Mam problem, mam dół

28.08.11, 23:41
o głupie myśli, bo to by wiele rozwiązało, wiele pod kątem finansowym , aż tyle i tylko tyle ...
Ale wiem, że nie warto ... mam dzieci, męża rodzinę... tylko się tyle spraw nawarstwiło...
Czy gdyby zwrócił się do Was z prośbą wasz przyjaciel, lub bardzo dobry znajomy, to byście zaufały i pomogły 5tys. złotych, pożyczonych na umowę cywilno-prawną na okres 1,5 roku?
Czy byście wogóle zapytały kogoś o pomoc, czy dusilybyście w sobie, popadając w coraz większe problemy?
    • iuscogens Re: Mam problem, mam dół 28.08.11, 23:49
      Jeśli dobrze zrozumiałam potrzebujesz pieniędzy? Nie ma co dusić, z mężem porozmawiaj, on o tym nie wie? Bo piszesz tak jakbyś była sama z tym problemem.
      Co do pożyczki to jakby sytuacja była podbramkowa to pewnie bym pożyczyła (jakbym miała rzecz jasna).
      Trochę niejasno piszesz, więc trudno jest mi coś więcej napisać.
      • saga55-5 Re: Mam problem, mam dół 28.08.11, 23:57
        Pożyczyłabym przyjaciołom ( często wspieraliśmy się w różny sposób wzajemnie ) i rodzinie,ale rodzinie tak wybiórczo w sensie że nie każdemu z marszu bo to rodzina.
        Czy poprosiłabym o pożyczkę ? oczywiście. Były nawet czasy że musiałam pożyczyć i to nawet więcej niż 5 tyś.
        Głowa do góry ! w życiu zawsze musi być i lepiej i gorzej
      • 0mamproblem Re: Mam problem, mam dół 28.08.11, 23:58
        Mąż wie, też popada w coraz większy dół... Pracuje od 8 rano do 1-2 w nocy (po dwa zlecenia) aby wyjść z tego, ale jedno goni drugie, doszło coś trzecie... zresztą rozchodzi się o 5tys. a nie na szczęście o 50, choć dla nas teraz te 5tys na wagę złota, i naprawdę by to wile uratowało.
        • nangaparbat3 Re: Mam problem, mam dół 29.08.11, 00:02
          Koleżanka pozyczyła mi cztery tys. bez zastanowienia, ale wiedziałam dokładnie, kiedy będę mogła jej oddać.
          • iuscogens Re: Mam problem, mam dół 29.08.11, 00:06
            Pożyczcie te pięc tysięcy, myslę, ze znajdzie się ktoś w rodzinie czy wsród znajomych, który bedzie mógł wam pomóc,
            nie ma co dusić tego w sobie, ja zawsze tak robię (duszę) i zle na tym wychodze.
    • echtom Re: Mam problem, mam dół 29.08.11, 00:09
      Pożyczyłam kiedyś koleżance podobną sumę pieniędzy na określony cel - akurat miałam na czarną godzinę na lokacie. Ryzyko było małe, bo dziewczyna solidna, do tego miała stabilną pracę i uwzględniony w budżecie harmonogram spłat. Nie pożyczyłabym osobie bez stałych dochodów np. na rozkręcenie interesu. Sama nie zwracałam się o pożyczkę na tak wysoką kwotę, bo szczęśliwie mam dostęp do nisko oprocentowanych pożyczek w pracy.
    • bea.bea Re: Mam problem, mam dół 29.08.11, 10:17
      Myśle, ze powinnaś spróbować.
      Ja nie pożyczyłabym, nie dlatego, ze nie chciałabym pomóc, ale kiedyś podżyrowałam sporą pożyczkę bliskim i dobrym znajomym, a potem musiałam ją spłacać.
      Od tego czasu nie robię takich rzeczy.
    • default Re: Mam problem, mam dół 29.08.11, 10:31
      Nie przypuszczam żebym pożyczyła. I nie chodzi tu o kwotę, bo ta jest stosunkowo niewielka, ale o czas. 1,5 roku to długo i trudno przewidzieć co się u mnie w tym czasie wydarzy, czy nie będę potrzebować sama sięgnąć do oszczędności. Ponadto kwestia zwracania - czy jednorazowo, czy w ratach. W ratach odpada, bo pieniądze "cykane" po troszku jakoś się rozchodzą na bieżąco i nie odczuwa się tego zwrotu.
      Pożyczyłabym tylko jako bardzo krótkoterminowe wsparcie ( np. 1-2 miesiące), do zwrotu jednorazowo, góra w dwóch ratach. W takim wypadku można nawet zrezygnować z naliczenia odsetek.
    • dziennik-niecodziennik Re: Mam problem, mam dół 29.08.11, 14:54
      pozyczylabym. i poprosilabym o pomoc jakbym musiala.
      jedno co to trzeba wtedy BARDZO precyzyjnie okreslic sposób spłaty długu i trzymac sie go pazurami. bo jedyne co potrafi naprawde rozwalic przyjazn to pieniadze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja