Późne macierzyństwo - wady i zalety

30.08.11, 07:04
Decydowanie się na dziecko po czterdziestce lub tuż przed świadczy o braku wyobraźni i odpowiedzialności. Nie wiem jak trzeba być pewnym siebie albo...głupim, żeby zakładać a priori, że w wieku 50+ będziemy miały: dobrą pracę, dobre zdrowie i dobrego mężczyznę. Wystarczy popatrzeć na statystyki. A te niestety nie są obiecujące. Po 50-tce z reguły najtrudniej znaleźć pracę, ciało już w znacznie słabszej formie niż 20 lat temu a facet...facet przeważnie sprawdza się w kolejnym związku, z młodszą. I w takiej sytuacji wychowywać nastaoletnie dziecko, którego potrzeby są znacznie większe niż niemowlęcia, jest zadaniem trudnym. A gdzie studia i dobry start? Po 60-tce chciałabym odpoczywać i podróżować a nie płacić czesne. O nieee. Słodkie niemowlę przy piersi może i "odmłodza" czterdziestolatkę która może poudawać dwudziestokilkulatkę jeśli jest zadbana, ale co potem?
Mam 39 lat, dorastające dzieci, którym mogę zapewnić dobre szkoły, rozwój, a jeśli będą chciały to i zagraniczne studia, bo teraz jestem w szczytowym momencie kariery zawodowej i sił, mogę pracować po 12 godzin i nie jestem zmęczona. Gdybym teraz urodziła maleństwo, za dwadzieścia lat nie stać by mnie było na jego wykształcenie i wyposażenie w dorosłe życie, za dwadzieścia lat będę myślała o emeryturze i odpoczynku. I nic tego nie zmieni, ani dieta, ani joga ani propoaganda. Po prostu na wszystko w życiu jest czas. Zegar biologiczny jest uczciwy. Czas na rodzenie to 20+, czas na wychowywanie nastolatków 30+ i 40+ a 50+ to już jesień życia. Jak ją upiększyć - są miliony sposobów: hobby, podróże, miłość...Tak. Dziecko - nie.
    • renatta1 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 12:23
      Kompletenie się nie zgadzam. A jaka jest pewność, że w wieku 20 lat bedzie się mieć dobrą pracę, dobre zdrowie i dobrego mężczyznę? Takie samo prawdopodobieństwo jest w każdym wieku. Najprościej wczesną wpadkę tłumaczyć ideologocznymi pobudkami. To właśnie małżeństwa zawierane w młodym wieku są w większości małżeństwami z przymusu, więc i wcześniej się rozpadają.
      Nie zgadzam się tez z autorem arytkułu, że starsze matki, nie znają się na współczesnej muzyce itp. Ja mam 50 lat, córka 16 i na pewno na współczesnych trendach we wszystkim (moda, muzyka) znam się lepiej niż Pani 1-agorofobia, która chełpi się swoim młodym wiekiem i pisze że czas na wychowanie nastolatków to wiek 30+. To pewnie w wieku 40+ już powinno się być babcią.
      • aniaurszula Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 21:59
        zgadzam sie z toba wiek nie przekresla mozliwosci bycia na czasie w muzyce , w modzie itp, zwlaszcza ze dzieci pobudzaj rozwoj w tym kierunku a nie siedzenie na kanapie z pilotem w reku i ogladanie TV, moja corka idzie wlasnie do szkoly, ja skaczylam ja 20 lat temu, czuje ze niejestem w pewnych sprawach na czasie ale od czego mamy glowe i chec do poznania nowych rzeczy
    • mantha Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 12:45
      Pozne macierzynstwo to wg mnie skrajna nieodpowiedzialnosc, zgadzam sie z tym wszystkim co napisala zalozycielka watku. Naprawde nic milego miec w wieku 20 lat rodzicow w wieku dziadkow i bez przerwy martwic sie o stan zdrowia, czy sobie poradza, czy poradzi sobie jedno z nich, gdy drugiego zabraknie itp. Nie mam pojecia co powoduje okolo 40 letnie kobiety do zajscia w ciaze (poza wpadkami). Statystyki i rzeczywistosc jest jaka jest a mamienie samej siebie ze w wieku 60 lat bedziemy w switenym zdrowiu fizycznym, psychicznym jest glupota. Poza tym wypadaloby choc troche nacieszyc sie wnukami smile
      Ja mysle o takich kobietach, ze primo strzelily sobie dziecko, zeby miec opieke na stare lata, secundo celem odmlodzenia sie. zarowno pierwszy jak i drugi powod pozalowania godny.
      • agnitz Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 13:44
        A Ty Mantho, dlaczego "strzeliłaś" sobie dziecko? Jaki miałaś powód, który nie jest pożałowania godny? Czyżby kierowała Tobą egoistyczna potrzeba POSIADANIA istoty zależnej od siebie?

        A na poważnie to w dzisiejszych czasach nie uważam, ze korzystanie z dorobku medycyny i rozwoju to coś złego. Instynkt i wola bycia matka u różnych kobiet różnie się objawiają. Jedna jest gotowa założyć rodzinę w wieku 20 lat a inna w wieku 40. I nie ma co kogoś oceniać, bo każdy ocenia przez swój pryzmat. To co dobre dla kota nie jest fajne dla żyrafy wink
        Czy to ,że spotykasz osobę godną zaufania i bycia partnerem w późnym wieku ma sprawić, że radość macierzyństwa ma się odłożyć na półkę?
        Badana dowodzą, że późne macierzyństwo jest bardziej odpowiedzialne, więc raczej myśli się także o przyszłości dziecka ze starymi rodzicami. I po prostu stara się do tego przygotować.
        • mantha Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 13:57
          Nie mam 40 lat i nie mialam jak rodzilam, wiec nie uwazam, ze wykazalam sie ktoras z ww zalosnych pobudek. kwestia instynktu - przepraszam, ale jestesmy gatunkiem (przynajmniej teoretycznie) myslacym, i jak w wieku 40 lat znienacka kobieta zaczyna targac instynkt i zupelnie wylacza rozum... coz samo to juz wystarczy, zeby bylo jasne, ze cos jest nie tak. Skoro nie chciala miec dzieci przez powiedzmy 20 lat bo myslala o sobie to coz moglo sie zmienic? charakter? cudny facet na horyzoncie? nuda? a bo wszyscy maja a ja nie? sorry - za podjemowane w zyciu decyzje trzeba zaplacic.
          skoro tak bardzo pragna tego dziecka to powinny zadac sobie trud, usiasc spokojnie w kacie i przemyslec - czy dziecko chce miec rodzicow w wieku dziadkow (+ zwiazane z tym wszystkie niedogodnosci), na chwile przestac myslec o sobie - no, ale to jest BARDZO trudne i dlatego tez nie nalezy wymagac glebszych przemyslen od niektorych (szczegolnie tych, ktorym instynkt przeslonil juz wszystko).
          • agnitz Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:03
            Pytałam tylko jakie INNE pobudki kierują właśnie dwudziestolatkami, kiedy decydują się na posiadanie dziecka?
            Bo 30 i 40 latki zdaniem przeciwników( a raczej przeciwniczek) późnego macierzyństwa kierują się "chęcią zapełnienia dziury w życiu".
            Więc po prostu pytam jakie inne, wyższe powody mają dwudziestolatki?
            • mantha Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:32
              Nie wiem,jak mialam 20 lat to myslalam o wszystkim tylko nie o dziecku.
              • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:36
                A dlaczego sprowadzasz dyskusję do absurdu? Kto mówi o 20 latach? 25 to już nie wchodzi w grę?
                • joanna_poz Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:38
                  no autorka 1-wszego watku pisze że 30+ to juz czas na nastolatkówsmile
                  • przeciwcialo Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:47
                    30+ to równiez 39 wiec rodząc w wieku 25-28 mozna miec na stanie nastolatka.
          • niceflower454 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 23:00
            do mantha-to jakieś ecie-pecie te wywody.Gdyby on/ona spotkali wlasciwego partnera to szybko instynkt by nimi targnął...Oni po prostu nie mieli szczescia,wcale nie majac zbyt wygorowanych wymagan co do partnera/partnerki.

            Skoro nie targnal szybko to znaczy,ze letni ten instynkt wobec tej drugiej osoby....I to jest constans.Nie ma niczego wspolnego z sytuacja finansowo-spoleczna.
          • justynek13 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 19.09.14, 09:38

            życie jest wartością sama w sobie
            wszystko można nazwać egoistyczna pobudką , zarówno decyzje o dziecku w młodym wieku jak i w późnym
      • sumire Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:16
        czasami one chcą mieć dziecko znacznie wcześniej, tyle że dopiero po 30-tce trafiają na odpowiedniego partnera. lub też dopiero wtedy udaje im się w ciążę zajść. późne macierzyństwo niekoniecznie jest kaprysem ryczącej 40-tki, która ma już wszystko, więc z nudów (albo obawy przed upływem czasu) strzela sobie dziecko. sądzę, że to nikły odsetek przypadków.
    • renatta1 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 13:03
      Idę zatem się pochować, skoro 50 to już jesień życia.
      • przeciwcialo Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:49
        Zaraz pochowac wink No ale 50 mająca dziecko w przdszkolu to dla mnie jak horror.
        • marychna31 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:30
          > Zaraz pochowac wink No ale 50 mająca dziecko w przdszkolu to dla mnie jak horror.
          Żeby mając pięćdziesiąt lat mieć dziecko w przedszkolu to trzeba je urodzić w wieku 45 lub później a nie w wieku 30, czy 40.
        • justynek13 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 19.09.14, 09:40
          mam 37 lat i znalazłam się w tej dyskusji bo rozważam druga ciążę, moja córka ma 8 lat wiec . A tu albo 20 albo 50smile skrajnie tak jakoś
    • magata.d Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 13:11
      Mam 37 lat i półtoraroczne dziecko i uważam, że to był najlepszy czas na urodzenie dziecka. Nie muszę, jak autorka wątku czekać do 50-60-tki, żeby podróżować i szaleć, bo sie napodrózowałam i wyszalałam, odpoczywałam w dni wolne od pracy i popołudnia (jak nie chciało mi sie gotować to nie gotowałam itp.), i prowadziłam beztroskie życie w wieku lat 20-30 tzn. od momentu kiedy skonczyłam studia i zaczęłam pracować. W tym czasie nie byłam jeszcze za nikogo odpowiedzialna, zarobione pieniądze miałam tylko dla siebie, mogłam kupić sobie mieszkanie niezaciągając kredytu, jechać ze znajomymi w góry na weekend podejmując decyzję w godzinę itp. W tym czasie tez mogłam rozwijać sie zawodowo i robić karierę, po to żebym teraz mogła spokojnie siedzieć na wychowawczym i nie bać się o pozycję zawodową. Teraz możemy dziecku zapewnić wszystko czego potrzebuje, ja jestem na wychowawczym (mam taką pracę, że zawsze mogę wrócić), a mąż cały czas pracuje wiec nie boimy sie o przyszłość. No i przede wszystkim dbamy o siebie (staram sie regularnie chodzić na fitness, zdrowo sie odżywiamy itp.), bo 50-60 lat nie oznacza że koniecznie musimy być niedołężnymi staruszkami. Znam rodziców czterdziestoparolatków, którzy popołudnia i weekendy spędzaja przed telewizorem i znam 50-60latków, którzy razem z nastoletnimi, a nawet starszymi już dorosłymi dziećmi jeżdża na nartach, chodza po górach itp. Wszystko zależy jak sobie ułozymy i zorganizujemy życie, a ni eod tego w jakim wieku załozymy rodzinę, urodzimy dziecko i zaplanujemy podróże. Ja nie musze spłacać kredytów, wiec mogę odkładać na czesne w przyszłości.
      • cleopathre Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 13:31
        Ja mam 34 lata i nie mam dzieci. Przechodziło mi przez głowę czy się na nie zdecydować, ale jak sobie myślę ,że bym urodziła w wieku 35 lat to jestem przerażona.
        Sama mam młoda mamę ( urodziła mnie w wieku 20 lat ) i jest teraz super. Jak dwie kumpele.
        Jak moje dziecko będzie w moim obecnym wieku ja będę miała 70 lat !!!!!! Nie oszukujmy się ,że tego porozumienie już nie będzie. Gigantyczna przepaść!

        kolejnym minusem jest fakt, że ja już martwię się o rodziców a są po 50tce. Mimo ,ze prowadzą się dobrze, szczupli itp to już zaczynają się jakieś choroby - to problemy z tarczycą, z hormonami, to kręgosłup . Zdrowie już nie te i kobiety które myślą ,że mając ponad 50 lat będą w świetnej formie grubo się mylą. Dodajcie do tego menopauzę i całą burzę hormonalną z tym związaną.

        Teraz połączcie szalejącego nastolatka ( bo wiadomo ,że ten ciężki etap każdy przechodzi ) i matkę w trakcie menopauzy + ojca z kryzysem 50tki. Pewnie bez ostrych wojen się nie obejdzie.

        Niestety każdy z nas się łudzi jak ma niemowlaka ,że będzie to cudowne grzeczne idealne dziecko...ale rzeczywistość to nie bajka.

        Do tego patrząc na moje podstarzałe koleżanki jestem załamana ich nieprzeciętną nadopiekuńczością. Ich świat się kręci wokół dziecka. Dzidzi piśnie i już świat się wali. Non stop dziecko na rękach i ciu ciu ciu. Horror. Zero czasu na cokolwiek , bo dziecko je o tej , śpi o tamtej itp.

        Pominę kwestię bezpieczeństwa ciąży itd... ale generalnie ja uważam ,że decydując się na pierwsze dziecko po 35 roku życia raczej zapychamy dziurę we własnym życiu i nie do końca odpowiedzialne.






        Z pozdrowieniami

        Cleo
        • thaures Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 13:50
          agorafobia- czytając Twój post mam nieodparte wrażenie,że sama na siłę próbujesz się przekonać, że późne macierzyństwo jest bee.. Sama jestem matką, która dzieci urodziła przed 30-tką, ale absolutnie nie uważam,że rodzenie dzieci w późniejszym wieku jest czymś złym. A już zakładanie,że w wieku lat 20 czy 30 lat- ma się lepszą pracę, lepsze zdrowie i lepszego mężczyznę jest niedorzeczne. Życie jest przewrotne i może być całkiem na odwrót.
        • ruda_henryka Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:02
          Ja urodziłam się jak mama była już po 30 a tato po 40 ( mam jeszcze młodszą siostrę ) i tez mam super kontakt z moimi rodzicami. Więc nie uogólniaj, bo wszystko zależy od człowieka i jego charakteru, znam bardzo zgryźliwe i stetryczałe 35 latki z odchowanymi dziećmi co uważają, że nic w życiu już ciekawego ich nie spotka. Mój ojciec juz sporo po 70 wg ciebie powinien być przykutym do łóżka warzywem a jest bardzo aktywnym życiowo starszym panem, który ciągle mnie zaskakuje smile))
          Ja urodziłam dziecko po 30 już też i to chyba raczej norma niż poźne macierzyństwo, ale następne planuję w okolicach 40 jak się uda. Plus jest taki, że się już w życiu napracowałam, wyszalałam i obecnie mam taki luz w życiu i pracy , że moge sobie pozwolić na chwilowe odpuszczenie i dzięki temu mnóstwo czasu spędzamy z dzieckiem. Nie mam obaw co do pracy, nie boję się czy zwolnią, zaplecze finansowe niezłe i komfort życiowy też.
          Dziecko mieć fajnie po 20 jak się ma dobre zaplecze od strony rodziny, żeby kontynuować naukę i zaczynać pracę. A w tych czasach coraz trudniej o chętnych do zajowania się wnukami dziadków, bo większość jeszcze aktywna zawodowo jest.
        • magata.d Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:07
          > kolejnym minusem jest fakt, że ja już martwię się o rodziców a są po 50tce. Mim
          > o ,ze prowadzą się dobrze, szczupli itp to już zaczynają się jakieś choroby - t
          > o problemy z tarczycą, z hormonami, to kręgosłup . Zdrowie już nie te i kobiety
          > które myślą ,że mając ponad 50 lat będą w świetnej formie grubo się mylą. Doda
          > jcie do tego menopauzę i całą burzę hormonalną z tym związaną.
          >
          > Teraz połączcie szalejącego nastolatka ( bo wiadomo ,że ten ciężki etap każdy p
          > rzechodzi ) i matkę w trakcie menopauzy + ojca z kryzysem 50tki. Pewnie bez ost
          > rych wojen się nie obejdzie.
          >
          > Niestety każdy z nas się łudzi jak ma niemowlaka ,że będzie to cudowne grzeczne
          > idealne dziecko...ale rzeczywistość to nie bajka.
          >
          > Do tego patrząc na moje podstarzałe koleżanki jestem załamana ich nieprzeciętną
          > nadopiekuńczością. Ich świat się kręci wokół dziecka. Dzidzi piśnie i już świa
          > t się wali. Non stop dziecko na rękach i ciu ciu ciu. Horror. Zero czasu na cok
          > olwiek , bo dziecko je o tej , śpi o tamtej itp.
          >
          > Pominę kwestię bezpieczeństwa ciąży itd... ale generalnie ja uważam ,że decyduj
          > ąc się na pierwsze dziecko po 35 roku życia raczej zapychamy dziurę we własnym
          > życiu i nie do końca odpowiedzialne.
          >


          Ło matko!!! Dobrze, że nie masz dzieci. Z takim podejściem byłoby Ci ciężko, nawet jakbys je miała w wieku 20 lat. Rozumiem, że szykujesz sobie już wygodne łózko, żeby sie do niego położyć jak skończysz 50 lat, no bo menopauza problemy z tarczyca i kręgosłupem itp...wink

          > Sama mam młoda mamę ( urodziła mnie w wieku 20 lat ) i jest teraz super. Jak dw
          > ie kumpele.


          Sama sobie przeczysz. Skoro twoja mama urodziła Cię w wieku 20 lat to ma teraz 54, a Ty piszesz, że jest super, a później twierdzisz że 50 lat to już same problemy. To twoja mam jeszcze nie choruje, powinnaś sie już nia opiekowac skoro skończyła 50 lat , a nie sie z nia kumplowaćwink

          A poza tym, nie jestem przekonana, czy w dorosłym zycie potrzebne jest "kuplowanie" się z rodzicami. Relacje z rodzicami to relacje z rodzicami, super jak sa świetne (ale to według mnie nie zalezy od wieku), a przyjaciół można mieć wielu wokół.
          • przeciwcialo Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:02
            Ona ma 34 lata matka 54 zakładając że urodziłą w wieku 20 lat.
            Rodzi 40- latka i ma 74 lata gdy jej dziecko osiągnie owe 34 lata. Dyskretna róznice to widze, biologiczna.
          • asiablues Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:02
            Nie widze sprzecznosci - autorka pisze, ze jest super pod wzgledem dogadywania sie z mamą. A jakies problemy ze zdrowiem to juz inna bajka.
        • tobisia13 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:15
          Znam wiele przykladow gdzie matki same przyznaly sie,ze latwiej sobie poradzic i wychowac dziecko gdy sie jest mlodym.Miedzy mna,a moja najstarsza siostra jesz dziesiec lat roznicy i mamie ciezej bylo gdy byla starsza.Ja mojego synka urodzilam w wieku 30 lat i gdybym mogla cofnac czas,to postaralabym sie wczesniej.Nie wyobrazam sobie poznego maciezynstwa gdzie zycie jest ulozone i nagle wyrywa cie ktos z tego rytmu i po 20 latach robienia co sie chce trzeba byc odpowiedzialnym za dziecko.Sa przypadki,ze kobiety po 50 sa zdrowe ale dla mnie,to egoizm ze wzgledu na dziecko.Nie jest powiedziane,ze mlodej matce sie nic nie przydarzy ale u starszej sa te szanse jednak wieksze.Mozna by dlugo dyskutowac jednak nie chcialabym byc pomylona na placu zabaw z babcia.Znam zadbane panie w wieku 50/55 ale nie wygladaja one na mamy niemowlakow.Natury nie da sie oszukac,niestety.Moim zdaniem 40 latka,ktora ma odchowane dzieci ma jeszcze mnostwo czasu aby sie spelniac,a pani w wieku 65/70 odchowajac swoje dzieci zaczyna byc sama ciezarem dla swoich dzieci.
        • kde54 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 07.09.11, 07:27
          tak własnie kobiety tłumacza sobie niemoznosc posiadania dziecka, mam 37 lat tez tak miałam,wymyslałam miliony przyczyn dla których nie chce potomstwa,w głębi serca oczywiscie marzyłam by zostac matka,i zostałam mam 15 miesieczna córeczke i jestem wrescie szcześliwa

          moi rodzice maja po 75 lat,zadnej przepasci miedzy nami nie ma,bardzo pomagaja mi w wychowaniu dziecka,mama jest najwieksza powiernica i przyjaciółką,rozmawiamy na wszystkie tematy,chodzimt do tej samej kosmetyczki oglądamy te same filmy,w ogóle nie widac po nich wieku,sa bardzo aktywni i ciesza sie bardzo wnuczką
      • kolpik124 proste, biologia 30.08.11, 14:25
        Najlepszy biologicznie wiek na urodzenie pierwszego dziecka to 20-25 lat.
        • odcienie.szarosci Re: proste, biologia 30.08.11, 14:40
          kolpik124 napisała:

          > Najlepszy biologicznie wiek na urodzenie pierwszego dziecka to 20-25 lat.


          Nie przsadzajmy. Na ginekologii nam mowili, ze najlepszy jest do 30smile. U mnie na studiach ja jestem wyjatkowa. Wiekszosc dziewczyn- dziecko? nieeeee najpierw zdobycie zawodu, jakas pozycja i szalenstwa wiec tak okolo 30dziecko. I to jest w tych czasach standard.

          Większosc 20latek w ciazy nie ma mieszkania, zaplecza finansowevgo, jest nieodpowiedzialna i gnita sie w wynajmowanym malym mieszkanku wiazac ledwo koniec z koncem...

          Lepsza jest dojrzala 30, ktora stac na dzieckosmile
          • kolpik124 Re: proste, biologia 30.08.11, 14:56
            Co to znaczy "stać"?A ciebie stać skoro studiujesz?
            • odcienie.szarosci Re: proste, biologia 30.08.11, 15:04
              Tak stac nas na dziecko, mamy bardzo dobre warunki. I dziecku niczego nie zabraknie. Dla mnie to jest wlasnie skrajna nieodpowiedzialnosc kiedy dwoje ludzie bez pracy albo z bardzo marnymi zarobkami decyduja sie na dziecko. A nie 40latka, ktora moze mu wszystko co najlepsze zapewnicsmile
              • kolpik124 Re: proste, biologia 30.08.11, 15:06
                A skąd wiesz że innych nie stać? A co będzie jak cię narzeczony wystawi?
                • odcienie.szarosci Re: proste, biologia 30.08.11, 15:14
                  To tez mam zaplecze finansowe, moglabym przez te 2lata liczyc na rodzicow i rodzenstwo(ktore niezle zarabia i pomogliby mi dopoki nie skoncze studiow). Nie wiem czy nie stac, pisze o tych 20ktorych nie stac na dziecko.
                  • przeciwcialo Re: proste, biologia 30.08.11, 15:16
                    Z tago co piszesz to twoich rodziców i rodzeństwo stac na twoje dziecko a nie ciebie smile
                    • odcienie.szarosci Re: proste, biologia 30.08.11, 15:27
                      Dwa lata by pomogli. Są takie 20latki, ktore ani pomocy nie maja ani stabilnej pracy, a na dziecko sie decyduja. To dopiero jest glupota. U nas w polsce to cos dziwnego, ze kobieta decyduje sie pozniejsze macierzynstwo, w niektorych krajach to normasmile
                • lilka69 Re: proste, biologia-kolpik 08.09.11, 17:02
                  ja widze, ze ty tylko czekasz az komus powinie sie noga!

                  pewnie ty mialas dziecko miedzy 20 a 25 rokiem zycia i ledwo wiazalas koniec z koncem?
              • przeciwcialo Re: proste, biologia 30.08.11, 15:07
                Cięzarna studentka faktycznie ma super dochody wink
                • kolpik124 Re: proste, biologia 30.08.11, 15:08
                  Dochody ma narzeczony wink
          • przeciwcialo Re: proste, biologia 30.08.11, 15:04
            Niedługo beda mówic że najlepszy wiek na rodzenie dzieci to 40, a co, ginekolog tez chce zarobic wink
    • ruda_henryka Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:14
      Obecnie ludzie są coraz bardziej realistami, mało kto świadomie po 20 strzeli sobie dziecko wiedząc co go czeka w najbliższej przyszłości - ukończenie studiów, trudności ze znalezieniem pracy, brak stałej umowy i zarobków, problemy ze żłobkiem i przedszkolem ( o kosztach niani nie wspomnę... ), problemy mieszkaniowe.... można jeszcze wymieniac i wymieniać. A ludzie też chcą wygodnie żyć ( bo dlaczego nie? ) - standarty życiowe sa całkowicie inne niż w pokoleniu naszych rodziców kiedy nikt nic nie miał i wszyscy żyli na zasadzie "jakoś to będzie"

      Nie wiem jak trzeba być pewnym siebie albo...głupim,
      > żeby zakładać a priori, że w wieku 50+ będziemy miały: dobrą pracę, dobre zdro
      > wie i dobrego mężczyznę.

      Jak sobie człowiek zapracuje za młodu to tak ma smile
      Jestem niewiele młodsza od Ciebie i też mogę dziecku wiele juz zapewnić, nie zakładam, że za kilkanaście lat będę schorowaną starą babą bez pieniędzy i perspektyw... A dziecko mam teraz malutkie i może za kilka lat będzie jeszcze jedno. Raczej jeśli wszystko nam się poukłada dobrze to po 50 moję życie będzie równie udane jak teraz smile A nastolatki mnie w ogole nie przerażają...
      Cieszę się, że masz udane życie, ale proszę nie generalizuj...
    • nisar Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:17
      Wystarczy być odpowiedzialnym i widzieć trochę więcej niż jutro i pojutrze smile i np. - o zgrozo - nie wydawać całej kasy na bieżąco. Oraz dbać o swoje zdrowie i kondycję.

      A tak w ogóle droga założycielko wątku - w tym wieku powinnaś już wiedzieć, że Życie nigdy nie daje gwarancji na nic.
    • joanna_poz Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:21
      > Czas na rodzenie to 20+, czas na wychowywanie nastolatków 30+ i 40+ a 50+ to ju
      > ż jesień życia. Jak ją upiększyć - są miliony sposobów: hobby, podróże, miłość.

      niektórzy wolą jednak upiększac sobie mlodość hobby, podrozami, milością irp (i nie odkładać tego na jesień życia - bo moze nie dozyją) , a nie w w wieku 20+ zajmowac się dziećmismile
      • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:28
        Dziecko tego nie wyklucza, a mało kogo stać na podróżowanie nonstop dookoła świata.
        • joanna_poz Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:37
          nie wyklucza, ale dośc wydatnie ogranicza, przyznasz?

          (a co do podrożowania dookola swiata - znam dwie osoby, które sobie na to pozwalają i nie mają dzieci w ogolesmile)

          jak patrzę wstecz na swoje życie między 20 a 30 to ciesze się, że tam nie było dziecka.
          wielu rzeczy, na które sobie mogłam pozwolić nie pozwoliłabym sobie, mając dziecko.
          już nie mówiąc, ile rzeczy mogłam zapewnić dziecku, mając je w wieku 33 lat ( w sumie więc nie o mnie ten artykuł bo tam pożne matki to 35+), których nie mogłabym zapewnić mając 20 lat.
          mało który 20 latek ma przyzwoity status materialny, raczej żyje na koszt rodziców, wiec te dzieci są raczej na koszt dziadków...
          • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:54
            A ja się cieszę, że w wieku 30+ mogę już zapomnieć o pieluchach, zająć się soba w domu kiedy dzici szleją na ulicy, a wieczorem wyjść z mężem do kina czy na kolację i patrząc z tej perspektywy "zapewnianie" w formie najdroższych zabawek Fisher Price i markowych śpioszków jest w tym wszystkim relatywnie najmniej ważne.
            • przeciwcialo Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:11
              Amen.
            • joanna_poz Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 31.08.11, 09:21
              a wieczorem wyjść z mężem do kina czy na k
              > olację

              zacytuję Ciebie z wypowiedzi wyżej - dziecko tego nie wyklucza, czyż nie?
          • anyx27 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 23:06
            joanna_poz napisała:

            > jak patrzę wstecz na swoje życie między 20 a 30 to ciesze się, że tam nie było
            > dziecka.
            > wielu rzeczy, na które sobie mogłam pozwolić nie pozwoliłabym sobie, mając dzie
            > cko.

            A podasz jakieś przykłady?

            > już nie mówiąc, ile rzeczy mogłam zapewnić dziecku, mając je w wieku 33 lat

            A cóż to takiego nadzwyczajnego w kwestii dóbr materialnych niemowlak potrzebuje oprócz podstawowych potrzeb?
            • joanna_poz Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 31.08.11, 09:24
              > A podasz jakieś przykłady?

              granie całą noc do rana w brydża i odsypianie w dzieńsmile
              albo wyjazd na 3 tygodnie na Kaukaz.
              albo pomysl rano, żeby po poludniu smignąć na weekend do Pragi.

              > A cóż to takiego nadzwyczajnego w kwestii dóbr materialnych niemowlak potrzebuj
              > e oprócz podstawowych potrzeb?

              w mojej hierarchii potrzebuje np. mieszkania, a nie pokoju w akademiku czy kątem u teściowej.
      • magata.d Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 21:41
        joanna_poz napisała:

        > > Czas na rodzenie to 20+, czas na wychowywanie nastolatków 30+ i 40+ a 50+
        > to ju
        > > ż jesień życia. Jak ją upiększyć - są miliony sposobów: hobby, podróże, m
        > iłość.
        >
        > niektórzy wolą jednak upiększac sobie mlodość hobby, podrozami, milością irp (i
        > nie odkładać tego na jesień życia - bo moze nie dozyją) , a nie w w wieku 20+
        > zajmowac się dziećmismile


        Otóż to smile JA tam wolałam podrózowac i korzystać z życia jak miałam 20 lat a nie czekać do pięćdziesiątki czy sześdziesiątki wink
    • odcienie.szarosci Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:25
      Ja sie z tym nie zgadzam.Mam 23lata i oczekuje dziecka. Tak okolo 30 chciałabym drugie, a około 40 jesli bede w stanie trzeciesmile. Nigdy nie ma pewnosci co do zdrowia, pracy czy udanego zycia rodzinnego.
      • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:29
        Błąd, jeśli się da, dzieci powinny byc jak najbardziej zbliżone wiekowo do siebie.
        • odcienie.szarosci Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:43
          No tak za 4 lata drugie, a trzecie nie bedzie zblizone wiekowo do rodzenstwasmile chyba, ze po drodze zahaczymy o wpadkesmile
          • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:51
            I to trzecie będzie bardzo biedne. Rozumiem, że przymierzasz się dziecko dopiero do pierwszego?
        • gupia_rzona Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:54
          gdyż?
          mam siostry starsze o 6 i 7 lat. Nie kumam co masz na myśli
          • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:08
            To, że w wieku 5 lat robiłaś u nich za ogon kiedy one miały swoje 12-letnie rozrywki.
            • gupia_rzona Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:14
              big_grin a skąd taki wniosek? znasz mnie i moje siostry?
              Wychowałyśmy się na wsi do pewnego wieku. Zawsze razem. Nigdy nie byłam ich ogonem.
              Dzięki nim umiałam czytać w wieku 6 lat, i słuchałam rocka a nie Backstreet Boys w wieku 14 lat. Ja tam akurat naprawdę widzę same plusy. Nie przekonałaś mnie swym argumentem.
              • microprofesor Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 18:31
                TY umiałaś czytać i TY słuchałaś rocka, a co miały twoje siostry?
        • marychna31 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 16:25
          > Błąd, jeśli się da, dzieci powinny byc jak najbardziej zbliżone wiekowo do sieb
          > ie.
          Bzdura. to najlepszy przepis na zaniedbane dzieci i udręczoną matkęsmile
    • nabakier Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:39
      Mój ukochany tato miał 43 lata, jak się urodziłam. Cudowniejszego ojca nie wyobrażam sobie- zawsze miał dla mnie czas, uprawiał ze mną sporty, ganiał ze mną lunaparkach, kształcił mnie, a wszystko w bogatej wzajemnej relacji. Był mi takim ojcem przez czterdzieści lat, dopiero pod koniec życia, gdy powaliła go choroba, role się odwróciły. Ale ja już miałam wtedy ponad czterdziestkę.
      Lepiej nie uogólniać.
      Choć osobiście sama tak późno dzieci bym nie chciała. Ale to dlatego że siada mi zdrowie. Gdyby nie siadało, to kto wie.
      • przeciwcialo Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:13
        O macierzyństwie dyskusja a nie wieku na zostanie ojcem.
        • agnitz Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:03
          A ojciec nie uczestniczy w wychowaniu dzieci? Jeżeli 35+ ma młodszego partnera, to jak najbardziej argument o za szybkiej śmierci jest nieco zbity smile
        • hellulah Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 18:39
          Ale dużo tu padło słów o przepaści międzypokoleniowej, o niby niemożności porozumienia między matką a dziećmi, jeśli różnica wieku większa niż 20-kilka lat...
    • przeciwcialo Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:44
      W całej rozciągłości cie popieram ale tu odezwa sie zaraz ematki zabezpieczone na siedemnascie sposobów na wypadek utraty pracy, zdrowia, partnera itp tralala....
      • joanna_poz Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 31.08.11, 20:10
        > W całej rozciągłości cie popieram ale tu odezwa sie zaraz ematki zabezpieczone
        > na siedemnascie sposobów na wypadek utraty pracy, zdrowia, partnera itp tralala
        > ....

        łatwo to wykpic i złośliwie komentować, jak się nie było w sytuacji, kiedy znika Ci jakas część regularnych dochodów z powodu cięzkiej choroby czy utraty pracy?
        byłaś w takiej sytacji?

        bo ja tak i nawet nie próbuję sobie wyobrazic, co by było gdybysmy nie byli na tę sytuację finansowo zabezpieczeni...
    • deela Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:48
      ja po 40stce zamierzam powoli pozbywac sie potomstwa z domu i za zadne skarby nie zdecyduję się na kolejne, nie dziekuje, to nie dla mnie i zadne zalety mnie nie przekonają, o nie nie, dziekuje
    • asiablues Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:52
      Nie wiem jak trzeba być pewnym siebie albo...głupim,
      > żeby zakładać a priori, że w wieku 50+ będziemy miały: dobrą pracę, dobre zdro
      > wie i dobrego mężczyznę. Wystarczy popatrzeć na statystyki.

      Bo, jak wiadomo, jak sie ma lat 20, to statystyki są duzo lepsze big_grin
      I facet raczej nie zostawi, i praca bedzie...
      • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:58
        Generalnie, jeśli chodzi o zdrowie lepsza mama dwudziestka niż czterdziestka. Oczywiście każda emama w wieku 40+ ma zdrowie i wygląd dwudziestki big_grin
        • przeciwcialo Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:15
          Pensje conajmniej 10 tys, oszczędności na kilkanascie lat dostatniego zycia i partnera który w ogień za nimi skoczy.
      • asiablues Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 14:59
        Ale tak na powaznie, to cos w tym jest - pamietam, ze jak bylam dzieckiem ( jak sie urodziłam, to moja mama miała 36 lat, tata rok wiecej) i naprawde zazdrosciłam kolezankom, ze ich rodzice byli młodsi. MOja mama byla parwie najstarsza mama spośród moich kolezanek szkolnych, no i cóz, naprawde odczuwałam to jako problem.
        Inna kwestia to sprawa mentalnosci - nie wiem, moze moja mama po prostu sie na taką "kobiete w srednim wieku" kreowała? Ale pamietam, ze nieustannie mialam wrazenie, ze mojej mamie blizej do babci niz do mamy... NO, ale moze to przypadek szczególny...

        Niesteyty, wniosków z powyzszej sytuacji nie wyciagam - mam jedno, urodzone grubo przed 30, ale teraz na karku juz 33 i wciąz uwazam, ze na drugie jest za wczesnie. Widac zapomniał wół, jak cielęciem był...wink
      • meg303 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:11
        Miałam 23 lat kiedy urodziłam moja starsza córkę, a było to 18 lat temu. Miałam 39 lat kiedy wpadłam mimo zabezpieczenia, z czego jestem niezmiernie zadowolona. W tzw międzyczasie zdąrzyłam sie : napodrózować, nabawić i naszaleć.
        Teraz jestem szczęśliwa, spełniam sie jako dojrzała matka.
        A przyszłośc? Kto ja zna?
        W mojej rodzinie jest ciotka, która urodziła mając 41 lat, obecnie ma 74 i pomaga niańczyc wnuki, miałam tez kuzynkę, która w wieku 27 lat wraz z mężem zginęła w wypadku osierocając dwoje małych dzieci dzieci.
        Los pisze własne scenariusze.
    • lipsmacker Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:04
      Dawno sie tak nie usmialam. Tu gdzie mieszkam to raczej 20-latka rodzaca dziecko jest uwazana za nieodpowiedzialna i bez wyobrazni, zas rodzace 35-45 latki sa na porzadku dziennym. Ja chodzilam w 1szej ciazy w wieku 27lat i cale otoczenie bylo przekonane ze wpadlismy, bo niby po co tak mlodo i dopiero 2 lata po slubie, szalenstwo. Teraz mam 38 i planuje 3cie a starszych ode mnie o rok/dwa kolezanek ktore chodza w ciazy z pierwszym mi nie brakuje smile Kolezanke z nastoletnim dzieckiem mam doslownie jedna i ma ona 52 lata.

      Ale - mieszkam w kraju gdzie zyje sie lzej a ludzie starzeja sie powoli. 70cio latki skacza ze spadochronow, nurkuja, podrozuja zamiast okupowac laweczki przed blokiem. Wiec moj glos sie nie liczy.
      • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:10
        Tam gdzie mieszkasz ryzyko wady płodu jest mniejsze? Ach te kraje gdzie trawa bardziej zielona, a niebo bardziej blekitne.

        Na i co to za wspaniała rasa mieszka w tym kraju? Kosmici jacyś? A może elfy?
        • przeciwcialo Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:20
          Badania prenatalne i szybka skrobanka i nie ma problemu.
        • meg303 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:22
          Od ryzyka sa badania prenatalne.
          Znam dziewczynę, ktora urodziła dziecko z ZD mając 22 lata.
        • lipsmacker Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:39
          Ryzyko wady plodu jest takie samo. CVS i amniopunkcja sa jednak powszechnie wykonywanymi i refundowanymi badaniami a aborcja nie jest zakazana przez zelazna piesc kleru trzymajaca piecze nad narodem. Znieczulenie na zawolanie tez jest na porzadku dziennym wiec i rodzi sie przyjemniej, a te dzieci ktore mimo wszystko urodza sie z wada nie sa porzucane w szpitalach. Tak - trawa jest tu dla mnie zielensza i niebo jasniejsze.
    • pitahaya1 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 15:46
      Skrajności nie są dobre.
      Moja znajoma ma 39 lat, w domu ma roczne dziecko. Jej rodzice są dobrze po 70-ce. Mama w miarę zdrowa i samodzielna, ojciec wymaga opieki.
      Znajoma sama przyznaje, że za późno się zdecydowała. Ale sama przyznała, że to był ostatni dzwonek. Rodzice jej nie pomogą, sami wymagają pomocy.

      Z tym wyszaleniem się to też tak róznie bywa.
      • wjw2 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 31.08.11, 08:46
        Wiesz, są matki 40-to, 50-cio i 60-cio letnie, które nie chcą, nie mogą, zajmować się wnukami. Nie wiek jest tutaj wyznacznikiem, a człowiek, każdy innysmile
    • 1-agorafobia Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 16:17
      Wiek 20+ to nie tylko 20, ale i 26, 28 - ja zostałam matką w tym wieku. Wcześnie? Może dla niektórych tak, ja miałam już pracę i mieszkanie, niewielkie, bo dwupokojowe, ale wystarczało. Może to kwestia potrzeb. Potem, wraz z rozwojem dzieci zmienialiśmy na coraz większe aż do domu. Żadne dziecko nie było wpadką. Podróże, hm, posiadanie dzieci w niczym, podkreślam, w niczym mi nie przeszkadzało, a już na pewno nie w podróżowaniu. Podróże bliższe były z dziećmi a dalekie, nawet bardzo, bardzo dalekie - bez. Mam młodych rodziców (relatywnie młodych) którzy nie posiadali się z radości mogąc poopiekować się wnukami. Dzieci rozpieszczane przez pełnych sił dziadków zyskiwały wielką porcję miłości. Podkreślam, nie dziwię się że ktoś chce się "odmłodzić" maluchem przy piersi w wieku 40 lat, ale współczuję że mając 50+ będzie podpierał się nosem chcąc nadążyć za ich potrzebami. Da Bóg, na nartach i łyżwach, da Bóg i na spadochronie. Oby. W zeszłym roku umarła moja 54 koleżanka z pracy, na raka. Wysportowana, pełna życia, ot tak, w trzy miesiące było po kobiecie. Późna matka, zostawiła 2 synków: 14 i 12 lat. Ja w tym wieku będę miała 28 i 26 letnie dzieci, będą dorosłe i samodzielne. Taka refleksja...
      • purpurowa_komnata Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 16:28
        Jesteś taka mądra...a co ma powiedzieć kobieta, która późno poznała odpowiedniego mężczyznę?
        • 1-agorafobia Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:19
          Zależy jak późno. Jeśli ma 35 lat - rodzić migiem, jeśli 45 - kupić sobie szczeniaka smile
          Wbrew pozorom mój wątek nie miał na celu ustanowić jedynej obiektywnej prawdy. Zawsze, od wieków, były matki młode i matki stare, jednym macierzyństwo udaje się wcześniej innym później. Tyle że jestem przeciwna świadomego odkładania macierzyństwa w imię gloryfikacji zachodniego życia: najpierw kariera, podróże, zabawa, wielki dom a potem koło 40-tki pierwsze macierzyństwo. To dla mnie bardzo egoistyczna postawa, której po prostu nie rozumiem. Jeśli kogoś stać i jest mega zdrowy więc decyduje się w tym wieku na kolejne potomstwo, np. trzecie, to szacun. Tylko nie ma co udawać dzierlatki. 55-tka, menopauzalna, cała w pretensjach, w gimnazjum na zebraniu szkolnym wśród innych mam, 35-40 latek, hm, widać różnicę, zapewniam. I nie chodzi bynajmniej o wygląd.
          • renatta1 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 18:55
            Kobieto, nadal generalizujesz. I już mnie zaczyna to wkurzać. Powtarzam, mam 50 lat, córka dopiero co skończyła gimnazjum i zaręczam, że nie wyróżniałam się na zebraniu spośród innych matek, no może oprócz jednej, która urodziła w wieku 16 lat, ale to ona się wyróżniała. Rozumiem, żebyś miała teraz ze 20 lat, bo w tym wieku wszyscy nawet o kilka lat starsi wydają się staruszkami, ale mając 40stkę na karku mieć takie mniemanie o ludziach 50cioletnich to już troche chore. Współczuję twoim dzieciom, skoro są wychowywane w takim duchu nietolerancji i ciemnogrodu.
            • 1-agorafobia Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 31.08.11, 10:25
              Renatta1 wyluzuj. Ty masz swoje zdanie, ja swoje, nie wiem co w tym zacofanego, że dla mnie kobieta po 50 nie jest już młoda. Co generalizuję? Że komórki jajowe 40 latki są stare? Przecież są. Dlaczego surogatkami nie zostają 40 latki, tylko dwudziestokilkulatki? Organizm 20+ jest najlepiej biologicznie przygotowany do rodzenia. Taka prawda. A zdrowie to kapitał dla dzieci na całe zycie, nie tylko szkoły i polisy, własny pokoik i markowe zabawki i ciuszki. Aby nie generalizować - nie propaguję zachodzenie w ciążę w wieku 20 lat, bez studiów, bez mieszkania i bez pracy. Ludzie! Protestuję i buntuję się przeciw planowaniu macierzyństwa w wieku 40+. Natura dała możliwość rodzenia po 40, ano dała, 12-latkom też dała, i co, mają rodzić? To chore. Uważam że na wszystko w życiu jest właściwy czas, a na rodzenie to przedział plus minus 25-35 lat. Nie napisałam, że 50 tka jest staruszką ani ma się kłaść do grobu, nie uogólniaj, ale też nie ubarwiajmy rzeczywistości. Jest babką w średnim wieku, mocno średnim. To świetny wiek ale matki koleżanek moich córek w tym wieku wyglądaja starzej niż te 10 lat młodsze i zachowują się tak jak Ty w tej chwili. Atakujesz i złościsz się a to tylko dyskusja. Nie wychowuję dzieci w duchu ciemnogrodu, nie jestem nawet i nigdy nie byłam katoliczką, akurat nie trafiłaś. Nie masz co im współczuć. Szanuję Twoje zdanie, ale jak widzę Ty nie szanujesz mojego, atakujesz mnie, ja Ciebie nie, wkurzasz się, ja nie...hm...może to kwestia wieku. Jednak.
              • renatta1 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 31.08.11, 14:16
                Nie wiem czy akurat wkurzanie się, jest przypisane do konkretnego wieku. W kazdym razie nie słyszałam o takich badaniach naukowych. Przeczysz sobie w kazdym słowie. Najpierw pisałaś że w wieku 30+ to kobieta powinna już mieć nastoletnie dzieci, a teraz raptem łaskawie pozwoliłaś urodzić nawet do 35 lat. Jestem pod wrażeniem tej wspaniałomyślności. A co do wyglądu w wieku lat 50ciu to właśnie ty uogólniasz. Popatrz np. na Monikę Olejnik czy Urszulę. A zaniedbanym kocmołuchem można byc i w wieku 20 lat
                • 1-agorafobia Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 31.08.11, 18:01
                  Ups, widzę że analizujesz każde moje słowo, nawet nie wiesz jak mi milo smile
                  Nie czytasz jednak uważnie toku dyskusji i stanowczo bierzesz wszystko do siebie, widać wiek jest Twoim drażliwym punktem. No cóż, gdzieś tam Cię rozumiem, ostatnia prosta. Nie martw się, wszystkich to czeka. Jeśli wyglądasz jak Urszula i Monika Olejnik - gratuluję.
                  • renatta1 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 31.08.11, 18:57
                    To nie wiek jest moim drażliwym punktem, tylko pewne stereotypy, które i ty prezentujesz. Ja akurat nie mam kompleksu wieku, bo wyglądam młodziej niż niejedna twoja rówieśniczka.
          • niceflower454 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 22:40
            do 1-agarofobia-zapewniam cie ,ze sie mylisz.Co ma wspolnego rodzenie dzieci z robieniem kariery? Stosunkowo niewiele.Tak wiec odkladanie ( w przypadku tych robiacych kariere) jest tylko wtedy gdy ten/ta nie jest wlasciwym partnerem do tego celu.Wedlug nas ,wlasciwym odczywiscie.To w pewnym sensie podswiadome dzialanie.Albo nie ma tego partnera wcale.A jesli jest to nie chce.Ja tu pisze o pierwszym,czesto jedynym dziecku.
      • lipsmacker Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 16:30
        A moja sasiadka zmarla na zator w wieku 35ciu lat. Jednego dnia jej mowilam "czesc" gdy kazda z nas ladowala dzieciaki do samochodu, a nastepnego dnia juz jej nie bylo. No i? Kazda z nas moze chocby pod autobus wpasc za godzine, to nie znaczy ze mamy profilatycznie nie miec dzieci. To ze Ty nie chcesz ich miec pod 40ke nie znaczy ze kazda kobieta ktora sie na to decyduje jest idiotka. Ja nie chce sie odmlodzic bo czuje sie mloda i wygladam tez mlodo. Chce po prostu powiekszyc rodzine. Jasne ze jesli zejde z tego swiata przedwczesnie to nie bedzie dla mojej rodziny fajnie. Finansowo im jednak nie ubedzie bo jestem ubezpieczona na calkiem porzadna sume, w razie obezwladniajacej choroby rowniez, finansowy minus wiec odpada.
      • simply_z Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 16:31
        potrzebami. Da Bóg, na nartach i łyżwach, da Bóg i na spadochronie. Oby. W zes
        > złym roku umarła moja 54 koleżanka z pracy, na raka. Wysportowana, pełna życia,
        > ot tak, w trzy miesiące było po kobiecie. Późna matka, zostawiła 2 synków: 14
        > i 12 lat. Ja w tym wieku będę miała 28 i 26 letnie dzieci, będą dorosłe i samod
        > zielne. Taka refleksja...
        blednie zakladasz ,ze rak nie dotyczy osob mlodych. Juz w wieku 35 mozna dostac raka i wtedy twoje dzieci bede raptem szly do gimnazjum..najgorszy wiek...
        • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 16:49
          De gustibus...

          Dlatego staram się zrozumieć te, które w wieku maturalnym chcą mieć matkę z siwymi loczkami maźniętymi na fioletowo wink

          Ups...zapomniałam, że są kraje gdzie ludzie po 60-tce nie wiedzą co to menopauza big_grin
          • lipsmacker Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:11
            Zyj i daj zyc. Daj Boze wychowam dziecko tak aby szanowalo mnie i kochalo bez wzgledu na to czy moje wlosy beda siwe, fioletowe czy zielone.

            Menopauza jest i u nas, nie ma za to kultu mlodosci ktory sprawia ze 37-latka ukrywa wiek przed pracodawca.
          • odcienie.szarosci Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 18:39
            Co ty opowiadaszuncertain jestem najmlodszym dzieckiem wiec i mame mame strasza. Mam z nia najlepszy kontakt jaki chyba moze byc mozliwysmile. Nigdy w zyciu bym sie za mame nie wstydzila nawet jakby siwiala i sie nie farbowala, chorowala, byla niedolezna cokolwiek. Z duma kazdy znajomym ja przedstawialam chociaz moze mieli mlodsze matki ale co z tego?. Wypowiadasz sie jak jakas prosta dziewczyna ze wsi, co ludzie powiedza o boze, co ludzie powiedza na siwy wlos matki nastolatkibig_grin. Urodzilas mlodo bo tak chcialas to o co chodzi? daj zyc innym po swojemu

            Przede wszystkim wychowanie. Bo dziecko moze rowniez wstydzic sie za mloda matke z ktora mieszka w małym mieszkanku, ze nie stac go na luksusowe wycieczki zagraniczne jak kolegow z klasy ktorzy maja starsze mamy. Mozne sie wstydzic za wszystko! jak sie dziecka odpowiednio nie wychowa
    • agnitz Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 16:54
      Ta dyskusja niewiele wnosi, bo zauważcie:
      Młode mamy mówią, ze to świetnie mieć dziecko wcześnie, bo są w wieku 40+ są już "wolne" od obowiązków rodzicielskich
      Mamy 35+ mówią, ze to świetnie mieć teraz dzieci, bo one się wyszalały wcześnie i teraz chcą pomatkować.
      Moim zdaniem wniosek jest jeden: Każdej matce (a przynajmniej tu wypowiadającej się smile) macierzyństwo przynosi wiele radości. Nezależnie od wieku, w jakim ta mama jest. I tyle samo możemy w naszym otoczeniu znaleźć przykładów na zalety wczesnego, jak i zalety późnego macierzyństwa smile
      Po prostu - fajnie być mamą.
      (Nadal jednak twierdzę, że 50-letnia mama wcale nie musi śmigać z dzieckiem na nartach, żeby być dobrą i matką.)
      • 1-agorafobia Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:03
        Otóż to, otóż to smile
    • pata.m Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:08
      Ja pierwsze dziecko urodziłam w wieku 25 lat i muszę przyznać, że nie żałuję, bo teraz ma 8, czyli jest w miarę samodzielna, pomaga przy młodszej, 2-letniej córce, a ja wciąż nie jestem stara, ciąże nie były udręką, nie mam kłopotów z wagą, łatwo mi było pogodzić ciąże z pracą, chodzę z mężem na imprezy, mam przyjaciół i nie koncentruję całego życia wokół dzieci. A z tego, co widzę, mamusie po 35 przeginają z nadopiekuńczością. Moje dzieci chodzą do lekarza, jak naprawdę muszą, bawią się z kotami i psami, biegają boso po podwórku, śpią odkryte, a kiedy mi podkradną trochę kawy z kubka, to na pewno nie dostanę histerii smile
    • magdal-enas Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:09
      No większych głupot dawno nie czytałam. Zupełnie niedojrzała, zarozumiała, arogancka osobo - mam 40 lat i 3 miesięczną córeczkę. Mam kupę forsy i super męża. O co Ci chodzi???? To nie wiek jak widać świadczy o dojrzałości - a rozum. U Ciebie dość ograniczony światopoglądowo.
    • 1_mimi Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:12
      Mam 38 lat, dwoje dzieci 14, i 10 lat, teraz jestem w 3 miesiącu ciąży i jest szczęśliwa i takie posty typu za stara mnie śmieszą.

      Pozdrawiam
    • tosterowa Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:15
      Sądzę,że każdy powinien decydować się na dziecko wtedy, kiedy czuje się na to gotowy - psychicznie i ekonomicznie. Ludzie są różni, a każdy ma inną sytuację i każdy indywidualnie powinien rozważać macierzyństwo. Podobno nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko, czyli na dziecko czas jest zawsze smile
      • jeza_bell Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:48
        > dziecko czas jest zawsze smile

        Otóż to.
        Jeżeli natura nie ma innych planów to why not?
        • najma78 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 18:53
          Skoro natura daje mozliwosc naturalnego poczecia dziecka kobiecie 40+ to chyba wie co robi smile Jesli kobieta swiadomie sie na nie decyduje albo akceptuje zajscie w ciaze to znaczy ze jest to jej czas i nic nikomu do tego.
      • renatta1 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 19:07
        No i wreszczie mądra odpowiedź, a nie widzenie tylko swoich jedynych słusznych racji i krytykowanie wszystkich którzy się różnią, czy mają inne zdanie.
    • ewcia1980 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 17:57
      ja nie widzę żadnych plusów późnego macierzyństwa.
      dwoje dzieci urodziłam przed 30-stką (miałam 26 i 29 lat)
      dla mnie - idealny czas


    • kawka74 Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 19:20
      Późne matki usiłują oszukać zegar biologiczny, bo jedną nogą są w zasadzie w grobie, młode matki gloryfikują wczesne macierzyństwo, bo dorabiają ideologię do wpadki.
      Do każdego można się przypieprzyć.
      • renatta1 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 19:31
        Rzeczywiście, jeśli kobiet urodzi np. w wieku 36 lat to już jest jedną nogą w grobie. Brawo!
        • kawka74 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 19:55
          ironia - zamaskowana kpina; drwina zawarta w pozornej aprobacie; lekki sarkazm, ujęty w wypowiedź, której zamierzony sens jest odwrotnością dosłownego znaczenia słów
      • rosabell Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 19:57
        tak z ciekawosci to w jakim wieku jest sie juz jedna noga w grobiesuspicious
    • mirkad Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 20:07
      mam 38 lat i niespełna 5-cio letnią córkę, więc jak łatwo policzyć urodziłam ją mając 33 lata - byłam najstarszą matką wsród znajomych. Nie do końca był to mój wybór, po prostu starania o dziecko i leczenie zajęło nam niemal 8 lat, a ciąża była "prezentem" na 10 -tą rocznicę ślubu.
      Dziś twierdzę, że mimo trudności, lepiej być nie mogło. Wyszaleliśmy się z mężem, zdążyliśmy ustabilizować swoją sytuację mieszkaniowo/zawodowo/finansową. I co najważniejsze, dzięki córce czuję się młodziej. Moje rówieśnice w większości mają dzieci okołomaturalne (jest nawet jedna babcia smile ), a ja świetnie czuję się z problemami typu "olek powiedział mi że jestem brzydka" ( w ogólnym rozrachunku Olek baaaaaardzo lubi moją córkę, ot takie przedszkolne zaloty smile ).
      I nie zamieniłabym mojego wieku urodzenia córki za żadne skarby
      • tacomabelle zaraz zaraz 30.08.11, 20:27
        Czy dyskusja dotyczy późnego macierzyństwa w ogóle czy też późnego urodzenia pierwszego dziecka?

        O ile mogę zrozumieć że drugie, trzecie, czy n-te dziecko ma się w wieku 30+ czy nawet 40+, to świadome odkładanie pierwszego dziecka na "święte nigdy" bo najpierw chcę się "zrealizować" (wypodróżować, wyszumieć, wyćpać itp itd.), zahacza o spory egoizm i niedojrzałość.

        Ja tam osobiście wolę dożyć urodzenia swoich wnuków i być na tyle sprawna aby móc się z nimi bawić czy nimi zająć.

        Gdybym rodziła dzieci zgodnie z filozofią "dojrzałego macierzyństwa", a moje dzieci też by ją wyznawały, szanse na doczekanie tych wnuków w wieku sprawnym byłyby niewielkie.
        • joxanna Re: zaraz zaraz 30.08.11, 22:19
          Hm, co prawda dzieci nie mieliśmy najwcześniej, ale nie myślimy jakoś o wnukach. Za to kiedyś zupełnie poważnie rozmawialiśmy, że żałujemy, ale pewnie Nobli naszych dzieci nie dożyjemy. Ale może za to medale olimpijskiesmile

          Moje ulubione znajome matki to dwie kobiety, które miały pierwsze dzieci na studiach, albo i drugie, a potem około 38-40 decydowały się na jeszcze jedno, albo dwoje. Wspaniałe, dojrzałe, silne kobiety. Świetne, świadome matki. Skąd mit o nadopiekuńczości? Same twierdziły, że pierwsze dzieci jakoś szły, no, radziły sobie, kochały oczywiście, ale w zasadzie to cały czas czekały do czasu, aż się od nich uwolnią. Taka szarpanina między dziećmi, pracą, znajomymi (bo jednak młodość przemija). Spieszyły się z tym macierzyństwem.

          Ale gdy zdecydowały się na kolejne (jedna z tym samym mężem, druga z innym), to po prostu cieszą się dziećmi. I po prostu zazdroszczę tym dzieciom mądrej miłości, czasu i uwagi, który im poświęcą i dystansu do pie_rdoletów.
        • 1-agorafobia Re: zaraz zaraz 31.08.11, 10:27
          I to jest bardzo mądre i dojrzałe podejście. Myślę dokłądnie tak samo.
    • renatta1 Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 21:07
      Jak czytam opinie niektórych tzw. młodych mam, które się tym szczycą to stwierdzam, że ja, zgrzybiała 50ciolatka, stojąca nad grobem, w jesieni życia itp. itd. mam zbyt nowoczesne poglądy w porównianiu z poglądami tych niby młodych mam. Tak naprawdę to wy może i mertykalnie jesteście młodsze, ale mentalnie XIX wiek, albo zabita dechami wiocha, gdzie pokutuje przeświadczenie, że lepiej złapać kogokolwiek przed 30stką, byle nie zostać starą panną, bo co ludzie powiedzą. No i dodajcie jeszcze, że oczywiście facet powinien być starszy od kobiety. Żałuję, że jak jedna z piszących tu pań nie wyniosłam się z tego żałosnego kraju, gdzie wzorowi katolicy przodują we wzorowym braku tolerancji. No ale teraz to już za późno, bo pewnie w samolocie zeszłabym ze starości.
      • magdal-enas Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 30.08.11, 21:59
        Podpisuję się rękami, nogami i wszystkim, co mam, pod wypowiedzią renatta1.
        Nic dodać, nic ująć - zaścianek i ciemnogród.
        Tak sie dziwnie składa, że często my, matki-40-tki, wyglądamy i żyjemy dużo lepiej niż wy, 20 - 30-tki, zaniedbane, urobione przy dzieciach i mężach, z perspektywą bycia porzuconą bez środków do życia. Żałosne. Radzę wam, młode, weźcie się za siebie, za swoje marne kariery przy mężach i garach. Bo chyba nic innego niektóre z piszących w życiu nie widziały, dlatego mają tak ciasne horyzonty, które każą im pisać stwierdzenia typu: dziecko się wstydzi starej mamy. To trzeba UMIEĆ wychować to dziecko. Bo wstydzić to się będzie głupiej i ograniczonej matki, a nie starej.


        • kolpik124 Re: Późne macierzyństwo - wady i zalety 31.08.11, 07:54
          Wiemy, wiemy, każda czterdziestka bije dziewczynę po studiach urodą, zdrowiem, brakiem urobienia. Nie stoi przy garach, tylko zamawia catering, a mężowie zamiast ogladac się za młodszymi, odorują je codziennie jak Rudolf Valentino.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja