto, poza tym było fajnie o ile miałam jak najmniej do czynienia z moją grupą
    • lolinka2 Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 15:12
      1,5 etatu w szkołach publicznych
      studia dzienne
      małe dziecko
      i do tego działalność artystyczna z dzieciakami na terenie szkół, w których pracowałam

      fajne czasy, fajne stypendia (można się było poświęcić pracy bezstresowo), ale nie chcę powrotu - obecną rzeczywistość też bardzo lubię.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 15:20
      milo wspominam, ale z obecnego punktu widzenia-za duzo imprez, duzo glupich rzeczy robilam
      Teraz inaczej bym postepowala, bardziej rozsadnie wink i inny kierunek bym wybrala
    • dziennik-niecodziennik Re: A jak wspominacie studia? 27.08.11, 15:57
      ja wspominam bardzo pozytywnie, chociaz pierwszych trzech lat stricte uczelni czasem chcialabym nie pamietac. masakra to byla. dopiero od czwartego roku zaczęło się studiowanie w pelni znaczenia tego slowa - i wtedy sie okazalo ze ta masakra z pierwszych trzech lat byla niezbedna do ogarniecie pozostałego materiału big_grin
      zycie studenckie wspominam bardzo dobrze również, wszystkie szalenstwa, wszystkie glupoty i wszystkie mądre wybory...
      bylo fajnie. czasem chcialoby sie wrócić. na czwarty i piąty rok tongue_out
    • dorek3 Re: A jak wspominacie studia? 28.08.11, 01:11
      Żadnych powrotów. Studia przypominały mi podstawówkę. Kartkówki, sprawdzanie obecności itp. Do tego mnóstwo laboratoriów. A mnie się jeszcze chciało własnej kasy więc praca w te wolne popołudnia i weekendy. Zdecydowanie lepiej zrobiło mi się po studiach, w normalnej pracy.
      • thaures Re: A jak wspominacie studia? 28.08.11, 10:40
        Czas wspominam mile, studiowałam dziennie, zajęcia były ciekawe, ale wraz z każdym zaliczonym rokiem wiedziałam,że te studia niewiele mi dadzą. Towarzysko ok, mimo,że liceum to czas mojego imprezowania.
        Drugie studia -zaoczne- trudniejsze niż pierwsze- z dwójką dzieci i całoetatową pracą- nie wiem jak dałam radę. Miałam poczucie,że wszystko robię w biegu i na pół gwizdka. Studiować trzeba jak się jest młodym- moje zdanie.
        • thaures Re: A jak wspominacie studia? 28.08.11, 10:41
          Drugie studia trwały 5,5 roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja