Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście doła?

31.08.11, 07:28
Mój synek idzie jutro pierwszy dzień do przedszkola. Bardzo to przeżywam,na pewno bardziej niż on. Spędziliśmy razem trzy lata i dziewięć miesięcy,zajmowałam się nim głównie ja,to ja wstawałam,karmiłam,kąpałam,ubierałam,zabawiałam. Mąż był gościem w domu,a jak nawet i był to mało pomagał,raczej w kwestii rozrywkowej. Mały dopiero w tym roku został pod opieką kogoś innego niż ja,wcześniej nigdy. Cały czerwiec chodziłam z nim na zajęcia adaptacyjne,potem trochę zostawał z babcią-problemu większego nie było. To raczej JA mam problem ze sobą,już od poniedziałku płaczę w poduszkę,że to koniec najwcześniejszego dzieciństwa,szkoda mi naszych zabaw,wypraw rowerem,spacerów. Szkoda mi tych lat,gdybym mogła cofnęłabym czas... Pocieszcie,proszę
    • mariolka55 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 07:36
      ja byłam podekscytowana i raczej zadowolona że będe mieć troche luzuwink chociaz gdy dzieci miały kryzys to stałam za drzwiami ze łzami w oczach i myslami czy aby na pewno dobrze robie.

      teraz mam doła bo skończyło się ciepłe i beztroskie przedszkole a zaczyna szkoła+zmiana srodowiska/kolegów
      nowy etap i tez to przezywam.
    • lolinka2 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 07:37
      pierwszy dzień starszej córki w przedszkolu spędziłam na zakupach wybierając ładną piżamkę, kupując wyprawkę itp. (bo dostaliśmy miejsce "z zaskoczenia", więc nieprzygotowani totalnie)

      pierwszy dzień tej samej córki w 2 kolejnych przedszkolach (przeprowadzki, przeprowadzki) - lajtowo

      w ostatnim przedszkolu - lekko spanikowana (ze wzgl. na ciężkie przejścia w poprzednim - młoda ze stresu zemdlała wszedłszy uprzednio w konflikt z panią), ale tu poratowała mnie dyrektorka telefonując na komórkę z krótką informacją, że była w grupie i Tala się świetnie bawi z dzieciakami.

      Młodsza córka (2 przedszkola zaliczyła - prywatny klubik + państwowe) - wszystko lekkim twistem. Teraz idzie do zerówki i tu - owszem - serce mi lekko do gardła podchodzi, ale pewnie i z tym damy radę!
    • attiya Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 07:47
      nie pomogę,nie miałam takich problemów jak dziecko poszło do żłobka, nie mam takich problemów jak dziecko idzie teraz do przedszkola, jest to mi zupełnie obce uczucie
      • q_fla Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 07:57
        Jak wyżej.
        Panikujący i płaczący w poduszke rodzic, co dla mnie jest grubą przesadą, tak jakby dziecko tam miało chodzić za karę, tylko utrudnia dziecku start w przedszkolu.
        • bacha1979 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:31
          Panikujący i płaczący w poduszke rodzic, co dla mnie jest grubą przesadą, tak j
          > akby dziecko tam miało chodzić za karę, tylko utrudnia dziecku start w przedszk
          > olu.

          Dokładnie.
          Panika i niepokój rodzica z cała pewnością udzieli sie przedszkolakowi. Po co taki stres?dziecko idzie tam za karę??
          Nie panikowalibyśmy oboje, dziecko bez żadnych problemów zaaklimatyzowało się w nowy miejscu.
    • mirkad Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 07:49
      Ja przeżywałam to w zeszłym roku - ale też się cieszyłam że mam już taką dużą córkę. Tyle, że nie pomożesz dziecku płacząc do poduszki bądź nie daj Boże , jutro w szatni; przecież dziecko odbiera nasze emocje i nastawienie - będziesz rozpaczać to dziecko też.
      • lannntana Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:07
        Tak,ja wiem,że nie pomogę płacząc w poduszkę,przy dziecku panuję nad sobą,ale wieczorem kompletnie mnie rozwala. Jestem DDA a przez to osobą nieco dysfunkcyjną,wiele rzeczy odbieram mocniej niż inni.
        • kali_pso Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:57

          A gdzie szanowny mąż?
          Pisałaś, że to on ma małego odprowadzać przez pierwszy tydzień do przedszkola, więc nie szukasz pociechy w rozmowach z nim?
        • lilka69 jak na razie dobrze robisz! 31.08.11, 13:52
          placz jak masz ochote ale przy dziecku trzymaj sie!

          ja akurat nie plakalam, bylismy z mezem pewni swej decyzji. (dziecko poszlo w wieku 3 lat do p-la na 7 godz dziennie , potem juz tylko 1-2 razy w tyg jak zaczelo chorowac). ale teraz idzie do szkoly!!!! i tez gryze sie z myslami smile choc i szkole wybralismy (jak sadze pierwszorzedna! bardzo male klasy, cieplarniane warunki)
        • agaja5b Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 20:54
          Moja jutro do zerówki, ale ja tam nie przezywam, młoda juz tak sie stęskniła za przedszkolem, że od 2 tygodni pytała ile jeszcze dni zostałosmileJak szła pierwszy raz to byłam przeszczęsliwa, że w końcu będe miała tylko jedno do ogarnięcia a nie dwoje jęczących brzdaców.
      • sasan-ka21 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 01.09.11, 13:34
        Ja też z tych co nie panikują bo moim zdaniem dziecko do przedszkola chodzić powinno a my rodzice cieszyć się , że sie do niego dostało. Ja akurat mam pecha, że mały się rozchorował i zamiast ze wszystkimi dziećmi dzisiaj iść w domu został.
    • franczii Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:25
      Ja przezywalam ale bardziej jako ekscytacje a nie przykrosc. Zreszta pierwsze 3 dni zostawaly tylko 2 godziny i odbieralam przed obiadem. Starszy na caly dzien, tzn. na drzemke zostal dopiero po 2 miesiacach. Moje tez nie chodzily do zlobka i tak jak w twoim przypadku to ja sie glownie nimi zajmowalam. Po pierwszym roku przedszkola na wakacjach zostawilam starszego w domu, podniecona ze znowu bedziemy spedzac razem czas, jezdzic razem na wycieczki i wedrowac tak jak to bylo przed przedszkolem. I okazalo sie ze dziecku juz moje towarzystwo nie wystarczalo i miesiac spedzony w miescie byl dosc trudny, parki swiecily pustkami bo wszyscy koledzy pozapisywani na obozy dzienne.
      • lejdi111 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:31
        moje dziecko wyło przez pierwsze 2,5 miesiąca a ja razem z nim.
      • sanrio Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:28
        . I okazalo sie ze dziecku juz moje towarzystwo nie wyst
        > arczalo i miesiac spedzony w miescie byl dosc trudny, parki swiecily pustkami b
        > o wszyscy koledzy pozapisywani na obozy dzienne.

        święte słowa! u nas było dokładnie tak samo! dziecko w pewnym wieku potrzebuje innych dzieci, rodzice nie wystarczają.
    • ewag12 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:48
      Ja sie cieszę z nowego etapu. Córka idzie do przedszkola, syn do I klasy. Dojdzie nam dużo więcej obowiązków. Jedyne czego sie boje to reakcji córki, podejrzewam, że stwierdzi że owszem było fajnie w przedszkolu, dlaczego nie... ale jutro to ona jednak idzie do babci...jest uparta jak osioł i bedą sceny. Na dzień dzisiejszy chce iść i się cieszy.

      Jutro bierę wolne smile z tej okazji
      • phantomka Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:50
        Ja też nie pomogę, bo jako jedna z nielicznych mam w przedszkolu, nie płakałam po zostawieniu córki. Pępowinę odcięto mi podczas porodusmile Dziecko po 8-10 godz. wraca jednak do domu, więc smutek zupełnie zbyteczny uważam.
    • kali_pso Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:54
      Bedzie brutalnie.
      Dziewczyno, ogarnij się.
      Jestes na najlepszej drodze coby zamienic się w kwokę( a może juz nią jesteś?- przyjrzyj się sobie i swoim reakcjom) niepotrafiącą sensownie spędzić czas kiedy przez godz,. pisklaka nie będzie w pobliżu- apropo, czy to nie Ty pisałas kiedys, jako to masz dośc siedzenia w domu, z dala od ludzi, że szukasz pracy itp.?
      Wykorzystaj więc ten czas na zrobienie tego, co planowałaś- ja rozumiem, że to strach Cie paralizuje, ale zastanów się, czy jest to strach o małego i przedszkole, czy też o samą siebie, i to jak Ty się odnajdziesz w nowej rzeczywistości- bez dziecka, które byłoby zależne od Ciebie

      Te lata , które przed Wami wcale nie będa gorsze a wrecz przeciwnie..czekają Was nowe przygody i nowe wyzwania, czas aktywnie ruszyc do przodu a nie lać łzy za przeszłością...po co? Na co? Przed Tobą tez nowe życie, zacznij wdrażać powoli to, co planowałaś- bo to co było już się nie wróci a przecież i w przyszłości będa spacery, rowery i zabawy...inne, bo dzieć dorasta ale równie ciekawe i przyjemne.

      Do boju, więc, kobieto!
      • lannntana Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 15:34
        dzięki, kali_pso ,kop w tyłek na pewno mi się przyda. Tak,pisałam kiedyś,że mam dość,a jednak...boli to rozstanie. Biorę się w garść,nie chcę,żeby mój syn wyrósł na maminsynka.
    • slonko1335 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:58
      Ja tam się nie mogłam doczekać dwa lata temu i teraz też odliczam już godzinysmile Jasne martwię się jak to będzie i czy panie dadzą radę z rojbrem-panie bo diabeł da sobie radę świetnie...

      Czemu koniec dzieciństwa?-moja córa uwielbia przedszkole-cuda na kiju tam wyprawiają w domu nie byłabym w stanie wymyślić tylu rożnych zajęć ani zrealizować ich w pojedynkę.
    • kropkacom Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 08:58
      Bałam się, bo to w końcu nowy język, a dzieciaki były zawsze tylko pod opieką bliskich (nie chodziły do żłobka). Myślę, że miałam prawo mieć obawy. Wyszło idealnie. Młodsze dzieci płakały a moje weszły do sali (wtedy czterolatki) i po prostu ruszyły do zabawek.
    • katia.seitz Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:00
      Wręcz przeciwnie. Jestem pełna entuzjazmu i moje dziecko też smile Chodzimy już od poniedziałku (właśnie zaraz znów się wybieramy), z tym że na razie po 3-4 godziny. Wczoraj zostawiłam małego samego na prawie 3 godziny i zniósł to super, ani razu nie zapytał się o mamę i nie ucieszył się jakoś specjalnie z mojego powrotu.

      Z tym że ja go zostawiałam z opiekunką lub babcią od kiedy skończył pół roku (ale nie codziennie, tak 3 razy w tygodniu). Przedszkole to dla niego duża atrakcja - zawsze ciekawiej niż siedzieć z babcią lub mamą smile

      Owszem, przez chwilę było mi tak dziwnie, gdy go zostawiałam wraz z grupą kilkunastu dzieci pod opieką pań - że to jednak jest instytucja, a nie indywidualna opieka, że panie nie będą mu poświęcać dostatecznej ilości uwagi itp. - ale pomyślałam, że po pierwsze, jemu to się przecież podoba, a po drugie - przynajmniej trochę go panie zdyscyplinują (oj, przyda się, przyda). smile
    • lelija05 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:15
      Ja Cię może nie pocieszę, ale napiszę, że mam to samo.
      I jest mi wszystko jedno, czy ktoś nazwie mnie kwoką, czy jakkolwiek inaczej, mnie jest smutno.
      Cieszę się bardzo, że mała idzie do przedszkola, że w końcu będzie mieć kontakt z rówieśnikami, bo na naszym placu zabaw bawią się tylko dzieci albo starsze, które nie mają ochoty zadawać się z małolatą, albo młodsze, które bawią się z rodzicami.
      A te moje biedne dziecko biega tylko za nimi...
      No więc cieszę się ogromnie, że w końcu będzie miała się z kim bawić.
      Ale nic nie poradzę na to, że mimo tego, nielogicznie i bez sensu jest mi smutno.
      • kali_pso Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:21

        Smutno bywa każdej matce - nie każda jednak poczytuje pójście dziecka do przedszkola w kategoriach tragedii dla samej siebie. Widzisz różnicę?
        • lelija05 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:31
          Widzę, to, że każdy jest inny i przeżywa inaczej. Lantanna jest bardzo uczuciowa i nadwrażliwa i ja to rozumiem i wiem, że żadne pocieszenia nie pomogą, bo na to co się czuje się nic nie poradzi. Rozum swoje, a emocje swoje.
          Dla kogoś posłanie dziecka do przedszkola, to pozbycie się kłopotu, a dla kogoś pustka w życiu.
          Po prostu będzie musiała zaakceptować tę sytuację, tak jak synek będzie się przyzwyczajał do przedszkola, tak Lantanna do bycia w domu bez niego.
          • lannntana Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 15:36
            Dzięki, lelija, ślę buziaki.
            • lelija05 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 17:32
              Lanntana, odezwij się jutro jak poszło smile
              Jak nie chcesz na forum, to napisz na priv.
              Oczywiście jak będziesz chciała smile
    • sanrio Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:20
      no ja nie miałam takich problemów...owszem, żal mi było córeczki bo płakała i była bardzo przestraszona, długo się adaptowała, długo nic w przedszkolu nie chciała jeść itp. itd. - to było trudne, zwłaszcza, że nie miała wtedy skończonych trzech lat nawet. Ale z mojej perspektywy - och, nareszcie kupa czasu dla siebie, będę miała możliwość zrobić wszystko, kiedy mała będzie w przedszkolu, hurrraaa!!! Wypoczęłam w końcu po trzech latach! Mogłam się wyspać, poleniuchować!
      Znajdź pozytywy!smile
    • sonniva Odcięcie 31.08.11, 09:39
      pępowiny po 3 latach ... musi boleć!
      Kobieto ogarnij się! Przecież dziecko nie bedzie Ci wisiało przy spódnicy do dwudziestki.
      Taka kolej rzeczy.
      To dla jego dobra.

      • jdylag75 Re: Odcięcie 31.08.11, 13:07
        To nie dziecko będzie u jej spódnicy wisiało tylko ona będzie zatruwać życie dziecku swoja nadopiekuńczością.
        Trzeba mieć pomysł na swoje życie a nie swój pomysł na życie dziecka.

        Owszem czułam niepokój ja dziecko szło do przedszkola, wcześniej do żłobka, ale wczesne dzieciństwo to etap. Bardziej zastanawia mnie w takich sytuacjach pierwszego dni przedszkola czy szkoły, ze życie, kurcze szybko ucieka...
      • lilka69 Re: Odcięcie 31.08.11, 13:49
        o takim odcieciu pisza matki, ktore same musialy po macierzynskim spadac do pracy zamiast cieszyc sie wspolnymi chwilami z dzieckiem.
        [urlttp://www.TickerFactory.com/]
        https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
        [/url]
        • sonniva Re: Odcięcie 31.08.11, 14:45
          Ja zaraz po porodzie nie musiałam "spadać do pracy", bo bardzo chciałam wracać do pracy i na samą myśl o powrocie "fikałam z radości jak młoda kozica". Koleżanki się śmiały, ze urodziałam w przerwie na lunch.
          Ale ja zawsze byłam dziwna wink
          Dziecko po macierzyńskim poszło pod skrzydła opiekunki, potem pzedszkole, teraz szkoła.
        • q_fla Re: Odcięcie 31.08.11, 15:19
          Za to twoje siedzenie w domu sprawiło, że twój syn mając pięć lat nawet tyłka sobie nie potrafił podetrzeć.
          • lilka69 Re: Odcięcie 31.08.11, 17:30
            q_fla , a teraz ma ponad 5,5 i UMIE smile
            • q_fla Re: Odcięcie 31.08.11, 19:50
              Gdyby cię jakiś czas temu forumki nie zjechały za brak samodzielności twojego syncia do dnia dzisiejszego żyłabyś w nieświadomości, że już dawno powinien umieć. tongue_out
              • lilka69 Re: Odcięcie 01.09.11, 01:58
                chyba nie sadzisz, ze jestem az tak wplywowa , ze uleglam ich "naciskom"!! imputujesz mi , ze nie mam wlasnego zdania. obrazona jestem! wink

                to wyniknelo samo z siebie-meza nie bylo w domu, ja w wannie a dziecko...potrzebuje pomocy na tym polu. mowie zatem: sprobuj sam , ja objasnilam mu mechanizm dzialania
                smile i i sprobowal. potem maz udoskonalil przez kolejne dni.
    • atowlasnieja Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:44
      Dziwna jestem.

      Mnie po prostu udławiła wolność gdy córka z moją mamą wsiadły do pociągu na dwa tygodnie wakacji. Żeby nie było: babcia sama zaproponowała zabranie małej.
      • lelija05 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:51
        Tak jesteś dziwna, udowadniasz to w każdym poscie.
      • noname2002 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 12:18
        Dziwna jestem.
        >
        > Mnie po prostu udławiła wolność gdy córka z moją mamą wsiadły do pociągu na dwa
        > tygodnie wakacji. Żeby nie było: babcia sama zaproponowała zabranie małej.

        To ja jestem druga dziwna, uwielbiam raz na miesiąc spędzić weekend bez dziecka.
      • nanuk24 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 15:10
        Tak, my juz o tym wiemy. Nie musisz w kazdym poscie tego podkreslac.

        Az dziw bierze, ze wpuscilas je do domu po ich powrocietongue_out
    • ahnesa.m Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:45

      ja się bardzo denerwowałam przed pierwszym dniem zajęć adaptacyjnych, ale moje dziecko czuło się świetnie. wczoraj, czyli po czterech dniach zajęć adaptacyjnych dziecko na mój widok zaniosło się płaczem i ryknęło "nieeeeee" na całe przedszkole.
      poza tym, że wreszcie mogę sobie odpocząć, to widzę jak ona w tym przedszkolu się świetnie czuje i mam świadomość, że osiagnęła etap w którym sama mama nie wystarcza.
      no dobra, jak dostałam pierwszy obrazek z wyklejonym misiem to miałam łzy w oczach, ale to pewnie dlatego, że mam problemy z hormonami i nawet koniec lata mnie dołuje tongue_out
    • margarita81 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:54
      Wychowałaś fajnego, radosnego chłopca. Teraz nowy etap w jego życiu- przedszkole. Ciesz się, że tak długo mogłaś być z synkiem, ciesz się, że przed nim nowe wyzwania, nowe przygody i nowi koledzy. Teraz także i on będzie mógł Ci opowiedzieć coś ciekawego o swoim dniu, a Ty będziesz mega dumna, że masz takiego dzielnego chłopca. Trzymam kciuki, nie daj poznać małemu, że Ci przykro, żeby nie udzieliło się to jemu. Dzieci wszystko wyczują. Powodzenia i zapewniam, że będzie dobrze.
    • yenna_m Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 09:59
      e tam doła...
      zryczałam się na masa (ale po oddaniu dziecka do przedszkola) tongue_out
      i czulam sie jak wyrodna wywłoka wink

      przedszkole to fajna sprawa dla dziecka - tego Ci pisac nie musze, prawda? smile
    • w_miare_normalna Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 11:10
      Moja młoda idzie jutro do przedszkola i dzisiaj boli mnie żołądek, mdli mnie i ogólnie jestem całkiem zestresowana .....................
    • magnes.agnes Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 12:38
      miałam dokładnie taką sytuację jak ty. ex był gościem w domu, małego nie miałam z kim zostawiać, pierwszy raz został u dziadków na noc jak miał prawie 3 lata. poszedł do przedszkola równo w trzecie urodziny, płakał, ja tez płakałam ale nie przy nim. kiedyś było troszkę inaczej, przynajmniej w naszym przedszkolu.nie było czasu na adaptację, przyzwyczajenie się, od razu na głęboką wodę. mały płakał co rano jakieś dwa tygodnie, później już było coraz lepiej. nie martw się na zapas, chociaż doskonale cię rozumiem. przedszkole jest dobre i dla niego i dla ciebie. dacie radę! powodzenia!
    • sharpless6 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 13:15
      to ja chyba jestem wyrodnę matką bo się cieszę, że będę mieć luźniej i więcej czasu.
      Zresztą to ja powinnam mieć doła bo mały na złość robi kupy w majtki i nie chce do ubikacji.
    • anete Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 13:39
      nie miałam takich problemów jak moje dziecię w wieku 2,5 roku szła do przedszkola, nie miałam takich problemów jak Wiki po roku przeszła do innego przedszkola (blizej naszego mieszkania), na razie nie mam takich problemów jak moja 6 latka zaczyna I klasę w szkole podstawowej....
      sobie, e moja córka zaczyna nowy ważny etap w życiu, że będzie rozwijała się w nowym otoczeniu, ze będzie poznawała zachowania społecznościowe....
      wszak nie można ograniczać otoczenia dziecka tylko i wyłącznie do matki....każde dziecko by normalnie funkcjonować kiedyś w życiu musi wyjść spod klosza, spod przysłowiowej spódnicy mamusi wink
    • lilka69 mnie sie bardzo podoba taka mama!! :-) 31.08.11, 13:47
      bo rzadko na forum mozna taka spotkac. jak milo czytac, ze mama i dziecko sa zzyci a nie o tym jak to wspaniale zlobek dzieciaka rozwija od 5 mies zycia.

      co do przedszkola- wlasnie syn skonczyl (ogolnie malo chodzil, mial tez nianie) ale jak zaczynal bylam pewna , ze nauczycielki sa madre, zyczliwe i cieple. to mi pozwalalo na wyjscie nawet jak poczatkowo byl placz.

      obys ty miala fajne nauczycielki, takie co przytula i zapytaja czemu dziecko jest smutne oraz takie co maja mozliwosc indywidualnego traktowania.

      trzymam kciuki za mame- kwoke smile bo sama taka jestem. a wkrotce bede podwojna kwoka.
      • tobisia13 Re: mnie sie bardzo podoba taka mama!! :-) 31.08.11, 14:03
        Rowniez mam te obawy i za kwoke sie nie obraze wink Wiem,ze synkowi w przedszkolu bedzie sie podobalo bo lubi bawic sie z dziecmi ale,to ja przezywam bardziej i boje sie tej rozlaki.Z czasem to pewnie minie ale do tej pory syn byl zawsze ze mna i jest ten strach,ze moze tesknic,a mamy nie bedzie.Po pewnym czasie opiekunki poznaja dziecko i ich zachowania,potrzeby.Ale na sercu ciezko,ze tak ten czas przelecial i pewnie lezka sie zakreci w oku wink
      • q_fla Re: mnie sie bardzo podoba taka mama!! :-) 31.08.11, 15:21
        Wiemy, że tobie podoba się taki model, w którym dziecko wychowuje się na życiową niedorajdę, co to bez mamusi kroku nie zrobi. Znam tak wychowanych już dorosłych mężczyzn, z daleka od takich....
        • lilka69 Re: mnie sie bardzo podoba taka mama!! :-) 31.08.11, 17:36
          zapomnialas ,ze moje dziecko ma tez ojca , ktory znakomicie rownowazy moja nadopiekunczosc. co wiecej- uwazam, ze slusznie robi. i dziecko nie ma pomieszania zmyslow bo w bzdetnych jego zdaniem a waznych moich on odpuszcza. mamy dystans do siebie nawzajem i wierzymy sobie, ze kazdy chce dla dziecka najlepiej wiec konfliktow nie ma.
          przyklad? dzis moj maz chcial wziac syna do warsztatu na m.in. wbijanie gwozdzi. mysle sobie- chryste panie! ale pytam: chcesz isc z tata? a on: taaaak. i poszli. dzieciak zadowolony , ojciec i ja w sumie tez bo...sama bym nie zaproponowala.

          [/b]
          • q_fla Re: mnie sie bardzo podoba taka mama!! :-) 31.08.11, 19:48
            > zapomnialas ,ze moje dziecko ma tez ojca , ktory znakomicie rownowazy moja nado
            > piekunczosc.

            Czyżby tatuś też nie pracował? O_O
            big_grin
            • lilka69 Re: mnie sie bardzo podoba taka mama!! :-) 01.09.11, 02:05
              odpowiem choc nie musze ale naprawde cie lubie ( chyba polubilam jakis czas temu za ciete riposty smile

              maz kiedys pracowal na etacie ale teraz juz ma tylko wlasna firme(zasadniczo narzedziem pracy jest jego laptop i tyle). i tym samym w ciagu dnia moze miec czas jak rowniez jest i tak , ze nie ma czasu w soboty.

              np. obiady codziennie jemy razem o 14 we wlasnym domu. stad dzisiejsze wyjscie. jak wyjdzie w ciagu dnia to zrobi co musi wieczorem.

              ktos tu musi zarabiac na rodzine. choc na razie ja mam wynagrodzenie ( na waciki?)(zwolnienie) i bede miala na macierzynskim zatem z tekstem o byciu utrzymanka mozesz wyjechac w okolicach wiosny dopiero smile
    • zebra12 Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 14:04
      Jakiego doła? Byłam szczęśliwa i dumna, że moje dziecię wkracza w świat starszaków, że juz jest takie duże i dzielne. No i oczywiście troszkę luzu, ale tylko troszkę, bo pracuję i w domu mnie nie ma w czasie, gdy dziecię przebywa w placówce.
      • konwalka Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 14:55
        Zgrywałam twardzielkę przed synem, ale w głębi duszy było mi wyjąco.
        Jemu też.
        W sumie nie przyzwyczaił się do przedszkola, po dwóch czy trzech mcach odpuściliśmy oboje- w koncu to nie ma być katorga, a chodzić nie musiał i nie chciał.W szkole zaadaptował się znakomicie.
        I dalej społecznie jest ok- na mój gust (i wychowawcy) czasami zbyt ok...
    • baltycki Re: Pierwszy dzień w przedszkolu-też miałyście do 31.08.11, 14:56
      lannntana napisała:

      > Spędziliśmy razem trzy lata i dziewięć miesięcy,zajmowałam
      > się nim głównie ja,
      > To raczej JA mam problem ze sobą,już od po
      > niedziałku płaczę w poduszkę,że to koniec najwcześniejszego dzieciństwa,szkoda
      > mi naszych zabaw,wypraw rowerem,spacerów.
      Trdno, zabawa skonczyla sie.. musisz wrocic do pracy, rozumiem Twoj bol..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja