Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wolności

27.08.11, 18:44
Pytam bo do takich wniosków doszłam obserwując moje przyjaciółki...
Już wyjaśniam o co chodzi, otóż wszystkie 3 moje najbliższe koleżanki ograniczyły kontakty ze mną po tym jak poznały swoich facetów.
Przestały się umawiać na spotkania a jak już to tylko na chwilę bo musiały lecieć do swoich chłopów. Ja nie mówię tutaj oczywiście o mężatkach z dziećmi na głowie bo to inne życie i inne obowiązki. Ale szczerze nie rozumiem kobiety która, nie może się z koleżanką po zajęciach umówić na chwilę bo "przecież chłop wraca z pracy i co on będzie robić ?" albo spotkać się po miesiącach niewidzenia, bo "przyjechała z chłopakiem i co on sam będzie u niej robić ?"... Przecież chłop chyba też od czasu do czasu ma mózg i potrafi się sam sobą przez godzinę zająć ?
A już szczytem wszystkiego była wyprawa z jedną z nich do miasta kiedy wypaliła mu do telefonu - no tak ja wiem też wolałabym być teraz z Tobą... żenada...
Inny przykład - zaproszona zostałam przez koleżankę do domu na noc i przez cały wieczór musiałam oglądać sama TV bo ona w tym czasie siedziała na Skype ze swoim chłopakiem, bo jak nie to cytuję " on by się obraził ". Oczywiście po zerwaniu z wyżej wymienionym nagle chcą się spotykać jak dawniej itp... jakby nigdy nic.

Ja rozumiem zauroczenie i że facet jest ważny ale IMO bez przesady, też miałam chłopaka nawet i narzeczonego ale nie olewałam w tym czasie innych kontaktów towarzyskich.

Nie wiem ale nie zauważyłam takich zachowań u facetów, oni cenią sobie swoją swobodę, umawiają się z kolegami na piwo na mecz czy coś... A dziewczyny mają coś w rodzaju wstępu do odpieluszkowego zapalenia mózgu, czy jak ?
    • cherry.coke Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 18:52
      Jesli ktos wychodzi z zalozenia, ze chlop to skarb i laska najwyzsza, no to trzeba skarba obiema lapkami za klapy trzymac, logiczne smile
      • wioskowy_glupek Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 19:02
        Ale to powinno działać w obie strony wink
        • cherry.coke Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 19:05
          Tylko wtedy, jesli ona dla niego tez jest skarbem... moze nie jest!
          • wioskowy_glupek Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 19:09
            No to by się dość pechowo ułożyło wink
    • katia.seitz Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 19:32
      Mam w swoim otoczeniu jedną taką parę. Znaczy, teraz już sytuacja inna, bo dzieciaci są i generalnie czasu na życie towarzyskie mniej, ale...

      Jak jeszcze byli narzeczonymi, albo wcześniej - chodzili ze sobą, to on organicznie nie znosił, gdy ona spotykała się z koleżankami. Wyjścia miała skrajnie limitowane. Co więcej, był też niechętny spotkaniom w większym gronie (tzn. z jego własnym udziałem). A kiedy już od wielkiego dzwonu wypuszczał dziewczynę na babski wieczór, to udawała się tam z przyzwoitką - wysyłał na te spotkania swojego kuzyna, który miał czuwać, czy aby nic zdrożnego się nie dzieje. Serio smile

      Co istotne, on był typem takiego "troskliwego faceta" - wszędzie ją zawoził i odwoził samochodem, nie "musiała" sama jeździć na uczelnię czy do pracy. Nie wchodziło w grę pójście na kawę po zajęciach, bo przecież ukochany w samochodzie czeka. Toteż i okazji do spotkań było jakby mniej.

      No, ja bym w takim układzie oszalała.
      • zawsze-soffie Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 20:03
        ee to jakby inna sytuacja niż ta w poście autorki . Tu panna może by i chciała ale gość jej skutecznie uniemożliwia stosunki z koleżankami big_grinDD a tamta z łaską poszła głosząc wszem i wobec że ona wolałaby z nim ale biedaczka musi się męczyć ze znajomymi.

        Też miałam taka koleżankę. umówiłam się z nią na " wagary" w celu zakupu pewnej rzeczy ( poprosiłam ją o pomoc a raczej sama się zaoferowała) po 10 minutach zjawił się ON i chodziłam dwa kroki za nimi z godzinę i patrzyłam jak gruchają. Jak już zwątpiłam że mi pomoże to sobie poszłam - nie wiem gdzie takie idiotki produkują.

        Dla odmiany kiedy umawiałam się z druga koleżanką (tez zajętą) to również szła ze swoim MISIEM ale " zołza" go wykorzystała jak darmowy transport... big_grinDDDD Normalnie w 3 albo w więcej osób włóczyliśmy się, gadaliśmy..itd..nawet jak para się nie zachowywali - DA SIĘ? DA.
        • bi_scotti Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 20:14
          Jak pisal poeta: "coz wolnosc? wybrac pociag i miec w pogardzie konie?
          coz wolnosc? tluc szklanice, w noc spiewac, we dnie spac?
          natura juz w kolebce wszczepila nam ironie ...
          lecz jest prawdziwa wolnosc - bedziemy przy niej trwac!"

          Nie kazdy wolnosci (jakkolwiek nie interpretowanej) potrzebuje/pragnie - wielu ludzi chce byc "zniewolonych" miloscia/relationship. Wydaje im sie, czesto latami, ze takie zniewolenie ochroni przed samotnoscia ... Hmmm ... lecz jest prawdziwa wolnosc ... bedziemy przy niej trwac smile
    • kali_pso Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 20:29
      A już szczytem wszystkiego była wyprawa z jedną z nich do miasta kiedy wypaliła mu do telefonu - no tak ja wiem też wolałabym być teraz z Tobą... żenada...


      ...hehehheh..no miło sie pewnie poczułaś..hehehehhe
      Co tutaj mądrego napisaćwink? Wiesz- zwierz upolowany w końcu, to sie go nie zostawia, bo a nuz widelec jakaś inna łowczyni go wyhaczy, kiedy szanowna dama będzie capuuccino w kawiarni popijać?
    • anorektycznazdzira Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 20:31
      Ja nie wiem. Ja się nie zrzekałam.
      • wioskowy_glupek Re: Dlaczego kobiety dobrowolnie zrzekają się wol 27.08.11, 20:36
        Kalipso no za miło mi nie było w tedy wink Ona też z resztą zaraz się zreflektowała i spaliła buraka, ale "absmak" pozostał xD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja