A moja córka wyjeżdża na studia......

30.08.11, 22:29
na pierwszy rok studiów ............ do innego miasta, oddalonego ok 500 km od domu. Wiem, wiem, że to głupie ale......... będę się martwic o nią, w sumie młode jeszcze dziewczę sad. I będę tesknić , bardzo.
Są tu matki w podobnej sytuacji ? Jak sobie radzicie ?
    • marychna31 Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 30.08.11, 22:38
      no ale to dopiero za miesiącsmile Jeszcze nich się cieszy wakacjamismile
      • marysia460 Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 30.08.11, 22:53
        Ona to sie tam cieszy, ze wyjeżdża, ze cos nowego, dorosłe życie itd., gorzej ze mną. Boję się, te imprezy, rożne znajomości itp., ech.
        • angazetka Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 30.08.11, 22:54
          Chyba znasz swoje dziecko?
        • pruszynkaaa Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 30.08.11, 23:52
          Nie wiem skąd się wzięło: student = imprezy uncertain

          Studiowałam, a w zasadzie to nadal studiuje na 2 uczelniach:
          - Akademia Koźmińskiego, dzienne - zwykle ludzie po zajęciach śpieszyli do jakichś prac dorywczych bądź do bibliotek. Owszem, była na roku jakaś grupka imprezowiczów wiecznych, ale nie przetrwali pierwszego roku - towarzystwo liczyło ok. 10-12 osób. Utrzymywani byli przez bogatych rodziców, nie musieli się o nic martwić bo wszystko mieli opłacane więc mieli czas na imprezy... . Reszta miała zwykle opłacone tylko czesne przez rodziców (w tym ja), a resztę musieliśmy sobie dorobić. I najlepiej na tym wyszliśmy smile Bo i jakieś doświadczenie w pracy można było złapać i oceny były w miarę ok. bo wiedzieliśmy po co się uczymy

          - 2 studia to zaoczne, tu nie ma w ogóle imprez - zwykle ludzie mają własne rodziny już pozakładane, w tygodniu praca, więc jakakolwiek impreza (czyt. 1-2 piwko w pubie) to ekstrawagancja niemal smile

          Moi znajomi mają podobnie...
          • angazetka Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 30.08.11, 23:58
            Wzięło się albo z pokolenia naszych rodziców, kiedy studenci dzienni nie pracowali (przynajmniej w czasie roku akademickiego) i mieli czas na życie nocne, albo... z Krakowa wink
            • freakwave Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 09:56
              nie wiem jak twoi rodzice bo moj ojciec przykladowo na pierwszym roku studiow mial przez dwasemestry praktyki na ktore wstawal o 4 rano po praktykach z miejsca na zajecia potem troche nauki i spac, zajebisty imprezowicz byl, no ale to penwie zalezy od kierunku, jak ktos koncyzl historie jak prezydent i premier to wiadomo ze sie wiele nie nastresowal mogl pilke kopac
              • angazetka Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 20:47
                A studia skończył po pierwszym roku? wink
            • ira_07 Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 17:08
              To poza Krakowem nie ma imprez? Oj... Nie widzę też sprzeczności między pracą i imprezami. Nikt raczej nie pracuje na cały etat. Z moich znajomych najostrzej imprezują pracujący na stałewink
          • bi_scotti Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 00:00
            Swietnie! Z naszej trojki tylko sredni studiowal w naszym miescie ale i on sie wyniosl z domu w polowie I roku studiow zeby zamieszkac ze swoja girlfriend. Najmlodszy odfrunal najdalej - na zachodni koniec kontynentu i jedyna niedogodnosc to w cenach przelotow wink Dzieci musza wyleciec z gniazd - poczatek studiow to najlepszy moment dla wszystkich w rodzinie. Bycie empty-nesters ma DUZO plusow big_grin
        • freakwave Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 09:54
          > Boję się, te imprezy, rożne znajomości itp., ech.

          coz, nie wiem jaki to kierunek, ale na wiekszosci tych z prawdziwego zdarzenia pierwsza sesja szybko weryfikuje zbytnich imprezowiczow szukajacych w obcym miescie jedynie zabawy, wiec nie ma co sie martwic, jak bedzie z imprezami przesadzac to szybciochem wroci do domu, jakis przelom stycznia i lutego wink
          • ira_07 Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 17:09
            Ej, nie przesadzaj. Studiowałam prawo, niby taaaki wymagający kierunek, a imprezy były co tydzień na pierwszym roku. Albo i częściej. Nie wyleci się ze studiów z powodu nie poświęcania 100% wolnego czasu na naukę. Trzeba po prostu znać umiar.
    • echtom Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 08:10
      Zazdroszczę smile Moja nie wyjeżdża.
      • baltycki Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 17:06
        echtom napisała:

        > Zazdroszczę smile Moja nie wyjeżdża.
        Nie wierze..
    • tomelanka Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 08:45
      e tam imprezy zaraz
      5 lat studiowalam dziennie, te prawdziwe imprezy to moge na palcach jednej reki policzyc
      masz jeszcze miesiac-ciesz sie corka smile
      a z rzeczy "niedozwolonych" (i to tylko w tajemnicy przed tata) palilam papierosy wink
      ja bym uczulila tylko odnosnie samotnych powrotow z imprez, szczegolnie ciemna noca ale i po zmroku ogolnie, bo to roznie bywa
    • yenna_m Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 09:53
      nie martw się na zapas - studia to swietna szkoła zycia a znam mało ludzi, którzy notorycznie imprezowali
      standard - kilka imprez w roku (zwykle andrzejkowo-karnawałowe, plus jakies urodziny albo inna okolicznościówka) i raczej tez dość kulturalnych
      w moim poprzednim bloku była masa mieszkan wynajmowanych przez studentów - uwierz, bardziej imprezowal mój prywatny sąsiad (który studentem nie jest) niz oni - tam imprezy incydentalnie, zwykle spokojnie bylo, grzecznie i dzien dobry zawsze.

      Znasz córkę - mysle, ze nie trzeba sie martwic na zapas.

      Swoją drogą przypomniałam sobie reakcję mojej matki, gdy wyjeżdzałam na studia - zryczała mi się na maksa. A potem okazało się, że córki nie straciła, bo i tak wydzwaniałam do niej non stop wink i często jezdzilam do domu wink i ze wcale tak strasznie nie bylo i wielkie miasto nie zrobilo dziecku krzywdy

      da rade - zobaczysz

      milosc do dziecka to rowniez pozwolenie mu dorosnac smile
      • marysia460 Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 16:52

        Wielkie dzięki, dodałyście otuchy smile
    • baltycki Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 17:04
      Pozegnaj sie z corka..
      Moje wyjechaly po maturach i juz nie wocily...
    • ira_07 Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 17:19
      Normalna kolej rzeczy. Też wyjechałam, nie pogubiłam się, IMPREZY były, nie wierz, że to przeszłość, kluby są w weekendy pełnewink Pocieszę cię, że nie każdy klub to melina i te w ośrodkach akademickich nie wyglądają jak te dyskoteki z "Czekając na sobotę", nie czają się pod nimi mordercy, dealerzy i gwałciciele...

      Najgorzej szaleją chowani pod kloszem, inni - w normie. Jeśli dobrze ją wychowałaś, wiesz, że nie będzie zaniedbywać obowiązków, hulać i pić codziennie, choć może czasem przeholuje. Jeśli nie trzymałaś jej na smyczy, to nie masz się co o nią martwić. Jeśli nie wpadła w złe towarzystwo to na studiach już raczej nie wpadnie, nie ten okres kiedy człowiek chce się "towarzystwu" przypodobać.

      Uspokój się, studia to piękny okres. Nie ma się obowiązków rodzinnych, często nie pracuje się na etat tylko dorabia, jest czas na rozwijanie zainteresowań, życie towarzyskie, na imprezy, na kulturę...
      • niektorymodbija Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 17:24
        Ja od strony corki - wyjechalam na studia za granice. Mama mnie niemal namawiala na te decyzje i jestem jej za to bardzo wdzieczna! To bardzo dobry moment na odciecie pepowiny.
        Tylko - musisz byc przygotowana,ze Twoja mala coreczka juz nie wroci wink
    • ewenekgosia Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 18:17
      jedna wyjechala za wielka wode rok temu i swietnie sobie radzi.
      Druga zostaje w miescie ale w naszym starym mieszkaniu bo my sie przeprowadzilismy.

      Dasz rade smile
    • przeciwcialo Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 18:44
      Juz? Nie zaczyna w październiku?
      • marysia460 Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 20:25

        No w październiku, ale już o tym myślę...... smile
    • rosapulchra-0 Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 20:44
      Moje cokolwiek zrobią, to i tak nazwane zostaną rozwydrzonymi, rozkapryszonymi bachorami. Albo królewnami. Taka osobista dygresja suspicious

      Poza tym JA WIEM, że dziecko się w końcu będzie chciało usamodzielnić, że wyjdzie z domu, zamieszka w swoim, a ja nie będę miała nic do gadania. JA WIEM! Ale, krowa muć, trońkę ciężko mi żyć z tą świadomością. Znaczy, im bliżej tym trudniej.
    • odcienie.szarosci Re: A moja córka wyjeżdża na studia...... 31.08.11, 20:56
      Poradzi sobiesmile ktoś kto potrafi sie dobrze bawic nie oznacza zaraz, ze jest podejrzana osoba. Ludzie młodzi chca sie wyszalec, potanczyc zeby sie zrelaksowac i odprezyc od nauki. Wszystkie moje kolezanki i sie bawiły i sie uczyły i maja porzadnych chłopaków i pieknie koncza stomatologie, farmacje, prawo itd no jeszcze tylko rok. I maja mnostwo wspomnien z imprez ale kiedy trzeba było potrafiły przysiasc do nauki. Troche samodzielnosci przyda sie dziewczyniesmile. Chyba kazdy rodzic sie stresuje ale przyzwyczaisz sie, tak jak i ona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja